Pokazywanie postów oznaczonych etykietą arktyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą arktyka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 października 2018

NAO I AO - JAK TO Z NIMI W KOŃCU JEST?

Dzisiaj pierwszy post, który wybraliście Państwo w ankiecie, którą przeprowadziliśmy w ostatnim tygodniu na Facebooku. Spośród dwóch zaproponowanych tematów bardziej byliście zainteresowani charakterystyką dwóch wskaźników - NAO i AO. Dużo się o nich mówi, szczególnie obecnie, ale nie każdy wie, co one tak naprawdę oznaczają i jak wpływają na aurę w naszym kraju. Tym bardziej jesteśmy zadowoleni z tego wyboru. 
Jednocześnie już dzisiaj, prawdopodobnie w godzinach popołudniowych, pojawi się następna ankieta, w której będziecie mogli Państwo wybrać post na kolejny poniedziałek.

czwartek, 11 października 2018

NIEZWYKŁE CIEPŁO OPANUJE ARKTYKĘ

Ciepłe masy powietrza, które panują obecnie nad Europą, niebawem dotrą daleko na północ, aż nad Arktykę, obejmując nawet biegun północny. W najbliższy weekend w tym regionie będziemy notować temperatury nawet o ponad 15ºC wyższe niż wskazuje na to norma z lat 1981-2010. Odpowiedzialność za taki stan rzeczy poniesie m. in bardzo głęboki układ niskiego ciśnienia, o którym już dziś wspominaliśmy. To on zaciągnie ciepłe powietrze wprost nad biegun północny.

Na poniższej grafice widać wyraźnie plamę bardzo ciepłego, wręcz gorącego powietrza nad Arktyką. Widoczny jest też niebieski a nawet fioletowy kolor nad Ameryką Północną. Nad tamten region zostanie wypchnięte zimne powietrze właśnie znad bieguna północnego.
Źródło: wxcharts.eu


ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

piątek, 18 grudnia 2015

GLOBALNE OCIEPLENIE W ARKTYCE POSTĘPUJE NIEZWYKLE SZYBKO


Naukowcy z amerykańskiej agencji NOAA alarmują, że w Arktyce szybko rośnie temperatura i postępuje to w największym tempie ze wszystkich monitorowanych miejsc na Ziemi. Ich zdaniem, powierzchnia lodu spadła do wielkości widzianych ostatnio w 1979 roku, a to zmusza wiele gatunków zwierząt do migracji. Z danych wynika również, że średni wzrost temperatury wyniósł aż 1,3 stopnia Celsjusza.
Ostatni raz podobny nieprawidłowy wzrost temperatury w Arktyce zanotowano w 1900 roku, czyli aż 115 lat temu. Eksperci z NOAA nadal obstają przy tym, że na skutek ciepła lodowce stopią się, co będzie miało poważne konsekwencje dla całej ludzkości.
Poinformowano również, że w porównaniu z innymi obszarami, ocieplenie Arktyki występuje nawet dwukrotnie szybciej. Wyliczono, że podczas ostatniej dekady zniknęło 15% warstwy lodu, co było najniższą wartością od 1979 roku, gdy rozpoczęto regularne badanie pokrywy lodowej bieguna północnego.
Poważne konsekwencje mogą też wystąpić w środowisku naturalnym. Biolodzy morscy spodziewają się migracji zwierząt w poszukiwaniu żywności. Może też dojść do zakwitu glonów, czemu sprzyja wyższa temperatura notowana nad tą częścią świata.
Jeśli obserwowany trend się utrzyma, może dojść do poważnych przeobrażeń Arktyki, co uczyni ją bardziej dostępną dla eksploatacji złóż takich, jak ropa naftowa czy gaz. Żeglowny przez większą część roku Ocean Arktyczny oznacza też skrócenie czasu frachtu towarów za pomocą statków oceanicznych.
Źródło: zmianynaziemi.pl

sobota, 30 maja 2015

CZY UTRATA LODU NA PÓŁWYSPIE ANTARKTYCZNYM WPŁYNIE NA ZIEMSKĄ GRAWITACJĘ ?


