Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tajfun. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tajfun. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 listopada 2020

SEZON TROPIKALNY DOBIEGA KOŃCA A TYMCZASEM TAJFUNY I HURAGANY NIE DAJĄ ZA WYGRANĄ; ATLANTYK NAJAKTYWNIEJSZY W HISTORII!

Tegoroczny sezon huraganowy na wodach Oceanu Atlantyckiego na stałe zapisze się na kartach historii meteorologii. Jeszcze nigdy, odkąd prowadzone są obserwacje na tym akwenie nie powstało tak dużo cyklonów. Już we wrześniu zabrakło dla nich imion i zaczęto używać liter greckiego alfabetu. Kilka dni temu huragan Eta spustoszył rejon Ameryki Środkowej, zabijając setki osób m.in. w Gwatemali, Hondurasie czy Nikaragui. Żywioł dotknął również USA powodując i tam rozległe powodzie i ofiary śmiertelne. To jednak nie koniec, gdyż nad region zbliża się następny cyklon, który niebawem przekształci się w huragan. Otrzymał imię Iota, co czyni go 31 nazwaną burzą w tegorocznym sezonie i dziewiątą jeśli brać pod uwagę litery greckiego alfabetu. Sezon na te zjawiska kończy się oficjalnie 30 listopada, podobnie jak na Pacyfiku, który również mocno daje się we znaki Azjatom. Przez Filipiny przeszedł już drugi w ostatnich dniach silny tajfun. Formacja o nazwie Vamco zabiła kilkadziesiąt osób i pozbawiła dachu nad głową tysiące kolejnych. Burza zbliża się w tej chwili do Wietnamu. Na początku miesiąca przez region przeszedł potężny tajfun Goni, który okazał się jednym z najsilniejszych, jakie kiedykolwiek dotknęły lądu. Żywioł dosłownie zrównał z ziemią wiele miejscowości pozostawiając setki tysięcy ludzi bez dachu nad głową.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

czwartek, 3 września 2020

KOLEJNY TAJFUN UDERZYŁ W PÓŁWYSEP KOREAŃSKI, ZA NIM NADCIĄGA NASTĘPNY; GROŹNIE TAKŻE NA MORZU KARAIBSKIM

Przed tygodniem informowaliśmy o tajfunie Bavi, który zaatakował Półwysep Koreański. Oddech od cyklonów nie trwał tam jednak długo, bo dziś o poranku w region uderzył kolejny tego typu żywioł. Okazał się on niestety groźniejszy w skutkach niż jego poprzednik. Tajfun Maysak, bo o nim mowa, wyrządził na Półwyspie poważne szkody, pozbawiając prądu ok 270 tysięcy ludzi i zabijając co najmniej dwie osoby. Żywioł spowodował również rozległe powodzie zarówno w Korei Południowej, jak i Północnej. Oko cyklonu weszło na ląd w pobliżu miasta Busan, drugiego co do wielkości w Korei Południowej. W momencie zetknięcia z lądem wiatr w pobliżu oka formacji osiągał 177 km/h, co odpowiada trzeciej kategorii w skali Saffira-Simpsona. W szczytowym momencie swojej aktywności żywioł posiadał czwartą kategorię z wiatrem osiągającym 230 km/h, co czyni go najpotężniejszym tajfunem w tym roku. Może jednak się okazać, że długo nie utrzyma pierwszego miejsca, gdyż na Pacyfiku rozkręca się kolejna burza. Mowa o tajfunie Haishen, który w tej chwili klasyfikowany jest do trzeciej kategorii z wiatrem stałym przekraczającym 185 km/h. Żywioł rośnie w siłę i już niebawem może osiągnąć kategorię czwartą, a kto wie, czy nie uda mu się wzmocnić do najwyższej, piątej kategorii. Obecnie formacja ta znajduje się jeszcze daleko na oceanie, ale zaczyna skręcać na północny zachód i jeśli utrzyma obecny kurs, to na początku nowego tygodnia uderzy w Koreę Południową. Kraj ten w tym roku jest często nawiedzany przez cyklony. Do tej pory przyjął on aż cztery uderzenia tego żywiołu. Warto dodać, że od początku sezonu Pacyfik wyprodukował dziewięć tajfunów, a więc Półwysep Koreański nawiedziła prawie połowa z nich. Rejon Azji Południowo-Wschodniej nie jest jedynym miejscem na świecie, gdzie szaleją te groźne zjawiska pogodowe. Bardzo aktywny mamy również sezon na Oceanie Atlantyckim. Nie tak dawno informowaliśmy o huraganie Laura, który nawiedził Stany Zjednoczone, a już w tej części świata powstało następne zagrożenie. Mowa o cyklonie Nana, który w poniedziałek narodził się na Morzu Karaibskim, na południe od Jamajki. Formacja cały czas przemieszczała się na zachód i dziś nad ranem uderzyła w Belize, niewielki kraj w Ameryce Środkowej, na Półwyspie Jukatan. Powódź powstała w następstwie uderzenia, nawiedziła również Gwatemalę i częściowo Honduras. W tej chwili żywioł przemieszcza się przez te regiony, więc na ocenę zniszczeń przyjdzie jeszcze czas. Widzimy zatem, że na światowych oceanach sporo się dzieje, ale nie ma się co dziwić, gdyż wkroczyliśmy właśnie w coroczny szczyt sezonu na tego typu zjawiska.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

