piątek, 31 maja 2019

NAD EUROPĄ NASTĘPUJE PRZEBUDOWA BARYCZNA, KTÓRA SPROWADZI NAD KONTYNENT FALĘ UPAŁÓW

Wyże nad zachodnią Europą i niże na południu i wschodzie kontynentu. Taką sytuację baryczną mieliśmy przez cały maj, przez co zapisał się on jako chłodny oraz bardzo wilgotny, szczególnie na południu kraju. Trudno w kończącym się miesiącu było znaleźć dni z bezchmurnym niebem i temperaturą przekraczającą 25 a nawet 20ºC, nie mówiąc już o upałach, których nie było wcale. Wszystko jednak wskazuje na to, że wraz z początkiem nowego miesiąca nadejdą poważne zmiany w przebiegu warunków pogodowych. Od pogody typowo jesiennej przejdziemy od razu do lata. Zupełnie inny typ pogody zawdzięczać będziemy przebudowie pola barycznego nad Europejskim Obszarem Synoptycznym, innymi słowy układy baryczne rozlokują się nad Europą w zupełnie inny sposób niż miało to miejsce obecnie. Tym razem na Atlantyku usadowią się układy niżowe, natomiast wschodnia Europa opanowana zostanie przez obszar wysokiego ciśnienia. Oba układy współpracując ze sobą zaciągną nad Europę strumień gorącego powietrza zwrotnikowego, przez co musimy się przygotować na falę upałów. Żeby jednak nie było tak kolorowo, to napływowi owych mas powietrza towarzyszyć będą burze i to momentami bardzo gwałtowne, mogące nawet spowodować zniszczenia. Stanie się tak dlatego, gdyż powietrze, które opanuje Stary Kontynent poza tym, że będzie gorące, to również i mocno niestabilne oraz nasycone wilgocią. Będziemy mieć zatem do czynienia z pierwszymi w tym sezonie poważniejszymi prawdziwie letnimi burzami termicznymi. Więcej jednak o tym napiszemy w kolejnych wpisach, teraz wróćmy do wspomnianych upałów. Gorące powietrze już zalega na Półwyspie Iberyjskim i z każdym kolejnym dniem zacznie rozlewać się na coraz większy obszar Europy. Już jutro w Lizbonie termometry mogą wskazać 30, a w Madrycie 32ºC. Gorąco zacznie robić się też we Francji, gdzie w zachodniej jej części będzie jutro ponad 30ºC. Upał nie dotrze jeszcze do Paryża, gdzie przewidywane jest 26ºC. Zmieni się to jednak w niedzielę, kiedy to cała Francja musi przygotować się na ponad 30-stopniowy upał. Gorąc tego dnia rozleje się jeszcze bardziej na wschód obejmując Niemcy i zachodnią Polskę, gdzie słupki rtęci na termometrach mogą ocierać się o 30ºC a nawet tę wartość osiągnąć. Tego dnia układ wyżowy znajdzie się nad Bałtykiem, jednak już w poniedziałek przemieści się na wschód, co otworzy drogę do napływu gorącego powietrza nad całą Polskę. Jednak pomimo tego, że będzie gorąco, to upał nie obejmie całej Polski i nie będzie jakoś szczególnie silny, ale po tym co działo się w maju każde przekroczenie 25ºC powinno cieszyć. Najcieplej będzie na zachodzie, gdzie termometry najczęściej wskazywać będą 30ºC, a niewykluczone, że w połowie tygodnia nawet ta wartość zostanie przekroczona. Ciekawostką jest to, że w okolicach 30ºC będzie również nad Bałtykiem, co z pewnością ucieszy plażowiczów. W pozostałych miejscach zmierzymy od 25/28ºC. Obecna fala upałów potrwa w Polsce przez co najmniej 3/4 dni. Bardzo ciepłe zapowiadają się również noce.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

PROGNOZA POGODY NA PIĄTEK: UMIARKOWANIE CIEPŁO; OPADY TYLKO MIEJSCAMI

Czwartek przyniósł w Polsce dwie pory roku. Na południowym-wschodzie mieliśmy zaawansowaną jesień, ponieważ było pochmurno, padał deszcz, a temperatura ledwo przekraczała 10℃, a na Podhalu nawet tej granicy nie zdołała osiągnąć. Jeszcze niższe temperatury panowały w Tatrach, gdzie spadł śnieg i śnieg z deszczem. Natomiast w głębi kraju mieliśmy przebłyski prawdziwej wiosny, bowiem zdecydowanie częściej pokazywało się słońce, opady nie występowały, a temperatura wzrastała przy granicy z Niemcami nawet nieznacznie powyżej 20℃. Zanim jednak nastał umiarkowanie ciepły dzień, poranek zapewnił przymrozki i to nie tylko przy gruncie, ale również na wysokości dwóch metrów!

czwartek, 30 maja 2019

PRZY GRUNCIE NAWET -3°C, KOLEJNE PORANKI JUŻ ZNACZNIE CIEPLEJSZE.

Dzisiaj o poranku (30.05.) miejscami odnotowaliśmy spadki temperatur poniżej 0°C. Były to jedne z najpóźniejszych przymrozków w ostatnich latach. Chociaż ujemne temperatury, zarówno na wysokości 2 m nad powierzchnią ziemią, jak i przy gruncie możemy notować prawie przez cały rok, nawet w czerwcu, lipcu i sierpniu, ale są to bardzo sporadyczne przypadki. Tym razem słupki rtęci nad ranem wskazały około -1°C między innymi w Szczecinku, Resku, Mirosławcu, Świdwinie (woj. Pomorskie), a około 0°C w Pile (woj. Wielkopolskie). Przy gruncie było jeszcze chłodniej. W Pile nawet -3°C, a w Szczecinku i Resku -2°C. Przygruntowe przymrozki objęły przede wszystkim Pojezierze Pomorskie, Wielkopolskie oraz Mazurskie.

Następny poranek (31.05.) będzie już znacznie cieplejszy. Powinniśmy notować przeważnie od 6°C do nawet 11/12°C. Tylko w pasie od Dolnego Śląska przez centrum aż po Warmię i Podlasie miejscami może być trochę chłodniej 3/5°C. W sobotę i w niedzielę o wschodzie słońca już temperatura nie powinna spadać poniżej 8/10°C. Będziemy notować przeważnie od 10 do nawet 15°C. A na początku tygodnia poranki przyniosą temperatury letnie, miejscami będzie powyżej 16/18°C. Nie mniej jednak lokalnie o tej porze dnia, będzie można zaobserwować burze. 


ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

PROGNOZA POGODY NA CZWARTEK: CIEPLEJ I ZNACZNIE WIĘCEJ SŁOŃCA; DESZCZOWO I ZIMNO TYLKO W MAŁOPOLSCE I NA PODKARPACIU

Środa przyniosła zdecydowaną poprawę pogody na zachodzie i częściowo północy, gdzie przestało padać, wyszło słońce, ale mimo to temperatura nie zachwycała. Im dalej na wschód i południowy-wschód, tym było gorzej, ponieważ nie dość, że robiło się jeszcze zimniej, to jeszcze niebo zdominowały chmury, z których okresami padał słaby deszcz.