Źródło: pl.pzm.wikia.com
Grupa uczonych z University of Bristol zainteresowała się zaobserwowaną niedawno nagłą utratą lodu w uważanych dotychczas za stabilne regionach Antarktyki. Ich zdaniem lodu ubyło na tyle dużo, że może to wpłynąć na dystrybucję masy na naszej planecie, co przekłada się na zmianę siły ziemskiej grawitacji w tym regionie świata.
Naukowcy przeanalizowali dane zebrane przez satelitę CryoSat-2. Urządzenie to porusza się na orbicie na wysokości około 700 km i stale wykonują zdjęcia radarowe pokryw lodowych na biegunach. Z danych wynika, że jeszcze do 2009 roku nic nie wskazywało na to, że na Półwyspie Antarktycznym dzieje się coś niepokojącego. Potem jednak zmiany przyspieszyły a od lipca 2010 do kwietnia 2014, roztopiło się tam 56 miliardów ton lodu.
Naukowcy przyznają, że to zaskakujące, ponieważ nigdy przedtem, w tym regionie nie odnotowano topnienia lodu na taką skalę. Wcześniejsze obserwacje wykazały, że na topnienie lodu narażona jest pokrywa lodowa Antarktydy Zachodniej, ale naukowcy nie zaobserwowali wcześniej podobnych procesów, w południowej części Półwyspu Antarktycznego.
Naukowcy sugerują, że za tak znacznym spadkiem lodu w tym obszarze stoją zmiany w temperaturze prądów oceanicznych opływających Antarktydę. Jest to jednak tylko niepotwierdzona danymi hipoteza. Więcej informacji na temat raportu brytyjskich klimatologów można znaleźć w czasopiśmie Nature.
Źródło: zmianynaziemi.pl

piątek, 15 maja 2015

W KWIETNIU POKRYWA LODOWA ARKTYKI ZMNIEJSZYŁA SIĘ O 862 TYSIĄCE KILOMETRÓW KWADRATOWYCH

Źródło: www.sfora.pl
W kwietniu 2015 średnia powierzchnia lodu morskiego Arktyki wyniosła 14 milionów kilometrów kwadratowych. Stanowi to drugi najniższy poziom dla tego miesiąca w historii obserwacji satelitarnych.  Jest to wartość o 810 tysięcy kilometrów kwadratowych poniżej normy i tylko 80 tys km2 więcej niż podczas absolutnego minimum kwietniowego, zarejestrowanego w 2007 roku.
Pokrywa lodowa jest mniejsza niż zwykle zwłaszcza w obrębie Morza Ochockiego, Morza Barentsa i Morza Beringa. Więcej lodu niż średnia długoterminowa zarejestrowano w pobliżu Nowej Funlandii, Cieśniny Davisa i na Morzu Labrador.
Kwiecień 2015 charakteryzował się dość szybką utratą lodu, zwłaszcza w pierwszym tygodniu miesiąca. Zdaniem ekspertów potem nastąpiła chwilowa stabilizacja i ponowny ostry spadek pod koniec miesiąca. Ogólnie rzecz biorąc wielkość lodu zmniejszyła się o 862 tysięcy kilometrów kwadratowych.
Średnia temperatura w atmosfery, z wyjątkiem Grenlandii i arktycznych archipelagów kanadyjskich, była o 1 do 3 stopni powyżej normy. Szczególnie duże dodatnie anomalie (6 do 8 stopni), zarejestrowano na Morzu Karskim. Meteorologowie twierdzą, że powodem ocieplenia były stacjonarne głębokie cyklony na Północnym Atlantyku.
Źródło: zmianynaziemi.pl

środa, 6 maja 2015

NA ARKTYCE MA POCZĄTEK NOWA ERA GEOLOGICZNA?

Źródło: www.fredrikstad.pl
Zmiany zachodzące w Oceanie Arktycznym na Arktyce są tak głębokie, że można mówić o początku nowej ery geologicznej, twierdzą norwescy naukowcy.
Norweski Instytut Polarny już od kilku lat prowadzi badania pokrywy lodowej w najzimniejszych miesiącach roku, donosi BBC. Eksperci zauważyli stopniowe przechodzenie lodu arktycznego w inny stan i jego zanikanie na olbrzymim obszarze. Wcześniej pokrywa lodowa utrzymywała się przez cały rok, a obecnie ubywa jej w lecie.
Norwescy naukowcy muszą przez kilka miesięcy żyć na lodzie w niskich temperaturach i warunkach nocy polarnej. Ich misja to zbieranie danych na temat stanu lodu w miesiącach zimowych. Statek badawczy Lance przezimował w regionie Arktyki 800 km od bieguna północnego i dryfował wraz z lodem.
Źródło: zmianynaziemi.pl

