Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deszcz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deszcz. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 grudnia 2024

PROGNOZA DŁUGOTERMINOWA. PRAWDZIWEJ ZIMY NA RAZIE NIE BĘDZIE. ŚNIEG I MRÓZ TYLKO NA CHWILĘ

 

Mroźna i śnieżna zima na razie do nas nie przyjdzie. Co prawda w przyszłym tygodniu będzie sporo dni, które nawet w dzień przyniosą ok. 0 stopni, nocny mróz, a miejscami na południu, wschodzie i w centrum pojawią się nawet opady śniegu i śniegu z deszczem, ale nie będą one bardzo duże, zatem ewentualna pokrywa śnieżna pojawi się głównie w górach. Pogoda zapowiada się generalnie nieprzyjemnie, z dużym zachmurzeniem i małą ilością słońca.

Tymczasem po połowie miesiąca prawdopodobnie zrobi się bardzo ciepło. Lokalnie temperatura przekroczy 10 stopni, ale będzie często wiało i padało. Powrót do chłodniejszych klimatów czeka nas tuż przed świętami, ale nie będzie to raczej wkroczenie zimy, a powrót do pogody, która czeka nas w najbliższych dniach, czyli z temperaturą ok. 0 stopni i nieco powyżej oraz czasami z opadami różnego rodzaju — od deszczu po śnieg.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.

 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

 

środa, 7 sierpnia 2024

PROGNOZA DŁUGOTERMINOWA. POJAWIĄ SIĘ CHWILOWE UPAŁY, ALE PRZEWAŻAĆ BĘDĄ DNI CHŁODNIEJSZE

Sierpień rozpoczął się zupełnie inną pogodą niż poprzednie miesiące. Nie było gorąco, a za to dominowały niezbyt wysokie temperatury, którym często towarzyszyły burze i to niejednokrotnie gwałtowne. W świetle najnowszych prognoz dalsza część sierpnia nie powinna nam także przynosić szczególnych ekstremów w pogodzie i choć czasami pojawią się upały, to dominować będą jednak niższe temperatury.

Przez najbliższe pięć dni towarzyszyć ma nam ciepła, ale nie upalna pogoda, ze średnią temperaturą od 20-22℃ nad morzem do 24-28 na pozostałym obszarze kraju. Przede wszystkim jutro w wielu miejscach spadnie deszcz i przejdą burze, niektóre z ulewami i silnym wiatrem, ale lokalnie popada także w piątek i w nocy z piątku na sobotę. Od soboty dostaniemy się pod wpływ wyżu, który zagwarantuje nam dużo słońca i zero deszczu.

Tuż przed długim weekendem dojdzie do napływu powietrza z południa i w wielu miejscach zrobi się gorąco, a nawet upalnie. Temperatura w większości kraju sięgnie 28-33℃, a możliwe, że przejściowo na południu odnotujemy 35℃, ale nie jest to pewne.
Na dodatek cały czas będzie sporo słońca. Dopiero w okolicach 15 sierpnia, czyli w sam raz na początek długiego weekendu, wtargnie front, a wraz z nim ochłodzenie, deszcz oraz burze, które mogą być gwałtowne, połączone z silnym wiatrem, gradem i nawalnym deszczem.

Między 15 a 23 sierpnia pogoda się ustabilizuje. Jeśli w tym czasie pojawi się gorąc czy upał, to będą to jedynie pojedyncze dni. Z reguły odnotujemy natomiast od 18℃ do 26℃, przy czym możliwe są jeszcze nieco chłodniejsze dni, a nocami spadki do ok. 10℃.
Taka umiarkowana temperatura będzie jednak miała swoje plusy, ponieważ nie zagrożą nam nawałnice. Co prawda momentami popada czy zagrzmi, ale będą to zdecydowanie słabsze zjawiska, a i na brak chwil ze słońcem nie powinniśmy narzekać.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

sobota, 27 lipca 2024

PROGNOZA DŁUGOTERMINOWA. GORĄCE I UPALNE LATO TAK ŁATWO NIE ODPUŚCI

Kończy się lipiec, który w tym roku zostanie zapisany jako bardzo ciepły na wschodzie i południowym wschodzie oraz wyraźnie chłodniejszy na Pomorzu. Mieliśmy też bardzo zróżnicowane opady, ponieważ są regiony wyjątkowo suche, jak i takie, gdzie deszczu ostatnio było sporo.
W ciągu nadchodzących dwóch tygodni czeka nas przewaga gorącego, a okresami nawet upalnego lata.


Najwyższe temperatury prognozujemy zwykle na wschodzie i południu kraju, a im bliżej Pomorza, tym będzie chłodniej, aczkolwiek mimo wszystko nie zimno.
Wygląda na to, że najwyższe temperatury odnotujemy na początku sierpnia, a następnie między 5 a 10 sierpnia, gdy możliwe są fale upałów. Pod koniec pierwszej dekady sierpnia słupki rtęci mogą sięgnąć 35 stopni. Miejscami nawet nocami termometry nie spadną poniżej 20 stopni.

Okresy chłodniejsze zapowiadamy na początku najbliższego tygodnia, w kolejny weekend oraz na przełomie pierwszej i drugiej dekady sierpnia, gdy nie zagrożą nam raczej upały, a słupki rtęci, zwłaszcza nad morzem i w górach, w dzień nie przekroczą 20 stopni, a w głębi kraju zatrzymają się na 22-28 stopniach.

Co może martwić, to prognozowane stosunkowo niskie opady. Po dość deszczowej niedzieli, później nadejdzie dłuższy okres z suchą pogodą. Co prawda w czasie najgorętszych dni i na przechodzących chłodnych frontach będą występować ulewy i gwałtowne burze, ale zwykle będą to lokalne zjawiska, które nie wszędzie przyniosą jednostajne i równomierne opady, które są najbardziej potrzebne.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

niedziela, 14 lipca 2024

PROGNOZA DŁUGOTERMINOWA. UPAŁ JESZCZE TROCHĘ POTRZYMA, ALE WIDAĆ JUŻ WIĘKSZE OCHŁODZENIE

Lipiec rozpoczął się chłodno, ale obecnie po rześkiej pogodzie nie ma już śladu i w wielu regionach pojawiły się upały, ale zarazem niebezpieczne burze. Wygląda na to, że z taką męczącą pogodą jeszcze będziemy się zmagać przez kilka dni, ale na horyzoncie widać już zmiany.

Niemal cały najbliższy tydzień przyniesie bardzo wyrównane temperatury. Zwykle najchłodniej będzie nad morzem, gdzie słupki rtęci oscylować mają w okolicach 20-24℃. Na północy zapowiadamy przeważnie 24-26℃, poza tym od 27 do 31, ale we wtorek i w weekend nie można wykluczyć, że przejściowo, zwłaszcza na południu, wschodzie i częściowo w centrum, zrobi się jeszcze goręcej, do 32-34℃.

