Pokazywanie postów oznaczonych etykietą relacja na żywo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą relacja na żywo. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 lutego 2020

BARDZO SILNY WIATR - RELACJA NA ŻYWO

Godz 20:40 Dzisiaj w ciągu dnia nad Polską pojawiło się naprawdę sporo komórek konwekcyjnych generujących nie tylko intensywne opady deszczu, a nawet gradu, ale dodatkowo sporo wyładowań atmosferycznych. Grzmi nadal miejscami w centrum i na wschodzie kraju. 

Godz 20:20  W ciągu ostatnich 24 h wysoko w górach wiało z prędkością nawet do 198 km/h! Tak wietrznie było na Śnieżce. Na Kasprowym Wierchu odnotowaliśmy porywy wiatru osiągające 140 km/h. Bardzo niebezpiecznie z powodu silnych porywów wiatru było i nadal jest na nizinach. Do tej pory (19:00) w Kłodzku i Sulejowie, podczas przechodzenia aktywnych komórek konwekcyjnych, pojedyncze porywy wiatru osiągnęły prędkość nawet 101 km/h! Z kolei mieszkańcy Krosna narażeni byli na wiatr wiejący z prędkością w porywach do 97 km/h. Równie mocno wiało w Legnicy i Rzeszowie do 94 km/h, a także w Bielsku-Białej, Darłówku i Kaliszu do 90 km/h. Na pozostałym obszarze porywy wiatru przekraczały 50/60 km/h, lokalnie zbliżając się do 80/90 km/h. 

poniedziałek, 12 sierpnia 2019

O OBECNEJ SYTUACJI SŁÓW KILKA

09:35 Stosowne ostrzeżenia pojawią się po południu, ale jeszcze raz ostrzegamy przed obfitymi opadami deszczu, które przejdą dziś w nocy i jutro w dzień przez południowo-wschodnią Polskę. Najnowsze prognozy nieco ograniczyły obszar występowania tych opadów, ale jednocześnie niektóre związki zintensyfikowały przewidywane opady. Najwięcej deszczu ma spaść na południowym-wschodzie Małopolski, w większości Podkarpacia (bez NW województwa) oraz na południowym-wschodzie woj. lubelskiego - od 30 mm do 50 mm, lokalnie, zwłaszcza na południe od Rzeszowa, do 60-70 mm. Południe, wschód Małopolski aż po Terespol, to opady od 20 mm do 35 mm, a od Podbeskidzia i Kotliny Sandomierskiej po południowo-wschodnie Podlasie - od 7 mm do 15 mm, lokalnie 20 mm. 
Tak intensywne opady, przede wszystkim w dzielnicach południowo-wschodnich, praktycznie na pewno doprowadzą do podtopień. 

09:25 Po nocnych burzach, straty pojawiły się głównie w woj. śląskim, małopolskim, świętokrzyskim oraz lubelskim. Interwencje strażaków dotyczyły praktycznie wszystkiego - od zabezpieczenia zerwanych przez wichury dachów i powyrywanych drzew tarasujących ulice po wypompowywanie wody z zalanych ulic i posesji. W sumie strażacy interweniowali ponad 200 razy, najwięcej na Lubelszczyźnie, ze szczególnym naciskiem na okolice Lublina. 3000 odbiorców nie ma prądu. W Katowicach i Krakowie, w związku z ulewami, zalane były niektóre drogi prowadzone pod torami kolejowymi/innymi ulicami.
Nie ma szczęście, przynajmniej na razie, informacji o dużych stratach spowodowanych przez spore gradobicie, jakie przetoczyło się między Krakowem a Tarnowem, choć pamiętajmy, że dopiero zaczyna się dzień i zapewne informacje będą do nas dopiero napływać, jako że wszystko przetoczyło się już po zmroku.


00:15 Ostatni rzut oka na obecną sytuację pogodową: gwałtowna nawałnica, która nie tak dawno przemierzyła województwo świętokrzyskie, wkroczyła nad woj. lubelskie i niebawem zaatakuje obszary położone bezpośrednio na południe od Lublina i być może sam Lublin! Słaba burza przechodzi też w tej chwili przez Parczew (woj. lubelskie) i Radomsko (woj. łódzkie), przy czym są to burze słabe i wbudowane w obszerniejsze strefy z opadami wielkoskalowymi, które rozciągają się od północnej części Górnego Śląska po miejsca na wschód od Warszawy, Lubelszczyznę i południe Podlasia.
Warto spoglądać też na to, co dzieje się nad wschodnią Austrią i Czechami oraz zachodnią Słowacją. To stamtąd zmierza do nas kolejna strefa gwałtownych burz, które teraz przybierają formy liniowe, jak również opadów deszczu. Podczas, gdy opady wielkoskalowe wejdą do Polski południowo-zachodniej, to nad Górny Śląsk i Małopolskę mogą wkroczyć również opady konwekcyjne (burzowe), dlatego noc może tam nie być spokojna, tym bardziej, że utrzymywać będzie się podwyższona wartość energii potencjalnie dostępnej dla konwekcji. W czasie burz prognozujemy następną dawką ulew, punktowo do 30-50 mm, gradu i silnego wiatru, który, w przypadku utrzymania się sygnatur liniowych na radarach, dochodzić ma do 100 km/h.
Spokojnej nocy!


23:50 Prognoza pogody na jutro: w ciągu dnia zachmurzenie umiarkowane, okresami duże, a na południowym-wschodzie, zwłaszcza początkowo, całkowite. W większości kraju możliwe są przelotne opady deszczu, ale na ogół niewielkie. Mocniej popada lokalnie nad morzem i na Warmii (po południu), jak i na południowym-wschodzie (możliwość przez cały dzień), gdzie spodziewamy się burz, ale dużo słabszych niż ostatnio. W czasie ich trwania przewidywane opady do 20 mm, wiatr do 75 km/h i drobny grad. 
W nocy z wtorku na środę w większości Polski pogodnie. Przelotne opady deszczu nad morzem. Większa strefa z deszczem od wieczora będzie obecna na krańcach południowo-wschodnich i do rana obejmie całe Roztocze, Kielecczyznę, Podkarpacie, Małopolskę, a nawet Górny Śląsk i część Opolszczyzny. Szczególnie w górach nad ranem opady będą obfite, o natężeniu nawet 10 mm/3h, ale więcej o tych opadach podamy jutro w ciągu dnia. Ponadto, na południowym-wschodzie możliwe są burze, które mogą jeszcze bardziej intensyfikować opady, jak również przynosić silny wiatr do 70 km/h.
Temperatura maksymalna wyniesie od 18℃ na Podhalu, 20℃ nad samym morzem, w głębi kraju 22-25℃, przy czym najcieplej na zachodzie, gdzie punktowo istnieje szansa na wzrosty do 26. Temperatura minimalna od 10-11℃ w Sudetach, na Podhalu, Kujawach, Pojezierzu Pomorskim, Podlasiu i w dzielnicach północno-zachodnich, 12-14 w głębi kraju do 15-16℃ na południowym-wschodzie. 
Wiatr w dzień słaby i umiarkowany, zachodni i północno-zachodni, lokalnie na zachodzie też południowo-zachodni. W nocy wiatr pozostanie słaby i umiarkowany, na wschodzie zmienny, na pozostałym obszarze Polski zachodni, północno-zachodni, gdzieniegdzie również północny.

23:20 Burza z Kielecczyzny dotarła już do Ostrowca Świętokrzyskiego i mknie szybko na wschód i niebawem wejdzie nad południowo-zachodnią część woj. lubelskiego. Dalej niesie ona opady o natężeniu >10mm/10min, możliwy grad i bardzo silny wiatr. Słaba burza pojawiła się również na południowy-zachód od Częstochowy, na północny-zachód od Lublina, jak i znowu w Radomiu. 

22:50 Prognoza burz na jutro. Więcej szczegółów w krótkiej prognozie na jutro (w związku z prowadzoną teraz relacją, ukaże się ona teraz)

22:35 Małopolska burza zanikła, radomska powoli przemieszcza się na wschód, mając na drodze rejon Puław i Dęblina, zaś potężna linia szkwału z zachodu na wschód przemierza województwo świętokrzyskie. Nawałnica przeszła już przez Chęciny i Jędrzejów, właśnie uderzyła w Kielce i idzie na Starachowice i Skarżysko-Kamienną! Ostrzegamy, przed bardzo silnymi uderzeniami wiatru w czasie tej burzy, w mniejszym stopniu przed ulewą i gradem.

22:10 Burze znad Małopolski powoli słabną, jednakże cały czas wykazują zwiększoną aktywność. Następna burza ostatecznie dotarła do Radomia, zaś obecnie bardzo groźna struktura, z ogromną liczbą wyładowań, wykazująca na radarach linię szkwału, nasuwa się nad woj. świętokrzyskie! Właśnie bardzo mocno grzmi, leje i wieje nad Włoszczową, a niebawem groźnie zrobi się w Jędrzejowie, Chęcinach i Kielcach!

22:10 Trzeba przyznać, że prognozy znów swoje, a natura swoje. Przede wszystkim, finalnie obszar najsilniejszych burz wyraźnie jest przesunięty na wschód względem ostatnich prognoz. Po drugie, burze nadeszły znacznie wcześniej niż sugerowały modele. No i po trzecie, dopiero teraz pojawiła się tak naprawdę koncepcja dwóch stref opadowych.

21:50 Aktualne opady, to jest dopiero pierwsza tura, która będzie się przemieszczać dzielnie na północny-wschód, a na jej drodze występować będą opady deszczu, okresami intensywne, a we wschodniej części również gwałtowne burze. Natomiast w drugiej połowie nocy prognozuje się wejście nad Śląsk i Małopolskę wejście następnej strefy z deszczem, a zwłaszcza w woj. małopolskim, również z burzami. Podczas, gdy opady wielkoskalowe, wędrując do centrum, mają słabnąć i zanikać, o tyle konwekcyjne opady w woj. lubelskim, podkarpackim, małopolskim i świętokrzyskim utrzymać mogą się nawet do południa. 