środa, 29 maja 2019

ŚRODA POGODNA NA ZACHODZIE I POMORZU, MOKRA W GŁĘBI KRAJU; BĘDZIE ZIMNO - W NOCY DUŻE RYZYKO PRZYMROZKÓW!

Wczoraj Polska podzieliła się pogodowo na dwie części. Miejscami na zachodzie, Pomorzu i Kujawach temperatura nie przekroczyła w pełni dnia 12-15℃, a dodatkowo nie zabrakło deszczu. W Sudetach spadło go przeszło 50 mm. Natomiast w głębi kraju słupek rtęci sięgnął blisko 25℃, ale za to w godzinach popołudniowych przeszkadzały burze. Niektóre z nich były gwałtowne, z silnym wiatrem, gradem i nawalnymi opadami deszczu.

wtorek, 28 maja 2019

ZBLIŻAJĄ SIĘ PIERWSZE UPAŁY W TYM ROKU. NA POCZĄTKU TEMPERATURA TYLKO NIEWIELE ZDOŁA PRZEKROCZYĆ 28/30°C

Maj w tym roku zapisze się jako chłodny miesiąc. Obecnie odchylenie temperatur od średniej z lat 1981-2010 wynosi od około -0,5°C na krańcach północnych i wschodnich do ponad -2°C na południowym-zachodzie kraju. Najbardziej chłodny okres odnotowaliśmy przede wszystkim na początku miesiąca, chociaż i później zdarzały się takie dni, kiedy temperatura nie potrafiła przekroczyć nawet 10°C. Tak było 14 maja w połowie kraju, ale III dekadę mamy za to już znacznie cieplejszą. Chociaż nadal zdarzają się pojedyncze dni, kiedy temperatura spada poniżej 20°C. Tak będzie na przykład jutro (29.05.).

PROGNOZA POGODY NA WTOREK: ZACHÓD CHŁODNY I MOKRY; WSCHÓD BURZOWY I DUŻO CIEPLEJSZY

Takie dni, jak dzisiejszy, są naprawdę rzadkością w maju. Nie dość, że nie brakowało słońca, a padało głównie na Pomorzu, a w głębi kraju wyłącznie punktowo, to temperatura na przeważającym obszarze kraju osiągnęła 25℃, a lokalnie poszybowała aż do 27℃! Co prawda mamy koniec maja i takie wartości nie powinny już nikogo dziwić, ale jednak po ostatnich wyjątkowo zimnych tygodniach każde przekroczenie 20℃ cieszy. 
Z kolei dzisiaj, aby tradycji stało się zadość, zacznie postępować już następne ochłodzenie.

poniedziałek, 27 maja 2019

SKĄD WZIĘŁA SIĘ POWÓDŹ, JEŚLI POLSKA NIBY PUSTYNNIEJE?

Pogoda w ostatnich dniach stała się zgoła inna od tej, jaką pamiętamy z zeszłych miesięcy. Przeciągająca się susza i nadzwyczaj wysokie wartości temperatury, dość nagle ustąpiły miejsca przeszywającym chłodom, które o tej porze roku nie były notowane w Polsce od kilkudziesięciu lat. Pojawiły się również obfite, na niektórych stacjach wręcz rekordowe opady, które doprowadziły do zagrożenia powodziowego. Jednak cała ta pogoda stoi w sprzeczności z tym, co od dłuższego czasu słyszymy w mediach, jakoby teraz czekały nas już tylko susze i upały. Zatem jak to konkretnie jest z naszym klimatem? Czy dzieje się coś niedobrego? W tym krótkim poście postaramy się na te pytania odpowiedzieć.

sobota, 25 maja 2019

ZA NAMI NIEZWYKLE CIĘŻKI TYDZIEŃ; PRZEZ POLSKĘ PRZESZŁY GWAŁTOWNE BURZE, TRĄBY POWIETRZNE I ULEWY PROWADZĄCE DO PODTOPIEŃ I ZAGROŻENIA POWODZIOWEGO


Zapewne większość z nas pamięta kwiecień i długi okres panowania wyżów nad kontynentem europejskim. Niektórzy narzekali na taki stan rzeczy nie mogąc doczekać się układów niżowych i opadów. Pogoda rzeczywiście podczas ubiegłego miesiąca była bardzo monotonna i nudna. Maj z kolei przyniósł odwrócenie warunków pogodowych o 180º. Nie dość, że zrobiło się zimno, to dodatkowo co chwila przechodzą fronty atmosferyczne i układy niskiego ciśnienia niosąc sporo opadów. O ile pierwsza połowa maja ze względu na niskie temperatury nie przyniosła groźnych zjawisk burzowych, to druga jego część radykalnie tę sytuację odwróciła. Nad Polskę zaczęło napływać ciepłe, ale wilgotne i chwiejne powietrze z południowego-wschodu, co od razu dało impuls do tworzenia się potężnych chmur burzowych. Tydzień, który właśnie się kończy, przyniósł apogeum pierwszej, poważnej fali burz, jaka pojawiła się w Polsce. Minione dni w naszym kraju okazały się jak do tej pory najbardziej niespokojne od początku sezonu burzowego. W wielu miejscach burze były tak gwałtowne, że doprowadzały do podtopień, a niektóre z nich generowały trąby powietrzne. Najsilniejsza z nich miała miejsce w miniony wtorek w gminie Wojciechów na Lubelszczyźnie, gdzie spowodowała ogromne zniszczenia, uszkadzając wiele budynków gospodarczych i mieszkalnych. Tego dnia na terenie kraju zaobserwowano siedem trąb powietrznych lub ich zalążków. Był to najbardziej aktywny pod tym względem dzień od wielu lat. To jednak nie był koniec niespokojnej aury na terenie Polski. Również we wtorek na południu kraju rozpoczęły się potężne ulewy o charakterze wielkoskalowym i burzowym, co oznacza, że do opadów ciągłych, dobudowywały się też struktury konwekcyjne. Przyczyną tej bardzo niespokojnej pogody był niż, który stał nad Polską przez kilka dni, w rezultacie czego następne doby przynosiły kolejne ulewy na południu kraju stwarzając zagrożenie powodziowe. Na niektórych posterunkach synoptycznych zarejestrowano opady, jakie jeszcze nigdy tam się nie pojawiły. W ciągu doby, szczególnie w okolicach Tarnowa potrafiło spaść nawet ok 130 mm deszczu. Łącznie przez cały czas trwania opadów miejscami spadło ok 170 litrów wody na metr kwadratowy powierzchni. W takiej sytuacji musiało dojść do wezbrań na rzekach. Kilkadziesiąt rzek odnotowało przekroczenie stanów alarmowych i ostrzegawczych. Stany te pojawiły się również na Odrze i Wiśle, którymi obecnie zmierza fala kulminacyjna. Rzeki w wielu miejscach wylewały, zalewając domy, gospodarstwa rolne i pastwiska. Najwięcej interwencji w związku z podtopieniami strażacy zanotowali w Małopolsce, na Podkarpaciu i w województwie śląskim. Od wtorku do dzisiaj straż interweniowała na terenie kraju łącznie ponad 8 tysięcy razy, z czego tylko w ciągu ostatniej doby ok. 1.8 tys. W wyniku zdarzeń spowodowanych działalnością zarówno powodzi jak i trąby powietrznej ranne zostały 4 osoby. Na szczęście obyło się bez ofiar śmiertelnych. Z powodu zagrożenia zalaniem trzeba było ewakuować 134 osoby. Po chwilowym uspokojeniu pogody, na początku tygodnia znowu czekają nas gwałtowne burze i ulewy prowadzące do następnych podtopień, ale o wszystkim jak zwykle będziemy informować na bieżąco.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