Pogoda zapowiada się zróżnicowanie. Szanse na przelotne opady deszczu i burze mamy głównie we wtorek i w weekend. Zjawiska ponownie będą gwałtowne i przybiorą postać większych struktur. W czasie ich trwania nie wykluczamy gradu, silnego wiatru oraz nawalnego deszczu. Tymczasem między środą a piątkiem dostaniemy się pod wpływ wyżów, dlatego wówczas nastanie spokojniejszy czas w pogodzie, z dużą ilością słońca i tylko lokalnie z przelotnym deszczem.

Kolejny tydzień, według aktualnych prognoz, upłynie nam pod znakiem odpoczynku od upałów. Możliwe, że pojawi się kilkudniowy okres, gdy nigdzie nie będzie więcej niż 22-26℃, a nad morzem i w rejonach podgórskich tylko ok. 18-20℃, a nocami zaledwie 10-14℃.
Nie wcześniej niż pod koniec lipca znów może wrócić gorętsza pogoda i temperatury bliższe 30
℃, przy czym nadal — im dalej na południe, tym średnio słupki rtęci powinny pokazywać wyższe wartości.

Pogoda zapowiada się zróżnicowanie. Możliwe, że niże i fronty wcale nie odsuną się daleko od Polski, stąd okresami będzie zbierało się więcej chmur z deszczem i burzami. Padać nie powinno jednak każdego dnia i jest szansa, że pojawi się również kilkudniowy okres suchy, gdy wyjrzy słońce, deszcz zaniknie i będziemy mogli się cieszyć przyjemnym latem, bez ekstremów.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

środa, 3 lipca 2024

PROGNOZA DŁUGOTERMINOWA. UPAŁY BĘDĄ PRZERYWANE PRZEZ NAWAŁNICE I KRÓTKOTRWAŁE OCHŁODZENIA

Lato rozkręca się w Polsce i w najbliższych dniach się o tym dobitnie przekonamy, gdy coraz częściej będą pojawiać się upały, ale raczej krótkotrwałe. Wiele wskazuje na to, że regularnie powinny przerywać je przejścia frontów z nawałnicami, dlatego i na przyjemniejszą stronę lata okresami także możemy liczyć.

Przed nami jeszcze dwa dni z umiarkowaną temperaturą od 20℃ do 24℃, a na Pogórzu i Wybrzeżu jeszcze mniej. Nocami niewykluczone są nawet spadki poniżej 10℃. Co więcej, czasami może przelotnie popadać i zagrzmieć, ale zjawiska będą raczej niezbyt gwałtowne i nie tak liczne, jak w ostatnich dniach.

Przejściowy powiew gorącego lata czeka nas w weekend. Już w sobotę na zachodzie, południu i w centrum, a w niedzielę na wschodzie i południowym wschodzie, pojawią się upały do 30-32℃. Jednak już w sobotę wieczorem z zachodu do Polski wtargnie front atmosferyczny, dlatego z godziny na godzinę powinno przybywać chmur, niosących przelotne deszcze i burze. Zjawiska, zwłaszcza w niedzielę, ponownie mogą być gwałtowne, połączone z gradem, bardzo silnym wiatrem i obfitym deszczem.

Po przejściu weekendowych burz, początek tygodnia zapowiada się chłodniej, ale nie zimno, ponieważ w większości kraju nadal będzie 22-28℃, tylko nad morzem i w górach słupki rtęci mogą zatrzymać się na ok. 20℃. Początkowo możliwe są zanikające opady i burze, ale generalnie jest szansa, że końcówka pierwszej dekady lipca przyniesie chwilowe nadejście dość pogodnego, stabilnego lata.

Taka sytuacja nie utrzyma się jednak długo. Druga dekada lipca rozpocznie się prawdopodobnie upałami nawet do 35℃, ale jeszcze przed połową miesiąca nadciągną chłodne fronty z zachodu, które najpierw przyniosą nawałnice, a następnie osłabnięcie burz i jednocześnie powrót przyjemniejszych temperatur, od 17-20℃ nad morzem do 25-26℃ na południu i południowym zachodzie. Nie można jednak wykluczyć, że przed 20 lipca wróci skwar.   

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

niedziela, 23 czerwca 2024

PROGNOZA DŁUGOTERMINOWA. IDZIE KOLEJNA FALA UPAŁÓW. BĘDZIE NIEMAL 35 STOPNI

W ostatnich dniach pogoda dała nam się bardzo mocno we znaki. Pojawiły się już pierwsze dni z upałami przekraczającymi 30℃, ale doświadczyliśmy również dni bardzo burzowych i niebezpiecznych. Wygląda na to, że w kolejnych dobach lato będzie się rozkręcać. Spodziewamy się następnego uderzenia żaru, ale zarazem następnych groźnych burz. 

Z każdym kolejnym dniem zbliżającego się tygodnia prognozujemy coraz wyższe temperatury. Do wtorku będzie jeszcze przyjemnie ciepło, od 22℃ do 27℃, tylko nad morzem ok. 18-20℃, ale od środy, nawet do końca tygodnia, czyli zarazem do końca miesiąca, prognozujemy dużo wyższe wartości. Poza obszarami podgórskimi i Wybrzeżem, popołudniami wszędzie przewidujemy od 28℃ do 33℃, przy czym najgoręcej będzie na zachodzie, w centrum oraz na wschodzie. Miejscami nawet nocami nie zobaczymy mniej niż 20℃.

Początkowo rosnącej temperaturze towarzyszyć ma przyjemna pogoda, ze słońcem i niegroźnym, umiarkowanym zachmurzeniem. Jednak gdy pojawią się upały, zacznie też grzmieć, najpierw na południu i południowym zachodzie, a pod koniec tygodnia także na zachodzie, a być może również w głębi kraju. Choć zjawisk nie zapowiadamy tak dużo, jak ostatnio, w czasie ich trwania spodziewamy się silnego wiatru, gradu oraz intensywnego deszczu.

Na przełomie czerwca i lipca przez Polskę przejdzie chłodny front z nawałnicami, który położy kres upałom. Dlatego początek przyszłego miesiąca będzie trochę chłodniejszy, ale w dzień zazwyczaj będzie ponad 20℃, jedynie nad morzem i w górach nieco mniej. Początkowo może jeszcze padać deszcz, ale z biegiem czasu spodziewamy się coraz lepszej pogody. Niewykluczone, że przez kilka dni będziemy nawet mieli do czynienia z latem idealnym, bez nawałnic, ale i bez upałów.

Kolejne zmiany czekają nas pod koniec pierwszej dekady lipca, gdy znów może zrobić się bardzo gorąco, a nawet upalnie. Jednocześnie za wzrost temperatury zapłacimy silnymi burzami.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

wtorek, 11 czerwca 2024

PROGNOZA DŁUGOTERMINOWA. ZBLIŻA SIĘ PIERWSZA FALA UPAŁÓW. BĘDĄ TEŻ DESZCZE I BURZE


W tym roku nie mieliśmy jeszcze upałów przekraczających 30℃, ale pojawiły się już liczne, groźne burze, a nawet powodzie błyskawiczne. W najbliższych dniach to się jednak zmieni i nadejdzie pierwszy w tym sezonie skwar, ale czasami musimy też uważać na burze, niekiedy gwałtowne.