poniedziałek, 1 grudnia 2014

WEDŁUG NAUKOWCÓW, POD KONIEC TEGO WIEKU ARKTYCZNY LÓD MOŻE CAŁKOWICIE ZNIKNĄĆ

Źródło:internet
Naukowcy z Hiszpanii, Norwegii i Wielkiej Brytanii przeanalizowali klimat epoki zwanej pliocenem. Doszło wtedy do bezprecedensowych zmian klimatu i na przemian  chłodzenia, ocieplania i osuszenia się całej planety.
Epoka zwana pliocenem rozpoczęła się 5,3 mln lat temu i zakończyła się 2,5 mln temu. Analiza cech klimatu z tego okresu, pomoże nam zrozumieć, czego należy się spodziewać w przyszłości w zakresie jego zmienności. Aby tego dokonać naukowcy zbadali dno oceanu, w okolicy wyspy Spitsbergen w Arktyce. Przeanalizowano glony i mikroorganizmy jakie tam występowały. Dzięki temu ekspertom udało się określić, jakie zmiany klimatyczne były charakterystyczne dla pliocenu.
Zdaniem uczonych, 4 miliony lat temu na biegunie północnym prawie nie było lodu i ta sytuacja może się powtórzyć. Obecna czapa lodowa w Arktyce uformowała się około 2,6 miliona lat temu. Było to wynikiem zmiany prądów oceanicznych i w rezultacie klimat stał się chłodniejszy i bardziej suchy.
Lód zaczął się tworzyć najpierw na Oceanie Arktycznym, a następnie objął kontynenty na półkuli północnej. Naprzemienne okresy lodowcowe z okresami ocieplenia pozwoliły odtworzyć bardziej szczegółowy model zmian klimatycznych, których powinniśmy oczekiwać w najbliższej przyszłości.
Amerykańscy naukowcy poinformowali niedawno, że w 2014 roku doszło do zmniejszenia obszaru arktycznego lodu morskiego do 5 020 000 kilometrów kwadratowych. Jakkolwiek nie jest to rekord, to jest to jeden z najniższych pomiarów w historii regionu.
Uczeni twierdzą, że co 10 lat Arktyka traci 13% lodu. Jeśli to tempo się utrzyma to w okresie letnim lód pod koniec wieku będzie znikał całkowicie. Będzie to implikowało określone skutki, ponieważ zmniejszenie powierzchni lodu można rozpatrywać w sensie zarówno pozytywnym jak i negatywnym cechy.
Pozytywne jest to, że otworzy się korzystna droga dla żeglugi, co może znacznie skrócić fracht ładunków z Azji. Poza tym rządy państw posiadających część terytorium Arktyki, zwłaszcza Rosja i Kanada, będą mogły rozpocząć eksploatację niedostępnych dotychczas złóż paliw kopalnych. Negatywne skutki to przede wszystkim ryzyko skażenia tego dziewiczego jeszcze obszaru naszej planety, a także prawdopodobne wyginięcie niektórych gatunków zwierząt.
Warto też zwrócić uwagę, że badania klimatu z pliocenu są też dowodem na nieprawdziwość teorii, że to działalność człowieka powoduje zmiany klimatu. Z pewnością ludzkość ma w tym jakiś udział, ale jak zatem wytłumaczyć to, że fluktuacje arktycznego lodu powodowane globalnym ociepleniem, były tak duże w okresie, gdy na Ziemi nie dymił żaden komin, poza wulkanicznymi?