21:50 Uwaga mieszkańcy Tarnowa i okolic! Burza, która znajduje się obecnie na zachód od miasta, charakteryzuje się rdzeniem opadowym prawie 70 dBz! Oznacza to pewny duży grad. Silna nawałnica wkroczyła również nad Szczekociny.

21:40 Rozwija się burza z Końskich. Powstają wokół niej nowe komórki, co daje szanse na to, że burza przejdzie również przez Radom. Sytuacja jest rozwojowa. Poza tym, aktywna elektrycznie burza o cechach superkomórki przeszła przez Bochnię i Brzesko i kieruje się na powiat tarnowski i dąbrowski. Bardzo rozwija się również burza na Górnym Śląsku. Te trzy burze obecnie trzeba obowiązkowo obserwować. Mogą generować grad, nawalny deszcz i bardzo silny wiatr oraz tak, jak już wspominaliśmy, mnóstwo wyładowań atmosferycznych. Niebo błyska się praktycznie co chwilę.

21:35 Podczas, gdy na południu przechodzą burze, od Żuław i Warmii po centrum, środkowy-zachód i częściowo Śląsk rozciąga się strefa ciągłych opadów deszczu, miejscami o umiarkowanym natężeniu. Dane sugerują, że do teraz mogło już tam spaść powyżej 5 mm deszczu. Natomiast do godziny 21:00, najwyższa suma opadów padła prawdopodobnie na drodze przemieszczania się burzy w Małopolsce - w okolicy Suchej Beskidzkiej 28 mm. 

21:30 Błyskawice i grzmoty już niebawem będą mogli podziwiać mieszkańcy południowej części woj. śląskiego, zwłaszcza Cieszyna i Ustronia.

21:30 Grzmieć zaczęło w Radomsku na północny-wschód od Częstochowy. Burza jest "świeża" i całkiem prawdopodobne, iż będzie się rozwijać. 

21:25 Niebezpiecznie zrobiło się w woj. świętokrzyskim. W miejscowości Końskie powstała burza o maksymalnej odbiciowości radarowej, co może oznaczać opady gradu. Przemieszcza się ona w okolice Radomia, ale według jej obecnej trajektorii, ominie to miasto od północy.

21:15 Burze rozwijają się również nad Górnym Śląskiem. Coraz groźniej wygląda komórka znajdująca się w okolicach Zawiercia i Siewierza, gdzie rośnie odbiciowość radarowa i liczba wyładowań, co może świadczyć o tym, że burza będzie się nasilać. Komórka kieruje się w rejon Koniecpola oraz Szczekocin.


21:00 Nad Polską przybywa burz. Obecnie najgroźniejszą burzę mamy na wschód od Krakowa. Rozpoczęła się ona od pojedynczej komórki na Zywiecczyźnie, a następnie, powiększając się przeszła na Kraków, a obecnie zmierza szybko na wschód i północny-wschód. Jest ona potencjalnie najgroźniejszą burzą w tym momencie w Polsce. Towarzyszy jej bowiem mnóstwo wyładowań atmosferycznych, lokalnie opady gradu, bardzo silne, wręcz nawalne opady deszczu oraz silny wiatr. Burza coraz śmielej przyjmuje formę liniową. Miasta, które niebawem znajdą się w jej zasięgu: Bochnia, Brzesko, Skalbmierz, Kazimierza Wielka.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej
 

czwartek, 5 października 2017

ORKAN PUSTOSZY POLSKĘ - RELACJA NA ŻYWO

To jest niezwykle niespokojny wieczór w Polsce. Wszystko przez potężny orkan Ksawery, który generuje wyjątkowo silne podmuchy wiatru na terenie południowo-zachodniej i zachodniej Polski. Sięgają one 110 km/h, a lokalnie zapewne jeszcze więcej! Nadchodzące godziny groźną wichurę przyniosą również na południu i w centrum kraju. Zapraszamy do bycia z nami w najbliższym czasie, gdyż do późnych godzin nocnych będziemy informować Państwa o najnowszym bilansie orkanu.

20:30 Zanim wichura uderzyła w Polskę, przyniosła ogromne szkody w Niemczech. Aż 122 km/h powiało w Berlinie, 115 km/h w Hanowerze i około 100 km/h w Chociebużu i Hamburgu. W kraju panuje prawdziwy chaos - i na drogach, i na kolei. Nie kursują podstawowe pociągi pomiędzy największymi niemieckimi miastami. Strażacy interweniowali wiele tysięcy razy, aby usunąć straty spowodowane przez wiatr. Niestety, w wyniku niesprzyjającej aury, śmierć poniosło aż sześć osób. 

21:15 Gwałtowna wichura weszła późnym popołudniem do Polski. Na pierwszy ogień poszła Nizinie Szczecińska i Ziemia Lubuska, gdzie wichura osiągająca 100 km/h wyrywała z korzeniami drzewa i zrywała dachy. Mocno ucierpiała Zielona Góra. Następnie potężny wiatr uderzył w Dolny Śląsk i Wielkopolskę, gdzie na wielu stacjach odnotowano porywy wiatru powyżej 100 km/h. Największy, sięgający 112 km/h, zmierzono w Lesznie. Obecnie wiatr powinien tam systematycznie słabnąć, z kolei niebezpieczna wietrzna nawałnica zaczyna szaleć w województwie opolskim, śląskim, łódzkim, zachodzie świętokrzyskiego i małopolskiego, gdzie już miejscami wieje blisko 80-100 km/h, a szczyt wiatru przypadnie dopiero za około 1-2 godziny. Wówczas pojedyncze porywy dochodzić mogą aż do 100-120 km/h, zwłaszcza w woj. świętokrzyskim, południu łódzkiego, północy opolskiego, śląskiego i małopolskiego. 

21:35 Jak informują służby, w związku z bardzo silnym wiatrem już blisko 200 tysięcy osób jest pozbawionych prądu elektrycznego. Zniszczonych zostało również wiele budynków. Są to zarówno standardowe przy takiej aurze szkody, tj. pozrywane dachy, ale również całkowicie zawalone ściany budynków. Pojawiają się też pierwsze informacje o osobach rannych. Jedna osoba została przygnieciona przez ścianę domu, a dwie kolejne ucierpiały będąc w samochodzie, na które spadło drzewo. Na szczęście nie mamy informacji o ofiarach śmiertelnych i oby one się nie pojawiły. Mamy również do czynienia z coraz większymi utrudnieniami w ruchu drogowym i kolejowym. Na drodze krajowej nr 29 (woj. lubuskie) przejazd jest zablokowany, gdyż wiatr przewrócił ciężarówkę. 

21:50 Pojawiają się informacje, na razie nieoficjalne, o pierwszej ofierze śmiertelnej w woj. lubuskim. W zastraszającym tempie przybywa też osób bez prądu. Obecnie mówi się już o kilkuset tysiącach, a sytuacja w najbliższych godzinach na pewno się nie poprawi.
W Katowicach i Łodzi porywy wiatru sięgają już blisko 100 km/h! 

22:00 Pięć osób rannych i przeszło pół miliona ludzi bez prądu - to aktualny, oficjalny bilans orkanu Xavier nad Polską. 

22:15 Sytuacja bardzo poważna robi się w woj. łódzkim, śląskim, małopolskim i świętokrzyskim. Od zachodu szybko nasila się wiatr, którego prędkość w Katowicach sięga aż 104 km/h. Słabiej, ale również bardzo mocno, od 80 do 100 km/h, wieje w rejonie Łodzi, Częstochowy, Sulejowa, Bielska-Białej i Krakowa. 

22:30 Na Śnieżce pojedyncze porywy wiatru w ostatnim czasie przekraczały 200 km/h! 

22:40 Do tej pory największą prędkość wiatru na terenach nizinnych odnotowano w Lesznie i Kaliszu - 112 km/h. 

22:45 W Krakowie na przejeżdżający autobus spadło drzewo. Na razie nie ma informacji o poszkodowanych, jednak sytuacja była bardzo niebezpieczna. 

23:20 Wichura nie ustaje na Ziemi Łódzkiej, Górnym Śląsku, Ziemi Świętokrzyskiej i w Małopolsce. Wiatr systematycznie niebawem zacznie nasilać się też na Mazowszu, Lubelszczyźnie i Podkarpaciu. Cały czas powiększa się liczba osób bez prądu elektrycznego i oczekuje się, że do rana liczba ta nie zatrzyma się. Nie wyklucza się, że nawet przeszło milion Polaków będzie bez energii elektrycznej.
W tej chwili najgroźniej jest w rejonie Krakowa i na północ od miasta, aż po okolice Sulejowa, gdzie wiatr przekracza w porywach 90-100 km/h. Nie brakuje kłopotów na kolei i na drogach; wszędzie leżą powalone przez gigantyczną wichurę drzewa. Strażacy nie nadążają z przyjmowaniem kolejnych zgłoszeń. 

23:40 Przypuszczamy, że wichura jeszcze przez jakiś czas, zwłaszcza na terenie woj. łódzkiego, świętokrzyskiego, małopolskiego i południu mazowieckiego, będzie w stanie generować wiatr o prędkości 100 km/h i więcej. W ciągu nocy, kiedy odsunie się nad województwa południowo-wschodnie, prędkość wiatru powinna nieco spaść, jednak mimo to nadal będzie bardzo niebezpieczna, mogąca powodować szkody - od 75 do 95 km/h.  

00:00 Totalny paraliż panuje na kolei, przede wszystkim na Śląsku. Niektóre pociągi mają nawet sześciogodzinne opóźnienia! Przyczyną są głównie zerwane trakcje i powalone drzewa, które blokują przejazd pociągom. 

00:15 W Krakowie, gdzie wichura szaleje od ponad trzech godzin, wiele osiedli na zachodzie i północy miasta, jak i okolicznych miejscowości, jest zupełnie pozbawionych prądu. A w mieście wciąż wieje bardzo silny wiatr o prędkości 100 km/h. Niewiele lepiej jest w północnej Małopolsce, w woj. śląskim, świętokrzyskim i łódzkim. Na szczęście wichura powinna powoli, ale jednak systematycznie słabnąć, choć zanim wiatr zejdzie do poziomu bezpiecznego, to upłynie jeszcze trochę czasu. Ostrzegamy za to przed wichurą na południowym-wschodzie. Gdzieniegdzie powieje do 90 km/h. 
Z kolei regiony południowo-zachodnie i zachodnie, gdzie orkan przetoczył się późnym popołudniem i wieczorem, obecnie mogą przystępować do sprzątania i usuwania wszelkich awarii. Wiatr bowiem osłabł i choć wciąż pojawiają się mocniejsze podmuchy, to na szczęście nie powinny one stanowić już zagrożenia.