Najbliższe dwa dni będą zimne, ponieważ w większości kraju nawet w dzień będzie trudno o więcej niż 20℃, a na południu czy Wybrzeżu możemy mieć mniej niż 15℃. Nocami niewykluczone są natomiast spadki poniżej 10℃.
Najaktywniejsze fronty odsuną się od Polski, dlatego padać powinno niewiele, głównie na północy i południowym wschodzie i od czasu do czasu z pewnością wyjrzy słońce.

Tymczasem od weekendu czeka nas ocieplenie. Do niedzieli osiągnie ono umiarkowane, przyjemne wartości, ponieważ odnotujemy maksymalnie 23-27℃, a słońce będzie się przeplatać z chmurami, z których czasami przelotnie popada oraz zagrzmi.
Natomiast w pierwszej połowie przyszłego tygodnia zrobi się bardzo gorąco i upalnie. Poza Podhalem i Wybrzeżem, popołudniami wszędzie zapowiadamy 28-32
℃, a niewykluczone, iż przejściowo zrobi się jeszcze upalniej. Nawet nocami słupki rtęci mogą nie spadać poniżej 20℃.
Początkowo upałom towarzyszyć powinna spokojna pogoda, ale im bliżej 20 czerwca, tym rosnąć będzie skłonność do burz i to gwałtownych, połączonych z nawalnymi opadami deszczu, wichurami oraz dużym gradem.

Po fali upałów i burz, początek astronomicznego lata zapowiada się chłodniej, z temperaturą średnio od 18℃ do 25℃, a lokalnie nad morzem czy w górach ok. 15℃. Czasami pojawi się też deszcz i burza, ale nie będą to ciągłe i silne opady, dlatego na słońce również możemy liczyć. Ocieplać z powrotem zacznie się pod koniec czerwca, ale raczej bez upałów — maksymalnie do 28℃. Do tego utrzyma się przeplatanka pogodowa, to ze słońcem, to z przelotnym deszczem oraz gwałtownymi burzami.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

wtorek, 4 czerwca 2024

POGODA DŁUGOTERMINOWA. WIDAĆ OCHŁODZENIE. O NADEJŚCIE UPAŁÓW BĘDZIE BARDZO TRUDNO


Trudno zliczyć, ile razy w ostatnich tygodniach słyszeliśmy, że rekordowo ciepła końcówka zimy i początek wiosny sprowadzi ekstremalny gorąc również w dalszej części wiosny i na początku lata. Tymczasem z najnowszych prognoz długoterminowych wynika, że upały na razie nam nie grożą. Wręcz przeciwnie, na horyzoncie widać ochłodzenie, a w części kraju również kolejną porcję nieco silniejszych opadów.

Do końca tygodnia spodziewamy się zróżnicowanej temperatury. Podczas gdy nad morzem słupki rtęci niekiedy zatrzymają się na 15-17℃, to im dalej na południe i południowy wschód, tym będzie goręcej i w weekend termometry, zwłaszcza w Małopolsce i na Podkarpaciu, mogą pokazać nawet 27-29℃, ale pojawienie się pierwszego w tym roku upału jest na razie mało prawdopodobne.

Zróżnicowanej temperaturze towarzyszyć ma nieco spokojniejsza pogoda. Możemy liczyć na więcej chwil ze słońcem i choć pojawią się też przelotne opady deszczu i burze, to nie będą to już tak gwałtowne zjawiska, jak ostatnio. Najwięcej pojawi się ich na wschodzie oraz południu.

Tymczasem druga dekada czerwca nie będzie wcale pochodem gorącego lata. Choć zazwyczaj słupki rtęci pokazywać będą przyjemne 20-25℃ (tylko w czasie przechodzenia frontów, w górach i nad morzem przewidujemy mniej niż 20℃), to niewykluczone, że przed połową miesiąca dojdzie przejściowo do jeszcze większego ochłodzenia, gdy na przeważającym obszarze kraju nawet w dzień odnotujemy nie więcej niż 20℃, a nocami przy rozpogodzeniach pojawią się spadki poniżej 10℃.

Pogoda zapowiada się bardzo przeciętnie. Choć nawałnice nam nie grożą, co teoretycznie oznacza większą szansę na rozpogodzenia, to niekiedy odwiedzą nas fronty, niosąc trochę deszczu i niezbyt silne burze. Prawdopodobnie utrzyma się podział na stosunkowo suchą zachodnią Polskę i dużo bardziej wilgotne południe.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

wtorek, 28 maja 2024

PROGNOZA DŁUGOTERMINOWA. BĘDĄ NAS MĘCZYĆ BURZE, ALE ZA KILKA DNI SIĘ OCHŁODZI

Ostatnie dni to bardzo niesprawiedliwa pogoda. Co prawda jest ciepło, a nawet gorąco, ale w jednych regionach pali słońce i narasta susza, a w innych regularnie i mocno leje oraz grzmi i dochodzi do podtopień. W najbliższych dniach na zmiany niestety nie ma szans, ale w ciągu nadchodzących dwóch tygodni jest szansa na przejściowe uspokojenie się pogody.

Do początku przyszłego tygodnia zmiana pogody nie nadejdzie. Nad Polską nadal znajdować będą się niże i fronty atmosferyczne, dlatego przygotujmy się na kolejne porcje chmur, opadów i burz, ale również na momenty ze słońcem. Burze nadal mają być punktowe i zarazem gwałtowne, z wiatrem, gradem, ale przede wszystkim z nawalnymi opadami deszczu do kilkudziesięciu mm, prowadzącymi do podtopień.
Mimo dynamicznej pogody, będzie bardzo ciepło i gorąco, w większości kraju od 22 do 26
℃, a na wschodzie nawet 28℃. Chłodniej na Wybrzeżu i w rejonach podgórskich, gdzie słupki rtęci mogą pokazać mniej niż 20℃.

Pewne zmiany czekają nas z biegiem pierwszej dekady czerwca, gdy do Polski spłynie chłodniejsze powietrze. W rezultacie temperatura spadnie do 18-23℃, a mogą pojawić się dni, gdy nad morzem czy Podhalu odnotujemy 14-15℃, a nocami wystąpią spadki temperatury poniżej 10℃.
Chłodniejsza pogoda oznaczać będzie jednak więcej spokoju na niebie. Wraz ze spadającą temperaturą przewidujemy mniej burz i choć czasami pojawi się przelotny deszcz, to padać nie powinno całymi dniami i słońce również na pewno się pokaże.

Tymczasem druga dekada czerwca rozpocznie się ociepleniem. Prawdopodobnie jeszcze przed połową miesiąca wszędzie termometry poszybują do ponad 20℃, a we wschodniej Polsce zbliżą się do 30℃. Jednocześnie nasz kraj znów może znaleźć się na celowniku niżów i frontów atmosferycznych, dlatego musimy przygotować się na rosnącą skłonność do burz i to gwałtownych, z gradem, porywistym wiatrem i intensywnymi opadami deszczu.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

czwartek, 23 maja 2024

PROGNOZA DŁUGOTERMINOWA. LATO SIĘ ROZKRĘCA, ALE FAL UPAŁÓW NIE MUSIMY SIĘ OBAWIAĆ

Po długim okresie suchej pogody doczekaliśmy się zmiany, ale z jednej skrajności przeszliśmy w drugą. Miejscami deszcz, który towarzyszy burzom, jest bowiem tak silny, że prowadzi do podtopień, a w ciągu kilku godzin potrafi spaść miesięczna norma opadów. W najbliższych dniach nie ma większych szans na zmiany i wygląda na to, że taka letnia, niemalże tropikalna pogoda, zostanie z nami na dłużej.