środa, 29 października 2014

PRZEZ OGRZEWANIE SIĘ ARKTYKI PRAWDOPODOBIEŃSTWO WYSTĄPIENIA MROŹNYCH ZIM DWUKROTNIE SIĘ ZWIĘKSZY


randihausken
Stosunkowo niedawno pojawiły się sugestie, że w miarę, jak ogrzewa się Arktyka, w Eurazji może dochodzić do wyjątkowo mroźnych zim. Najnowsze badania przeprowadzone w oparciu o modele klimatyczne sugerują, że prawdopodobieństwo wystąpienia ekstremalnie mroźnych zim zwiększy się aż dwukrotnie.
Prąd strumieniowy do niemal poziomy strumień, który przenosi z zachodu na wschód wielkie masy powietrza. Jego średnia prędkość wynosi około 90 km/h. Obecność tego prądu powoduje, że cały system pogodowy Arktyki jest utrzymywany w pobliżu bieguna i przemieszcza się w tamtym regionie. Jednak specjaliści przypuszczają, że cieplejsze niż zwykle powietrze nad Arktyką może prowadzić do osłabienia prądu strumieniowego, przez co powietrze arktyczne może przesunąć się bardziej na południe. Co więcej, może pojawić się efekt zablokowania takiego powietrza, przez co w miejscu, nad które napłynie, przez dłuższy czas mogą panować wyjątkowo niskie temperatury. Według najnowszych badań prawdopodobieństwo wystąpienia takich zjawisk zwiększyło się dwukrotnie.
Masato Mori z Uniwersytetu Tokijskiego przeprowadził wraz z kolegami modelowanie klimatu nad centralną Eurazją. To obszar obejmujący południe Rosji i północ Chin. Z symulacji wynika, że przez ogrzewanie się Arktyki wyjątkowo chłodne zimy będą występowały w badanym regionie z większym prawdopodobieństwem.
Adam Scaife z UK Met Office zauważa, że pogoda w Europie również jest związana z prądem strumieniowym. Zatem podobne zjawiska, chociaż o mniejszym natężeniu, mogą wystąpić też na Starym Kontynencie.

Źródło:Kopalniawiedzy.pl

piątek, 10 października 2014

JAMALSKIE KRATERY EFEKTEM ROZKŁADU METANU W ARKTYCE

Źródło: Internet
Niedawno informowaliśmy o pojawianiu się niezwykłych kraterów, które znajdowano na Półwyspie Jamalskim. Sprawa bardzo zainteresowała naukowców, którzy bardzo szybko postawili hipotezę, że otwory w ziemi są wynikiem rozkładu hydratów metanu. Wyprawa badawcza zorganizowana przez Rosyjską Akademię Nauk potwierdziła tę hipotezę.
Eksperci przeprowadzili na miejscu badania geofizyczne z wykorzystaniem magnetycznych i radiometrycznych metod przetwarzania obrazu. Badacze stwierdzili nieznaczny wzrost promieniowania, które jest spowodowany wyrzucaniem skał. Zwrócono uwagę, że do eksplozji mogą prowadzić złożone przyczyny.
Obszar, w którym występują kratery znajduje się na skrzyżowaniu dwóch głównych uskoków tektonicznych, które przecinają półwysep. Możliwe, że hydraty zostały podgrzane przez ciepło z głębi wzdłuż pęknięć w skorupie ziemskiej. Poza tym uczeni przyznają, że obszar ten był ostatnio pod wpływem wyjątkowo ciepłej aury, co również mogło prowadzić do dekompozycji związanego w wiecznej zmarzlinie metanu.
Według rosyjskich naukowców, podobne rozkłady hydratów gazowych mogą też powodować anomalne zjawiska notowane w obrębie Trójkąta Bermudzkiego, takie jak tonące nagle statki. Ich zdaniem klęski żywiołowe, takie jak ta, która doprowadziła do powstania kraterów na Jamale występowały od dziesiątków tysięcy lat, ale teraz zdecydowana większość kraterów jest wypełniona wodą.
Warto też nadmienić, że kratery pojawiają się na polu ropo i gazonośnym "Bovanenko", które ma zasoby szacowane na 4,9 tryliona metrów sześciennych gazu. Powoduje to, że kratery, o ile nadal będą się pojawiać, mogą stanowić zagrożenie dla znajdującej się na Jamale infrastruktury przesyłowej, w tym ropociągów i gazociągów.

czwartek, 9 października 2014

CZY OCIEPLENIE ARKTYKI SPRZYJA EUROPIE ?

Arctic_ice_melt-fot.Wikimedia Commons

Naukowiec z brytyjskiego University of Exeter uważa, że szybkie ocieplanie Arktyki w stosunku do reszty świata ogranicza ryzyko ekstremów zimna na półkuli północnej.
Arktyka to obszar otaczający biegun północny. Granice wg definicji klimatyczno-ekologicznej wyznacza ją lipcowa izoterma +10 °C, która w przybliżeniu pokrywa się również z północną granicą wegetacji drzew. Według innej, Arktykę ogranicza koło podbiegunowe północne, co jednak sprawia, że w jej obrębie znajdują się również duże obszary Norwegii i Szwecji o dość umiarkowanym klimacie. Arktyka obejmuje część Rosji, Kanady, Norwegii, Szwecji, Finlandii, Alaskę (Stany Zjednoczone), Grenlandię (terytorium duńskie), Islandię oraz Ocean Arktyczny.

