Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ameryka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ameryka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 lutego 2016

LICZNE METEORY NA AMERYKAŃSKIM NIEBIE


Oficjalnie, według NASA, w ciągu następnych 100 lat istnieje tylko 0,01% szans na kolizję naszej planety z jakimś potencjalnie niebezpiecznym obiektem. Jednocześnie w ramach agencji kosmicznej tworzy się dedykowaną strukturę o nazwie Biuro Koordynacji Obrony Planetarnej, które na dodatek ma ściśle współpracować ze słynną agencją do spraw zjawisk kryzysowych - FEMA.

Ostatnio dochodzi jednak do bardzo wielu przypadków obserwacji dużych ciał niebieskich na terytorium USA. Powoduje to, że wzrasta liczba osób skłonnych uwierzyć, że nadchodzi okres większego niż zwykle bombardowania naszej planety z przestrzeni kosmicznej. Mimo, że NASA tego nie potwierdza, ludzie wierzą, że jakaś część prawdy jest przed nimi ukrywana, a dowodem ma być zauważalny wzrost obserwacji kul ognistych przetaczających się po niebie.

Dobrym przykładem jest upadek meteorytu czelabińskiego, który był przecież zupełnie niespodziewany. Wtedy, kiedy do Ziemi zbliżało się to ciało niebieskie,  wszystkie agencje kosmiczne świata śledziły bliski przelot planetoidy 2012 DA14. Rozmaite media zastanawiały się, co by się stało, gdyby ciało niebieskie tej wielkości zderzyło się z Ziemią. Już następnego dnia rano wszyscy mogli zobaczyć jakie były skutki kolizji naszej planety z dużo mniejszą kosmiczną skałą.

Wydarzenie to wywołało szok na całym świecie i nagle uzmysłowiono sobie, że nasza cywilizacja może zostać zniszczona przez zagrożenia kosmiczne. Po 3 latach od tych wydarzeń nad Czelabińskiem mamy nieco więcej urządzeń astronomicznych wypatrujących zagrożeń w kosmosie,  ale mimo to wciąż jesteśmy zaskakiwani przelotem nieznanych ciał niebieskich, które regularnie muskają naszą planetę.

Źródło: zmianynaziemi.pl

czwartek, 28 stycznia 2016

GROŹNA CHOROBA W AMERYCE ŚRODKOWEJ I POŁUDNIOWEJ

Pierwsze przypadki zakażenia wirusem Zika wystąpiły w Brazylii już w maju 2015 roku, ale teraz wirus rozprzestrzenił się i obecnie pojawił się w Panamie, Paragwaju, Meksyku, Wenezueli, Gwatemali, Salwadorze, Surinamie i w Kolumbii. Zarażenie może być szczególnie niebezpieczne dla kobiet w ciąży, ponieważ wirus wywołuje deformacje płodów.
W Salwadorze, władze wezwały kobiety do powstrzymania się od zachodzenia w ciążę w 2016 i 2017 roku, ze względu na panującą epidemię wirusa Zika. Zakażenie podczas ciąży może spowodować poważne wady rozwojowe, a nawet śmierć dziecka. Zika jest uważany za przyczynę mikrocefalii, czyli małogłowia.
Wirus jest przenoszony przez komary, Aedes aegypti, które przenoszą również dengę i malarię. Objawy zarażenia to niewielka gorączka, bóle głowy, bóle mięśni i stawów, które trwają tylko przez kilka dni. Łatwo można go pomylić z grypą.
Epidemia gorączki Zika, z dużym prawdopodobieństwem może wybuchnąć ze zdwojoną siłą latem podczas Olimpiady w Rio de Janeiro. Według oficjalnych informacji WHO i Europejskiego Centrum Kontroli i Profilaktyki chorób zakaźnych, w kwietniu 2015 roku w Brazylii, a następnie w innych krajach Ameryki Południowej, zwykle dochodzi do pojawienia się większej ilości feralnych komarów, co niestety wywoła nasilenie problemu. Do tej pory odnotowano wiele przypadków w 18 stanach Brazylii.
Prawdopodobieństwo, że wirus Zika osiągnie rozmiary epidemii w mieście takim, jak Rio de Janeiro, jest niestety bardzo wysokie. Sytuację pogarsza pora deszczowa, która spowoduje, że kontrola populacji komarów Aedes aegypti, będzie bardzo trudna. Eksperci przestrzegają uczestników i turystów planujących przybycie na Igrzyska Olimpijskie w 2016 roku w Rio de Janeiro, aby podjęli wszelkie możliwe środki w celu ochrony przed ukąszenia komarów.
Źródło: zmianynaziemi.pl