00:30 Najsilniejsze porywy wiatru w ostatnim czasie:
1. Kalisz, Leszno - 112 km/h
2. Legnica - 108 km/h
3. Sulejów, Bielsko-Biała - 105 km/h
4. Katowice - 104 km/h
5. Jelenia Góra, Wrocław, Kraków - 101 km/h
6. Wieluń, Zielona Góra, Gorzów Wielkopolski - 97 km/h
7. Szczecin - 94 km/h
8. Słubice - 90 km/h  

00:50 Wichura dochodzi do południowo-wschodniej Polski. W Rzeszowie wieje niespełna 95 km/h. Powoli słabnie natomiast wiatr na Górnym Śląsku, w Małopolsce, na Ziemi Świętokrzyskiej i w centrum. 
My tymczasem zapraszamy na naszego bloga w dzień, gdyż w godzinach okołopołudniowych ukaże się ostatnia notka w tej relacji na żywo, gdzie przedstawimy Państwu ostateczny bilans przejścia orkanu Xavier nad zachodnią, południową i środkową Polską. Wszystkim Czytelnikom życzymy spokojnej nocy. 

09:30 Zanim przejdziemy do szczegółowego bilansu orkanu nad Polską należy przyznać, że dobrze zadziałały państwowe służby ostrzegające przed zagrożeniami ze strony pogody (IMGW). Już na blisko dobę przed nadejściem wiatru pojawiły się oficjalne ostrzeżenia, które następnie zostały rozesłane do RSO, a dwie doby przed wiatrem opublikowane zostały prognozy zagrożeń. Jest to niewątpliwie dobra informacja, która pozwala patrzeć z nutą optymizmu w przyszłość. Mimo to niektórym i tak źle. Spotkałem się gdzieś z komentarzem mówiącym, że system nie działa dalej dobrze, gdyż ostrzeżenie przed wiatrem, który miał być wieczorem, przyszło rano, więc przez te parę godzin człowiek zdążył o wszystkim zapomnieć. Nie wiem, czy się śmiać, czy płakać.
Ostateczny bilans Xaviera nad Polską to około 850 tysięcy odbiorców bez prądu, zarówno w małych miejscowościach, jak i dużych miastach, np. Wrocław, Łódź, Katowice, Kraków. Strażacy musieli interweniować ponad 10 tysięcy razy, aby usuwać głównie powalone drzewa. Ucierpieli ludzie - 39 osób zostało rannych, a 2 zginęły - pierwsza ofiara została zdmuchnięta z dachu przez silny wiatr, a na drugą spadło drzewo. Pojawiły się również olbrzymie problemy na drogach i kolejach. Miejscami można mówić o prawdziwym paraliżu. Najwięcej pracy przy usuwaniu skutków wichury jest w Wielkopolsce, na Ziemi Lubuskiej, Pomorzu Zachodnim, Ziemi Łódzkiej, Dolnym Śląsku i w Małopolsce. 
Po spłynięciu wszystkich danych, aż 12 stacji położonych poza górami odnotowało porywy wiatru o prędkości ponad 100 km/h: Kraków, Poznań, Łódź, Jelenia Góra, Wrocław, Rzeszów (101 km/h), Sulejów, Katowice, Bielsko-Biała (104 km/h), Legnica (108 km/h), Kalisz, Leszno (112 km/h). Jeszcze mocniej wiało oczywiście w górach. Na Kasprowym Wierchu maksymalny poryw sięgnął 140 km/h, a na Śnieżce aż 202 km/h.
Obecnie wiatr się uspokoił. Dzisiaj jedynie w opadach konwekcyjnych i burzach, których możemy spodziewać się w zasadzie w całej Polsce, rozpędzi się do 60-75 km/h.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej.

czwartek, 10 sierpnia 2017

NAWAŁNICE I UPAŁY - RELACJA NA ŻYWO (10-11.08)

W związku z tym, że przed nami dwa, bardzo ciężkie dni pod względem pogody, uruchamiamy dla Państwa specjalną, dwudniową relację na żywo, w której na bieżąco będziemy informowali o zagrożeniach wynikających z upałów i bardzo gwałtownych burz.

00:30 Kończymy dwudniową relację na żywo z niebezpiecznych zjawisk pogodowych na terenie Polski. Dziękujemy Państwu za obecność, zadawanie pytań i relacjonowanie nawałnic poprzez maila, portale społecznościowe i już teraz zapraszamy na niedzielę, kiedy w godzinach okołopołudniowych opublikujemy prognozę pogody tygodniową. Dobranoc.

00:25 Podsumowując, za nami najgroźniejszy incydent burzowy, który, przynajmniej według mnie, spokojnie mógłby konkurować z lipcem 2015 czy lipcem 2009. Potężne mezoskalowe układy konwekcyjne, gradobicia, ulewy, huraganowe wiatry, masowe zniszczenia... 
Sytuacja na szczęście powoli się uspokaja i choć w nocy, jak i w ciągu dnia będzie wciąż tu i ówdzie grzmiało, tym razem przede wszystkim na wschodzie, południu i częściowo w centrum, to pocieszające jest to, że zjawiska w żadnym wypadku nie będą już miały takiej siły i skali, jak w ostatnich godzinach i oby szybko nie nadeszła powtórka, bo nie jest ona nikomu do szczęścia potrzebna. 

00:15 Najgroźniejsza część MCS-a opuszcza Polskę. Co prawda jeszcze przez jakiś czas na Pomorzu i lokalnie na Kujawach nieść będzie opady deszczu, a nawet pojedyncze wyładowania atmosferyczne, to jednak nie będą to już zjawiska tak gwałtowne, jak z głównej linii szkwału wraz z bow-echo. Teraz dynamiczne godziny czekają mieszkańców Śląska, a nad ranem zachodniej Małopolski i częściowo Ziemi Łódzkiej. Znad Węgier, Słowacji i wschodnich Czech nacierają tam coraz śmielej komórki burzowe zorganizowane w klastry, które mogą przynieść silniejsze opady deszczu do 15-20 mm i mocne podmuchy wiatru do 70-80 km/h.

00:05 Jeżeli to nie jest błąd, stacja w Elblągu zanotowała podmuch wiatru o sile 152 km/h! Jest to jednak wartość na tyle duża, że będzie tutaj na pewno konieczna jakakolwiek weryfikacja przez obserwatora, który na szczęście znajduje się na tym posterunku meteorologicznym.

12.08.2017
-------------------------------------------------------------------------------------------

23:55 Przybywa burz na południe od Polski. Oznacza to, że burzową noc mogą mieć przed sobą mieszkańcy głównie Opolszczyzny i Górnego Śląska. 

23:50 Coraz więcej wskazuje, że nawałnicę, która już niebawem opuści nasz kraj, będzie można sklasyfikować jako derecho (pierwsze od pamiętnej nawałnicy z lipca 2015), gdyż spełniła prawdopodobnie wszystkie kryteria potrzebne do uznania jest właśnie za derecho.

23:30 Potężna burza zbliża się do Trójmiasta i Żuław; następnie pochłonie Małe Trójmiasto Kaszubskie, Mierzeję Helską, rejon Władysławowa i Rozewia. Ponawiamy swoje ostrzeżenia - nawałnicy towarzyszą nawalne opady deszczu, grad i niszczące wiatry. W Chojnicach podczas burzy powiało 112 km/h.

23:05 Burza w Grudziądzu przyniosła porywy wiatru rzędu 103 km/h. Widać więc, że formacja liniowa wciąż jest bardzo niebezpieczna i w jej obrębie dalej możemy mieć do czynienia z groźnymi wiatrami o prędkości powyżej 100 km/h, jak i gradem o średnicy 3-5 cm i ulewnymi opadami deszczu do 50 mm.

23:00 Układ MCS zmierza w kierunku Kaszub, Żuław i Zatoki Gdańskiej i wygląda na to, że już za kilkadziesiąt minut jego najgroźniejsza część odejdzie na Morze Bałtyckie, a u nas pozostaną tylko opady. Zanim to się jednak stanie, to musimy jeszcze chwilę pomęczyć się z nawałnicami. Zagrożone obecnie są przede wszystkim takie miasta, jak: Kwidzyn, Starogard Gdański, Malbork Tczew, Kościerzyna, a później zapewne też Wejherowo, Bolszewo, Kartuzy, Elbląg, Lębork, Gdańsk, Gdynia, Sopot.
Pojedyncze, już niegroźne burze, występują w tej chwili również miejscami na Śląsku i w najbliższym czasie mogą cały czas się trafiać, przy czym z biegiem czasu coraz mocniej powinny odbijać z kierunku północnego na północno-wschodni.

22:40 Prognozy na dzień jutrzejszy wskazują, że burze możliwe są mniej więcej na wschód od linii Elbląg-Katowice. Silniejszy przebieg mogą mieć w regionach wschodnich, gdzie utrzymają się jeszcze resztki zwrotnikowej masy powietrza; możemy mieć tam do czynienia z ulewnymi opadami deszczu do 30 mm, silnym wiatrem do 80-90 km/h i gradem do 3 cm średnicy. Zjawiska jednak mają stopniowo odsuwać się za naszą wschodnią granicę i najdłużej, bo do pierwszych godzin nocnych, będą trafiać się prawdopodobnie gdzieniegdzie na Podkarpaciu i Zamojszczyźnie. Reszta kraju już bez burz, z niższą temperaturą, większym zachmurzeniem i od czasu do czasu z padającym deszczem (mocniej początkowo popadać może w centrum, częściowo na Górnym Śląsku i w Małopolsce, a w drugiej części nocy na Podkarpaciu). Jedynie dzielnice południowo-zachodnie pozostaną w sobotę suche.
Prognoza burz - kliknij
Szczegóły prognozy pogody na nadchodzącą dobę przedstawiają poniższe mapki. 
22:15 Dochodzi do nas coraz więcej informacji o poważnych zniszczeniach, jakich dokonały burze w Wielkopolsce, na Kujawach czy zachodzie Ziemi Łódzkiej. Mówi się o zalanych ulicach, pozrywanych dachach i liniach energetycznych, powyrywanych drzewach... niewątpliwie są to najsilniejsze burze tego sezonu, które, gdyby miejsce ich wystąpienia było pewne, z pewnością doczekałyby się 3., najwyższego stopnia zagrożenia.
Obecnie mezoskalowy układ konwekcyjny z linią szkwału i sygnaturą bow-echo sunie w kierunku województwa pomorskiego i być może nadciągnie również nad zachodnie powiaty województwa warmińsko-mazurskiego. Groźnie zrobi się niebawem między innymi w rejonie Chojnic, Grudziądza i Kwidzyna.