Będzie blisko 30℃, a w dużej części Polski przetoczą się też silne burze

Do końca tego tygodnia prognozujemy zmienną pogodę. Regularnie będzie pokazywało się słońce, ale czasami przypłyną też chmury, niosąc przelotny deszcz i burze, które dalej mogą okazywać się gwałtowne, z nawalnymi opadami, gradobiciami i wiatrem. Najmniej będzie ich wzdłuż wschodniej i północno-wschodniej granicy. Tam zapowiadamy też najwyższe temperatury, niemal do 30℃. Poza tym odnotujemy średnio od 22 do 27℃, a nad morzem i tam, gdzie zagrzmi już około południa, będzie nie więcej niż 16-20℃.

Pierwsza połowa przyszłego tygodnia będzie bardzo podobna. Nie zabraknie groźnych burz, a słupki rtęci w całej Polsce mają zdecydowanie przekraczać 20℃ (tylko na Wybrzeżu utrzyma się chłodniejsza aura), na wschodzie i częściowo w centrum sięgając nawet 29℃.

Koniec maja i początek czerwca z następnymi burzami i powiewami gorąca

Nieco chłodniej zrobi się pod koniec maja, gdy termometry w większości kraju w dzień spadną do 20-25℃, ale będzie to prawdopodobnie tylko chwilowe i nieznaczne ochłodzenie. Wszystko wskazuje na to, że początek czerwca to znów szybowanie temperatury. Poza Wybrzeżem, popołudniami niemal wszędzie zapowiadamy 25-30℃, ale nadal musimy uważać na burze. Choć zjawiska będą zazwyczaj lokalne i oprócz nich na pewno pokaże się też słońce, to gdy już się pojawią, przyniosą wichury, ulewy prowadzące do podtopień oraz gradobicia.

Kolejne ochłodzenie spodziewane jest od ok. 5 czerwca, ale i ono nie okaże się głębokie, ponieważ tylko nad morzem i Pogórzu w dzień możemy mieć nieco poniżej 20℃, a nad resztą kraju średnio 20-25℃. Pocieszający jest fakt, że łagodniejsze powietrze pójdzie w parze ze spokojniejszą pogodą — burze, jeśli się pojawią, nie będą już tak gwałtowne, jak teraz i w najbliższych dniach.  

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

niedziela, 28 kwietnia 2024

PROGNOZA DŁUGOTERMINOWA. PRZYMROZKI ODPUSZCZAJĄ, ALE DO UPAŁÓW JESZCZE BARDZO DALEKA DROGA

Choć niektórzy wieścili już, że po rekordowo ciepłym lutym i marcu, w kwietniu będą nas nękać upały, za nami długie i potężne ochłodzenie, z niszczącymi przymrozkami. Najgorsze jest już jednak za nami. Kolejne dni zapowiadają się zdecydowanie cieplej, choć bez upałów. W przewidywaniach widać też następne kilkudniowe ochłodzenie, ale na razie nic nie wskazuje na to, aby miało być ono tak dotkliwe, jak ostatnio.

Majówka rozpocznie się słonecznie i gorąco, a zakończy burzami i ochłodzeniem

Przełom kwietnia i maja, co najmniej do 3.05, zapowiada się bardzo ciepło, z temperaturą maksymalną od 21 do 25℃, ale nie można wykluczyć, że na zachodzie i południowym zachodzie słupki rtęci sięgną aż 26-28℃. Jedynie nad morzem, gdzie może zaznaczać się bryza morska, okresami zrobi się chłodniej. Ciepłej aurze towarzyszyć ma jednocześnie duża ilość słońca, a deszczu właściwie w ogóle nie zapowiadamy.

Zmiany nadejdą pod koniec majówki (ok. 4 maja) i zaraz po niej. Wówczas do Polski zaczną zbliżać się fronty atmosferyczne, dlatego przybędzie chmur, przelotnych opadów deszczu oraz burz. Po 5.05 wspomniane fronty prawdopodobne opuszczą nasz kraj i na kilka dni ściągną chłodniejsze powietrze. Możliwe są dni, w czasie których wszędzie będzie mniej niż 20℃, a nad morzem czy u podnóża gór niewiele powyżej 10℃, a nocami tylko ok. 5℃. Na dodatek, momentami nadal będzie padać, ale zazwyczaj słabo i wyłącznie przelotnie, a na słońce również możemy liczyć.

Upalna pogoda na razie nam nie grozi. Czeka nas typowa sinusoida

Kolejnego ocieplenia spodziewamy się po 10 maja. Wówczas znów niemal w całym kraju odnotujemy przeszło 20℃, a nawet powyżej 25℃, a wszystko w akompaniamencie słońca. Taki stan rzeczy nie potrwa jednak długo i z zachodu szybko wtargną fronty z deszczem, burzami i rześkim powietrzem.

Taka przeplatanka może nam towarzyszyć również w dalsze części. Oznacza to, że czasami poczujemy zbliżające się lato, ponieważ termometry przekroczą 25℃ i będzie słonecznie, ale ochłodzenia również będą się pojawiać, a poprzedzać mogą je gwałtowne ulewy i burze.   

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

sobota, 20 kwietnia 2024

PROGNOZA DŁUGOTERMINOWA. ZIMNO JESZCZE NAM TROCHĘ PODOKUCZA, ALE NA HORYZONCIE WIDAĆ JUŻ PRZEŁOM



Było jasne, że wielkie ciepło, jakie mieliśmy przez wiele ostatnich tygodni, w końcu się skończy i chłód da nam się jeszcze mocno we znaki. Obecnie tego doświadczamy. Najbliższe dni nie przyniosą w tej kwestii zmian i nadal towarzyszyć mają nam przymrozki, a nawet śnieg! Na diametralną zmianę poczekamy tydzień.

Przed nami jeszcze tydzień bardzo nieprzyjemnej pogody

Mało wiosenna aura potrwa do czwartku. Nocami spodziewamy się licznych przymrozków. Punktowo temperatura przy gruncie spadnie poniżej -5℃! Również w dzień solidnie zmarzniemy, ponieważ w nielicznych miejscach odnotujemy ponad 10℃. Zazwyczaj będzie 5-10℃, a gdzieniegdzie, zwłaszcza w obszarach podgórskich, nawet w pełni dnia tylko 1-3℃!

Co więcej, niska temperatura pójdzie w parze z nieprzyjemną aurą, z częstymi opadami, które mogą być intensywne. Niewykluczone są nawet burze. Przy takim chłodzie może pojawiać się nie tylko deszcz, ale również krupa śnieżna, deszcz ze śniegiem, a przejściowo sam śnieg. Wysoko w górach sypać ma tylko śnieg. Do czwartku średnio spadnie od 10 do 20 mm wody, lokalnie, zwłaszcza na południu, do ok. 30 mm.

