Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CO2. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CO2. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 stycznia 2016

GÓRY LODOWE POMAGAJĄ W USUWANIU DWUTLENKU WĘGLA Z ATMOSFERY?

Nowe badanie przeprowadzone przez Wydział Geografii Uniwersytetu w Sheffield wskazuje na to, że gigantyczne góry lodowe, topniejąc dostarczają do oceanu żelazo i inne składniki odżywcze, co jest przyczyną niespodziewanie dużego rozrostu fitoplanktonu. Proces ten, znany jako sekwestracja, pozwala na długoterminowe składowanie dwutlenku węgla z atmosfery w oceanach, a tym samym przyczynia się do spowolnienia globalnego ocieplenia.

W ramach nowatorskiego badania, zespół naukowców kierowany przez profesora Granta Bigg'a przeanalizował 175 zdjęć satelitarnych pływających gór lodowych na Oceanie Południowym, z których każda miała długość ponad 18 kilometrów. Szczególną uwagę zwrócono na kolor wody w ich okolicy, co stanowiło prosty wskaźnik aktywności fitoplanktonu w pobliżu powierzchni oceanu. 

Zdjęcia dla lat 2003-2013 wykazały, że z ich obecnością jest związana zwiększona aktywność fitoplanktonu. To z kolei przekonało naukowców, że istnieje bezpośredni wpływ między obecnością dużych gór lodowych, a zwiększonym składowaniem dwutlenku węgla w oceanach. Co więcej, zakwity fitoplanktonu ciągną się niekiedy na setki kilometrów od gór lodowych i trwają co najmniej przez miesiąc po tym, gdy dana góra lodowa roztapiała się.

"Ta nowa analiza pokazuje, że gigantyczne góry lodowe odgrywają ważną rolę w obiegu węgla w Oceanie Południowym. Okazało się, że podwyższone stężenie chlorofilu znajdowało się w odległości 4 do 10 razy większy od długości lodowej " - powiedział profesor Bigg.
Ocean Południowy odgrywa bardzo ważną rolę w globalnym obiegu węgla i według obecnie przyjmowanych szacunków jest odpowiedzialny za około 10 procent sekwestracji dwutlenku węgla na całej planecie. Dzieje się tak właśnie z powodu wywołanych procesów biologicznych, takich jak rozwój fitoplanktonu, a także pod wpływem reakcji chemicznych.

Badania, których wyniki zostały opublikowane w czasopiśmie Nature Geoscience, wskazują, że góry lodowe poprzez topnienie są odpowiedzialne aż za 20 procent sekwestracji dwutlenku węgla w głębinach Oceanu Południowego.

Źródło: zmianynaziemi.pl 

sobota, 9 maja 2015

STĘŻENIE DWUTLENKU WĘGLA W ATMOSFERZE OSIĄGNĘŁO KOLEJNY REKORD

Źródło: niezlomni.com
Przedstawiciele służb meteorologicznych USA (NOAA) poinformowali w komunikacie prasowym, że wskaźnik miesięcznego średniego globalnego stężenia dwutlenku węgla w atmosferze osiągnął w rekordowy poziom 400 ppm ( cząstek na milion). Eksperci twierdzą, że to pierwszy raz od momentu rozpoczęcia monitorowanie poziomu tego gazu, gdy znajduje się go tak dużo w atmosferze.
Stężenie dwutlenku węgla, co roku rośnie. Jednak w ujęciu rocznym zwykle wielkość ta wzrasta od zimy do wiosny, gdy nie ma tak dużej ilości wegetacji i spada latem, kiedy zazwyczaj zwiększa się ilość roślinności. Jednak obecnie meteorologowie przewidują, że miesięczny wskaźnik koncentracji dwutlenku węgla w maju będzie rósł nawet powyżej poziomu 400 ppm.
Nieco asekuracyjnie eksperci nie wskazują na źródło pochodzenia tego dwutlenku węgla. Domyślnie chyba ma on pochodzenie antropogeniczne, czyli ludzkie. Z obowiązującej propagandy wynika, że te nadwyżki powoduje ludzki przemysł i dlatego Polacy będą wkrótce płacili za energię elektryczną najdrożej na świecie.
Według wyznawców teorii globalnego ocieplenia działalność wulkanów jest pomijalna. Rzeczywistość może być jednak zupełnie inna i nie sposób powiedzeń, jaki procent w całkowitym bilansie emisji CO2 jest pochodzenia naturalnego, a jaki jest antropogeniczny. Spór ten jedynie nabiera na sile, podczas gdy pozycje reprezentowane przez wierzących w Globalne Ocieplenie radykalizują się.
Źródło: zmianynaziemi.pl