21:45 Burza, która wkracza nad Kujawy, bardzo mocno dała się we znaki w Gnieźnie, gdzie w 20 minut spadło blisko 40 mm wody, a porywy wiatru sięgnęły 125 km/h! Mieszkańcy Torunia, Bydgoszczy, a także Grudziądza, muszą mieć się na baczności!

21:00 Chmury związane z potężnym układem konwekcyjnym przykrywają w zasadzie całą zachodnią Polskę. Najgorzej jest obecnie w pasie od Wągrowca po Gniezno, Kalisz i Kluczbork, gdzie rozciąga się linia szkwału generująca opady gradu, ulewne opady deszczu, ale przede wszystkim niebezpiecznie porywy wiatru przekraczające 80-100 km/h. Ponadto, burza jest bardzo aktywna elektrycznie. Niebo niemal bez przerwy jest rozświetlone przez błyskawice. Wszystko powoli przemieszcza się w kierunku NNE, co może w przyszłości generować naprawdę spore sumy opadów do 50 mm w związku z dość długim trwaniem głównej burzy. Na drodze szkwału niebawem znajdzie się Konin, Inowrocław, Bydgoszcz i Toruń.

19:00 Gigantyczna nawałnica przetoczyła się przez Wrocław. Towarzyszyło jej gwałtowne uderzenie wiatru o prędkości ponad 100 km/h, wraz z ulewnym deszczem. Miasto zostało podtopione, nie brakuje też powyrywanych drzew. Cały układ konwekcyjny rozciąga się obecnie w pasie od pogranicza województwa dolnośląskiego z opolskim po południową Wielkopolskę i przemieszcza się na północ i północny-wschód. Szczególnie niebezpieczna jest wschodnia część MCS-a, która atakuje Namysłów, Brzeg, a możliwe, że wejdzie również nad Opole. Uważajmy na siebie!

18:00 Tworzy się właściwa, rozległa strefa gwałtownych burz. Cała południowo-zachodnia Polska jest pod wpływem mezoskalowego układu konwekcyjnego, który cały czas przybiera na sile i organizuje się w coraz większą i coraz groźniejszą linię szkwałową. W kolejnych godzinach układ dalej przemieszczać ma się na północ, przechodząc przez cały Dolny Śląsk, a następnie Wielkopolskę i częściowo Ziemię Lubuską. Ponownie ostrzegamy przed silnym wiatrem o prędkości 90-100 km/h, a możliwe, że jeszcze więcej, gradem, licznymi wyładowaniami atmosferycznymi i ulewami, które mogą doprowadzać do zalań i podtopień. W ciągu dziesięciu minut będzie potrafiło spaść aż 10-20 mm deszczu.

17:40 Bardzo niebezpieczny fragment MCS-a wkroczył od południa nad województwo dolnośląskie i kieruje się na Jelenią Górę i Złotoryję. Apelujemy o ostrożność, gdyż tej burzy towarzyszą najprawdopodobniej bardzo silne podmuchy wiatru, nawalny opad deszczu i grad. Notuje się również dużo wyładowań atmosferycznych. 
Słabsze burze w dalszym ciągu przechodzą nad pozostałą częścią Dolnego Śląska. Rozwój konwekcji coraz mocniej widoczny jest także na Ziemi Lubuskiej, gdzie formują się pierwsze burze.

17:20 Najgorętszymi miastami dzisiaj okazały się Kraków, Lublin, Kozienice i Sulejów, gdzie temperatura wzrosła do 35 stopni. Lokalnie słupki rtęci dobiły jednak do ok. 36 stopni.
Kolejny raz widać, jak beznadziejnym modelem jest GFS, który dzielnie trzymał się w zasadzie do wczoraj, przy każdej aktualizacji, temperatur rzędu 38-40 stopni (co zresztą prawie wszyscy podchwycili), podczas gdy my od początku mówiliśmy, że nie ma co liczyć na więcej, niż 35-37 stopni.

17:15 Rozwój zachmurzenia kłębiastego, w związku ze spadkiem poziomu kondensacji, obserwowany jest również gdzieniegdzie na Opolszczyźnie, Górnym Śląsku i w zachodniej Małopolsce. Mimo, że na razie są to zupełnie niegroźne chmury, to mimo wszystko nie da się do końca wykluczyć, że i tam wieczorem wystąpią opady deszczu i burze.

17:00 Pojedyncze komórki burzowe formują się też na wschód od wspomnianego niżej przez nas MCS-a. Jedna z takich burz zaznacza się obecnie w rejonie Wałbrzycha, a kolejne suną z południa mogąc zagrozić takim miastom, jak Oława, Wrocław, Paczków, Nysa.

16:45 Mezoskalowy układ konwekcyjny wkroczył znad Czech nad południowo-zachodnią Polskę. Mocno grzmi i leje aktualnie w Zgorzelcu, a niebawem formacja liniowa dotrze do Bolesławca i Jeleniej Góry. Ostrzegamy przed intensywnymi opadami deszczu i bardzo silnym wiatrem!

14:00 Południowo-wschodnia Polska męczy się ze sporym upałem, który już teraz, na około 2-3 godziny przed zanotowaniem maksymalnych temperatur, sięga 32-34 stopni Celsjusza. Skwarowi towarzyszy niemalże bezchmurne niebo.

13:45 Większy układ konwekcyjny, w obrębie którego bardzo mocno wieje, grzmi i pada, powstaje na terenie Czech i Austrii. Już zorganizował się w formację liniową i zmierza powoli na północ, z delikatnym odchyleniem na północny-zachód. 

13:30 Burze wciąż nie odpuszczają w województwie dolnośląskim. Mimo, że nie są one zbyt gwałtowne, to jednak są uciążliwe, gdyż miejscami grzmi i pada bez przerwy już od paru godzin. Opady deszczu nie związane z burzami trafiają się też gdzieniegdzie w Wielkopolsce i na Ziemi Lubuskiej.

09:40 Aktualnie z burzami mamy do czynienia na Dolnym Śląsku, głównie w jego zachodniej i środkowej części. Nie są to jednak gwałtowne nawałnice, jak w nocy. Notujemy przede wszystkim podwyższoną ilość wyładowań atmosferycznych, silniejsze porywy wiatru, jak również nieco mocniejszy deszcz. 

09:30 Za nami jeden upalny i burzowy dzień. Nawałnice dały się we znaki przede wszystkim na Śląsku i w centrum kraj, gdzie strażacy musieli wielokrotnie interweniować aby usuwać skutki, głównie bardzo silnego wiatru. Tymczasem dzisiaj bardzo groźnie, zwłaszcza wieczorem, zrobi się w województwach zachodnich. Istnieje spora szansa na powstanie tam wielokomórkowego układu burzowego w formie MCS-a, w który może być wbudowana linia szkwałowa albo sygnatura bow-echo. Przemieszczać ma on się z południa na północ (z możliwymi niewielkimi odchyleniami) i nieść ma przede wszystkim niszczące porywy wiatru do 90-120 km/h, nawalne opady deszczu do 40-60 mm, dużo wyładowań atmosferycznych, a początkowo także opady dużego gradu do 5 cm średnicy. Postanowiliśmy o wydaniu tam 2. stopnia zagrożenia. Im dalej na wschód, tym prawdopodobieństwo na burze mniejsze, ponieważ mimo wysokiej chwiejności atmosfery, rozwój konwekcji może utrudnić, a być może wręcz uniemożliwić, wysoki poziom kondensacji.
Na zachodzie, południu i w centrum piątek zapowiada się upalnie. Szczególnie groźny upał sięgający 34-36 stopni, przewidujemy dla woj.: opolskiego, śląskiego, małopolskiego, podkarpackiego, świętokrzyskiego, lubelskiego, mazowieckiego i południowej części łódzkiego.
Od jutra znacznie chłodniej już w większości Polski, tylko od Podlasia po Podkarpacie jeszcze upalnie; osłabną również burze.

 
11.08.2017
-------------------------------------------------------------------------------------------

23:55 Wydaje się, że czeski MCS powoli słabnie i wyraźnie odbija w kierunku Dolnego Śląska i częściowo Opolszczyzny i wysoce prawdopodobne, że to właśnie tam nadchodzące godziny zapiszą się bardzo burzowo, jednak lokalnie grzmieć może praktycznie na przeważającym obszarze kraju, wyłączając Wybrzeże i Roztocze. 
Relacja zostanie wznowiona jutro w godzinach przedpołudniowych.

23:50 Nad Polską są aktualnie trzy ogniska burz. Pierwsze znajduje się na granicy woj. łódzkiego i mazowieckiego, drugie w rejonie Gubina, a trzecie w Kotlinie Kłodzkiej. Najgroźniej wygląda ta trzecia burza. Cechują ją bardzo liczne wyładowania atmosferyczne, ulewne opady deszczu, nie wykluczamy także drobnego gradu i silnego wiatru. 