Koniec kwietnia z gwałtownym ociepleniem i większą ilością słońca

Zmiany czekają nas pod koniec przyszłego tygodnia, gdy cyrkulacja zupełnie się odwróci i napłynie do Polski dużo cieplejsze powietrze. Na przełomie kwietnia i maja o przymrozkach nie ma raczej mowy. Mało tego — w większości kraju popołudniami prognozujemy ponad 20℃, a na najcieplejszym zachodzie, południu oraz w centrum przejściowo aż 25-27℃. Do tego nie zabraknie słońca, choć popołudniami mogą tworzyć się rozproszone burze z ulewami, silnym wiatrem, a nawet gradem.

Początek maja przyniesie następne ochłodzenie, ale nie powinno być ono tak dotkliwe, jak obecnie. Temperatura maksymalna obniży się do 12-14℃ nad morzem i 17-22℃ w głębi kraju, ale nocami możliwe są spadki poniżej 10℃.
Pogoda będzie zmienna i możemy liczyć na rozpogodzenia, ale czasami przybędzie również chmur z przelotnym deszczem i burzami, których najwięcej będzie prawdopodobnie na południu.

**************************************

Jednocześnie chciałem bardzo przeprosić za ostatnią, nieplanowaną i nieoczekiwaną przerwę na blogu, ale była ona spowodowana nawarstwieniem codziennych obowiązków, a następnie pojawieniem się choroby.
Kolejna przerwa w funkcjonowaniu bloga, w związku z wyjazdem, planowana jest na pierwszą połowę maja i już teraz również za nią przepraszam.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

niedziela, 24 marca 2024

PROGNOZA DŁUGOTERMINOWA. MARCOWY REKORD CIEPŁA ZAGROŻONY

Pogoda w nadchodzących dniach nie przestanie nas zaskakiwać. Przed nami kolejne gigantyczne ocieplenie, które sprawi, że absolutny rekord ciepła dla marca będzie zagrożony. Mimo to nie unikniemy także większych oziębień, gdy pojawi się jeszcze nawet deszcz ze śniegiem!

Początek tygodnia zapowiada się jeszcze nieprzyjemnie. Poniedziałek przyniesie najpierw przymrozki, a po południu nie więcej niż 5-10℃ i momentami przelotne opady deszczu, deszczu ze śniegiem, a nawet mokrego śniegu oraz burze!

Od wtorku rozpocznie się stopniowe ocieplenie, które utrzyma się do końca miesiąca, a jego szczyt przypadnie tuż przed świętami i na samą Wielkanoc. Poza Wybrzeżem, gdzie za sprawą wiatru od strony zimnego Bałtyku będzie od 9 do 14℃, wszędzie w dzień zapowiadamy 17-20℃ i więcej. Niewykluczone, że w samą Wielkanoc na południu będziemy mieli 25℃ i zbliżymy się do historycznego rekordu ciepła dla marca.
Na dodatek, ekstremalnie wysokiej temperaturze towarzyszyć ma na ogół piękna, słoneczna pogoda i tylko gdzieniegdzie wystąpią przelotne opady deszczu i burze, ale nieliczne i niezbyt gwałtowne. We znaki da nam się jednak dość silny wiatr, który nieco obniży temperaturę odczuwalną.

Po świętach czekają nas większe zmiany w pogodzie. Przez Polskę przejdzie chłodny front z silnym wiatrem, mocniejszym deszczem i konkretniejszymi burzami, po przejściu których wróci normalniejsza pogoda. W dzień będzie średnio od 5-10℃ na północy do 12-16℃ na zachodzie i południu. Aura zapowiada się dynamicznie. Pojawi się niemało chwil pogodnych, ale niekiedy wzrośnie zachmurzenie i wystąpi przelotny deszcz, a w chłodniejszych regionach także krupa śnieżna i deszcz ze śniegiem. Nocami, zwłaszcza przy rozpogodzeniach, niewykluczone są przymrozki.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

niedziela, 17 marca 2024

PROGNOZA DŁUGOTERMINOWA. PRAWDZIWA SINUSOIDA POGODOWA. OD POWIEWÓW ZIMY PO PRAWDZIWĄ WIOSNĘ

Marzec przynosi nam zmienną pogodę, to ze słońcem i ciepłem, to z burzami, opadami i jednocześnie chłodem. Aktualnie wkroczyliśmy w ten zimniejszy okres, ale prognozy długoterminowe wskazują, że do końca miesiąca możemy również liczyć na okresy zdecydowanie bardziej wiosenne.

Pierwsza połowa nadchodzącego tygodnia będzie jeszcze zimna, z nocnymi przymrozkami i z temperaturą w dzień poniżej 10℃. Na północy i Pogórzu słupki rtęci nawet popołudniami mają mieć problemy z przekroczeniem 1-3℃.
W większości kraju będzie jednak pogodnie, a przelotne opady deszczu albo śniegu pojawią się głównie na wschód od linii Wisły.

Druga połowa tygodnia to ocieplenie. Poza północnym wschodem i Wybrzeżem, temperatura maksymalna wszędzie przekroczy 1
0℃, a na zachodzie i południu w okolicach czwartku nie wykluczamy nawet 16℃. Początkowo ociepleniu towarzyszyć ma niezła pogoda, z rozpogodzeniami, ale szybko z zachodu zbliżą się do nas fronty z chmurami, deszczem, a nawet punktowymi burzami, po przejściu których niedziela znów będzie chłodniejsza.

Wielki Tydzień rozpocznie się prawdopodobnie niezbyt przyjemną pogodą. Temperatura maksymalna wyniesie od zaledwie 4℃ do 11℃ (najchłodniej będzie na północnym wschodzie, najcieplej na zachodzie), a nocami wróci mróz. Do tego nie wykluczamy silniejszego wiatru, a na niebie czeka nas przeplatanka słońca z chmurami oraz przelotnymi opadami deszczu, a lokalnie nawet deszczu ze śniegiem oraz śniegu. 

Wiele wskazuje jednak na to, że tuż przed świętami dojdzie do większego ocieplenia. Jest szansa, że na Śląsku termometry wskażą 20℃ i nawet w najchłodniejszych regionach odnotujemy 10-12℃. Do tego będzie mniej padać. Jednak w trakcie świąt albo bezpośrednio po nich znów spodziewamy się ochłodzenia, które poprzedzą deszcze i burze. Gdzieniegdzie pojawią się nawet nocne przymrozki, a w dzień na wschodzie i północy będzie mniej niż 10℃.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

niedziela, 25 lutego 2024

PROGNOZA DŁUGOTERMINOWA. EKSTREMALNA POGODA NIE USTĘPUJE. BĘDZIE PRAWIE 20 STOPNI, A ZIMY NIE WIDAĆ

Pogoda od wielu tygodni zupełnie nie przypomina już zimy i nic nie wskazuje na to, aby niebawem miało się to zmienić. Temperatura nadal ma osiągać nietypowo wysokie wartości, nawet bliskie 20℃. Czasami będzie też padać, ale możemy liczyć na więcej słońca niż ostatnio.