piątek, 20 marca 2015

O JEDNĄ TRZECIĄ SPADŁO W CIĄGU DEKADY POCHŁANIANIE CO2 PRZEZ PUSZCZĘ AMAZOŃSKĄ

Źródło: ziemianarozdrozu.pl
Największe na świecie lasy deszczowe w Amazonii, zwane "płucami Ziemi", tracą zdolność do pochłaniania gazów cieplarnianych. Do takich wniosków, po wieloletniej analizie, doszedł międzynarodowy zespół naukowców.
Przez 30 lat obserwowano niemal 200 tysięcy drzew w 321 lokalizacjach dżungli amazońskiej. Wyniki wskazują na to, że w tym okresie czasu zdolność przetwarzania dwutlenku węgla przez znajdującą się tam roślinność znacznie się zmniejszyła.
Wcześniej dżungla pochłaniała co roku około 2 mld ton dwutlenku węgla, a teraz aż o 30% mniej. To bardzo ważna informacja dla klimatologów, którzy swoje aproksymacje zmian klimatu opierają między innymi zakładając pewną absorpcję największych obszarowo dżungli.
Nadmiar dwutlenku węgla powinien prowadzić do wzrostu roślinności. Zaobserwowano na przykład, że dużo roślin zaczęło się pojawiać w obszarach dotychczas pustynnych, ale tam gdzie spodziewano się wzrostu absorpcji zanotowano spadek. Być może jest to wynik wylesiania, albo jakichś innych procesów naturalnych, których do końca jeszcze nie rozumiemy. Wyniki badań zostały opublikowane w czasopiśmie Nature.
 Źródło: zmianynaziemi.pl

sobota, 29 marca 2014

ATMOSFERA W CZASACH DINOZAURÓW ZAWIERAŁA 5 RAZY WIĘCEJ CO2 NIŻ OBECNIE

Źródło: dreamstime.com
Najnowsze badania wykorzystujące technologię spektralnego obrazowania sejsmicznego pozwoliły zrozumieć geologom procesy zachodzące na Ziemi 250 milionów lat temu. Okazało się, że wtedy atmosfera, którą oddychały dinozaury, zawierała tak dużą ilość dwutlenku węgla, że ludzie nie mogliby przeżyć.
Panujące na Ziemi dinozaury były zmuszone do oddychania powietrzem z 5-krotnie większym od obecnego stężeniu dwutlenku węgla. Ludzkość w swej obecnej formie nie mogłaby istnieć w świecie z tamtej epoki.
Na świeżym powietrzu, gdzie ludzie swobodnie oddychają, stężenie dwutlenku węgla wynosi około 0,03%, w dusznych biurach pełnych pracowników może to być nawet 0,1% dwutlenku węgla. Przy takich stężeniach ludzie stale skarżą się na zmęczenie i inne dolegliwości. Przebywanie w takiej atmosferze na stałe prowadzi do negatywnych zmian w strukturze ludzkiego DNA.
Nowe metody do oceny zawartości dwutlenku węgla w atmosferze prehistorycznej Ziemi pozwalają nie tylko zrozumieć procesy zachodzące w poprzednich epokach, ale także pozwalają przewidywać zmiany klimatu Ziemi w przyszłości.
Z oczywistych względów wzrost stężenia CO2 przez 250 milionami lat nie jest tłumaczone przemysłem dinozaurów, bo takowego nie było. Specjaliści poszukujący odpowiedzi na pytanie, co mogło spowodować takie stężenie twierdzą, że powodem tak wysokiej zawartości dwutlenku węgla w powietrzu były ciągłe trzęsienia ziemi i wybuchy wulkanów. W wyniku aktywności wulkanicznej wraz z potokami lawy do atmosfery były stale wyrzucane tysiące metrów sześciennych CO2, zamieniając planetę w gigantyczną szklarnię.
Badania atmosfery z okresu jurajskiego przeprowadził zespół badawczy kierowany przez holenderskiego naukowca Duve van der Meera, który zastosował technikę tomografii sejsmicznej. Dzięki niej, eksperci badali propagację fal sejsmicznych, co pozwoliło lepiej zrozumieć strukturę płyt tektonicznych pod powierzchnią naszej planety.
Dzięki tomografii sejsmicznej można obliczać dokładnie szczegółowe ruchy płyt tektonicznych, które doprowadziły miliony lat temu do zniszczenia starych kontynentów i utworzenia nowych. Obliczenia emisji dwutlenku węgla do atmosfery w wyniku takich zmian wykazały, że 250 mln lat temu, Ziemia produkowała dwa razy więcej CO2 niż powstaje w czasach dzisiejszych. To doprowadziło z kolei do tak dużej kumulacji tego gazu, że w porównaniu do czasów dzisiejszych było go w szczytowym momencie nawet pięciokrotnie więcej niż obecnie.
Wyniki wspomnianych powyżej badań zostały opublikowane w najnowszym wydaniu czasopisma Proceedings of National Academy of Sciences.

Źródło: http://zmianynaziemi.pl

Komentarze