23:40 Przesunięcie dzisiejszych burz na wschód sprawiło, że również upał był mniejszy, niż prognozowano. Najcieplejszy był Rzeszów i Sulejów, gdzie termometry pokazały odpowiednio 34,8℃ i 34,5℃. Niewiele chłodniej było w Nowym Sączu, Lublinie, Zamościu, Sandomierzu, Tarnowie, Kielcach, Krakowie, Kozienicach, Dęblinie, Włodawie i Przemyślu, gdzie temperatura wzrosła przynajmniej do 33℃. Orzeźwienia szukać mogliśmy na Pomorzu, a zwłaszcza w Darłówku, Kołobrzegu i Koszalinie, gdzie słupki rtęci oscylowały w okolicach 21℃. 
Obyśmy jutro też mieli to szczęście i nie musieli zmagać się z przewidywanymi przez modele 37℃...

23:20 W związku ze skrajnie dynamicznymi i zarazem niepewnymi prognozami co do sytuacji burzowej na nadchodzącą dobę, prognozę burz, jak i ogólną prognozę pogody na jutrzejszy dzień i noc, wydamy jutro w godzinach przedpołudniowych. Mamy nadzieję, że do tego czasu modele choć trochę zgrają się ze stanem rzeczywistym i możliwe będzie jakieś sensowne prognozowanie, bo to, co działo się dzisiaj i jak bardzo pomyliły się wszelkie dostępne modele, zadziwiło chyba każdego, kto choć trochę zajmuje się pogodą i jej prognozowaniem. 

23:00 Mimo bieżącej obserwacji radarów i detektorów, nadal nie wiadomo, co dokładnie stanie się z ogromnym mezoskalowym układem konwekcyjnym, który zmierza do Polski od południa. Niedawno przyniósł on bardzo silną burzę na wschodzie Austrii i zachodzie Słowacji. Poważnie ucierpiały stolice tych państw, tj. Wiedeń i Bratysława. Nawałnicy towarzyszył przede wszystkim huraganowy wiatr, w skrajnych przypadkach sięgający 115-130 km/h. 
Wstępnie przypuszczamy, iż układ ten da się we znaki przede wszystkim w województwie śląskim i opolskim, ale w zależności od tego, że cały czas w jego obrębie obserwowane są mniejsze bądź większe modyfikacje trajektorii, może też objąć swoim zasięgiem zarówno część Dolnego Śląska, jak i Małopolski. Sytuacja jest rozwojowa i niebezpieczna.

22:10 Wciąż pod znakiem zapytania stoi wielki MCS znad wschodniej Austrii i pogranicza węgiersko-słowackiego. Mimo, że wydaje się, jakoby odbijał na północ, to po jego wschodniej stronie w dalszym ciągu obserwuje się powstawanie nowych komórek burzowych. Za godzinę powinniśmy mieć już dokładniejszy obraz tej burzy i będziemy w stanie powiedzieć, jaką obierze trajektorię. 

22:00 Gigantyczna nawałnica przetoczyła się parę godzin temu nad Włodawą. Porywy wiatru podczas tej, pozornie niegroźnej, komórki konwekcyjnej, sięgnęły aż 122 km/h!
Aktualnie punktowo grzmi na południu Podlasia i północy Lubelszczyzny. Z kolei klaster burzowy znad Górnego Śląska wciąż idzie w kierunku północno-wschodnim. Przed chwilą mocno zagrzmiało nad Częstochową i Zawierciem, a niebawem burza znajdzie się w okolicach Radomska i Koniecpola.

21:00 Bardzo silna nawałnica przechodzi przez Górnośląski Okręg Przemysłowy. Notuje się silne podmuchy wiatru przekraczające 80-90 km/h, grad i ulewne opady deszczu powodujące podtopienia. Układ konwekcyjny cechuje również wysoka aktywność elektryczna, co sprawia, że na niebie woj. śląskiego mamy do czynienia z prawdziwym stroboskopem. 
Nie słabnie także dużo większy mezoskalowy układ konwekcyjny znad Austrii i Węgier. Przeszedł on już kilkaset kilometrów i dalej dzielnie sunie na północny-wschód. Do Polski ma jeszcze kawał drogi i może się z nim wiele zdarzyć, ale niewątpliwie trzeba przyznać, że jeżeli wejdzie nad nasz kraj, będziemy mieli do czynienia z wyjątkowo groźną i rozległą burzą powodującą zniszczenia. 

20:00 Na baczności koniecznie muszą mieć się mieszkańcy Gliwic, Raciborza, Rybnika, Wisły i okolic, gdzie szybko zbliża się liniowa burza, której sporym zagrożeniem może okazać się niszczący wiatr, w porywach do 90-100 km/h.
Interesująco wygląda również potężna burza wchodząca nad zachodnie Węgry i południowo-wschodnią Austrię. Kto wie, czy w związku ze sprzyjającymi warunkami i ona za parę godzin nie zaatakuje naszego kraju. Jednak, jak wszyscy widzimy na radarach czy detektorach, burze powstają wyraźnie bardziej na wschód, niż było to prognozowane - dotyczy to także przewidywanych na noc MCS-ów. Jak to się odbije na realnym obrazie, gdzie będzie najgorzej i czy rzeczywiście będzie jeszcze w nadchodzących godzinach jakaś wielokomórkowa burza w Polsce? Czas pokaże...

19:30 Burza znad Czech, o której pisaliśmy półtorej godziny temu, nasiliła się. Powstała charakterystyczna formacja liniowa, która cały czas rozbudowuje się od południa. Na gwałtowną burzę z ulewą, silnym wiatrem, być może gradem, powinni być przygotowani niebawem przede wszystkim mieszkańcy Opolszczyzny i Górnego Śląska, a jeśli burza w dalszym ciągu będzie się powiększała, to możliwe, że mocniej zagrzmi też w zachodniej Małopolsce. 
W dalszym ciągu grzmi gdzieniegdzie w województwach wschodnich, ale z każdą chwilą są to coraz słabsze burze.

18:00 Burze gradowe, które przeszły dzisiaj przez regiony południowo-wschodnie, w większości wygasły. Wyjątkiem jest burza z okolic Lublina, która cechuje się bardzo wysoką odbiciowością, co może sugerować opady gradu. Towarzyszą jej również silne opady deszczu, sporo wyładowań atmosferycznych i najprawdopodobniej mocny wiatr.
Kolejna burza w formie klastra znajduje się we wschodnich Czechach i kieruje się na województwo opolskie i śląskie. Na szczęście nie jest ona zbyt silna.

16:00 Detektory zawodzą, ale na radarach bardzo dobrze widać gwałtowną nawałnicę w rejonie Bielska-Białej, jak i niebezpieczną komórkę burzową na zachód od Tarnowa i w okolicach Nowego Sącza. Słabe burze notowane są w dalszym ciągu na Podkarpaciu. Ostrzegamy - w burzach superkomórkowych możliwy jest bardzo duży grad i wichura!
Tak nieoczekiwany obrót spraw i pojawienie się burz wyraźnie bardziej na wschód, niż prognozowano spowodował, że upał okazał się lżejszy, niż zapowiadaliśmy i nie przekroczył do tej pory 33-34℃.
Jak to wpłynie i czy w ogóle wpłynie na wieczorne nawałnice? Nie wiadomo. Pozostaje nam teraz już tylko bieżąca obserwacja zdjęć satelitarnych, radarów i detektorów wyładowań atmosferycznych. 

15:00 Pierwsze, gwałtowne burze pojawiają się w Polsce. Aktualnie komórki burzowe, niektóre o cechach superkomórek, notujemy głównie w Małopolsce; potencjalnie groźna burza powstaje też w rejonie Bielska-Białej. Co ciekawe, konwekcja uruchomiła się również na zachodzie Podkarpacia, ale jest słaba. Nadchodzące godziny to ciąg dalszy rozwoju burz w południowej Polsce. Mimo, że na radarach są to przeważnie pojedyncze komórki, to w ich obrębie możliwe są opady gradu do 5 cm średnicy, ulewne opady do 30-50 mm, jak i silny wiatr osiągający w porywach 100 km/h.

12:30 Obserwujemy powolny rozwój konwekcji na południe od Polski, tj. na terenie Słowacji i Austrii. Zjawisk w kolejnych godzinach będzie systematycznie przybywać; przemieszczać mają się na północny-wschód. Towarzyszyć im mogą nawalne opady deszczu, wichury i gradobicia. Burze okażą się też aktywne elektrycznie. 

11:15 W porannych godzinach z Wielkopolski "wystartował" mezoskalowy układ konwekcyjny (MCS), który przynosił gwałtowne burze cechujące się dobrą elektrycznością, ulewne deszcze, kilkucentymetrowy grad (m.in. w Wołowie, woj. dolnośląskie) i porywisty wiatr (70-90 km/h):
Następnie skierował się nad Ziemię Łódzką. W samej Łodzi będzie trochę sprzątania (więcej: Kontakt 24). Nawałnicy nie uniknęły także Kujawy i Mazowsze (szczególnie Warszawa).

Fot. YouTube / Rondo TV.

Około godziny 08:30 silna burza dotarła do Warmii, generując obfite opady deszczu, silny wiatr i dając masę wyładowań. Na szczęście obyło się bez gradu. Nad Mazurami układ MCS zmniejszył swoją aktywność, a następnie zaczął rozpadać się. Komórki burzowe pochodzące z układu zdołały dotrzeć nad Podlasie, ale nie generowały już tak ogromnej siły, jak MCS w innych województwach.

Sat24.com 10.08.2017, 05:35 (UTC), 07:35 (czas polski)/ Eumetsat / Met Office

Aktualna sytuacja burzowa: Blitzortung - Europa Wschodnia
 
Pojedyncze, ale również groźne komórki burzowe przetaczały się w nocy także nad krańcami zachodnimi i południowo-zachodnimi. Niektóre przechodziły nad danym miejscem jedna po drugiej, co generowało bardzo wysokie sumy opadów. Ponownie w tym roku mocno wyróżnia się tutaj Zielona Góra, w której spadły 52 mm wody, co doprowadziło do dużych zalań i podtopień. Na kolejnych miejscach w rankingu sum opadów są miasta, nad którymi przeszedł wspomniany wyżej MCS. Jednak w związku z tym, że przemieszczał się on dość szybko, nie przyniósł tak wielkich sum opadów, jak w Zielonej Górze, ale mimo to deszczu i tak było sporo - od 15 do 40 mm. 