Pierwsza połowa tego tygodnia przyniesie podział w temperaturze. Podczas gdy na południowym wschodzie zapowiadamy 16-18℃, to na zachodzie i północy nie będzie więcej niż 10℃, a nad morzem tylko 4-6℃.
Spodziewamy się zarazem zmiennego zachmurzenia i momentami słabych, przelotnych opadów deszczu. Śniegu przybędzie tylko wysoko w górach.

Pod koniec tygodnia będzie znów 17℃, a zima szybko do nas nie wróci

Od czwartku do niedzieli pogoda również zapowiada się iście wiosennie. W weekend w całej Polsce w dzień będzie ponad 10℃, a na zachodzie oraz południu aż 16-17℃. Nawet nocami nie ma szans na mróz.
Do tego nie zabraknie słońca i tylko czasami wystąpią niewielkie opady, ale przy takiej temperaturze będzie to tylko deszcz.

Nie wcześniej niż od 5 marca czekają nas zmiany, ale bynajmniej nie będzie to zapowiedź powrotu zimy. Przede wszystkim przypłynie więcej chmur z deszczem, ale słupki rtęci w dalszym ciągu pokazywać mają dużo wyższe wartości niż zwykle o tej porze roku — popołudniami średnio zapowiadamy od 3-6℃ na północnym wschodzie, 7-9℃ w głębi kraju do 10-12℃ na zachodzie oraz południu. Nocami lekkie przymrozki występować będą tylko w przypadku pojawienia się rozpogodzeń.

Powrotu zimy na razie nie widać i wcale się nie zdziwimy, jeśli w drugiej połowie marca i w kwietniu niejednokrotnie będzie chłodniej niż teraz i pojawi się wówczas jeszcze mróz i śnieg.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

niedziela, 18 lutego 2024

PROGNOZA DŁUGOTERMINOWA. ZIMA W TOTALNYM ODWROCIE. POCZUJEMY PRAWDZIWĄ WIOSNĘ


Choć jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że luty przyniesie nam solidne ataki zimy, nic z tych prognoz niestety nie zostało. Temperatura przypomina bardziej kwiecień, ale często i mocno pada. W nadchodzących dniach za wiele się w tej kwestii nie zmieni i cały czas towarzyszyć ma nam ciepła aura, a jeżeli pojawią się elementy zimy, to jedynie na chwilę i nie wszędzie. Cóż...zima wróci pewnie wtedy, gdy już wszyscy będziemy wyczekiwać wiosny.

Przed nami dość wilgotny tydzień. Przez Polskę regularnie wędrować mają fronty atmosferyczne, dlatego nie zabraknie chmur i opadów deszczu, ale na słońce również możemy liczyć. Padać nie powinno mocno, ale często, dlatego będą miejsca, gdzie do niedzieli spadnie nawet 20-30 mm wody.
Wyłączając początek tygodnia, gdy na północnym wschodzie w dzień odnotujemy niewiele powyżej 0
℃, zapowiadamy wysokie temperatury do 5-10℃, na zachodzie w połowie tygodnia, a na wschodzie i południu od czwartku, jeszcze więcej, nawet do 14℃. O mróz będzie trudno nawet nocami.

Początek przyszłego tygodnia przyniesie kontynuację pogody w kratkę, to z chmurami niosącymi przelotny deszcz, to z rozpogodzeniami. Będzie cały czas ciepło, w większości kraju 7-14℃, tylko na krańcach północnych nieco chłodniej.
Chłodniej zrobi się na początku marca, gdy może być taki okres, gdy na przeważającym obszarze kraju temperatura maksymalna balansować ma w okolicach 0-5
℃, a do tego pojawi się deszcz ze śniegiem albo śnieg. Nic nie wskazuje jednak na to, aby miało to okazać się wstępem do dłuższego ataku zimy i ok. 5 marca znów zrobi się wyraźnie cieplej.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

niedziela, 11 lutego 2024

PROGNOZA POGODY NA TYDZIEŃ 12-18.02.2024

Trudno przypomnieć sobie paskudniejszy początek lutego od tegorocznego. Niemal bez przerwy pada, wieje i mimo tego, że jest nadzwyczaj ciepło, przez ponurą pogodę nie jesteśmy w stanie odczuć tych wysokich temperatur.
W nadchodzącym tygodniu, wbrew wcześniejszym prognozom, zima niestety nie zacznie się skradać do Polski. Przewidujemy utrzymanie się ciepła. Jednocześnie nie uwolnimy się od opadów. Miejscami po tym tygodniu lutowa norma opadów może już być przekroczona nawet dwukrotnie! Zapraszamy na szczegółową prognozę.

Poniedziałek, 12 lutego

Jutro zachmurzenie duże i całkowite, po południu na zachodzie i częściowo południu z większymi przejaśnieniami. Okresami wystąpią opady deszczu, zwłaszcza na północy, gdzie prognozowana suma opadów wynosi do ok. 4-7 mm.
Nadal będzie bardzo ciepło, przeważnie od 7
℃ do 11℃, tylko na krańcach północnych i Podhalu trochę chłodniej, 5-6℃.
Wiatr wiać ma umiarkowanie, porywiście, z kierunków zachodnich oraz południowych.

Wtorek, 13 lutego
We wtorek zachmurzenie umiarkowane, okresami duże. Czasami, głównie na północy, spodziewamy się niewielkich, przelotnych opadów deszczu i deszczu ze śniegiem.
Temperatura maksymalna wyniesie od 4
℃ na Pogórzu, Kaszubach i Suwalszczyźnie, 6℃ w centrum do 8℃ na zachodzie i południowym zachodzie.
Wiatr powieje umiarkowanie, porywiście, na wschodzie Wybrzeża w porywach do 60 km/h, z kierunków zachodnich.

Środa, 14 lutego

Środa przywita nas niskimi chmurami i licznymi mgłami, ale z biegiem dnia zapowiadamy coraz więcej rozpogodzeń i tylko punktowo popada symboliczny deszcz bądź deszcz ze śniegiem.
Na termometrach w pełni dnia zobaczymy od 2
℃ na Podhalu, 4-5℃ na wschodzie, 6-7℃ w centrum do 8-9℃ na zachodzie.
Wiatr umiarkowany, północno-zachodni i zachodni, od zachodu skręcający na kierunki południowe.

Czwartek, 15 lutego

W czwartek na wschodzie od rana będzie mglisto i zimno, z przymrozkami. W ciągu dnia powinno się tam jednak zrobić pogodnie. Tymczasem na zachodzie, a pod wieczór też w centrum, da się już we znaki następny front z chmurami i opadami deszczu, na czole frontu również deszczu ze śniegiem, o natężeniu słabym i umiarkowanym.
Temperatura utrzyma się na wysokim poziomie: prognozujemy od 3
℃ na północnym wschodzie, 7-8℃ w centrum do 10-11℃ na zachodzie oraz południowym zachodzie.
Wiatr umiarkowany, porywisty, z kierunków południowych.