sobota, 9 listopada 2019

MINĘŁO SZEŚĆ LAT OD UDERZENIA W FILIPINY NAJPOTĘŻNIEJSZEGO TAJFUNU W HISTORII

Data 8 listopada 2013 roku na długo zapisze się na kartach światowej meteorologii. Tego dnia doszło bowiem do uderzenia najsilniejszego cyklonu tropikalnego, jaki kiedykolwiek zaatakował obszary lądowe. Stała prędkość wiatru w pobliżu oka cyklonu osiągała niewyobrażalne 314 km/h a pojedyncze porywy przekraczały 376 km/h. Był to drugi najsilniejszy w historii cyklon tropikalny biorąc pod uwagę średnią prędkość wiatru, oraz jeden z najgłębszych, ponieważ ciśnienie w oku tej formacji obniżyło się do zaledwie 895 hPa. Średnica tego niezwykłego tajfunu sięgała ok 2000 km. Formacja została oczywiście zaklasyfikowana do najwyższej piątej kategorii w skali Saffira- Simpsona. Kategorię tą otrzymują cyklony, w których stała prędkość wiatru w pobliżu oka wynosi minimum 250 km/h. Haiyan jednak był tak silny, że zastanawiano się, czy nie wprowadzić do klasyfikacji szóstej kategorii. W przypadku tego tajfunu, byłoby to jak najbardziej zasadne, gdyż wykraczał on znacznie poza skalę. Jak doszło do powstania tego potwora, oraz dlaczego okazał się tak niebezpieczny, że został zapisany na kartach historii meteorologii? Wszystko zaczęło się 3 listopada w okolicach Mikronezji od zwykłego niżu tropikalnego. Dnia następnego formacja przybrała na sile stając się burzą tropikalną. Znajdując się nad gorącymi wodami Oceanu Spokojnego i przemieszczając się jednocześnie na zachód cyklon niezwykle gwałtownie przybierał na sile. 5 listopada był jeszcze cyklonem tropikalnym, a dnia następnego jego siła wzrosła do najwyższej, piątej kategorii. Na tym jednak się nie skończyło, gdyż formacja cały czas przybierała na sile, kierując się w stronę Filipin. Szczyt jego aktywności przypadł na 7 listopada, a więc na jeden dzień przed wejściem na ląd. Wtedy to odnotowano maksymalną prędkość wiatru 314 km/h przy porywach dochodzących do nawet 376 km/h. Wtedy już było pewne, że Filipiny czeka niewyobrażalny kataklizm. Formacja weszła na ląd 8 listopada wieczorem w okolicach miasta Tacloban na wyspie Leyte, leżącej w centralnej części archipelagu. Po uderzeniu formacja tracąc siły skierowała się na północny-zachód w kierunku należącej do Chin wyspy Hainan, następnie ponownie uderzając w ląd na granicy Chin i Wietnamu rozproszyła się i zanikła nad górzystymi obszarami. Skutki przejścia kataklizmu okazały się bardzo tragiczne. Śmierć w jego wyniku poniosło ponad 6300 osób, jednak kilka tysięcy uznaje się za zaginione i do dziś ich nie odnaleziono. Tajfun poza potężnym wiatrem niósł wysokie fale sięgające nawet 15 m, które wdzierając się w głąb lądu niszczyły wszystko co napotkały na swojej drodze. Po przejściu kataklizmu wiele krajów zdecydowało się ruszyć z pomocą nad dotknięty region. Niewątpliwie był to jeden z najtragiczniejszych cyklonów w historii, należy jednak pamiętać, że zjawiska te są jednymi z najpotężniejszych sił natury, jakie występują na naszej planecie.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

wtorek, 5 listopada 2019

TAJFUN HALONG NAJSILNIEJSZYM CYKLONEM TROPIKALNYM W TYM ROKU

Sezon na tropikalne cyklony na północnej półkuli dobiega już powoli końca, ale w zachodniej części Pacyfiku widoczny jest potężny Supertajfun o nazwie Halong. Jest to najpotężniejszy tropikalny cyklon, jaki utworzył się w tym roku, biorąc pod uwagę ciśnienie w oku formacji. Spadło ono do zaledwie 897 hPa, co oznacza, że jest niższe niż wewnątrz huraganu Dorian, który na początku września zrujnował Bahamy. Wtedy poziom ciśnienia w oku burzy wynosił 910 hPa. Pod względem prędkości wiatru Halong nie przebija jednak Doriana. Według różnych szacunków stała prędkość wiatru w pobliżu oka tego Supertajfunu wynosi od 280-295 km/h. Niższą wartość podaje NHC, natomiast według wyliczeń JMA (Japońska Agencja Meteorologiczna) prędkość ta wynosi w tym momencie 295 km/h a porywy dochodzą do 360 km/h. Na szczęście żywioł nie zagrozi żadnemu obszarowi lądowemu. Inaczej sytuacja wygląda, jeśli chodzi o inny cyklon, który w tej chwili znajduje się na Oceanie Indyjskim, a konkretnie nad Morzem Arabskim. Formacja o nazwie Maha nie tak dawno posiadała trzecią kategorię. W tej chwili osłabła, ale i tak wiatr w pobliżu oka tej burzy wieje ze stałą prędkością ok 160 km/h. Cyklon przemieszcza się na wschód i jeszcze przed weekendem dokona uderzenia na zachodnie wybrzeże Indii.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

wtorek, 15 października 2019

TRAGICZNE SKUTKI TAJFUNU W JAPONII

Najpotężniejszy od kilkudziesięciu lat tajfun który w weekend uderzył w Japonię spowodował śmierć 74 osób, a kilkadziesiąt uznaje się za zaginione. W momencie uderzenia w ląd, co miało miejsce w pobliżu Tokio, prędkość wiatru w pobliżu oka tajfunu Hagibis osiągała ok 160 km/h a porywy dochodziły do 200 km/h. Jak na Japonię, nie są to jakieś rekordowe wartości, jednak w rejonie japońskiej stolicy niezbyt często dochodzi do tak silnego wiatru związanego z tajfunem. W tym przypadku jednak to nie wiatr okazał się najbardziej niszczycielki. Najpoważniejsza sytuacja wiązała się z gigantycznymi, wręcz rekordowymi ulewami, jakie niósł ze sobą ten żywioł. Miejscami w prefekturze Fukushima (na północ od Tokio) w ciągu doby potrafiło spaść ponad 900 mm deszczu! Rekord należy do miasta Hakone, gdzie w ciągu 48 godzin spadło metr deszczu, co jest nowym rekordem opadów w Japonii. Dla przypomnienia, to tyle ile na polskie niziny spada w dwa lata! To właśnie w wyniku tak potężnych opadów, doszło do ogromnych powodzi, które poza ofiarami przyczyniły się również do ogromnych zniszczeń. Jak podają tamtejsze media, w całym kraju zniszczonych bądź uszkodzonych przez powódź zostało prawie 3500 domów w siedemnastu prefekturach. Prawie 40 tys. ludzi straciło dach nad głową, a w szczytowym momencie w ponad pół miliona gospodarstwach nie było energii elektrycznej. Jeszcze przed dotarciem burzy władze zarządziły ewakuację mieszkańców, która w szczytowym momencie objęła 7 milionów ludzi. Premier Japonii Shinzo Abe zapowiedział, że rząd przeznaczy równowartość ponad 66 miliardów dolarów na pomoc poszkodowanym i usuwanie zniszczeń. Japonia jest jednym z krajów najlepiej przygotowanych na tego typu katastrofy, jednak jak widać, nawet najlepsza organizacja nie jest w stanie wygrać z siłą tak potężną, jaką jest tajfun, jednak bez odpowiedniego zabezpieczenia się przed nim, z pewnością ofiar i zniszczeń byłoby znacznie więcej. W tym momencie pogoda w Kraju Kwitnącej Wiśni poprawiła się, co jest dobrą wiadomością odnośnie usuwania szkód, jednak jeszcze w tym tygodniu północną Japonię nawiedzić ma potężna fala zimna. Według prognoz, temperatury mogą okazać się rekordowo niskie. To zła wiadomość, gdyż po tajfunie tysiące osób straciło dach nad głową i mogą mieć trudności w znalezieniu schronienia przed zimnem.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