11:00 Aktualnie pada i grzmi zwłaszcza na północnym-wschodzie Polski. Są to pozostałości po nocnym mezoskalowym układzie konwekcyjnym, który przetoczył się nad naszym krajem. Niebawem napiszemy o nim więcej. Reszta kraju jest jeszcze spokojna. 
Temperatura w Małopolsce i na Podkarpaciu już teraz osiąga bardzo wysokie wartości - od 28 do 30℃. Z kolei w rejonie Elbląga i Chojnic słupki rtęci pokazują "tylko" 17℃.

10:45 Oprócz nawałnic, bardzo groźny dla naszego zdrowia i życia będzie dzisiaj także upał. Na południu woj. mazowieckiego, w woj. opolskim, śląskim, małopolskim, lubelskim, podkarpackim i świętokrzyskim temperatura wzrośnie nawet do 34-36℃, a punktowo możliwe jest aż 37℃! Pamiętajmy o tym, aby w godzinach największego upału unikać przebywania na zewnątrz, a jeśli już musimy, starajmy się nie przebywać na świeżym powietrzu zbyt długo. Pamiętajmy koniecznie o piciu bardzo dużej ilości wody, najlepiej mineralnej i niegazowanej (wskazane 3 litry płynów) i o unikaniu alkoholu i potraw ciężkostrawnych. Szczególną opieką otoczmy dzieci, osoby schorowane, starsze i zwierzęta.

10:15 Podtrzymujemy, że pierwsze, nowe burze, zaczną dzisiaj w ciągu dnia pojawiać się na Śląsku, w zachodniej Małopolsce i na Ziemi Świętokrzyskiej, a następnie również w centrum i na północnym-wschodzie. Mogą to być potencjalnie niebezpieczne zjawiska, mogące przybierać formę superkomórek z ulewnymi opadami deszczu do 50 mm, wichurami do 90-100 km/h i gradem do 4-7 cm średnicy. Z kolei wieczorem groźna pogoda zapanuje w dzielnicach południowo-zachodnich, gdzie zaznaczy się najprawdopodobniej kolejny MCS, który w ciągu nocy będzie przemieszczał się na północ/północny-wschód, stopniowo słabnąc. Nie wykluczamy, że towarzyszyć będzie mu linia szkwałowa. W jego obrębie wichura może sięgać 110 km/h, spaść może od 40 do 60 mm deszczu, a początkowo trafiać mają się też opady gradu o średnicy 5 i więcej centymetrów.
Prognoza burz na nadchodzącą dobę:
10.08.2017
A. Płachta, W. Kircun

ZAKAZ KOPIOWANIA I ROZPOWSZECHNIANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY JEST ZABRONIONE.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej. 

środa, 28 czerwca 2017

BURZE I ULEWY - RELACJA NA ŻYWO (28-29.06)

Znalezione obrazy dla zapytania burze i ulewy Przed nami dwa niebezpieczne dni pod względem pogody. Czekają nas zarówno bardzo wysokie temperatury mogące dochodzić do 33-35 stopni, intensywne opady deszczu doprowadzające do podtopień, jak i gwałtowne burze. W związku z tym już dzisiaj uruchamiamy specjalną, dwudniową relację na żywo, gdzie będziemy przedstawiać Państwu najnowsze prognozy modeli, różne mapki i bieżące ostrzeżenia meteorologiczne. Zapraszamy więc do częstszego, niż zwykle, odwiedzania naszego bloga.

21:00 Kończymy naszą relację na żywo. Dziękujemy Państwu za spędzenie z nami dwóch dni i mamy nadzieję, że nasze bieżące prognozy przynajmniej w pewnym stopniu pomogły w przygotowaniu się na zbliżające się nawałnice. Niewątpliwie był to potężny i niszczący incydent burzowy i miejmy nadzieję, że powtórki z rozrywki szybko mieć nie będziemy... Choć dziwnie się to mówi, jeśli ma się bezpośrednio przed sobą dwa miesiąca cechujące się najwyższą aktywnością burzową.  
Kolejna prognoza pogody na blogu ukaże się w sobotę. 

20:50 Nad Polską pozostały w tej chwili trzy burze: między Mławą a Olsztynem, w rejonie Grudziądza i na południe od Ostrołęki. Na szczęście nie są to już gwałtowne zjawiska - niosą jedynie silniejsze, niezbyt długo trwające opady deszczu i mocniejszy wiatr. 
Z kolei na zachodzie Polski da się już zauważyć na radarach ogromną i wolno przemieszczającą się strefę wielkoskalowych opadów deszczu o natężeniu umiarkowanym i silnym, o której więcej napisaliśmy 15 minut temu. Strefa ta w kolejnych godzinach przemieszczać będzie się stopniowo na północ. 

20:35 Ostatnie burze wiązały się oczywiście z nawalnymi opadami deszczu. Miniona doba aż 54 mm deszczu przyniosła w Suwałkach. Sumy dwudniowe są również imponujące i na przykład w Warszawie sięgają prawie 60 mm. To jednak nie koniec intensywnych opadów deszczu, gdyż te w nadchodzących godzinach znowu dadzą się we znaki, zwłaszcza mieszkańcom województw zachodnich i północno-zachodnich. Na szczęście nie musimy obawiać się takiego dramatu, jaki przeżywają teraz między innymi mieszkańcy Berlina, gdzie od rana spadło blisko 100 mm wody i spadnie jeszcze kilkadziesiąt mm, ale sumy opadów też będą pokaźne, nawet do 40 mm. Poniższa mapka pokazuje lokalizację najsilniejszych opadów najbliższej nocy i w ciągu dnia, jak i orientacyjną dobową wysokość opadów. Ostrzegamy przed ryzykiem lokalnych zalań i podtopień.
 
20:15 Jutro burze możliwe są jeszcze w wielu regionach, ale w związku z tym, że warunki będą już dużo słabsze, niż w ostatnich godzinach, zjawiska nie będą już charakteryzować się tak dużą siłą. Mogą objawić się głównie silniejszym deszczem do 10-20 mm, gradem do 1 cm średnicy i stosunkowo mocnymi podmuchami wiatru do 70 km/h.

20:00 Poniższa mapka przedstawia rozkład i rozmieszczenie doziemnych wyładowań atmosferycznych w Polsce i na południe od Polski w ciągu ostatnich dwóch dób. Ich gęstość i ilość (ponad pół miliona) robi naprawdę imponujące wrażenie.

19:30 Dobiega końca jak dotąd najsilniejszy incydent burzowy w tym roku w Polsce. Dotknął on w zasadzie każdy zakątek naszego kraju i pozostawił po sobie mnóstwo zniszczeń, zarówno w drzewostanie, jak i w budownictwie. Nie obyło się też bez poszkodowanych ludzi. 
Późnym popołudniem gwałtowne nawałnice związane z potężnym MCS-em przemieściły się, zgodnie z naszymi prognozami, nad regiony północno-wschodnie, gdzie też mieliśmy do czynienia z gradobiciami, wichurami do 100 km/h i ulewami. Burze rozwinęły się również na Górnym Śląsku i w Małopolsce; jedna z silniejszych, generująca porywy wiatru blisko 80 km/h, przeszła w rejonie Krakowa. 
Obecnie burze słabną - grzmi jeszcze gdzieniegdzie na środkowym-wschodzie i nad morzem, ale są to już zjawiska znacznie słabsze. 

14:50 Fen na południu Polski powoli zanika i widać już tego efekty. Na Górnym Śląsku zachmurzyło się i przeszła burza, która wygenerowała silny wiatr do 80 km/h. Kolejne burze tworzą się na granicy Czech i Słowacji i istnieje coraz większe prawdopodobieństwo, że w najbliższym czasie wejdą nad woj. śląskie i małopolskie, przynosząc tam kolejną porcję przelotnych opadów deszczu i wyładowań atmosferycznych. Grzmi również lokalnie na północnym-zachodzie Polski. To jednak nie te burze powinny zwracać naszą szczególną uwagę. Nad woj. podlaskie, warmińsko-mazurskie, wschód pomorskiego i kujawsko-pomorskiego zmierza szybko mezoskalowy układ konwekcyjny MCS, który wcześniej spustoszył Mazowsze i w ogóle nie słabnie. Oznacza to, że dalej jego głównym zagrożeniem mogą okazać się niszczące, szkwałowe wiatry do 90-110 km/h i krótkotrwałe, jednakże bardzo silne opady deszczu o natężeniu 10-15 mm/10 min. Na baczności powinni mieć się przede wszystkim żeglarze i wypoczywający nad jeziorami mazurskimi. Sytuacja jest naprawdę niebezpieczne i wymaga ciągłego monitorowania. 

14:30 W Warszawie podmuch wiatru podczas burzy sięgnął 105 km/h!

13:45 Bardzo silna burza, której towarzyszył silny wiatr przeszła nad Warszawą. W mieście co krok leżą wyrwane z korzeniami drzewa. Podobna sytuacja ma miejsce w Lublinie. Aktualnie grzmi i to momentami mocno w pasie od Roztocza i Lubelszczyzny po północne Mazowsze i Kujawy, lokalnie na Ziemi Lubuskiej i w rejonie Raciborza. Największe skupiska burz dzielnie przemieszczają się w kierunku Żuław, wschodnich Kujaw, Warmii, Mazur i Podlasia. Uważajmy na siebie.
Utrzymuje się w naszym kraju duża różnica w temperaturze - aktualnie mamy od 18 stopni w Warszawie do 32 stopni we Włodawie.

13:00 Najsilniejsze nawałnice szaleją w tej chwili w pasie od Łodzi i Kutna po Warszawę, Biłgoraj i Przemyśl. Wszędzie tam burze stwarzają zagrożenie niszczącymi podmuchami wiatru (downburst) o prędkości nawet 100 km/h, krótkotrwałymi opadami deszcz/gradu, jak i dużą ilością wyładowań. Pojedyncze burze trafiają się już również miejscami na Kujawach, Nizinie Szczecińskiej, Ziemi Lubuskiej i w Wielkopolsce. Burze przesuwają się tak, jak wczoraj, w kierunkach północnym/północno-wschodnim. 
Najbliższe godziny wyjątkowo groźnie zapowiadają się w szczególności na północnym-wschodzie naszego kraju, gdzie bardzo dobre warunki będą sprzyjać utrzymywaniu się, a nawet nasilaniu, mezoskalowego układu konwekcyjnego znad Mazowsza i Lubelszczyzny. Grzmieć będzie także w innych miejscach. Najmniejszą szansę na burze mamy na Opolszczyźnie, Górnym Śląsku i w zachodniej Małopolsce.