SZYKUJĄ SIĘ KOLEJNE ULEWY, KTÓRE DOPROWADZĄ DO PONOWNYCH PODTOPIEŃ. DODATKOWYM ZAGROŻENIEM BĘDĄ GWAŁTOWNE BURZE.

 Bieżący tydzień przyniósł "kolosalne" sumy opadów. Miejscami na południu kraju potrafiło spaść ponad 100 mm wody. Dlatego też wiele stanów ostrzegawczych oraz alarmowych zostało przekroczonych w dorzeczu Wisły, ale także Odry, zwłaszcza w ich górnym biegu. Więcej informacji o całej sytuacji związanej z podtopieniami, znajdziecie państwo w kolejnych postach.

     Niestety już na horyzoncie widać kolejne większe opady. I będą to fronty i ośrodki niżowe związane z jedną z tras Van Bebbera. Czyli powstające nad zatoką Genueńską. Warto dodać że właśnie od wtorku, praktycznie do czwartku, opady dotarły do Polski z wcześniej wspomnianego regionu Europy. Tym razem opady przesuną się początkowo trochę bardziej na zachód.

SOBOTA W KOŃCU BEZ ULEW, ALE DESZCZ OKRESAMI BĘDZIE SIĘ JESZCZE POJAWIAŁ; OD 14 DO 22 STOPNI

Po trzech dobach ulew w południowej Polsce, wczoraj pogoda nareszcie zaczęła się poprawiać. Mimo, że na południowym-wschodzie wciąż było najgorzej, bo najchłodniej i najbardziej pochmurno, to jednak opady okazały się już znacznie słabsze i z każdą godziną mieliśmy ich coraz mniej. Dzięki temu sytuacja hydrologiczna stała się lepsza. Natomiast w regionach środkowych, zachodnich i północnych, gdzie deszcz by się przydał, wczoraj aura była iście wiosenna - temperatura nieznacznie przekraczała 20℃, a do tego wszystkiego nie brakowało słońca.

piątek, 24 maja 2019

PIĄTEK Z ZANIKAJĄCYMI OPADAMI NA POŁUDNIOWYM-WSCHODZIE. W WIĘKSZOŚCI KRAJU 19-22 STOPNIE

Podczas gdy od kilku dni północna, środkowa, środkowo-wschodnia i zachodnia Polska są umiarkowanie ciepłe, ale jednocześnie walczą z lokalnymi, ale gwałtownymi burzami, w południowej Polsce nadal występują ulewne opady deszczu, które doprowadziły już do poważnego zagrożenia powodziowego. Tylko ostatniej doby, zwłaszcza w Małopolsce, spadło miejscami powyżej 40-50 mm deszczu, a w sumie za ten niż punktowo mamy już do czynienia z sumami przekraczającymi 150 mm. Nic więc dziwnego, iż małe rzeki wylewają, a Wisłą i Odrą zaczyna przepływać sporych rozmiarów fala kulminacyjna. 
Na szczęście dzisiaj aura zacznie się stopniowo poprawiać, choć deszczu jeszcze nie do końca się pozbędziemy.

czwartek, 23 maja 2019

BARDZO NIEPOKOJĄCE PROGNOZY NA PRZYSZŁY TYDZIEŃ!

Nie dość, że od początku tego tygodnia wiele regionów Polski zmaga się z gwałtownymi burzami, które produkują również trąby powietrzne, to południowa część kraju walczy ze skutkami potężnych opadów deszczu. W wielu miejscach dochodzi do podtopień a nawet regionalnych powodzi. Rzeki przekraczają stany ostrzegawcze i alarmowe i to nie tylko te mniejsze, ale podobnie jest również na Odrze i Wiśle. W sobotę do Krakowa ma dojść fala kulminacyjna o wysokości ponad 7 metrów. Sytuacja na południu kraju jest bardzo trudna, ale szczegółowy raport przedstawimy na naszym blogu po zakończeniu tej fali opadów, która według prognoz potrwa jeszcze do jutra. Tymczasem w weekend opadów zdecydowanie mniej, co z pewnością pomoże w usuwaniu zniszczeń na najbardziej dotkniętych rejonach. Niestety ale prognozy na początek następnego tygodnia nie wyglądają optymistycznie. Wiele wskazuje na to, że nad Morzem Śródziemnym powstawać będą zasobne w wilgoć układy niskiego ciśnienia, które docierając do nas przyniosą nam znowu gwałtowne burze i ulewy. Bardzo możliwe, że na początku tygodnia nad Polską znowu znajdzie się centrum niżu, dlatego spodziewane są naprawdę solidne opady. Niektóre modele przewidują, że przez cały następny tydzień w południowej Polsce spaść może ponad 100 mm deszczu. Sporo opadów odnotowałyby też regiony centralne i wschodnie. Miejmy nadzieję, że tym razem prognozy się nie sprawdzą, gdyż w przeciwnym razie grozi nam powtórka z wielkiej powodzi z 2010 roku. Ziemia jest już tak nasiąknięta wilgocią, że nie jest w stanie przyjąć już nawet 1 mm deszczówki, dodatkowo po kilku wcześniejszych falach opadów poziom wody w rzekach utrzyma się na wysokim poziomie, więc teraz każdy niż, szczególnie ten z południa Europy, stwarzał będzie realne zagrożenie powodzią na dużą skalę! Czynnikiem, który dodatkowo pogarsza sprawę, jest topniejący śnieg w szczytowych partiach Tatr. Sytuacja jest zatem nadal bardzo niepokojąca. My przez cały czas monitorujemy aktualną sytuację i ciągle wpatrujemy się w wyliczenia różnych modeli pogodowych więc o wszystkim będziemy Was na bieżąco informować, zwłaszcza, że prognozy oczywiście mogą ulec zmianie. Miejmy nadzieję, że na lepsze. 
Mapka obrazuje prognozowaną sumę opadów deszczu do dnia 31.05 (kachelmannwetter.de).




ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

PROGNOZA POGODY NA CZWARTEK: ZACHÓD POGODNIEJSZY, WSCHÓD I POŁUDNIOWY-WSCHÓD Z KOLEJNYMI ULEWAMI

Pogoda nie ma zamiaru się uspokajać. Na południu dalej bardzo mocno leje deszcz - miejscami ostatniej doby spadło następne kilkadziesiąt mm deszczu, co doprowadza do coraz poważniejszych wzrostów stanów wód w rzekach i to już nie tylko tych mniejszych, ale również samej Wisły. Natomiast środkowa i częściowo północna Polska w ostatnich godzinach znów zmagały się z burzami, które głównie niosły nawalne opady, a w pojedynczych przypadkach ponownie mogliśmy obserwować trąby powietrzne, na szczęście już nie tak niszczące, jak we wtorek.
Nadchodząca doba będzie ostatnią z tak dynamiczną pogodą. Niby to niewiele, ale na południu, gdzie każdy, chociaż najmniejszy deszcz, jest bardzo niebezpieczny, będą to na pewno długie godziny.

środa, 22 maja 2019

REKORDOWE OPADY DESZCZU NA POŁUDNIU; CORAZ WIĘCEJ PODTOPIEŃ!

Za nami doba, którą mieszkańcy pogranicza woj. małopolskiego, świętokrzyskiego i podkarpackiego zapamiętają na długo. Wszystko przez to, że wystąpiły tam niezwykle intensywne opady deszczu. Na wielu stacjach padły rekordy dobowych sum opadów. Najwięcej deszczu spadło w Radomyślu Wielkim - 136 mm!
Tak duże sumy opadów doprowadziły w krótkim czasie do wzrostów stanów rzek. Niektóre niestety wylały i doprowadziły do zalań i konieczności ewakuacji mieszkańców. Fatalna sytuacja ma miejsce zwłaszcza w rejonie Mielca, Tuchowa, Gorlic i Dąbrowy Tarnowskiej. Podtopienia pojawiają się też w samym Tarnowie. 
Najnowsze prognozy nie są optymistyczne. Na południu kraju jeszcze przez dwie doby będą występowały opady deszczu, głównie o charakterze burzowym, ale komórki mogą łączyć się też w klastry powodując opady wielkoobszarowe. Najbliższa doba największe opady przyniesie na południu woj. małopolskiego i śląskiego - od 30 mm do 50 mm, lokalnie do 60 mm. Od 10 mm do 20 mm, lokalnie do 30 mm, to sumy przewidywane dla Małopolski, Śląska, południowego Podkarpacia, południa woj. łódzkiego i zachodu woj. świętokrzyskiego. Kolejnej doby deszcze skupią się przede wszystkim na pasie od Beskidu Śląskiego, Małopolski i Podkarpacia po południowe i południowo-wschodnie Mazowsze. Średnio spadnie tam w ciągu 24 godzin od 10 mm do 20 mm deszczu, lokalnie 25 mm, aczkolwiek w wąskim pasie od południowej części woj. mazowieckiego po wschodnią, południową i środkową Małopolskę punktowo niewykluczone są sumy rzędu 30-40 mm. Dalsze wezbrania i podtopienia wydają się zatem nieuniknione.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

ŚRODA DESZCZOWA, BURZOWA I CHŁODNIEJSZA NA ZACHODZIE, POŁUDNIU I CZĘŚCIOWO W CENTRUM; POGODNIEJ I CIEPLEJ NA PÓŁNOCNYM-WSCHODZIE

Bardzo dużo działo się w pogodzie ostatniej doby. Cały wpis to za mało, aby o wszystkim powiedzieć. Na północy, wschodzie i w centrum szalały burze, niektóre gwałtowne, z ulewami, silnym wiatrem, gradem i trąbami powietrznymi. Niestety, utworzyło się ich co najmniej kilka. Spowodowały one dość duże szkody, przede wszystkim tornado w okolicach Lublina. 
Natomiast na południowym-wschodzie przez cały dzień występowały obfite, ciągłe opady deszczu. Przez cały dzień, głównie na granicy województw: małopolskiego, świętokrzyskiego i podkarpackiego, spadło około 100 mm deszczu, co jest sumą olbrzymią i co doprowadziło do wielu podtopień między innymi w rejonie Tarnowa, Mielca, Dąbrowy Tarnowskiej oraz Pacanowa. 
Dziś pogoda wcale nie będzie spokojniejsza.

wtorek, 21 maja 2019

PROGNOZA POGODY NA WTOREK: CIEPŁO, ALE NADAL SPORO OPADÓW I BURZ


Tak, jak zakładały nasze prognozy, poniedziałek był bardzo dynamicznym dniem w pogodzie na obszarze naszego kraju. Zwłaszcza w Polsce wschodniej i północnej rozwinęły się olbrzymie chmury burzowe, które w wielu przypadkach przyniosły gwałtowne burze, połączone z opadami gradu, ulewami nawet powyżej 30-40 mm, a także bardzo silnym wiatrem, którego porywy w Mikołajkach osiągały blisko 90 km/h. Jednak zanim nadeszły tam burze, było tam bardzo ciepło, wręcz gorąco, miejscami do 27℃. W tym samym czasie na południowym-zachodzie słupki rtęci ledwo osiągały 18-21℃.

poniedziałek, 20 maja 2019

PŁYTKI NIŻ NAMIESZA W POGODZIE W EUROPIE ŚRODKOWEJ

Płytki, ale aktywny układ niżowy przyniesie w kolejnych dniach poważne zawirowania pogodowe do centralnej części naszego kontynentu. Niż w tej chwili znajduje się nad Niemcami i w kolejnych godzinach zacznie wędrować na wschód, tak by jutro znaleźć się nad Polską, gdzie pozostanie również w środę. Zjawiska związane z owym niżem mogą się okazać dosyć niebezpieczne w wielu krajach środkowej części Starego Kontynentu. Już w tej chwili bardzo mocno pada i grzmi w Niemczech, gdzie w ciągu kolejnych trzech dni ulewy mogą być tak silne, że nie wykluczone są powodzie i lawiny błotne, szczególnie zagrożona jest Bawaria. Obfite deszcze spodziewane są również w Austrii i Szwajcarii. Tutaj również oczekiwać należy lokalnych podtopień, a nawet rozległych powodzi. Prognozy zakładają, że w ciągu trzech następnych dni na terenach południowych Niemiec i północnej Austrii spadnie ok. 120-130 mm deszczu, lokalnie spaść może jednak znacznie więcej, nawet 200 mm. Wpływ układu niżowego odczuwamy już teraz również i my. Niż zaciąga bowiem do nas ciepłe i wilgotne masy powietrza, dzięki czemu tworzą się potężne burze, szczególnie na wschodzie i północy naszego kraju. W miarę upływu kolejnych godzin układ zacznie wędrować w naszą stronę, co przyczyni się i u nas do następnych opadów deszczu i burz. O ile jutro opady tak jak do tej pory przyjmą głównie charakter konwekcyjny, czyli popada przede wszystkim w czasie burz, to zmieni się to w nocy z wtorku/środę. Wtedy bowiem czekają nas solidne opady o charakterze wielkoskalowym, które będą nam towarzyszyć również w środę. Ten dzień zapowiada się z ulewnymi opadami w wielu miejscach Polski. Poza ciągłymi, czekają nas też opady pochodzenia burzowego, ale o wszystkim poinformujemy w najbliższym czasie, jak prognozy staną się pewniejsze. Teraz przejdźmy do dalszej analizy omawianego niżu. Centrum układu pozostanie nad wschodnią Polską prawdopodobnie do momentu, aż całkowicie się nie wypełni, co ma mieć miejsce w czwartek nad ranem. Problem gwałtownej pogody jednak nie zniknie wraz z nim, gdyż w ciepłym i wilgotnym powietrzu dalej będzie dochodzić do formowania chmur burzowych, które w czwartek dadzą się we znaki na krańcach wschodnich Polski. Dużo groźniejsze burze dokuczać będą za to za naszymi wschodnimi granicami. Bardzo niebezpiecznie tego dnia zrobi się na Białorusi, Ukrainie, ale też w Krajach Nadbałtyckich takich jak: Litwa, Łotwa czy Estonia. Te regiony muszą się liczyć z ulewami, gradobiciami i silnym wiatrem. Burze mogą powodować poważne szkody. Niepogoda obejmie również Bałkany, gdzie także może dochodzić do powodzi błyskawicznych. Poprawy pogody należy oczekiwać od weekendu.
Na mapce widzimy centrum omawianego niżu, który w środę znajdzie się nad Polską.


ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

niedziela, 19 maja 2019

BARDZO NIEBEZPIECZNA POGODA W USA; NAD STANAMI SZALEJĄ POTĘŻNE BURZE I TORNADA

Nie tylko Polska w ostatnim czasie zmaga się z bardzo dynamiczną pogodą. O wiele gorsza sytuacja ma miejsce w Stanach Zjednoczonych, gdzie od kilku dni szaleją potężne burze i tornada. Sprawcą całego zamieszania pogodowego jest aktywny układ niżowy, który znalazł się w centralnej części Stanów Zjednoczonych i przemieszcza się w kierunku północno-wschodnim. Układ rozdziela gorącą i wilgotną masę powietrza znad Zatoki Meksykańskiej, oraz dużo zimniejszą znad północnej Kanady. Na styku tych mas powietrza dochodzi do wypiętrzania się potężnych chmur burzowych, które przyjmują formę mezocyklonów, z których całymi seriami rodzą się tornada. W ciągu ostatnich trzech dni doliczono się ich ponad 40 i to jedynie w Nebrasce i Kansas. Sezon na trąby powietrzne jest w tym roku wyjątkowo aktywny w Stanach Zjednoczonych, gdyż w niektórych regionach ich liczba znacznie przekracza średnią. Najwięcej tego typu zjawisk odnotowano jak na razie w stanie Missisipi, gdzie od początku roku do końca kwietnia ich liczba wyniosła 83. Jak czytamy w serwisie Accuweather, łączna liczba tornad w całych Stanach Zjednoczonych do 5 maja wyniosła 545. Sezon jak widzimy jest zatem bardzo aktywny, chociaż i tak daleko mu do tego z 2011 roku, który okazał się jednym z najbardziej aktywnych, oraz kosztownych i zabójczych. Wiele wskazuje na to, że liczba trąb powietrznych w USA nadal będzie się zwiększać, gdyż nad centralne Stany zbliża się kolejny układ niżowy, który jutro zacznie gwałtownie się pogłębiać a co za tym idzie, przynosić potężne nawałnice. Synoptycy nie wykluczają, że burze, które rozpoczną się już jutro, okażą się jednymi z najpotężniejszych w ostatnich latach. Poza trąbami powietrznymi, należy również oczekiwać potężnego gradu, gigantycznych ulew i związanych z nimi powodzi błyskawicznych. Według obecnych prognoz taka dynamiczna i niebezpieczna pogoda może potrwać w Stanach Zjednoczonych nawet do końca maja. Tegoroczny sezon, po kilku latach względnie spokojnych, może okazać się niezwykle aktywny i trudny dla milionów amerykanów. Trąby powietrzne w Stanach Zjednoczonych najczęściej tworzą się późną wiosną, z reguły w maju, a więc mamy obecnie szczyt ich występowania, jednak mogą one pojawiać się przez cały rok. Poprzednie kilka lat było dosyć spokojnych, za co "podziękować"należy długo utrzymującej się zimie, przez którą nad obszarem USA do późnej wiosny zalegały zimne masy powietrza, dzięki którym nie było odpowiednich warunków do wypiętrzania się potężnych chmur burzowych generujących tornada. W tym roku jak widać natura postanowiła nadrobić zaległości.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

PROGNOZA POGODY NA TYDZIEŃ 20-26.05.2019


sobota, 18 maja 2019

OD GODZIN NOCNYCH PRZEZ POLSKĘ PRZEMIESZCZA SIĘ DOŚĆ AKTYWNA STREFA WYŁADOWAŃ ATMOSFERYCZNYCH ⛈🌩

Nad Polską wschodnią i północną przez całą noc i poranek utrzymywały się dogodne warunki do tworzenia się chmur burzowych. A co za tym idzie w nocy grzmiało na Kielecczyźnie, na Lubelszczyźnie, na Podlasiu oraz na południu Mazowsza. Padało i zagrzmiało między innymi w Lublinie, Łodzi, Białymstoku, Radomiu a niedawno w Warszawie.
Obecnie strefa burz obejmuje północną cz. woj.mazowieckiego, okolice Kętrzyna, Mrągowa na Mazurach, grzmi także na północ od Inowrocławia i Wałcza. Pojedyncza komórka burzowa znajduje się także w okolicach Garwolina (Mazowsze).
Największa strefa burz zmierza w kierunku Olsztyna, Olsztynka, Lidzbarka (Warmia i Mazury). Niedługo zagrzmi też w Bartoszycach, a także na północnym-wschodzie Kujaw, i być może w Bydgoszczy, Czaplinku (woj. zachodniopomorskie). Od południowego-wschodu nad Warszawę zbliża się kolejna komórka burzowa, ale może będzie tylko padać.
Po południu burze nadal będą się pojawiać i mogą być bardziej gwałtowne, zwłaszcza na wschodzie, północnym-wschodzie i częściowo na północy kraju. Ale nie wykluczamy że zagrzmi także lokalnie w centrum kraju.
Burze mogą przynieść opady do 25-30 mm, gradu o średnicy do 2-3 centymetrów oraz silny wiatr do 70 km/h, a w najbardziej rozbudowanych komórkach nie wykluczamy podmuchów nawet powyżej 80 km/h.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

TEMPERATURA WZROSŁA DO 23°C! TAK CIEPŁO JAK WCZORAJ BYŁO RAPTEM Z 4/5 RAZY W MAJU 😮 DZISIAJ JUŻ W WIĘKSZOŚCI KRAJU TEMPERATURA PRZEKROCZY 20°C