wtorek, 8 października 2019

POTĘŻNY TAJFUN SZALEJE NA PACYFIKU

O ile na Oceanie Atlantyckim aktywność huraganów w ostatnim czasie spadła, to nie można tego samego powiedzieć o największym oceanie świata. Tam bowiem 5 października narodziła się depresja tropikalna, która później zaskoczyła nawet najbardziej doświadczonych meteorologów. Formacja zaczęła niezwykle szybko przybierać na sile. Już dnia następnego stała się tajfunem i otrzymała imię Hagibis. Wiatr osiągał wtedy prędkość 120 km/h. Burza w dalszym ciągu bardzo gwałtownie się umacniała, aż w końcu dzień później osiągnęła czwartą kategorię. (Supertajfun). Jak podkreślają synoptycy, burza w ciągu zaledwie 20 godzin przeobraziła się z cyklonu tropikalnego do tajfunu czwartej kategorii. Dobę później burza osiągnęła już kategorię piątą. To jedna z najszybszych intensyfikacji cyklonu tropikalnego w historii. Szybciej wzmocnił się jedynie tajfun Yates z 1996 roku. Dokonał tego w 18 godzin. W szczytowym momencie siła wiatru w pobliżu oka formacji o nazwie Hagibis osiągała 260 km/h, a porywy przekraczały 300 km/h. W tej chwili tajfun nieco osłabł i znajduje się na pograniczu kategorii czwartej i piątej z wiatrem dochodzącym do 250 km/h. Żywioł usytuowany jest obecnie w okolicach Marianów Północnych i po chwilowym osłabnięciu znowu może zacząć się wzmacniać. Według prognoz burza w kolejnych dniach zacznie skręcać na północny-zachód, a następnie skieruje się w stronę Japonii, gdzie ma uderzyć w weekend. Do tego czasu jednak siła tajfunu znacznie osłabnie, gdyż ma być wtedy klasyfikowany do pierwszej lub drugiej kategorii.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

niedziela, 8 września 2019

NAJPIERW PÓŁWYSEP KOREAŃSKI, TERAZ JAPONIA; DWA POTĘŻNE TAJFUNY ATAKUJĄ AZJATYCKIE WYBRZEŻA

Szczyt sezonu huraganowego na północnej półkuli zaczyna wchodzić w decydującą fazę. Nie tak dawno numerem jeden wśród cyklonów był huragan Dorian, który po spustoszeniu Bahamów, wyrządził szkody również w USA, a następnie uderzył w kanadyjską Nową Szkocję, gdzie pozbawił prądu ponad 300 tysięcy ludzi. W tej chwili oczy światowych meteorologów zwrócone są na drugą stronę globu, a konkretnie na wody zachodniego Pacyfiku. Na tym akwenie bowiem szaleją dwa tajfuny, które stanowią zagrożenie dla dziesiątek milionów ludzi. Jeden z nich o imieniu Lingling kilkadziesiąt godzin temu zaatakował Półwysep Koreański, z wiatrem przekraczającym 190 km/h. Oznacza to, że formacja w momencie uderzenia w Koreę Południową posiadała trzecią kategorię w skali Saffira-Simpsona. Do tej pory potwierdzono osiem ofiar żywiołu, ale zniszczenia przez niego spowodowane są spore. Władze zostały zmuszone do odwołania ponad 200 lotów, ponadto burza spowodowała brak prądu w ponad 160 tysiącach domów. Nie jest to jednak pełny bilans, gdyż dopiero trwa liczenie strat. Był to jeden z najsilniejszych tajfunów w Korei Południowej od 1959 roku. Kraj ten nieźle radzi sobie z tego typu zdarzeniami, czego nie można powiedzieć o sąsiedniej Korei Północnej, gdzie burza uderzyła w dalszej kolejności. Tam jednak żywioł okazał się słabszy, ale z wiadomych powodów ciężko o jakiekolwiek informacje odnośnie szkód i ewentualnych ofiar. Lingling to nie jedyne tego typu zagrożenie, jakie ma miejsce w tym regionie świata. U południowych wybrzeży Japonii czai się już kolejny tajfun o imieniu Faxai. Wpływ burzy już jest odczuwalny na południowym wybrzeżu wyspy Honsiu, gdzie porywy wiatru dochodzą już miejscami do 130 km/h. To jednak z pewnością nie wszystko, gdyż w pobliżu oka formacji stała prędkość wiatru przekracza w tej chwili 180 km/h, co oznacza, że burza posiada trzecią kategorię. Z taka siłą już w poniedziałek czasu lokalnego ma uderzyć w  południowo-wschodnią Japonię, w tym także w stolicę kraju; Tokio. Trwają ostatnie przygotowania do uderzenia żywiołu. Odwoływane są loty, oraz przestały kursować niektóre pociągi. Trwają ewakuacje mieszkańców. Pozamykano również wiele instytucji i budynków użyteczności publicznej. Japońska Agencja Meteorologiczna podkreśla, że w rejonie Tokio opady i wiatr mogą być wręcz rekordowe. Miastu zagraża również wysoka fala sztormowa. Japonia jest krajem często nawiedzanym przez tajfuny ale też jest i bardzo dobrze na nie przygotowana, co daje nadzieję, że zarówno strat jak i ofiar będzie jak najmniej. 