12:10 Powstaje coraz więcej komórek burzowych na Podkarpaciu, Ziemi Łódzkiej, Mazowszu i zachodzie Polski. Najgroźniejszy jest cały czas mezoskalowy układ konwekcyjny MCS z wbudowaną linią szkwału, który rozciągał się kilkanaście minut temu od Kraśnika po Radom i Opoczno i przemieszcza się na północnym-wschód, w kierunku Grójca, Puław i Warszawy. Największym zagrożeniem na trasie tej burzy są silne porywy wiatru osiągające w porywach ponad 80 km/h. 

11:40 W południowej Polsce rozwój konwekcji hamuje silny wiatr halny, który lokalnie rozpędza się do 50-65 km/h. 

11:00 W tej chwili w naszym kraju znajduje się jeden, dość pokaźny klaster burzowy. Rozciąga się w pasie od województwa świętokrzyskiego po zachód i południowy-zachód Podkarpacia. Niesie on sporo wyładowań atmosferycznych, silne podmuchy wiatru i ulewne opady deszczu, a punktowo też gradu. Niedawno silna burza przeszła między innymi przez Jasło, Mielec i Opatów, niebawem zagrzmi też w takich miastach jak: Końskie, Ostrowiec Świętokrzyski, Starachowice, Skarżysko-Kamienna. 

09:30 Pierwsze burze powstają już w Małopolsce, na skrawkach zachodnich i na zachodzie Podkarpacia. Szczególnie niebezpieczna burza znajduje się w rejonie Krynicy-Zdrój - może jej towarzyszyć ulewny deszcz, grad i silny wiatr. Przemieszcza się ona dość szybko na północny-wschód, w stronę Gorlic.

09:20 Wczorajsze burze najwięcej szkód przyniosły w województwach: lubuskim, dolnośląskim, opolskim, łódzkim, mazowieckim, częściowo w małopolskim, świętokrzyskim i lubuskim. Wszędzie tam służby wielokrotnie były wzywane do usuwania powalonych przez wichurę drzew, wypompowywania wody z zalanych posesji i ulic, gaszenia pożarów wywołanych przez uderzenia piorunów, jak i usuwania awarii energetycznych. Najgorsza sytuacja miała miejsce w rejonie Miechowa, Wałbrzycha, Warszawy, Pabianic, Łodzi, Piotrkowa Trybunalskiego, Łowicza, Jędrzejowa, Starachowic, Wrocławia i Zielonej Góry.

09:00 Prognoza burz na 29.06 i noc 29/30.06
Dzisiaj ponownie nad całą Polską może dojść do rozwoju dość gwałtownych burz.
Stopień 2. zagrożenia wydaliśmy dla krańców zachodnich i północno-zachodnich Polski, dla woj. lubelskiego, podlaskiego, wschodniej części woj. warmińsko-mazurskiego i mazowieckiego. Na tym obszarze warunki do formowania się burz będą najlepsze. CAPE może dojść nawet do 2200 J/kg, co przy przyzwoitych warunkach kinematycznych (DLS, LLS, SRH, LI) już około południa doprowadzi tam do rozwoju komórek burzowych. Najpierw będą one przybierały formę pojedynczych komórek, z czasem łączących się w klastry, nawet z wbudowanymi liniami szkwału. Zjawiska cechować ma wysoka ilość wyładowań atmosferycznych, bardzo silne opady deszczu o natężeniu nawet 40 mm, wichury do 80-100 km/h i duży grad o średnicy od 3 do 5 centymetrów. Największą aktywnością burze będą się odznaczać w godzinach późno popołudniowych i wieczornych, chociaż i w nocy, przede wszystkim w regionach zachodnich i północnych, wciąż może mocno padać i grzmieć.
W głębi kraju zostaje wydany 1. stopień zagrożenia. Warunki będą tam nieco gorsze, niż w obszarze 2. stopnia, ale to i tak wystarczy to uformowania się potencjalnie niebezpiecznych burz z intensywnymi opadami deszczu do 30 mm, silnym wiatrem do 90 km/h i opadami gradu do 3 cm średnicy. Również tam najczęściej i najmocniej będzie grzmiało późnym popołudniem i wieczorem, a następnie sytuacja powinna zacząć się powoli wyciszać.
W prognozie wyodrębniliśmy jednak jeszcze jeden obszar - Opolszczyznę, Górny Śląsk, zachodnią i częściowo południową Małopolskę, gdzie rozwój burz najprawdopodobniej znowu zostanie utrudniony przez wiatr fenowy. Mimo to i tak istnieje spora szansa na powstanie na wyżej wymienionym obszarze komórek konwekcyjnych, ale bardziej pojedynczych, rozproszonych i nie cechujących się wyjątkowo silnymi zjawiskami.

Kontynuacja, 29.06
------------------------------------------------------------------------------------------ 
22:00 Na dzisiaj kończymy relację na żywo. Dziękujemy, że byliście Państwo z nami (ilość wejść w dniu dzisiejszym była pięciokrotnie wyższa, niż zwykle) i zapraszamy oczywiście na jutro, od około 9:00, kiedy relacja będzie kontynuowana. 
 
21:45 Gwałtowna burza z bardzo silnym deszczem i gradem przeszła nad Warszawą. Nawałnice szaleją też w woj. łódzkim, dolnośląskim, wielkopolskim i lubuskim. Mocno grzmi także w Tatrach. Pierwsze opady deszczu i wyładowania atmosferyczne obserwowane są na Warmii, Mazurach i Podlasiu. 
Burze w nadchodzących godzinach przemieszczać będą się dalej w kierunku północnym i północno-zachodnim

21:00 Burze na terenie Polski nie odpuszczają i nic nie wskazuje na to, aby miało się to w najbliższym czasie zmienić. Najmocniej pada i grzmi obecnie między Łodzią a Warszawą (burza niebawem znowu może zaatakować stolicę), na północy Ziemi Lubuskiej, w rejonie Kalisza, Konina, Wrocławia i Wałbrzycha.
W nocy zjawiska skupią się głównie na regionach zachodnich i północnych, ale tak naprawdę prawdopodobieństwo deszczu, błysków i grzmotów jest w całej Polsce bez wyjątku. Mimo, że zjawiska będą już słabsze, aniżeli w ciągu dnia, to dalej lokalnie towarzyszyć ma im ulewny deszcz do 25-40 mm, silniejszy wiatr do 70-90 km/h, dość duża ilość wyładowań atmosferycznych, jak i grad do 2 cm średnicy. Bardzo niespokojnie zapowiada się również czwartek i to także na przeważającym obszarze RP, ale więcej napiszemy o tym rano.

20:50 W pasie od Dolnego Śląska i częściowo Wielkopolski po Mazowsze utworzyła nam się zwarta strefa chmur z opadami deszczu i wbudowanymi komórkami burzowymi, zarówno pojedynczymi, jak i uformowanymi w struktury liniowe. Niektóre są wciąż groźne i niosą ryzyko opadów gradu, nawalnego deszczu i silnego wiatru. Kolejny klaster burzowy znajduje się na Ziemi Lubuskiej; na szczęście jego aktywność powoli, ale systematycznie zaczyna spadać. Grzmi również w Tatrach. Większość burz w dalszym ciągu przemieszcza się z południowego-zachodu na północny-wschód, jedynie niektóre w woj. dolnośląskim w dalszym ciągu odbijają bardziej w kierunku północnym albo północno-zachodnim.

20:15 Ostatnia doba najsilniejsze opady przyniosła w Łodzi i Warszawie, gdzie spadło odpowiednio 46 i 42 mm wody. Są to jednak dane ze stacji oficjalnych i możemy być pewni, że punktowo deszczu spadło jeszcze o kilka mm więcej.
Z kolei najgorętszym miastem był w dniu dzisiejszym Kraków, gdzie w najcieplejszej chwili dnia termometry pokazały aż 33,2 st. C. 

20:00 W Zielonej Górze podczas burzy wiał silny wiatr, padał grad i w kilkanaście minut spadło 20 mm deszczu. Nawałnica przemieszcza się teraz na północ, w stronę Świebodzina. Cały czas leje i grzmi też na Dolnym Śląsku, Ziemi Łódzkiej, Mazowszu, częściowo Opolszczyźnie i w Wielkopolsce, zwłaszcza na północ od Wrocławia, od Jarocina po Konin, w Łodzi i na zachód od Warszawy. Burza jest także niedaleko Podhala. 

19:30 Sytuacja meteorologiczna nad Polską w ogóle nie ma zamiaru się stabilizować. Bardzo silna burza z wichurą, gradem i ulewą znajduje się w południowo-zachodniej części woj. lubuskiego i prawdopodobnie zahaczy o Zieloną Górę. Z solidną burzą mamy też do czynienia we Wrocławiu. Spokojnie nie jest również w woj. opolskim, łódzkim, mazowieckim i na wschodzie wielkopolskiego, gdzie przetaczają się, jedna po drugiej, pojedyncze komórki burzowe, niektóre z maksymalnym rdzeniem opadowym, co może sugerować występowanie opadów gradu. Niebawem zacznie grzmieć w Małopolsce.

18:30 Obecnie nad Polską znajdują się dwie groźne burze - w rejonie Grójca (na południe od Warszawy, przemieszcza się powoli w okolice stolicy), a druga na granicy polsko-niemieckiej i idzie bardzo wolno na północny-zachód. W obu tych przypadkach groźny jest nawalny deszcz i grad, a w burzy znad granicy niebezpieczny może okazać się również wiatr. 