Wczoraj (17.05.) najwyższą temperaturę odnotowaliśmy w Tarnowie oraz w Terespolu, gdzie było prawie 23°C. Poza tym na dość dużym obszarze kraju, a zwłaszcza na wschodzie temperatura przekroczyła 20°C. Właśnie od strony Ukrainy napływa do nas coraz cieplejsza, ale chwiejna masa powietrza.
Dzisiaj (18.05.) już prawie w całym kraju słupki rtęci przekroczą 20°C. Lokalnie może być około 23/24°C. Niedziela i poniedziałek także bardzo ciepłe, z temperaturą oscylującą wokół 20/23°C
Warto dodać że ostatnia doba była dość mokra w Ostrołęce, gdzie spadło 31 mm deszczu, podobnie w Olsztynie: 28 mm.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

PROGNOZA POGODY NA SOBOTĘ: CIEPŁO; NA PÓŁNOCY, WSCHODZIE I CZĘŚCIOWO W CENTRUM MOŻE ZAGRZMIEĆ

W piątek nie zaznaliśmy spokoju w pogodzie. Wszystko przez burze, niektóre gwałtowne, głównie z ulewnymi opadami deszczu, które przetoczyły się przez północną, środkową, częściowo południową oraz wschodnią część naszego kraju. Lokalnie padało na tyle mocno, że doszło do podtopień. Plus jest taki, że poza oddziaływaniem burz, często wychodziło słońce, a temperatura coraz śmielej zaczęła osiągać i delikatnie przekraczać 20℃.

piątek, 17 maja 2019

PROGNOZA POGODY NA PIĄTEK: BURZOWO, ALE NARESZCIE WSZĘDZIE CIEPLEJ; NA WSCHODZIE NAWET 22 STOPNIE

W czwartek pogoda zaczęła ulegać zmianom. Na południu i południowym-wschodzie padało już znacznie mniej i pokazywało się słońce, zaś główne ulewy przemieściły się na północ i północny-zachód. Również temperatura zaczęła iść w górę i lokalnie na wschodzie, południu i w centrum zbliżała się do 20℃. Dużo chłodniej, poniżej 15℃, było nadal w regionach zachodnich, na Pomorzu i częściowo Śląsku, gdzie niezmiennie zalegało zachmurzenie.

czwartek, 16 maja 2019

PROGNOZA POGODY NA CZWARTEK: OPADY OSŁABNĄ NA POŁUDNIU, ZA TO MOCNO POPADA I LOKALNIE ZAGRZMI NA ZACHODZIE, WSCHODZIE I W CENTRUM; DO 20 STOPNI

Połowa maja za nami. I dotychczas można by go opisać słowami słynnej piosenki zespołu Manaam "Wyjątkowo zimny maj". Temperatura była bowiem dużo niższa od średniej, na Pogórzu dwukrotnie mieliśmy do czynienia z atakiem zimy, a na nizinach nie brakowało przymrozków. W ostatnich dniach występuje też znacznie więcej opadów deszczu, które na południu, gdzie suszy nie mamy i nie mieliśmy, doprowadzają do wyraźnego wzrostu stanów wód. 
Dzisiaj aura pozostanie dynamiczna, ale w końcu będzie sprawiedliwie, ponieważ najmocniej popada tam, gdzie susza jest największa, zaś tam, gdzie deszczu już na razie starczy, pokaże się słońce.

środa, 15 maja 2019

ŚRODA Z NASTĘPNĄ PORCJĄ DESZCZU; NA WSCHODZIE DODATKOWO ZAGRZMI

Nastało totalne załamanie pogody. Od wielu godzin w południowej, częściowo środkowej i wschodniej Polsce występują ciągłe opady deszczu, które momentami są intensywne. W górach pada natomiast śnieg i zima ma się tam świetnie. Biało było wczoraj również na całym Podhalu i Pogórzu Karpackim. Temperatura jest w dalszym ciągu bardzo niska, nawet przeszło 10℃ poniżej średniej.

wtorek, 14 maja 2019

RÓŻNE OBLICZA POGODY W EUROPIE; BAŁKANY WALCZĄ Z POWODZIAMI I WICHURAMI A PÓŁWYSEP IBERYJSKI Z OLBRZYMIĄ FALĄ UPAŁÓW

Tegoroczny maj na kontynencie europejskim zupełnie nie przypomina tego, do czego przyzwyczaił nas ten miesiąc w ostatnich latach. Od początku maja bowiem dominuje napływ powietrza z północy, prosto znad Arktyki. Odpowiedzialnością za to należy obarczyć zanik strefowej cyrkulacji atmosfery, za co z kolei winę ponosi układ wyżowy, który usadowiony jest w zachodniej części kontynentu, z reguły w okolicach Wysp Brytyjskich lub Morza Północnego. Antycyklon nie dopuszcza w ten sposób niżów atlantyckich nad kontynent, które mogłyby sprowadzić ciepłą masę powietrza. Wyż jest jednak odpowiedzialny za napływ do Europy arktycznego chłodu, który rozlewa się w zasadzie nad całym kontynentem. Zimno, docierając nad ciepłe wody Morza Śródziemnego powoduje, że nad tym akwenem co chwila tworzą się układy niskiego ciśnienia. Jeden z takich niżów przechodzi obecnie nad Bałkanami i wpływa również na pogodę w Polsce. Z racji tego, że po wschodniej stronie tego układu płynie ciepłe i wilgotne powietrze, a po zachodniej chłód, to na styku tych mas powietrza dochodzi do formowania się potężnych chmur burzowych, niosących gigantyczne ilości deszczu. Niż czerpie wilgoć z Morza Czarnego, co dodatkowo wymusza opady w rejonach, które znajdują się pod jego działaniem. Układ oddziałuje w tym momencie na pogodę w południowej części kontynentu, niosąc m.in na Bałkany i Półwysep Apeniński potężne ulewy, które doprowadziły do powodzi, osunięć ziemi i lawin błotnych. W niektórych regionach od niedzieli spadło już ponad 200 mm deszczu i nadal pada. Dodatkowy problem stanowią burze, które jeszcze bardziej zwiększają sumę opadów, oraz powodują powodzie błyskawiczne, a silny wiatr im towarzyszący łamie drzewa i zrywa dachy z domów. Wichury dały się mocno we znaki m.in w Chorwacji, gdzie w ich wyniku wystąpiły przerwy w dostawach prądu w stolicy tego kraju; Zagrzebiu. Zniszczenia zarejestrowano też w portowym mieście Split. Według prognoz bardzo niebezpiecznie w tym regionie będzie również w środę, po czym pogoda ma się stopniowo poprawiać. Arktyczny chłód, który doprowadził do tego zamieszania, nie opanował jednak całego kontynentu, oszczędzając Hiszpanię i Portugalię. Te kraje jednak muszą stawić czoła niezwykle gorącym jak na obecną porę roku masom powietrza. Od kilku dni panuje tam niezwykle silna fala upałów. Temperatury są miejscami o 10-15ºC wyższe, niż wynika to z normy. Najcieplejszymi regionami są obszary leżące na południu Portugalii, gdzie w wielu miejscach słupki rtęci na termometrach pokazały wczoraj 38ºC. Podobnie było w południowej, zachodniej i północno-zachodniej Hiszpanii. W pozostałych miejscach Półwyspu Iberyjskiego nie panują aż tak wysokie temperatury, ale i tak nie obniżają się one poniżej 30ºC. Fala upałów w tamtym regionie potrwa jeszcze przez najbliższe 2-3 dni. Wysokie temperatury opanowały też wschodnią część Europy. Jest to o tyle istotne, że to właśnie stamtąd do Polski coraz śmielej podążać będą coraz cieplejsze ale i wilgotne masy powietrza, co poskutkuje opóźnionym, ale dość gwałtownym początkiem sezonu burzowego w naszym kraju. Jednak więcej na ten temat w naszych kolejnych artykułach i prognozach, zachęcamy zatem do odwiedzania naszego bloga.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