sobota, 7 listopada 2015

AMERYKANIE PRZYGOTOWUJĄ SIĘ NA "KATAKLIZM SŁONECZNY"


Jak wiadomo, aktywność słoneczna ma potencjał do wywołania wielkiej burzy magnetycznej, która może się okazać niszczącą dla ziemskiej infrastruktury technicznej znajdującej się w kosmosie i na Ziemi. Ryzyko to docenia rząd USA, który wnioskował o przygotowanie specjalnego raportu na temat tego zagrożenia.
Amerykańscy politycy docenili ryzyko wystąpienia wielkiego rozbłysku słonecznego po tym, gdy doszło do niemal katastrofalnego w skutkach zdarzenia na Słońcu w lipcu 2012 roku. Gdyby powstały wtedy CME uderzył w Ziemię, musielibyśmy się przyzwyczajać do życia bez elektroniki. Poproszeni o wypowiedzenie się w temacie powtórki takiego zagrożenia eksperci, powiedzieli, że jest 12% szans na to, że dojdzie do tego do 2022 roku. Nic dziwnego zatem, że Biały Dom postanowił opracować plan działań na wypadek ziszczenia tego czarnego scenariusza.
Dla naszej technicznej cywilizacji ze smartfonami, pozycjonowaniem satelitarnym i zdobyczami Internetu, przestawienie się ponownie na książki i drukowane gazety może być nieco szokujące. Jeśli doszłoby do powtórki rozbłysku, który uderzył w Ziemię w 1859 roku, elektryczności nie byłoby przez wiele miesięcy, a straty dla samej gospodarki amerykańskiej mogłyby wynieść 2,6 biliona dolarów.
Jak zatem przygotować na to infrastrukturę? Biorąc pod uwagę fakt, że podczas takich ekstremalnych zjawisk mamy do czynienia ze wzmożoną ilością zjawisk elektrostatycznych, najrozsądniejszym postulatem wydaje się wyłączenie wszystkich urządzeń i przeczekanie burzy magnetycznej do momentu, gdy przejdzie najgorszy napór. Jednak część układów elektronicznych nie przetrwa nawet bez zasilania. Większość procesorów z pewnością uległaby uszkodzeniu, co uczyniłoby nasze gadżety praktycznymi podstawkami pod doniczki.
Potrzebne są zatem procedury postępowania na wypadek wystąpienia niebezpiecznych zjawisk solarnych, a przede wszystkim konieczne jest poprawienie naszych obecnych zdolności przewidywania pogody w kosmosie. Aktualnie jesteśmy zbyt często zaskakiwani, a niekiedy prognozy burzy magnetycznej mamy zaledwie kilkadziesiąt minut przed jej wystąpieniem.
O zagrożeniu ze strony Słońca wciąż słyszało bardzo niewiele osób. Jest z tym jednak tak, jak z zagrożeniem powodziowym. Ludzie mieszkający w okolicy rzek są zwykle bardzo zaskoczeni, gdy te wzbierają i zalewają ich dobytek. Słońce też kiedyś może "wezbrać", a skutki tego przyszłego katastrofalnego zjawiska będziemy odczuwali przez dekady.
Źródło: zmianynaziemi.pl

Komentarze