Centrum Arktyki to pokryty lodem Ocean Arktyczny. Otaczają go bezleśne obszary lądowe o przemarzniętym gruncie. Mimo to Arktyka tętni życiem, na które składa się bogata fauna i flora morska, ptaki, zwierzęta lądowe oraz społeczności ludzkie. Rdzenna ludność Arktyki (Eskimosi, Lapończycy, Czukcze, Nieńcy) dostosowała się do niezwykle trudnych warunków życia tworząc wyjątkowe kultury. Jest to kraina szczególnie wrażliwa na zmiany klimatyczne, dla klimatologów stanowi więc system wczesnego ostrzegania. Krąg polarny (koło podbiegunowe północne) niemal dokładnie wyznacza granicę występowania dnia polarnego i nocy polarnej, podczas których Słońce nie zachodzi lub nie wschodzi przez co najmniej 24 godziny. (Wikipedia)

Od lat naukowcy zauważają, że Arktyka ociepla się szybciej niż reszta świata. Mechanizm ten kojarzono ze wzrostem liczby wyjątkowo silnych ataków zimna, jakich doświadczali w ostatnich latach mieszkańcy Europy i Ameryki Północnej. Trwający od stycznia 2014 r. atak ostrej zimy spowodował w dużej części Stanów Zjednoczonych chaos w transporcie, dostawach energii i rolnictwie.
Jednocześnie popularna staje się teoria mówiąca, że pomiędzy szybszym ocieplaniem się Arktyki a powstawaniem warunków, które sprzyjają skrajnościom pogodowym, istnieje ścisły związek. Coraz częściej klimatolodzy twierdzą też, że w najbliższym stuleciu mieszkańcy Europy i Ameryki Północnej będą częściej i intensywniej niż dotychczas doświadczać wyjątkowo mroźnych dni i skrajnego zimna.
Dr James Screen z University of Exeter twierdzi jednak, że zmiany klimatu spowodują w przyszłości więcej dni ekstremalnie zimnych, jest mało prawdopodobne. Jak wykazuje, stosunkowo szybsze ocieplanie Arktyki tak naprawdę ograniczyło ryzyko ekstremów zimna na półkuli północnej, a nie je przyspieszyło.
Screen analizował ostatnio dokładnie dane dotyczące klimatu i wykazał, że zmienność temperatur na jesieni i zimą w ostatnich dekadach wyraźnie zmalała. Dotyczy to średnich i dużych szerokości geograficznych półkuli północnej. Jest tak dlatego, że wiatry północne (które oznaczają zimniejsze dni) ogrzewają się szybciej, niż wiatry południowe (oznaczające zwykle dni cieplejsze) - tłumaczy badacz.
"Zimne dni nastają zwykle wtedy, gdy wiatr wieje z północy. Na południe, na średnie szerokości geograficzne, przynosi on wtedy powietrze z Arktyki. Ponieważ jednak powietrze arktyczne ociepla się tak szybko, w rzeczywistości zimne dni są dziś mniej zimne, niż to bywało" - tłumaczy Screen.
Z jego wyliczeń wynika również, że zimowe i jesienne dni staną się w przyszłości cieplejsze. Mniejsza też będzie zmienność temperatur, odczuwalna z dnia na dzień.
Sięgając do matematycznych metod modelowania klimatycznego Screen wykazał również, że wspomniane zmiany będą się utrzymywać, i że zmienność temperatur zmniejszy się we wszystkich porach roku - z wyjątkiem lata. 