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

wtorek, 6 sierpnia 2019

PRZEZ JAPONIĘ PRZESZEDŁ TAJFUN FRANCISCO, A NA PACYFIKU WIDAĆ JUŻ KOLEJNE CYKLONY

Coraz bardziej rozkręca się sezon tropikalnych cyklonów na wodach Oceanu Spokojnego. Do tej pory na tym akwenie silne formacje posiadające kategorię wędrowały po wschodniej części Pacyfiku, u wybrzeży Azji natomiast mieliśmy do czynienia co najwyżej z cyklonami, bądź niżami tropikalnymi. Chociaż sezon azjatyckich tajfunów zaczyna się wraz z początkiem maja, to w tym roku tajfun, posiadający kategorię utworzył się już w lutym, czyli wyjątkowo wcześnie. Od tamtej pory, do teraz żaden tajfun nie wędrował po oceanie w tamtej części świata. Zmieniło się to w poniedziałek (5 sierpnia), kiedy z cyklonu tropikalnego o nazwie Francisco powstał tajfun. Formacja otrzymała najniższą kategorię, a stały wiatr w pobliżu jej oka wiał z prędkością ok. 140 km/h. Burza przybrała na sile tuż przed uderzeniem w japońską wyspę Kiusiu. Formacja weszła na ląd w prefekturze Miyazaki we wtorek o piątej rano czasu lokalnego. Chociaż w momencie uderzenia wiatr przekraczał 140 km/h, to jednak nie wyrządził sporych szkód. Pojawiły się jedynie spore utrudnienia w transporcie i ranne zostały dwie osoby. Tego typu formacjom, poza bardzo silnym wiatrem, towarzyszą również ulewne opady deszczu, który najmocniej dał się we znaki w mieście Nobeoka, gdzie w ciągu godziny potrafiło spaść nawet 95 mm deszczu na metr kwadratowy powierzchni. Po przejściu przez Kiusiu formacja skierowała się w stronę Korei Południowej, gdzie uderzy już niebawem. Burza na szczęście osłabła, ale i tak zagrożeniem z jej strony okażą się ulewne opady. Przewiduje się, że cyklon przewali się z południa na północ wzdłuż wschodniego  wybrzeża Korei Południowej. Przez ten czas miejscami może spaść nawet 150 mm deszczu, co poskutkuje lokalnymi zalaniami, a nawet powodziami. Po opuszczeniu Półwyspu Koreańskiego Francisco skręci na wschód, nad wody Morza Japońskiego. Następnie, jako już zwykły niż tropikalny przejdzie przez japońską wyspę Hokkaido. Nie jest to jednak jedyne zagrożenie dla Korei i Japonii, gdyż nad otwartymi wodami Pacyfiku, czają się już następne cyklony. Jeden z nich o imieniu Lekima, znajduje się w tej chwili kilkaset mil na południe od Okinawy i kieruje się na północny-zachód w stronę Tajwanu, gdzie ma uderzyć jeszcze przed weekendem. Po opuszczeniu wyspy burza skręci na północny-wschód i wędrując wzdłuż wschodniego wybrzeża Chin może skierować się w stronę Japonii i Półwyspu Koreańskiego. Na południe od Japonii widać też inną formację, która również na początku następnego tygodnia może uderzyć w japońskie wybrzeże. My będziemy bacznie obserwować sytuację związaną zarówno z tymi, jak i innymi cyklonami tropikalnymi i na bieżąco informować o sytuacji.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

sobota, 23 lutego 2019

WYJĄTKOWY TAJFUN SZALEJE NA OCEANIE SPOKOJNYM

Na Oceanie Spokojnym w okolicy wyspy Guam kilka dni temu narodziła się depresja tropikalna, która przybierając na sile stała się cyklonem a następnie tajfunem. Wczoraj rano formacja osiągnęła drugą kategorie w skali Saffira-Simpsona, a obecnie zaliczana jest do kategorii czwartej. Stała prędkość wiatru w pobliżu oka tajfunu o nazwie Wutip osiąga w tym momencie ok 215 km/h. Burza znajduje się daleko od obszarów zamieszkałych, jednak stanowi zagrożenie przede wszystkim dla wyspy Guam oraz Mikronezji. W całej tej sytuacji nie byłoby nic dziwnego, gdyby nie fakt, że tajfuny w tej części świata o tej porze roku pojawiają się bardzo rzadko, tym bardziej o tak dużej sile. Półkula północna notuje cyklony tropikalne najczęściej między majem a listopadem, tak więc obecny cyklon pojawił się o ok 2 miesiące przed czasem, tym samym rozpoczynając sezon na te zjawiska w zachodniej części Pacyfiku. Jednak to co obecnie się tam dzieje, choć rzadkie, miało miejsce niejednokrotnie w przeszłości, jednak w miesiącu lutym ostatnie tego typu zjawisko w tamtej części największego oceanu świata pojawiło się w 2015 roku. Wróćmy jednak do tego, co przyniesie tajfun na wyspie Guam. Poza bardzo silnym wiatrem i wysokimi falami dochodzącymi do nawet 10 m, wyspa musi się również liczyć z ulewami rzędu 100-200 mm. Efektem przejścia burzy mogą być zatem powalone drzewa, przerwy w dostawach prądu, oraz liczne powodzie i lawiny błotne. Prognozy zakładają, że formacja będzie oddziaływać na Guam przez ok 36-48 godzin. Istnieje jednak obawa, że tajfun powędruje na północny-wschód, co przyczyni się do ulew i silnego sztormu również przez pierwsze dni nowego tygodnia. Inny scenariusz zakłada z kolei, że żywioł skieruje się na zachód w stronę Morza Filipińskiego, co odróżniałoby go od tajfunu Higos z 2015 roku, który pozostał na wschód od Guam. Niezależnie jednak od tego, który scenariusz się sprawdzi, wszystkie prognozy zakładają, że tajfun na początku tygodnia znacznie straci na sile.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej.