18:15 Burze znad Kutna i Wałbrzycha szybko osłabły, ale zdążyły narozrabiać, gdyż w ich obrębie padał grad i występowały bardzo silne opady. Na niektórych stacjach dziesięciominutowy opad przekraczał 15 mm.  
18:00 Niebezpiecznie może zrobić się niebawem na zachodzie Ziemi Lubuskiej, gdyż od zachodu i południowego-zachodu nadciąga tam aktywna elektrycznie burza o ułożeniu liniowym. Co gorsza, przemieszcza się ona bardzo wolno i może generować bardzo wysokie sumy opadów nawet do 40 mm, prowadzące do podtopień, jak silny wiatr do 80-90 km/h. 
Burze bardzo powoli zbliżają się również w okolice Warszawy; coraz więcej komórek konwekcyjnych formuje się też na Słowacji, w tym w Tatrach. Przemieszczają się powoli na północ i północny-wschód, w stronę Małopolski, jednak przeszkodą dla nich nadal może być wiatr fenowy, który jednak powoli słabnie.

17:30 Coraz więcej burz na Dolnym Śląsku. Pokaźna burza, prawdopodobnie z silnym wiatrem i gradem, przechodzi teraz między innymi nad Wałbrzychem. Inne burze szaleją nad Opolszczyzną, Ziemią Świętokrzyską i Ziemią Łódzką. Potencjalnie najbardziej niebezpieczna jest ta znajdująca się na północ od Łodzi, w rejonie Kutna. Prawdopodobnie generuje silny wiatr do 80 km/h, grad i nawalny opad deszczu do 10-15 mm/10 min. Burze kierują się cały czas na północny-wschód, tylko te z południowo-zachodniej części naszego kraju odbijają na północ/północny-zachód.

17:00 Utrzymuje się nad Polską duży kontrast termiczny. Podczas, gdy w Świnoujściu, Łebie i Ustce notujemy tylko 19 stopni, to w Krakowie i Tarnowie mamy aż 32 st. C.

16:45 Tak, jak się obawialiśmy, wiatr fenowy, który w Katowicach osiąga 55 km/h, hamuje rozwój konwekcji w woj. śląskim i częściowo małopolskim. Może się to jednak zmienić pod koniec dnia, jeśli halny nieco osłabnie.
O blokowaniu burz nie ma nawet mowy np. w centrum Polski. Gwałtowna burza szaleje teraz między innymi w Łodzi, słabiej leje i grzmi na Ziemi Świętokrzyskiej i w regionach południowo-zachodnich.

16:15 Bardzo silna burza przetoczyła się nad Miechowem w woj. małopolskim. Towarzyszyła jej wichura o prędkości ponad 80 km/h, gradobicie i ulewa. W 20 minut spadły 22 mm deszczu, co doprowadziło do zalań i podtopień. Burza obecnie nieco słabnie, ale wciąż może przynosić szereg niebezpiecznych zjawisk.
Coraz więcej burz powstaje też na Opolszczyźnie i Ziemi Łódzkiej. Niebawem zagrzmi i mocno popada w Łodzi. Konwekcja rusza także na Dolnym Śląsku i Ziemi Lubuskiej.

15:45 Sytuacja staje się coraz bardziej dynamiczna. Teraz grzmi miejscami w woj. opolskim, śląskim, małopolskim, lubelskim, łódzkim i świętokrzyskim. W większości są to jeszcze rozproszone, pojedyncze komórki burzowe, które dopiero za jakiś czas zaczną formować się w większe klastry. Wyraźnie wyższą aktywnością odznacza się jedynie burza znajdująca się na północ od Krakowa, w rejonie Miechowa. Towarzyszy jej duża ilość wyładowań, nawalne opady deszczu (odbiciowość radarowa sugeruje też opad gradu); burza niesie prawdopodobnie również silny i porywisty wiatr. 
Zjawiska przemieszczają się z południowego-zachodu na północny-wschód.

14:30 Burze mocno ruszyły. W tej chwili w naszym kraju grzmi na Lubelszczyźnie, Górnym Śląsku i w Małopolsce, ale zjawiska nie są jeszcze groźne. Znacznie mocniej grzmi na wschodzie Niemiec i w rejonie Pragi, gdzie mamy do czynienia z potencjalnie niebezpieczną superkomórką burzową. 
W kolejnych minutach i godzinach zjawisk burzowych będzie szybko przybywać i mogą być gwałtowne, z ulewami do 35 mm, silnym wiatrem do 80-100 km/h, gradem do 2-4 cm średnicy i licznymi wyładowaniami atmosferycznymi.

13:30 Gwałtowna burza rozwinęła się w Niemczech. Towarzyszy jej przede wszystkim ulewny deszcz doprowadzający do podtopień, wiatr i grad. Również w Polsce, jak i u naszych południowych i wschodnich sąsiadów da się zauważyć powolny rozwój konwekcji, przede wszystkim dzięki formowaniu się chmur cumulus humilis i cumulus mediocris, które przekształcają się w cumulus congestus i cumulonimbus. Lokalnie już pada z nich przelotny deszcz, a zaraz za naszą wschodnią granicą padają pierwsze wyładowania atmosferyczne. Zjawisk konwekcyjnych od tego momentu zacznie systematycznie przybywać, a ich szczyt nastąpi w godzinach późno popołudniowych/wieczornych.
Najcieplej jest teraz w Krakowie - 32 stopnie, a najchłodniej w Białymstoku - tylko 19.  

10:15 Pogoda w Polsce jeszcze jest spokojna, ale zmieni się to dzisiaj po południu i musimy to mieć na uwadze. Obecnie pada lokalnie na Mazowszu, Podlasiu i Lubelszczyźnie (ale nie notujemy już burz), chmury przykrywają niebo w pasie od Podlasia po Dolny Śląsk i gdzieniegdzie w regionach południowo-wschodnich. Poza tym jest słonecznie. Temperatura wynosi od 17-19 stopni na zachodzie i północy kraju do aż 26-28 st. C. w Przemyślu, Rzeszowie, Krakowie, Bielsku-Białej i Katowicach.

09:35 Prognoza burz na nadchodzącą dobę
Nadchodząca doba w zasadzie w całej Polsce upłynie pod znakiem dobrych warunków do rozwoju burz. 
Dzisiaj do wieczora bez burz powinno obejść się tylko nad morzem. Poza tym tak spokojnie nie będzie. W związku z wysoką chwiejnością atmosfery osiągającą nawet 1700 J/kg, przy umiarkowanych współczynnikach kinematycznych, zaczną powstawać burze. Jak to zwykle bywa, pierwotnie będą one miały formę pojedynczych komórek/superkomórek, a w dalszych stadiach rozwoju bardziej rozbudowanych multikomórek i klastrów. Zjawiska mogą mieć dość gwałtowny przebieg, przede wszystkim w obszarze objętym 2. stopniem zagrożenia, gdzie burz powstać powinno najwięcej i mogą nieść nawalne opady deszczu o natężeniu powyżej 30 mm/1h, opady sporego gradu do 2-4 cm średnicy, jak i niszczące porywy wiatru do 80-90 km/h, a w pojedynczych przypadkach 100 km/h. Nie będzie też brakować wyładowań atmosferycznych.
Istnieje jednak pewna obawa, że miejscami konwekcja zostanie przyhamowana, ale jak to dokładnie będzie, okaże się dopiero za parę godzin. Mamy tu na myśli Pogórze Karpackie i rejon Górnego Śląska, gdzie pojawił się słaby wiatr halny, który może osuszyć powietrze i sprawić, że burze nie będą rozwijać się tak łatwo, jak jest to przewidywane. Warto też wspomnieć o terenach, przez które w nocy przeszedł klaster z ulewami i burzami. Gdzieniegdzie zalega tam teraz stratus i, jeżeli w najbliższym czasie nie ustąpi, to i tam możemy mieć do czynienia z przyblokowaniem rozwoju chmur burzowych.
Tymczasem w nocy największa szansa na burze przesunie się do regionów zachodnich i północnych, z kolei od południa zjawiska będą zanikać. Mimo późnych godzin, wysokie CAPE do 1500 J/kg, wraz z dobrą kinematyką, w dalszym ciągu faworyzować będą powstawanie nowych/utrzymywanie się starych, potencjalnie niebezpiecznych burz, z dużą ilością wyładowań atmosferycznych, intensywnymi opadami deszczu do 25-35 mm, silnym wiatrem do 90 km/h i gradem do 2 cm średnicy.

09:15 Ostatnia noc, oprócz burz, to także bardzo duża różnica w temperaturze. W rejonie Łeby zrobiło się wyjątkowo zimno - na standardowej wysokości dwóch metrów ochłodziło się tam do zaledwie 8 stopni, a przy gruncie były 3 st. C., z kolei w tym samym czasie w Bielsku-Białej i Nowym Sączu termometry pokazywały odpowiednio 20 i 21 stopni. To jednak nie koniec wariacji w temperaturze. Dzisiaj na południu, południowym-wschodzie i częściowo w centrum będzie bardzo gorąco, wręcz upalnie - od 28 do 33 stopni i nawet w nocy słupki rtęci nie spadną tam poniżej 20 stopni, a w rejonie Tarnowa, Bielska-Białej czy Nowego Sącza, w związku z halnym, może się zdarzyć, że minimalnie zmierzymy około 23-24 st. C., co jest wartością bardzo nietypową dla naszego klimatu.

08:45 Wczoraj wieczorem, zgodnie z naszymi prognozami, nad Dolnym Śląskiem i Opolszczyzną powstał dość sporych rozmiarów klaster opadowy z ulewami i burzami, który przez noc, stopniowo słabnąc, przeszedł przez centralną Polskę, a teraz daje się we znaki na Podlasiu i Mazowszu. Szczególnie mocno pada w rejonie Warszawy, gdzie mamy do czynienia z burzą. 
Wyżej wspomniana struktura opadowa przyniosła aż 45 mm deszczu w Łodzi, około 30 mm w Warszawie, Sulejowie, Terespolu, Wieluniu i Kozienicach, 18 mm w Częstochowie i 15 mm w Siedlcach i we Wrocławiu.

ZAKAZ KOPIOWANIA I ROZPOWSZECHNIANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY JEST ZABRONIONE.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej.

Komentarze