Źródło:studentnews.pl

poniedziałek, 22 września 2014

POKRYWA LODOWA ARKTYKI MOŻE ZNIKNĄĆ DO 2030 ROKU

Źródło: dreamstime.com
Rosyjscy naukowcy twierdzą, że Arktyka może stracić całą swoją pokrywę lodową już w 2030 roku. Tego typu prognozy pochodzą od naukowców z rosyjskiego Instytutu Arktyki i Antarktydy. Przewidywania zostały ogłoszone na konferencji naukowej w Archangielsku.
Naukowcy udokumentowali początek aktywnego topnienia lodu w Arktyce, co nastąpiło po 1990 roku i miało swój szczyt w 2012 r. Z biegiem lat obszar lodowców w Arktyce zmniejszyła się o połowę - do około 3,37 milionów kilometrów kwadratowych.
Niemniej jednak, co podkreślono, obecne przewidywania rosyjskich naukowców na ten temat nie są ostateczne i jednoznaczne. Jak zauważono, od 2012 roku odnotowano znaczny spadek temperatury w regionie Arktyki, który odpowiednio opóźnia nieuniknione w warunkach globalnego ocieplenia topnienie lodu.
Według przekazanych informacji, w ciągu ostatniego roku, w porównaniu z 2012 r., powierzchnia lodu w Arktyce wzrosła o około połowę. Uczeni amerykańscy z kolei zauważyli, że trendy temperaturowe na ziemskich biegunach są zupełnie odwrotne. Jeśli powierzchnia arktycznego lodu morskiego maleje, Antarktyda drugi rok z rzędu odnotowała rekordowo wysoki poziom pokrywy lodowej.
File 38242
Amerykańscy naukowcy twierdzą, że w tym roku pokrywa lodowa w Arktyce może spaść do szóstego najniższego poziomu w historii. Średnio w 2014 roku, było około 440 tysięcy kilometrów kwadratowych lodu poniżej średniej dla 1981-2000. Jednocześnie, w porównaniu z rokiem poprzednim, poziom ten jest około 11 600 kilometrów kwadratowych wyższy.
Eksperci podkreślają, że zwiększenie pokrywy lodowej w zeszłym roku, nie jest dowodem ogólnego trendu w odzyskiwaniu lodu w Arktyce. Zwracają oni uwagę na danych z ostatnich 10 lat, gdzie średnia roczna redukcja powierzchni lodu wynosi 4,52%. Jest to równoznaczne z utratą około 20 500 kilometrów kwadratowych lodu rocznie.
Rozmarzająca Arktyka to łakomy kąsek dla armatorów, którzy planują wykorzystanie północnej drogi morskiej, w tej chwili w większości przypadków niedostępnej. Plany zakładające wydobycie w Arktyce surowców naturalnych takich jak gaz czy ropa naftowa, mają też Rosjanie, Kanadyjczycy, Amerykanie, Duńczycy i Norwegowie. Eksploatacja złóż z Arktyki, bardzo nie podoba się organizacjom ekologicznym, które od dłuższego czasu walczą z tymi pomysłami, niestety bezskutecznie.

Źródło:http://zmianynaziemi.pl

środa, 18 czerwca 2014

KANADYJSCY NAUKOWCY ODKRYLI ŹRÓDŁO,KTÓRE NIE ZAMARZA

Kanadyjscy naukowcy odkryli najdalej na północy położony całoroczny strumień. Jego źródło znajduje się w pustynnym terenie wyspy Ellesmere, w prowincji Nunavut, w obszarze kanadyjskiej Arktyki. Źródło jest bardzo obfite przez cały rok mimo, że znajduje się w obszarze wiecznej zmarzliny, w którym w trakcie nocy polarnej temperatura spada nawet do -50 stopni Celsjusza. Odkrycie, którego dokonano w 2009 roku opisuje na swych stronach internetowych czasopismo „GEOLOGY”.
Źródło i koryto Ice River - Kanada
Źródło i koryto Ice River /Stephen Grasby /
Źródło znajduje się na wysokości około 300 metrów n.p.m. na południowym zboczu góry o wysokości około 800 metrów. Imponuje wydajnością (520 litrów/minutę) i wysoką, sięgającą 9 stopni Celsjusza temperaturą wody. Wszystko to mimo małego na tym terenie poziomu opadów (75,5 mm/rok), wiecznej zmarzliny o grubości ponad 400 metrów i średniej temperatury na poziomie… -19,7 stopni Celsjusza.
Badania geochemiczne wskazują, że woda w strumieniu pochodzi z opadów atmosferycznych i prawdopodobnie przecieka na głębokość nawet 3 kilometrów, by potem powrócić na powierzchnię. To wskazuje na istnienie tam dość skomplikowanego i aktywnego systemu hydrologicznego mimo, że nie obserwuje się tam żadnej szczególnej aktywności geotermalnej. To wyzwanie dla obecnych teorii opisujących procesy hydrologiczne w obszarach wiecznej zmarzliny.
Źródło i strumień Ice River wywołują silne procesy erozji gruntu i tworzą efektowny wąwóz. Co ciekawe, jego wygląd przypomina charakterystyczne wąwozy, obserwowane na Marsie. Ich odkrycie skłoniło naukowców do podejrzeń, że na Czerwonej Planecie mogło względnie niedawno dochodzić do powodzi, których źródłem były leżące pod powierzchnią warstwy wodonośne. Badania Ice River mogą pomóc lepiej zrozumieć naturę takich zjawisk.
Dla porównania - wąwozy na Marsie
Dla porównania: wąwozy na Marsie /Malin Space Science Systems, MGS, JPL, NASA /