sobota, 24 listopada 2018

DWA TAJFUNY SZALEJĄ U WYBRZEŻY AZJI

Sezon cyklonów tropikalnych na północnej półkuli kończy się oficjalnie ostatniego dnia listopada. Jednak mimo zbliżającego się jego końca, nadal obserwujemy formacje tropikalne które niosą zagrożenie dla obszarów zamieszkałych. Nie tak dawno informowaliśmy o cyklonie, który szalał na Oceanie Indyjskim i uderzył w Indie, teraz z kolei to na Pacyfiku pojawiło się zagrożenie w postaci tajfunów. W tej chwili mamy tam do czynienia z dwiema tego typu formacjami. Jedną z nich jest tajfun Usagi, który już dzisiaj powinien uderzyć w południowe wybrzeże Wietnamu. W tym momencie wiatr w pobliżu oka cyklonu osiąga ok 130 km/h, w porywach do 150 km/h. Oznacza to, że tajfun otrzymał pierwszą kategorię i prawdopodobnie z taką siłą uderzy w ląd. Poza silnym wiatrem zagrożenie stanowić będą przede wszystkim bardzo silne ulewy, które z pewnością pogorszą i tak już złą sytuację, jaka panuje po przejściu kilka dni temu depresji tropikalnej. Szacuje się, że na niektórych obszarach południowego Wietnamu, opady sięgną nawet 450 mm, ale padać będzie w całym kraju. W regionach położonych w centrum i na północy Wietnamu opady dojdą do 100-200 mm. Ulewy związane z cyklonem obejmą także Kambodżę, północno-wschodnią Tajlandię, oraz południowy Laos. Natomiast drugą formacją, która w tej chwili panuje w tamtej części świata jest tajfun Man Yi. Burza w tej chwili posiada kategorię pierwszą, z wiatrem dochodzącym do 140 km/h. W szczytowym momencie swojej aktywności, żywioł posiadał drugą kategorię, a wiatr w pobliżu jego oka osiągał 165 km/h. Na szczęście cyklon cały czas znajdował się nad otwartymi wodami Oceanu Spokojnego i wszystko wskazuje na to, że tak już zostanie. Tym samym formacja ta nie będzie stanowić zagrożenia dla mieszkańców żadnego z państw regionu.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

sobota, 15 września 2018

FLORENCE PRZYNOSI WIELKIE ULEWY NA POŁUDNIOWYM- WSCHODZIE USA. TAJFUN MANGHUT OPUSZCZA FILIPINY

Pomimo tego, że huragan Florence znacznie osłabł, to nadal przyczynia się do gigantycznych opadów na południowym- wschodzie Stanów Zjednoczonych. Tak jak zakładały prognozy, formacja zatrzymała się nad lądem, co skutkuje bardzo wysokimi sumami opadów. Huragan do tej pory poza powodziami przyczynił się do śmierci co najmniej 5 osób. Według tamtejszych meteorologów, ulewy spowodowane przejściem tropikalnego systemu mogą być najsilniejsze w historii w tej części USA. Żywioł w tej chwili nie jest już huraganem, tylko zwykłym sztormem tropikalnym. Stało się tak, ponieważ tego typu formacje docierając do lądu tracą siłę, gdyż zostają odcięte od głównego paliwa, które utrzymuje je przy życiu, czyli ciepłych wód oceanicznych. Florence jeszcze przez kilka dni będzie przynosiła we wspomnianym regionie bardzo silne ulewy. Dużo groźniejszy żywioł przetacza się jednak przez wybrzeża południowo- wschodniej Azji. Mowa o tajfunie Mangkhut. Burza wczoraj w nocy czasu lokalnego uderzyła w północną część filipińskiej wyspy Luzon, jako sztorm najwyższej, piątej kategorii. Na szczęście jednak tajfun nie spowodował w regionie katastrofalnych zniszczeń, jakie mógłby spowodować cyklon o takiej sile. Jednak są informacje o kilku ofiarach śmiertelnych. Stało się tak dlatego, ponieważ formacja przemieszczała się stosunkowo szybko, przez co czas jej oddziaływania na region był skrócony. Poza tym miejsce, gdzie weszło oko cyklonu nie jest zbyt gęsto zaludnione. W zetknięciu z lądem siła tajfunu zmniejszyła się i obecnie posiada on trzecią kategorię. Znajduje się w tej chwili nad wodami Morza Południowochińskiego i kieruje się nad gęsto zaludniony obszar południowych Chin. Do uderzenia w ląd ma dojść na początku przyszłego tygodnia. Oko cyklonu najprawdopodobniej uderzy w obszar pomiędzy Hongkongiem a wyspą Hainan. Żywioł może być wtedy silnym tajfunem kategorii trzeciej. Po opuszczeniu Chin, słabnący Mangkhut przemieści się najprawdopodobniej w rejon Wietnamu, gdzie przyczyni się do wielkich ulew i powodzi.  Na trasie tego tajfunu znajduje się kilkadziesiąt milionów ludzi.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

niedziela, 29 lipca 2018

TAJFUN JONGDARI UDERZYŁ W JAPONIĘ

Japonia przeżywa w ostatnich tygodniach bardzo trudne chwile, ponieważ nie tak dawno kraj ten nawiedziły olbrzymie powodzie, w wyniku których zginęło ponad 200 osób, później nadeszły rekordowe upały, które również spowodowały ofiary śmiertelne a teraz kraj zmaga się ze skutkami przejścia tajfunu. Jongdari wszedł na ląd w południowej części wyspy Honsiu w sobotę wieczorem czasu lokalnego z wiatrem o prędkości przekraczającej 150 km/h, co oznacza, że tajfun miał pierwszą kategorię w skali Saffira-Simpsona. W wyniku przejścia żywiołu ranne zostały 24 osoby, a tysiące straciło dach nad głową. Obecnie tajfun znacznie osłabł ale pozostały po nim ulewne opady deszczu, które przetaczają się przez obszary, które najbardziej ucierpiały w wyniku niedawnych powodzi. Cyklon zakończy także trwającą w Japonii falę upałów. Według jednych prognoz formacja w kolejnych dniach przemieści się nad wody Morza Wschodniochińskiego jako zwykła burza tropikalna, docierając następnie nad wschodnie Chiny gdzie przyczyni się do ulew, silnych burz a co za tym idzie lokalnych powodzi i lawin błotnych. Inne prognozy mówią z kolei o tym, że cyklon zatrzyma się na pewien czas w rejonie wyspy Kiusiu i nieco przybierze na sile.

