Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bliski wschód. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bliski wschód. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 stycznia 2019

ŚNIEŻYCE DOTARŁY NAWET NA BLISKI WSCHÓD. W KOLEJNYCH DNIACH PRZETOCZĄ SIĘ PRZEZ NIEKTÓRE OBSZARY EUROPY

Od samego początku tego roku w najróżniejszych miejscach na naszym kontynencie przetaczają się obfite opady śniegu. Szczególnie mocno pada w miejscowościach położonych u stóp gór, gdzie notowana jest pokrywa śnieżna, jakiej nie widziano już od bardzo dawna. Tak jest w polskich górach, ale też i w Alpach. To wszystko sprawiło, że wiele miejscowości w Niemczech, Austrii, czy Szwajcarii zostało dosłownie odciętych od świata. Znacznie wzrosło również zagrożenie lawinowe, które w Alpach osiąga stopień czwarty a u nas maksymalnie trzeci. Jednak o ile w tych miejscach zima nie jest niczym nadzwyczajnym, to inaczej sytuacja wygląda jeśli chodzi o Bliski Wschód, gdzie w ostatnich dniach również doszło do silnych jak na tamten region opadów śniegu. Śnieżyce przetoczyły się m.in nad Izraelem. W Jerozolimie spadło 5 cm śniegu, co doprowadziło do paraliżu komunikacyjnego, oraz zamknięcia szkół i innych budynków użyteczności publicznej. Podobna sytuacja panuje również w stolicy Syrii; Damaszku. Poza śnieżycami rejon Bliskiego Wschodu zmaga się również z ulewami, gradem i silnym wiatrem. Egipt został nawiedzony przez burzę piaskową, w wyniku której śmierć poniosło 5 osób. O ile jednak w tamtym regionie pogoda ma się poprawić, to inaczej sytuacja wygląda na Bałkanach, gdzie rozpoczęło się poważne załamanie aury. Przyczyną pogorszenia pogody jest niż, który utworzył się nad Morzem Liguryjskim. Powstał on w wyniku napływu nad akwen zimnego powietrza z północy. Niż sprowadza nad niektóre kraje bałkańskie silne śnieżyce. Według obecnych prognoz najmocniej popada w Bośni i Hercegowinie, Chorwacji i Słowenii. Szacuje się, że w obszarach podgórskich do sobotniego wieczoru może tam spaść nawet pół metra świeżego śniegu. Mocno sypnie również w Alpach. Śnieg dotrze również do Grecji. Tak więc śnieżna zima coraz bardziej doskwiera europejczykom. W kolejnych dniach nad Morzem Śródziemnym tworzyć się będą kolejne układy niskiego ciśnienia, które będą przyczyną groźnych zjawisk w różnych państwach w regionie. Czy któryś z tych układów dojdzie do Polski i sprowadzi nam porcję solidnych opadów śniegu? Tego dowiecie się, jeśli będziecie na bieżąco odwiedzali naszego bloga.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej.

środa, 21 listopada 2018

BLISKI WSCHÓD ZAGROŻONY KOLEJNYMI POWODZIAMI

Już po raz kolejny w przeciągu ostatnich tygodni kraje Bliskiego Wschodu będą musiały stawić czoła potężnym ulewom i wywołanym przez nie zagrożeniem powodziowym. Nad region już w ten weekend dotrą bardzo intensywne opady deszczu. Prognozuje się, że od piątku do niedzieli (23-25.11), nad niektórymi obszarami spadnie średnio ok. 80 mm deszczu, jednak znajdą się i takie miejsca, gdzie sumy opadów dojdą do nawet 150 mm. Są to gigantyczne ilości, ponieważ opisywany region jest obszarem pustynnym, więc wysuszona ziemia z pewnością nie poradzi sobie z przyjęciem tak dużej ilości wody. Dodajmy jeszcze, że w tamtym regionie świata w ciągu roku spada średnio od 100-125 mm deszczu, a więc teraz w ciągu zaledwie dwóch dni spadnie cała roczna norma opadów. Prognozy wskazują, że najmocniej będzie padać w południowo-zachodnim Iranie, południowo-wschodnim Iraku oraz w części Kuwejtu, gdzie dodatkowo powieje silny wiatr. Poza wspomnianymi krajami, burze i ulewy będą nieść zagrożenie również w Arabii Saudyjskiej, w tym stolicy tego kraju Rijadzie, a także w Mekce. W ostatnim miesiącu w wyniku powodzi w tym kraju zginęło 35 osób. Zła pogoda dotknie również Jordanię, która nie tak dawno doświadczyła dwóch potężnych powodzi, jednak na szczęście tym razem nie powinno tam padać aż tak mocno. Poprawy pogody w regionie należy oczekiwać od poniedziałku.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

czwartek, 26 kwietnia 2018

ZAŁAMANIE POGODY NA BLISKIM WSCHODZIE

Ulewne deszcze dają się we znaki mieszkańcom Bliskiego Wschodu, zwłaszcza Izraela i Palestyny, gdzie w ostatnim czasie doszło do powodzi, które pozbawiły życia dwie osoby. Burze rozwinęły się nad Półwyspem Synaj, gdzie doszło do rozwoju układu niskiego ciśnienia, który poza ulewami przyniósł nad region również gradobicia i silny wiatr. W niektórych miejscach Egiptu spadło nawet 100 mm deszczu. W Izraelu sumy opadów były mniejsze i wyniosły od 20- 50 mm w ciągu dwunastu godzin, ale wystarczyło to aby doprowadzić do podtopień a nawet powodzi. Może nam się wydawać że takie ilości deszczu to nic nadzwyczajnego, jednak w tamtym rejonie, gdzie przeważa klimat suchy i ziemia jest twarda jak beton z powodu małej ilości opadów, każda większa ulewa może doprowadzić do tragedii. Z kolei w Syrii, ten sam układ niskiego ciśnienia, spowodował rozległe zamiecie piaskowe, które dotknęły także stolicę tego kraju, Damaszek. Po opuszczeniu Izraela, niż będzie kierował się dalej na wschód docierając w weekend m. in do Iraku, który w ostatnim czasie zmagał się z suszą, więc deszcz w tym kraju jest jak najbardziej mile widziany.

Źródło: Al Jazeera


ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

sobota, 21 lutego 2015

KOLEJNY ATAK ZIMY NA BLISKIM WSCHODZIE







W czwartek kraje Bliskiego Wschodu musiał se zmierzyć z nietypową pogodą. Rozpętała się burza śnieżna, która dotknęła Jordanię, Izrael i Liban. Władze lokalne proszą mieszkańców, aby w miarę możliwości nie wychodzili z domów, żeby nie pogłębiać paraliżu komunikacyjnego.
Nie trzeba chyba dodawać, że pustynne i półpustynne kraje zmagają się raczej z burzami piaskowymi, a nie śnieżnymi, dlatego nie są przygotowane na usuwanie białego puchu. Stan dróg był tak zły, że dochodziło do licznych wypadków, które jeszcze pogarszały sytuację.
W Jerozolimie spadło 25 cm śniegu. Szkoły zostały zamknięte, a ruch ograniczony. Główne drogi prowadzące do miasta były wczoraj zablokowane w obu kierunkach. Obfite opady śniegu i deszczu trwały przez cały dzień. Bardzo podobnie wyglądała sytuacja w stolicy Jordanii, Ammanie.

Komentarze