Źródło: PAP, rmf24
ŹRÓŁO:LOSYZIEMI.PL

sobota, 14 czerwca 2014

WARSTWA OZONOWA NAD ARKTYKĄ STAJE SIĘ CORAZ GRUBSZA


Źródło: Internet
Większość osób uważa, że warstwa ozonowa ziemskiej atmosfery ma tendencję do ubywania, ale w ciągu ostatnich czterdziestu lat obserwacji zmiany grubości warstwy ozonowej na biegunach były bardzo różne.
Podczas gdy nad Antarktydą każdego roku tworzy się wielka dziura ozonowa gęstość ozonu nad Arktyką zmienia się bardzo nieregularnie. Odmienność ta wynika z różnych warunków pogodowych, występujących na obu biegunach. Antarktyda jest otoczony przez ocean. Wirujące wiatry nad jej terytorium tworzą wir polarny. On z kolei przyczynia się do powstawania bardzo chłodnych mas powietrza atmosferycznego i zapobiega ich mieszaniu się z cieplejszymi.
Biegun Północny właściwie jest oceanem otoczonym lądem. Prowadzi to do powstawania wielu fal atmosferycznych i nieprzewidywalnych wiatrów, które mieszają znacznie więcej powietrza na średnich i wysokich szerokościach geograficznych.
Z tego powodu ilość substancji niszczących warstwę ozonową docierających do Arktyki, ciągle się zmienia, tak jak temperatury w regionie.  W Arktyce też tworzą się wiry polarne, ale ich intensywność i trwałość jest znacznie niższa niż u południowych odpowiedników.
Najnowsze badania stężenia ozonu stratosferycznego nad Arktyką w dniu 1 kwietnia 2014 roku wskazuje, że grubość warstwy ozonowej osiągnęła 470 jednostek Dobsona, a to jest maksymalny poziom obserwowany w tym roku. Średnia ilość ozonu w atmosferze ziemskiej to około 300 jednostek Dobsona. W systemie metrycznym, odpowiada to warstwie o grubości 3 mm. Wnioski wyciągnięto na podstawie danych uzyskanych z należącego do NASA satelity "Aura".
Ostatnie trzy zimy w Arktyce wykazują pozytywny trend grubości warstwy ozonowej. Dzięki sprzyjającej pogodzie w ostatnich latach i braku wiru polarnego na niższych szerokościach geograficznych stężenie ozonu nad Biegunem Północnym znacznie wzrosło.



sobota, 22 marca 2014

ARKTYCZNY PRĄD OCEANICZNY JEST SILNIEJSZY NIŻ WCZEŚNIEJ SĄDZONO


Źródło: Internet
Opublikowane właśnie wyniki czterech badań oceanicznego Antarktycznego Prądu Okołobiegunowy prowadzą do nieoczekiwanych konkluzji. Jeden z największych na świecie prądów oceanicznych niesie 20% więcej wody niż wcześniej sądzono.
Przepływ wody wokół Antarktydy odbywa się w kierunku ruchu wskazówek zegara, czyli z zachodu na wschód. Prąd ten odgrywa kluczową rolę w kształtowaniu klimatu Antarktydy, ponieważ chroni wybrzeże tego kontynentu od cieplejszej i bardziej słonej wody Atlantyku, Pacyfiku i Oceanu Indyjskiego.
Ten stały obieg wody jest też istotnym elementem cyrkulacji oceanicznej, dlatego jego badania wnoszą ogromnie dużo do zrozumienia tego jak działają oceany. Teraz, gdy naukowcy zbadali tak dogłębnie Antarktyczny Prąd Okołobiegunowy, być może uda się przewidzieć, jak będzie on reagować na zmiany klimatu. To może być bardzo potrzebna informacja, gdyż umożliwi oszacowanie ryzyka gwałtownego ocieplenia na biegunie południowym.
File 34988
Model cyrkulacji oceanicznej wokół Bieguna Południowego
Jeśli prąd zmieni swój bieg, będzie za nim podążać podobny do niego prąd strumieniowy w atmosferze, a stąd tylko krok do zmiany klimatu w Antarktyce. Dzięki badaniom potwierdzono tendencję przyspieszenia przepływu i przesunięcia go na południe, bliżej wybrzeży Antarktydy.