Źródło: accuweather.com


ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej.

sobota, 7 lipca 2018

HURAGAN BERYL I TAJFUN MARIA NA ŚWIATOWYCH OCEANACH

Im bliżej jesieni tym częściej będziemy mieć na północnej półkuli do czynienia z tropikalnymi cyklonami. W ostatnich dniach takich formacji utworzyło się kilka, zarówno na Oceanie Spokojnym jak i Atlantyckim. Jednak na uwagę zasługują dwa układy, które w najbliższym czasie mogą stanowić poważne zagrożenie dla obszarów zamieszkałych. Mowa o huraganie Beryl i tajfunie Maria.

niedziela, 12 lipca 2015

CHINY: Z POWODU TAJFUNU CHAN-HOM EWAKUOWANO PONAD MILION MIESZKAŃCÓW

Źródło: wiadomosci.onet.pl
We wschodnich Chinach, w prowincji Zhejiang trwają przygotowania do przejęcia najpotężniejszego tajfunu od 70 lat. Aby sprostać temu zadaniu ewakuowano aż 800 tysięcy osób. Według prognoz meteorologów potężny tajfun powinien uderzyć w Chiny dzisiaj, 11 lipca.
Ewakuacja zarządzona w tej okolicy była tam zdecydowanie bezprecedensowa. Niewielu z żyjących tam ludzi pamięta wielki żywioł, który dotarł do Chin 70 lat temu. Pogoda może spowodowała, że zamknięto wszystkie porty i lotniska w prowincji, zatrzymano również ruch pociągów.
Chińscy meteorolodzy uważają, że tajfun pochodzi z rosyjskiego Dalekiego Wschodu. Najtrudniejsze będzie pierwsze uderzenie w ląd. Potem zwykle tajfun słabnie i zmienia się w burzę tropikalną. Dotknięty może być między innymi Szanghaj. Chińskie służby meteorologiczne informują, że może być to najpotężniejszy tajfun w prowincji Zhejiang od 1949 roku.
Spodziewany jest wiatr wiejący w porywach z prędkością aż 210 km/h. Tego typu nawałnica jest zwykle bardzo niszcząca. Biorąc pod uwagę sposó budowy domów w Chinach, ewakuacja ponad miliona osób wydaje się rozsądnym posunięciem, bo nawet jeśli tajfun Chan-hom nie będzie tak silny jak przewidywano, to przynajmniej zadziałano prewencyjnie, aby uniknąć prawdopodobnej katastrofy.
Źródło: zmianynaziemi.pl

środa, 24 września 2014

TAJFUN FUNG-WONG SZALEJE NAD CHINAMI

Tajfun Fung-Wong wdarł się na ląd. Obecnie przynosi silny wiatr i intensywne opady deszczu we wschodniej prowincji Zhejiang w Chinach. Ruch lądowy i powietrzny tego regionu został sparaliżowany. Setki tysięcy osób zostało ewakuowanych.
Chiny - Tajfun Fung-Wong przyniósł opady rzędu 161 l na mkw 4
Jak donoszą lokalne media, żywioł dotarł do miejscowości Ningbo w poniedziałek 22 września około godziny 19.35 czasu lokalnego. Obecnie przesuwa się na północny wschód.Biuro Ochrony Przeciwpowodziowej prowincji Zhejiang odnotowało opady rzędu 161 l/mkw. odkąd Fung-Wong wdarł się na ląd. Poziom rzek drastycznie się podniósł.
Chiny - Tajfun Fung-Wong przyniósł opady rzędu 161 l na mkw 2
Liczne zniszczenia
Tajfun spowodował liczne podtopienia. Zniszczeniu uległy domy i infrastruktura. Sparaliżowany został również ruch lotniczy i autobusowy. W Ningbo loty zostały odwołane. Kursy autobusów zawieszono. Zamknięto również wszystkie szkoły podstawowe w regionie.
Łącznie zostało ewakuowanych ponad 250 tys. osób. 30 tys. mieszkańców musiało szukać schronienia w portach.
Wcześniej zabił trzy osoby

Fung-Wong jest szesnastym tajfunem, który uderzył w Chiny w tym roku. W piątek 19 września żywioł nawiedził Filipiny. Ogromna część zurbanizowanych terenów znalazła się pod wodą. Odnotowana suma opadu przekroczyła połowę miesięcznej normy w ciągu zaledwie sześciu godzin. Powódź wymusiła zamknięcie urzędów, szkół i błyskawiczne ewakuowanie około 37 tys. ludzi. Śmierć na skutek utonięcia poniosły już trzy osoby.

ŹRÓDŁO:LOSYZIEMI.PL


Źródło: ReutersTV

sobota, 19 lipca 2014

TAJFUN RAMMASUN ZAATAKOWAŁ POŁUDNIOWE WYBRZEŻE CHIN

Nawet 300 l deszczu może spaść miejscami na południowym wybrzeżu Chin podczas ulew, jakie towarzyszą tajfunowi Rammasun. Żywioł, który przetoczył się już przez Filipiny, osiągnął kategorię supertajfunu i w piątek dotarł do terytorium Chin. W pierwszej kolejności uderzył w wyspiarską prowincję Hajnan, a potem w wybrzeże prowincji Guangdong.
Tajfun Rammasun na Filipinach
Tajfun Rammasun na Filipinach
Po ataku na Filipiny Rammasun przybrał na sile i obecnie osiągnął kategorie supertajfunu. Żywioł, któremu towarzyszy wiatr o prędkości 210 km/h oraz burze z ulewami, przemieszcza się na północny wschód z prędkością 20-25 km/h. Według lokalnych mediów jest najsilniejszym tajfunem, jaki nawiedził Hajnan w ciągu ostatnich 40 lat.
Tajfun Rammasun na Filipinach
Tajfun Rammasun na Filipinach
Możliwe podtopienia i lawiny błotne
Synoptycy oceniają, że najsilniejszy wiatr, o prędkości 210 km/h i więcej, wystąpi w północnej części Hajnanu. Tam, a także na Półwyspie Leizhou, szkody mogą być największe.
Wieczorem w piątek tajfun objął już swoim zasięgiem prowincje Guangdong i Kuangsi. Prognozy przewidują intensywne opady (o natężeniu 100-200, a miejscami nawet 300 l/mkw.), które mogą skutkować podtopieniami i lawinami błotnymi, oraz silny przypływ.
Na uderzenie Rammasuna przygotowują się także mieszkańcy północnego wybrzeża Wietnamu. Spodziewane jest ono w sobotę wczesnym rankiem. Służby z rejonu zatoki Ha Long nakazały powrót do portów 9 tys. łodzi i 229 kutrom rybackim pracującym u wybrzeża. Do czasu ustabilizowania się sytuacji pogodowej zawieszono wszelki atrakcje turystyczne.