PROGNOZA POGODY NA WTOREK: BARDZO ZIMNO; NA POŁUDNIU INTENSYWNY DESZCZ, A W GÓRACH I NA PODHALU ŚNIEG I ŚNIEG Z DESZCZEM

Po chwilowym powrocie do normalności na wschodzie Polski w niedzielę, od wczoraj znów w całym kraju temperatury są dużo niższe niż wynika z normy wieloletniej. Co więcej, przypływa coraz więcej deszczowych chmur. Jednak jak na złość - najmocniej pada tam, gdzie sytuacja hydrologiczna jest najlepsza, a tam, gdzie susza jest katastrofalna, opady wciąż nie występują. Jak sytuacja będzie przedstawiać się w najbliższych godzinach? Może coś się zmieni? Zapraszamy na szczegóły.

poniedziałek, 13 maja 2019

TRADYCJA ZIMNYCH OGRODNIKÓW RÓWNIEŻ I W TYM ROKU ZOSTAJE PODTRZYMANA

Pankracy, Serwacy i Bonifacy- to źli na ogrody chłopacy. Tak brzmi ludowe powiedzenie, które można interpretować jako pewnego rodzaju ostrzeżenie dla wszystkich ogrodników i sadowników. W przysłowiu tym jest wiele prawdy, gdyż wzięło się ono stąd, że w okresie imienin Pankracego, Serwacego i Bonifacego (12,13,14 maja) bardzo często dochodzi w Polsce do znacznego ochłodzenia i przymrozków, a nawet mrozu na standardowej wysokości 2 metrów, co z pewnością nie służy ogrodnikom i sadownikom. W zasadzie co roku w maju ma miejsce napływ arktycznego powietrza z północy, co nazywamy okresem zimnych ogrodników, jednak z klimatycznego punktu widzenia arktyczny ziąb najczęściej pojawia się w okresie 1-25 maja, z tym, że najbardziej odczuwalne ochłodzenia zdarzają się mniej więcej między 10 a 17 maja. To właśnie w tym okresie swoje imieniny obchodzą słynni ogrodnicy, a także Zofia (15 maja), która również zapisuje się z reguły jako zimna. Według starodawnych przysłów, to właśnie ten okres uznawany jest jako ostatni z wiosennymi przymrozkami, co oznacza, że po tym czasie nie powinno być już tak zimno, żeby mróz zaszkodził roślinom. Z meteorologicznego punktu widzenia, okres tzw. zimnych ogrodników spowodowany jest napływem arktycznego powietrza z północy, który zdarza się rokrocznie, a jego przyczyną jest zmiana cyrkulacji atmosferycznej, jaka w tym czasie zachodzi nad kontynentem europejskim. W maju bardzo często ma miejsce utworzenie się silnego i stabilnego wyżu w rejonie Skandynawii, który sprowadza nad Europę zimne, ale jednocześnie suche powietrze. Dlatego też najczęściej w tym okresie pomimo chłodu panuje słoneczna pogoda. W tym roku jest jednak nieco inaczej, gdyż poza wyżem, wpływ na pogodę w Polsce mają również układy niżowe z południa Europy, dlatego jest nie tylko zimno, ale w większej części kraju również pochmurno i deszczowo. Tegoroczny maj zapisuje się jak na razie jako zimny, jednak okres zimnych ogrodników pojawia się nawet w czasie bardzo ciepłych majów, gdyż ze statystyk wynika, że właśnie w tym miesiącu najczęściej dochodzi do napływu zimnych, arktycznych mas powietrza z północy, które stanowią zaledwie 5-6% wszystkich mas, jakie w ciągu roku docierają do Polski.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

sobota, 11 maja 2019

SOBOTA NIECO POGODNIEJSZA, ALE LOKALNIE I TAK PRZELOTNIE POPADA; OD 11 DO 20 STOPNI

W piątek w końcu mogliśmy poczuć trochę więcej wiosny. Przede wszystkim dzięki temperaturze, która osiągnęła normalniejsze wartości. Co prawda powyżej 20℃, zgodnie z prognozami nigdzie nie było, ale po ostatnich bardzo zimnych dniach dobre i 15-20℃. Ponadto, lokalnie przytrafiały się dawno nie widziane burze niosące intensywniejsze opady deszczu, w niektórych przypadkach powyżej 10 mm, opady gradu i silniejszy wiatr.

piątek, 10 maja 2019

POGODA W PIĄTEK: ROZWINĄ SIĘ BURZE; CAŁY CZAS PONIŻEJ 20 STOPNI

W czwartek przez Polskę przechodził front atmosferyczny, który w zasadzie wszędzie, oprócz dzielnic wschodnich, przyniósł wzrost zachmurzenia i opady deszczu, ale nie za duże, gdyż średnio spadło kilka mm deszczu. Po południu lokalnie na zachodzie wystąpiły słabe burze. 
Temperatura była zróżnicowana - w strefie opadów ledwo przekraczała 10℃, ale już poza nią niewiele brakło, aby było 20℃.

czwartek, 9 maja 2019

CZWARTEK MOKRY I ZNÓW CHŁODNIEJSZY

Wczoraj mieliśmy do czynienia z przejściową poprawą pogody. Mimo tego, iż wciąż temperatura nie zachwycała i poranek przyniósł przymrozki, a w dzień było raptem kilkanaście stopni, to zdecydowanie częściej niż ostatnio zza chmur wychodziło słońce, a opady praktycznie całkowicie zaniknęły. 
Dzisiaj jednak po wczorajszej poprawie aury nie pozostanie już w zasadzie żaden ślad.

środa, 8 maja 2019

TEGOROCZNY MAJ JAK NA RAZIE NIE ROZPIESZCZA; CZY PRZERWIE PONAD ROCZNĄ PASSĘ CIEPŁYCH MIESIĘCY?