Źródło: http://zmianynaziemi.pl

czwartek, 6 marca 2014

ARKTYKA-SEZON TOPNIENIA LODU JEST CORAZ DŁUŻSZY

Niewielkie zmiany w początku tego okresu prowadzą do katastrofalnych zmian, a to może bezpośrednio wpłynąć na każdego człowieka na Ziemi.
Zdjęcie satelitarne rozpadającego się lodu Arktyki
- W ciągu ostatnich 40 lat zasięg lodu morskiego w Arktyce znacząco się zmniejsza – powiedziała prof. Julienne Stroeve z UCL Earth Sciences. Specjalistka od nauk o Ziemi zaznaczyła również, że „moment, w którym zaczyna i kończy się sezon topnienia wywiera ogromny wpływ na to, ile lodu stracimy każdego roku”.Z najnowszych badaniach prowadzonych przez prof. Stroeve wynika, że to właśnie czas rozpoczęcia roztopów silnie wpływa na ich intensywność. Wytłumaczenie jest banalnie proste – im więcej promieniowania słonecznego dotrze do powierzchni Ziemi, tym więcej lodu się stopi.
Odsuwający się o wybrzeży Nowej Ziemi lód, który pod wpływem wiatru uległ silnemu spękaniu, 2 marca 2014, zdjęcie z satelity NASA/arcticicesea.blogspot.com/
Im wcześniej zaczną się roztopy, tym będą bardziej intensywne
Eksperci tłumaczą, że „czas rozpoczęcia roztopów silnie wpływa na to, ile energii słonecznej zostanie pochłoniętej przez lód i przez morze”. Z kolei „pochłanianie” promieniowania zależne jest od tego, do jakiej powierzchni dociera. – Powierzchnie, które odbijają dużą część promieniowania, czyli na przykład lód, mają niskie albedo – przypominają naukowcy. Z kolei powierzchnie ciemniejsze, na przykład woda, które pochłaniają więcej światła, mają wysokie albedo.
Oznacza to, że nawet niewielka zmiana w pokrywie lodowej na wiosnę może prowadzić do znacznie większej ilości pochłanianego ciepła latem. To z kolei spowoduje, że jesienią ubędzie więcej pokrywy lodowej.
Silnie spękany lód (Morze Karskie), 2 marca 2014 roku, zdjęcie z satelity NASA/arcticicesea.blogspot.com/
Lodu znacznie ubyło
Naukowcy zaznaczają przy tym, że istnieje jeszcze jeden ważny aspekt pochłaniania promieniowania. – Starszy lód ma większe albedo od młodszego. Od 1980 roku, pokrywa lodowa, która składa się ze starszego lodu zmalała z 70 proc. do 20 proc. Zmiany są więc ogromne – precyzują.
- Ten proces działa na zasadzie efektu zwrotnego, w którym niewielkie zmiany temperatury otoczenia i lodu morskiego prowadzą do dużych zmian w pochłanianiu ciepła – dowiedli specjaliści.
Energia silniejsza od bomby atomowej
Prof. Julienne Stroeve zwróciła uwagę na jeszcze jeden problem. – Długość okresu topnienia z roku na rok wzrasta. Istnieją też duże wahania w długości tego okresu. Ilości energii zaangażowanej w te zmiany jest ogromna. To setki megadżuli dodatkowej energii zgromadzonej na każdym metrze kwadratowym morza. Jest to odpowiednik kilkukrotnej energii uwalnianej przez bomby atomowej w Hiroszimie na każdy kilometr kwadratowy na Oceanie Arktycznym – wyjaśniła.
Wyniki badania zostaną opublikowane w przyszłym numerze czasopisma „Geophysical Research Letters”. Według autorów, badanie znajdzie szerokie zastosowanie między innymi w żegludze w Arktyce, a także dla platform wiertniczych, działających w rejonie Arktyki.

ŹRÓDŁO:LOSYZIEMI.PL
Źródło: phys.org, tvnmeteo.pl

Komentarze