54 ofiary na Filipinach
Nad zabezpieczeniem swoich obiektów pracują również przedsiębiorcy prowadzący działalność w pobliżu plaż.
- Jesteśmy bardzo zaniepokojeni. Przymocowaliśmy nasze parasole, stoły i krzesła w bezpiecznych miejscach, żeby się nie martwić – opowiadał właściciel sklepu Le Van Khanh. W miejscach, które są najmocniej narażone na atak żywiołu, władze już ogłosiły alarmy.
Ze skutkami przejścia Rammasuna walczą mieszkańcy Filipin. Tajfun zabił tam 54 osoby, a trzy są zaginione. Jak poinformował dyrektor filipińskiej Narodowej Agencji ds Katastrof Alexander Pama, zniszczonych zostało 7 tys. budynków, a aż 19 tys. jest uszkodzonych. W ośrodkach ewakuacyjnych schroniło się ponad 530 tys. osób.

ŹRÓDŁO,LOSYZIEMI.PL

Źródło: Reuters TV, accuweather.com

wtorek, 15 lipca 2014

TAJFUN RAMMASUN ZAGRAŻA 1300 MIEJSCOWOŚCIOM NA FILIPINACH

Tysiące ludzi żyjących na przybrzeżnych obszarach Filipin zostało ewakuowanych z powodu zagrożenia, jakie niesie tajfun Rammasun. Meteorolodzy przewidują, że dzisiaj dotrze on do Manili, stolicy archipelagu, którą zamieszkuje dwanaście milionów ludzi. Obecnie żywioł znajduje się na wschodnich krańcach Filipin. Wiatr osiąga tam prędkość 145 km/h.
Tajfun Rammasun 1
Jak podaje Philippine Atmospheric, Geophysical and Astronomical Services Administration (Filipińska Administracja ds. Atmosfery, Geofizyki i Astronomii),  Rammasun rośnie w siłę. Porusza się na zachód w kierunku regionu Bicol (leży on na południowo-wschodnim krańcu wyspy Luzon, nad Morzem Filipińskim).
Urzędnik obrony cywilnej informował, że Rammasun, zwany lokalnie Glendą, dotarł we wtorek w godzinach popołudniowych (czasu lokalnego) do wschodniej częściprowincji Northern Samar, na wschód od miasta Catarman. Został zaklasyfikowany jako żywioł pierwszej kategorii według skali Saffira-Simpsona (w pięciostopniowej, rosnącej skali).
Meteorolodzy oszacowali, że prędkość wiatrów ciągłych w Northern Samar dochodziła do 145 km/h.
Tajfun Rammasun 2
Dotrze do stolicy
Oczekuje się, że tajfun będzie przechodzić w pobliżu centrum stolicy Manili w środę rano (czasu lokalnego). Ma przynieść obfite opady deszczu. Mieszkańcy stolicy Filipin przygotowują się na ewentualne powodzie.
Sztab kryzysowy podaje, że ostrzeżono już ponad 1300 miejscowości, które mogą być zagrożone powodziami i osuwiskami, jakie mogą powstać w wyniku tajfunu Ramassun. Mieszkańcy powinni być przygotowani do schronienia się i ewakuacji.
Zrywa się silny wiatr
Już w nocy z poniedziałku na wtorek czasu lokalnego, w odległości około 270 km na wschód od Legazpi i Albay, wiatr osiągał prędkość 120 km/h, a w porywach nawet 150 km/h, niosąc za sobą zniszczenia.
Ogłoszono alert ostrzegawczy na archipelagu Bicol. Ten region jako pierwszy będzie zmagał się z uderzeniem tajfunu. Alarmy burzowe ogłoszono również w stolicy Filipin – Manili. Prognozuje się, że sztorm może przynieść od 7,5 do 15 l/mkw. deszczu na godzinę.

Wsparcie Czerwonego Krzyża 
Filipiński Czerwony Krzyż informował we wtorek rano, że tajfun umocnił się na zachodzie Oceanu Spokojnego. Lokalne miejscowości przygotowują się na jego nadejście.
- Zaobserwowaliśmy w przeszłości, że nawet przy lekkim deszczu, mamy powódź w centrum Manili. Także spodziewamy się, że tajfun przyniesie intensywne opady deszczu prowadzące do powodzi – mówiła sekretarz generalny Gwendolyn Pang.
Miguel Villafuertegubernator prowincji Camarines Sur w południowej części Luzon, apeluje do ewakuacji. Region ma być szczególnie dotknięty żywiołem, nie będzie tam bezpiecznie.

Władze uspokajają 
Jak informują agencje rządowe, jedzenie i inne środki są gromadzone. Szkoły i przedszkola zostały zamknięte. Odwołano loty krajowe i międzynarodowe w regionach północnych i wschodnich archipelagu wysp. Gromadzone są produkty żywnościowe i inne przedmioty, by wesprzeć ewakuowanych.
Lokalne władze uspakajają. Podejmują wszelkie środki ostrożności, by uniknąć ofiar śmiertelnych.
- Jesteśmy zobowiązani wobec społeczeństwa, by być przygotowanym na ewentualne skutki załamania pogody, powodzi, silnych deszczy i wiatru – powiedział Alexander Pama, członek sztabu zarządzania kryzysowego.

To nie pierwszy raz 
Filipiny po raz kolejny będą zmagały się z wizytami śmiercionośnych tajfunów. Poprzednie kończyły się tragicznie. Haiyan, który nawiedził Filipiny w listopadzie ubiegłego roku pozbawił życia tysiące mieszkańców.
Rammasun jest pierwszym w tym sezonie pory deszczowej tajfunem. Skutki tajfunu mogą być podobne do tych, które przyniósł tajfun Xangsane w 2006 roku, w którym życie straciło ponad 200 osób. Dwa miliony ewakuowanych ludzi zmagało się z powodzią.