Przebieg warunków pogodowych na terenie Polski, jest w tym roku zupełnie inny niż w 2018. Po normalnym styczniu, nadszedł bardzo ciepły luty i marzec, oraz ciepły kwiecień. W zeszłym roku styczeń zapisał się sporo powyżej normy, natomiast jak zapewne pamiętamy luty i marzec przyniosły dużo niższe temperatury niż normalnie, natomiast od kwietnia 2018 rozpoczął się rekordowo długi okres panowania bardzo wysokich temperatur i miesięcy cieplejszych bądź znacznie cieplejszych od normy wieloletniej. Cykl ten trwa nieprzerwanie od 13 miesięcy, jednak nie jest wykluczone, że zostanie wkrótce przerwany. Znaczące zmiany zaczęły w Polsce zachodzić od początku tego miesiąca, kiedy z północy rozpoczęła się adwekcja bardzo zimnych, arktycznych mas powietrza. Wszystko to za sprawą spadku aktywności Oceanu Atlantyckiego, co spowodowało powstanie na tym akwenie układu wysokiego ciśnienia, który z pomocą niżów ze wschodniej części kontynentu otwarł drogę do napływu zimnych mas powietrza prosto znad Arktyki. Chłód opanował większą część kontynentu docierając nawet nad akwen Morza Śródziemnego i Północną Afrykę. To z kolei doprowadziło do powstania układów niżowych nad ciepłymi wodami śródziemnomorskimi, które przyniosły do Polski obfite opady deszczu, a nawet deszczu ze śniegiem i śniegu. Taka sytuacja baryczna jest powodem tego, iż maj jak na razie zapisuje się grubo poniżej normy wieloletniej. Do wczoraj ( 07.05), ujemna anomalia wynosi na terenie Polski - 3,53ºC, co powoduje, że jeśli taki trend się utrzyma, to możemy mieć do czynienia z jednym z najzimniejszych majów w historii, co dla niektórych może być sporym zaskoczeniem, chociaż nie powinno, gdyż w przeszłości miesiąc ten w większości zapisywał się jako zimny. Dopiero po roku 2000 maj zaczął się gwałtownie ocieplać, choć i w tym okresie zdarzało się, że miesiąc ten przynosił ujemne anomalie. Najbardziej chłodny maj w obecnym stuleciu miał miejsce w 2004 roku, jednak poniżej normy zapisał się on też w latach: 2005, 2006, 2015. Natomiast najzimniejsze maje w powojennej historii Polski zdarzyły się w 1980 i 1991 roku
Na potwierdzenie tych słów w dalszej części artykułu przedstawiamy wykres z przebiegiem temperatury w maju od 1781 roku, oraz odpowiemy na pytanie, czy maj przerwie passę ciepłych miesięcy w Polsce?

ŚRODA POGODNIEJSZA I CIEPLEJSZA, ALE W NOCY AURA ZNOWU ZACZNIE SIĘ PSUĆ

We wtorek pogoda uległa nieznacznej poprawie. Najważniejsze jest to, że pokazało się więcej słońca, a opady nieco osłabły i przybierały formę jedynie pojedynczych i słabych komórek. Temperatura pozostała jednak niska i rano tradycyjnie pojawiały się w wielu miejscach przymrozki, zaś w ciągu dnia najczęściej notowaliśmy wartości w przedziale 10-15℃.

wtorek, 7 maja 2019

W ŚRODĘ O PORANKU NA WIĘKSZYM OBSZARZE KRAJU PRZY GRUNCIE POJAWI SIĘ PRZYMROZEK. MIEJSCAMI BĘDZIE OKOŁO -5°C.

Dzisiaj o wschodzie słońca na obszarze 10-20% Polski odnotowaliśmy temperatury ujemne. Najzimniej było w Szczecinku: -2,4°C, Jeleniej Górze: -1,9°C, Kłodzku: -1,7°C, Łodzi: -1,0°C oraz w Pile: -0,6°C.
Natomiast przy gruncie temperatura spadła poniżej 0°C, już na ponad obszarze 50% kraju. W Pile tym razem było -5°C, w Jeleniej Górze, Kłodzku i Łodzi -4°C. Wczoraj i przedwczoraj natomiast w największym mieście północnej Wielkopolski odnotowaliśmy przy gruncie aż -7°C!
To nie koniec przymrozków. Czeka nas jeszcze jeden poranek, kiedy to na obszarze już prawie całego kraju, temperatura obniży się w okolice 0/3°C, z tym że lokalnie będzie -2/-1°C zwłaszcza na północnym-wschodzie kraju. Mówimy o temperaturze na wysokości 2 m nad poziomem gruntu, ale na termometrach znajdujących się tylko kilkadziesiąt centymetrów nad poziomem gruntu może być do -3/-1°C, a na północnym-wschodzie nawet do -5/-2°C.
Czwartkowy poranek będzie prawdopodobnie ostatnim dniem z przymrozkami, ale tylko na krańcach wschodnich kraju. Niestety w przyszłym tygodniu 13-19.05 (na początku tygodnia) wrócą lokalne spadki temperatury przy gruncie poniżej 0°C.
ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej.

PROGNOZA POGODY NA WTOREK: MIEJSCAMI PRZELOTNIE POPADA; NADAL BARDZO ZIMNO

Mamy maj. Teoretycznie powinniśmy mieć już około 20℃ na termometrach, sporo słońca i popołudniowe burze. Tymczasem od kilku dni słupki rtęci lokalnie nie są w stanie nawet przekroczyć 10℃, a wszystko to w strugach deszczu. Jeszcze gorzej jest na Podhalu, gdzie wczoraj drugi dzień z rzędu sypał śnieg, którego w sumie leży kilka centymetrów. 
Dzisiaj pogoda ulegnie niewielkiej poprawie. Pozostaniemy co prawda w zasięgu zimnej masy powietrza, jednak opadów będzie mniej.

niedziela, 5 maja 2019

POCZĄTEK TYGODNIA CHŁODNY Z POJAWIAJĄCYMI SIĘ PRZYMROZKAMI O PORANKACH. DRUGA CZĘŚĆ CIEPLEJSZA.


Większa część długiego weekendu majowego była chłodna i w wielu miejscach deszczowa. A jaką pogodę przyniesie kolejny tydzień? Zapraszamy na szczegóły:
Poniedziałek (06.05.)
Poranek przyniesie sporo przymrozków w północnej, zachodniej i centralnej części kraju. Miejscami temperatura spadnie do -2/-1°C, a przy gruncie do -5°C ! Cieplej i z dodatnimi temperaturami na południowym-wschodzie kraju, ale tam będzie padać (woj. podkarpackie, częściowo lubelskie i małopolskie).
W ciągu dnia słupki rtęci wzrosną do 11/15°C, chłodniej pod deszczowymi chmurami na krańcach południowo-wschodnich: do 10°C. Przelotnie popada też na północnym-zachodzie Polski. Przez cały dzień pochmurno na południowym-wschodzie, natomiast na pozostałym obszarze miejscami zza chmur będzie wyglądało słońce. Wiatr słaby północny, północno-zachodni i zachodni.

Komentarze