Piątek, 16 lutego

W piątek utrzyma się podział w pogodzie. Na wschodzie i południowym wschodzie jest szansa na więcej chwil ze słońcem, a im dalej na zachód, tym ma się zbierać więcej chmur z deszczem, ale niezbyt intensywnym.
Bardzo ciepło: od 5-6
℃ na Podlasiu, 10℃ w centrum do aż 13℃ lokalnie na zachodzie i południu.
Wiatr w rejonie Krakowa słaby, zmienny, poza tym umiarkowany, w dalszym ciągu porywisty, z kierunków południowych.

Weekend, 17-18 lutego

Weekend nie przyniesie idealnej pogody. Przez Polskę niezmiennie mają wędrować fronty, stąd wszędzie od czasu do czasu wzrośnie zachmurzenie i spadnie deszcz bądź deszcz ze śniegiem, ale jest też szansa, że momentami przez te ołowiane chmury przebije się słońce, którego w czasie tegorocznej zimy mamy wyjątkowo mało.
Temperatura maksymalna wyniesie: w sobotę od 4-7
℃ na północy, wschodzie i Pogórzu do 8-12℃ w głębi kraju, natomiast w niedzielę od 2℃ do 7℃.
Wiatr umiarkowany, w sobotę głównie z kierunków południowych, ale w niedzielę najprawdopodobniej skręci na północne.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

 

sobota, 3 lutego 2024

PROGNOZA POGODY NA TYDZIEŃ 5-11.02.2024 r.

Zima, jak odpuściła kilkanaście dni temu, tak jej nie ma i w najbliższym tygodniu, z małymi wyjątkami, nie będzie. Wręcz przeciwnie — przed nami wiele ciepłych, momentami wręcz bardzo ciepłych dni, z temperaturą przekraczającą 10℃! Za takie wartości przypłacimy jednak wiejącym porywiście wiatrem oraz licznymi opadami. Czasami będzie padać intensywnie.
Zapraszamy na najnowszą prognozę.

Poniedziałek, 5 lutego

W poniedziałek na zachodzie, południu i w centrum pochmurno z opadami deszczu, na północnym zachodzie przechodzącymi w deszcz ze śniegiem. Okresami padać może mocniej, a prognozowana suma opadów wynosi do 10 mm, lokalnie 15 mm. Na pozostałym obszarze kraju zachmurzenie umiarkowane i duże i miejscami pojawi się słabszy i przelotny deszcz, deszcz ze śniegiem, na północnym wschodzie też śnieg.
Słupki rtęci w najcieplejszej chwili dnia pokażą od 2
℃ na Suwalszczyźnie, 6℃, 7℃ w centrum do 10℃ na południowym zachodzie.
Wiatr wiać ma z zachodu oraz północnego zachodu, dość mocno i mocno, w porywach do 75 km/h, na północnym wschodzie do 85 km/h.

Wtorek, 6 lutego

We wtorek na południu i południowym zachodzie zachmurzenie umiarkowane i duże i czasami pojawią się przelotne, słabe opady deszczu. Na pozostałym obszarze kraju pochmurno z opadami deszczu, na północy i północnym wschodzie dość intensywnymi i tam ich suma wyniesie 10 mm, punktowo 15 mm. Przed południem w pasie od Podlasia i wschodniego Mazowsza po Pomorze Gdańskie możliwe opady deszczu ze śniegiem i śniegu powodujące miejscami przejściowy przyrost pokrywy śnieżnej o 2-4 cm. Niewykluczone są również opady marznące powodujące gołoledź.
Nadal będzie ciepło, na ogół od 6
℃ do 10℃, jedynie na krańcach północno-wschodnich zdecydowanie chłodniej, ok. 0℃.
Wiatr na północnym wschodzie umiarkowany, południowy, poza tym zachodni i południowo-zachodni, wyraźnie silniejszy, w porywach do 60-75 km/h.

Środa, 7 lutego

W środę zachmurzenie duże i całkowite, z większymi przejaśnieniami najpierw na południu i południowym wschodzie, a w drugiej części dnia na północy. Wszędzie pojawią się opady, okresami o natężeniu umiarkowanym, do 5-10 mm: deszczu, na północy przechodzące w deszcz ze śniegiem i mokry śnieg.
Temperatura maksymalna wyniesie od 2-5
℃ na północy do 6-11℃ w głębi kraju. Najcieplej będzie w Małopolsce.
Wiatr zachodni i południowo-zachodni, na północy umiarkowany, w innych regionach silniejszy, w porywach do 60-75 km/h.

Czwartek, 8 lutego

W czwartek zachmurzenie umiarkowane i duże. Miejscami wystąpią słabe, przelotne opady deszczu ze śniegiem i śniegu. Pod wieczór na zachodzie zachmurzenie ponownie wzrośnie do całkowitego i zacznie padać intensywny śnieg, ale przechodzący szybko w deszcz. Suma opadów w obrębie tego frontu wyniesie do 10 mm.
Czeka na przejściowe ochłodzenie i termometry zatrzymają się na -2
℃ na Suwalszczyźnie, 2℃ w centrum i 4-5℃ na południu.
Wiatr umiarkowany, porywisty, zachodni i północno-zachodni, od zachodu po południu skręcający na południowy oraz południowo-wschodni.

Piątek, 9 lutego

W piątek zachmurzenie duże i całkowite, tylko na południu zapowiadamy dłuższe przejaśnienia. Okresami będą występować opady deszczu, najmocniejsze na północy, gdzie suma opadów wyniesie do 10-15 mm. Na Pomorzu Gdańskim, Kujawach, Warmii, Mazurach, Podlasiu i północy Mazowsza początkowo będą też występować intensywne opady śniegu, następnie przechodzące w marznący deszcz powodujący gołoledź, a następnie w sam deszcz. Pod koniec dnia padać powinno coraz słabiej.
Temperatura ponownie pójdzie w górę i sięgnie w większości kraju 6-10
℃, a na południu i południowym zachodzie nawet 11℃. Tylko na północnym wschodzie nadal będzie zimniej, od 0℃ do 3℃.
Wiatr powieje umiarkowanie i dość mocno, z kierunków południowych, w porywach nad morzem i w obszarach podgórskich do 55-70 km/h.

Sobota-niedziela, 10-11 lutego

W weekend niże atlantyckie nieco zmniejszą siłę natarcia na Polskę, dlatego, choć okresami przybędzie chmur i pojawi się trochę deszczu, to te opady nie powinny być już tak intensywne, a zza chmur regularnie będzie przebijało się słońce.
Temperatura totalnie poszybuje! W sobotę maksymalnie prognozujemy od 5-8
℃ na Podlasiu i Wybrzeżu do 11-15℃ nad resztą kraju, natomiast w niedzielę od 8-10℃ na północy i w kotlinach do nawet 14-16℃ w centrum oraz na południu!
Wiatr umiarkowany, na południu, głównie w obszarach górskich i w górach, gdzie pojawi się halny, silniejszy, porywisty, wszędzie z kierunków południowych.

Na początku kolejnego tygodnia zacznie się ochładzać, a zapowiadane ocieplenie na pewno nie będzie namiastką wiosny. Do niej jeszcze bardzo daleka droga...