ŹRÓDŁO:LOSYZIEMI.PL


Źródło: abc.net.au, NOAA
ŹRÓŁO:LOSYZIEMI.PL

wtorek, 8 lipca 2014

JAPONIA CZEKA NA POTĘŻY TAJFUN NEOGURI

Mieszkańcy Filipin i Japonii z niepokojem śledzą prognozy pogody, bo na Oceanie Spokojnym narodził się pierwszy tajfun tego sezonu. Neoguri ma w najbliższym czasie pogorszyć pogodę na pacyficznych wyspach. Miejscami porywy wiatru sięgną 270 km/h. Meteorolodzy ostrzegają też przed ulewami. Na Okinawę spadnie do 80 l/mkw. na godzinę, a wiele nadmorskich miejscowości może zostać zalanych przed 14-metrowe fale. Zdaniem ekspertów to będzie „jeden z najgorszych tajfunów w ostatnich dekadach”.
Tajfun Neoguri - Japonia
Filipińskie służby meteorologiczne informują, że Neoguri narodził się na Oceanie Spokojnym. W poniedziałek po południu (czasu lokalnego) stał się pierwszym supertajfunem w tym roku. Średnia prędkość wiatru, która mu towarzyszyła, przekroczyła 240 km/h, dlatego cyklon ten osiągnął piątą – najwyższą – możliwą kategorię w skali Saffira Simpsona. Ten potężny tajfun może być szczególnie niebezpieczny dla mieszkańców północnej części Filipin i południowych wysp japońskich. Tajfun Neoguri - Japonia 2
14-metrowe fale zmyją japońskie porty
Neoguri sunie na Okinawę. Do wyspy zbliży się we wtorek (czasu lokalnego). Wtedy nastąpi tam gwałtowne załamanie pogody. Meteorolodzy spodziewają się intensywnych opadów deszczu (do 80 l/mkw. na godzinę) i silnego wiatru, który w porywach wzrośnie do 270 km/h. Japońska Agencja Meteorologiczna poinformowała, że fale w pobliżu wyspy mogą sięgać 14 metrów wysokości.
SPACE WEATHER SUPER TYPHOON NEOGURI
Na Honsiu też zrobi się niebezpiecznie
W nocy z wtorku na środę Neoguri zacznie pustoszyć wyspę Kiusiu. Ekstremalne warunki pogodowe potrwają tam przez kilka godzin. Później zacznie przesuwać się na północny wschód. Kiedy tajfun dotrze do wyspy Honsiu, będzie już znacznie słabszy. Pomimo to tam również mogą pojawić się gwałtowne burze i lokalne powodzie. Najwięcej deszczu spadnie na górskie tereny.
Specjaliści podkreślają, że supertajfun może być jednym z najgorszych w ostatnich dekadach.

Alarm do mieszkańców. „Należy być czujnym”
Służby kryzysowe ostrzegają mieszkańców zagrożonych terenów i zalecają, by ci nie bagatelizowali problemu, bo jak podkreślają „miejscami wiatr może uzyskać rekordowe prędkości”. Eksperci zalecają również, by dokładnie śledzić informacje pogodowe z powodu zagrożenia powodziowego. Z kolei rybacy nie powinni w najbliższych dniach wypływać w morze.
- Należy być czujnym, najlepiej pozostać wewnątrz budynku, unikać wykonywania pracy na zewnątrz oraz zbędnych wyjazdów – poinformował jeden z meteorologów Japońskiej Agencji Meteorologicznej na konferencji prasowej poświęconej tajfunowi. Dodał przy tym, by mieszkańcy pozostali „w gotowości do ewentualnej ewakuacji”.

Ewakuacja bazy lotniczej
Mieszkańcy mają dopiero przygotowywać się do opuszczenia domów, a z amerykańskiej bazy lotniczej w Kadenie (Okinawa) – największej bazy lotniczej USA na Pacyfiku – już w niedzielę ewakuowano niektóre samoloty.
Neoguri to szósty sztorm, który nawiedza Filipiny w tym roku. Jednocześnie jest to pierwszy cyklon rozpoczętej pory deszczowej.

ŹRÓDŁO:LOSYZIEMI.PL

środa, 18 czerwca 2014

W CHINACH POJAWIŁ SIĘ PIERWSZY W TYM ROKU TAJFUN

Sprowadzone przez tajfun Hagibis opady deszczu są przyczyną problemów na coraz większym obszarze Chin. Lawiny błotne i powodzie stanowią śmiertelne niebezpieczeństwo dla ludzi, którzy znajdują się na niżej położonych terenach, na zalanych drogach dochodzi do wielu kolizji.
Ulewy są przyczyną coraz większych problemów w kilku nadmorskich prowincjach Chin. Sprowadzone przez pierwszy w tym roku tajfun nazwany Hagibis, stanowią coraz większe zagrożenie. 
Powodzie i lawiny
Na południowym wschodzie Chin, w części wschodniej prowincji Fujian, konieczna była ewakuacja ludności. Z kolei w portowym mieście Xiamen ratownicy przeprowadzili akcję ratowania rybaka, którego nagły wzrost poziomu wody w kanale uwięził na łódce. By bezpiecznie doholować go na ląd, ratownicy musieli rzucić mu linę.
Konsekwencją utrzymujących się od kilku dni ulew są także osuwiska – jedna z lawin zeszła w niedzielę około 16.50 lokalnego czasu ze wzgórz w okolicy portowego miasta Shantou (prowincja Guangdong).


Niebezpieczeństwo na trasach
Pogoda jest niebezpieczna także dla kierowców – ograniczona widzialność i śliskie drogi są przyczyną częstych kolizji. W poniedziałek w okolicy miasta Longyan (prowincja Fujian) doszło do czołowej kolizji samochodu osobowego z betoniarką. By wydobyć zakleszczonego rannego kierowcę, trzeba było rozciąć karoserię nożycami do cięcia metalu.

ŹRÓDŁO:LOSYZIEMI.PL

Komentarze