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

czwartek, 1 lutego 2024

PROGNOZA DŁUGOTERMINOWA. NA ZIMĘ JESZCZE POCZEKAMY. NA RAZIE WIATR, OPADY I PONAD 10 STOPNI

Zima totalnie odpuściła, a pogoda za oknem przypomina bardziej listopad. Mimo wysokiej temperatury niebo zdominowały chmury, z których często mocno pada i porywiście wieje. W najbliższych dniach wiele się w tej kwestii nie zmieni, niemniej jednak prognozy długoterminowe powoli dają szansę na powrót zimowej pogody.

Do końca tego tygodnia przewidujemy dominację pochmurnej, wietrznej i deszczowej pogody. Jedynie na północy, wschodzie i Pogórzu przejściowo może padać deszcz ze śniegiem oraz śnieg. Temperatura będzie zaskakująco wysoka i w weekend na zachodzie, południu i częściowo w centrum sięgnie aż 10-12℃. Mrozu w dzień nigdzie nie zapowiadamy. Jednak wiejący wiatr, w porywach do 60-70 km/h, a na północy nawet do 75-90 km/h, zwiększy odczucie zimna.

Przyszły tydzień w większości przyniesie kontynuację iście jesiennej pogody, z chmurami, deszczem i porywistym wiatrem. Temperatura nadal będzie zdumiewająco wysoka i w pierwszych dniach tygodnia oraz w kolejny weekend może przekraczać 10℃, a minimum 5℃ będzie w całej Polsce. Odwilż dotrze nawet w góry.
Małe ochłodzenie prognozujemy w okolicach środy i czwartku, gdy słupki rtęci na północnym wschodzie nie przekroczą 0
℃, a na zachodzie i południu 4-8℃, a nocami wrócą przymrozki. Wówczas pojawi się również deszcz ze śniegiem i śnieg i lokalnie zrobi się biało, choć na duże przyrosty pokrywy śnieżnej nie mamy szans.

Taka typowo atlantycka pogoda potrwa do początku drugiej dekady lutego. Dopiero później rozpocznie się prawdopodobnie blokada wyżowa na Atlantyku. I z nią możemy wiązać nadzieję na stopniowy powrót zimy. W okolicach połowy miesiąca temperatura maksymalna coraz częściej zacznie spadać do 0℃, a na wschodzie nawet poniżej. Jednocześnie, wraz z ochłodzeniem, wiatr powinien słabnąć, a deszcz coraz częściej zacznie przechodzić w śnieg.
Wiele wskazuje na to, że to ochłodzenie będzie wstępem do znacznie chłodniejszej drugiej połowy lutego i oby tak się właśnie stało. 

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

niedziela, 28 stycznia 2024

PROGNOZA POGODY NA TYDZIEŃ 29.01-04.02.2024 r.

W ostatnich dniach zima zdecydowanie odpuściła. Temperatura na przeważającym obszarze kraju mocno wzrosła i zaczęła zbliżać się do 10℃. Jednocześnie przybyło chmur i pojawiło się więcej opadów oraz silnego wiatru.
Jak wynika z najnowszych prognoz, w nowym tygodniu na powrót zimy nie mamy najmniejszych szans, a temperatura niekiedy będzie osiągała nietypowo wysokie wartości, jak na przełom stycznia i lutego. Zapraszamy na szczegółową prognozę.

Poniedziałek, 29 stycznia

Jutro zachmurzenie małe i umiarkowane, przed południem na wschodzie jeszcze duże i tam gdzieniegdzie możliwa jest mżawka. Nad ranem punktowo mogą też zalegać mgły bądź zamglenia.
Ciepło: od 2
℃ na Suwalszczyźnie, 7℃ w centrum do 10-11℃ na Przedgórzu Sudeckim.
Wiatr wiać ma z kierunków południowych, słabo i umiarkowanie, trochę mocniej na północy i południu Śląska.

Wtorek, 30 stycznia

Wtorek będzie bardzo podobny. Rano niemal wszędzie pojawią się przymrozki, natomiast w ciągu dnia będzie słonecznie, z niegroźnym zachmurzeniem i ze zdecydowanie wyższą temperaturą, która poszybuje do 3℃ w Suwałkach i na południu Podkarpacia, 8℃ w centrum i do aż 12℃ w rejonie Jeleniej Góry.
Wiatr powieje umiarkowanie, z południa, jak i południowego zachodu.

Środa, 31 stycznia

W środę pogoda diametralnie się zmieni. W miejsce słońca wejdą chmury z niewielkimi opadami deszczu albo mżawki i to w całym kraju. Na dłuższe rozpogodzenia mamy szansę jedynie początkowo na południowym wschodzie.
Mimo pogorszenia pogody, temperatura utrzyma się na wysokim poziomie od 4
℃ do 8℃, lokalnie na Nizinie Śląskiej 9℃.
Wiatr umiarkowany, na północy dość silny, w porywach do 50-60 km/h, nad morzem do 70 km/h, z kierunków zachodnich.

Czwartek, 1 lutego

W czwartek przez Polskę będzie przemieszczał się front atmosferyczny z chmurami i opadami deszczu, a na północnym wschodzie i krańcach południowych również deszczu ze śniegiem i mokrego śniegu, okresami o natężeniu umiarkowanym. W drugiej części dnia od północnego zachodu aura zacznie się jednak poprawiać — padać ma coraz rzadziej i pokaże się więcej słońca.
Temperatura maksymalna wyniesie od 2
℃ na Pogórzu, 4-5℃ na wschodzie i południowym wschodzie, ok. 6℃ w centrum do 8-9℃ w województwach zachodnich.
Wiatr umiarkowany i dość silny, w porywach w centrum i na południu do 60 km/h, na północy do 75 km/h, a nad Bałtykiem do 80-85 km/h, z zachodu oraz północnego zachodu.

Piątek, 2 lutego

W piątek nad Polskę z zachodu nadciągnie nowy front atmosferyczny, stąd sporo chmur, niewiele słońca i liczne opady deszczu o natężeniu słabym bądź umiarkowanym. Na Pogórzu i Podlasiu możliwy jest także deszcz ze śniegiem. Na dodatek zerwie się znów silniejszy wiatr z kierunków zachodnich, w porywach do 50-60 km/h, a w pasie nadmorskim do 70 km/h.
Na termometrach w najcieplejszej chwili dnia zobaczymy od 2-4
℃ na północnym wschodzie, południu Małopolski i Podkarpacia, 8℃ w centrum do 10℃ na zachodzie.

Weekend, 3-4 lutego

W weekend, choć może trudno w to uwierzyć, zrobi się jeszcze cieplej! W sobotę słupki rtęci poszybują do 6℃ na Podhalu, 9℃ w centrum i 11℃ na zachodzie, natomiast w niedzielę będzie od 6℃ na północy do 12-13℃ na krańcach południowych.
Pogoda jednak nie zachwyci. Będzie cały czas wiał silny, zachodni wiatr, w porywach do 50-70 km/h i czasami pojawi się deszcz albo mżawka. Opady nie powinny być jednak intensywne i niekiedy na pewno przez chmury przedrze się słońce.

Początek przyszłego tygodnia zapowiada się jeszcze ciepło, ale później powinno powoli postępować ochłodzenie.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

Komentarze