Wkroczyliśmy na dobre w sezon burzowy. Już w zeszłym tygodniu burze sporo narozrabiały w naszym kraju, a wygląda na to, że za kilka dni znów się pojawią i stworzą zagrożenie, przede wszystkim ze względu na intensywne opady deszczu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kraków. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kraków. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 15 czerwca 2020
wtorek, 10 września 2019
BURZE I ULEWY PRZESZŁY NAD POLSKĄ: PODTOPIENIA, AWARIE ENERGETYCZNE I BLISKO 50 MM DESZCZU
Ostatnia doba była w Polsce bardzo dynamiczna pod względem pogody. Poza wschodnią i północno-wschodnią Polską, gdzie nie padało w ogóle albo bardzo słabo, przechodziły zarówno silne deszcze, jak i burze.
Wczoraj w nocy i rano gwałtowne burze przeszły m. in przez Śląsk, zaś w ciągu dnia rozwinęły się na południowym-zachodzie i w pasie od Małopolski po centrum. Szczególnie groźne burze przeszły przez jedne z największych miast Polski: Łódź i Kraków. W obu tych miastach doszło do olbrzymich utrudnień na drogach i podtopień, zaś w przypadku Krakowa dochodziło dodatkowo do licznych awarii energetycznych. Punktowo wiał też silny wiatr, w porywach w Małopolsce do 90 km/h, który powodował szkody w drzewostanie. Wieczorem z kolei zagrzmiało, ale znacznie słabiej, na Ziemi Lubuskiej, Kujawach, Pomorzu Gdańskim i Środkowym.
Liczne burze oraz obecność niżu ze strefami wielkoskalowych opadów, doprowadziły do wystąpienia dużych sum opadów. System Rain-GRS sugeruje, że aż 18,5 mm średnio spadło w woj. małopolskim, zaś na granicy woj. lubuskiego z zachodniopomorskim, gdzie punktowy opad był najwyższy, spadło 46 mm deszczu. Generalnie, obszar z najsilniejszymi opadami rozciągał się od Małopolski po centrum, częściowo Wielkopolskę i Pomorze Środkowe, jak również punktowo w zachodniej Polsce, gdzie spadło powyżej 20 mm deszczu. Tymczasem na wschodzie i północnym-wschodzie oraz, co ciekawe, lokalnie na zachodzie Dolnego Śląska, nie potrafił spaść nawet 1 mm deszczu.
Dane o opadach: meteomodel.pl
Detektory wyładowań: blitzortung.org
ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej
poniedziałek, 11 marca 2019
POŁUDNIOWA POLSKA PO KOLEJNEJ WICHURZE - WIAŁO AŻ 130 KM/H!
Tak
przedstawiają się porywy wiatru w Polsce ostatniej doby. Na uwagę
zasługują podmuchy występujące na południu kraju, gdzie ubiegłej nocy
przetoczyła się potężna wichura, która zrywała dachy, łamała drzewa i
pozbawiła prądu ponad 150 tysięcy osób.
Na 7 stacjach odnotowane zostały przekroczenia 100 km/h. Najmocniej powiało w Nowym Sączu - nieprawdopodobne 130 km/h. W Krakowie i Kłodzku 112 km/h, w Raciborzu 108 km/h, a w Jeleniej Górze, Bielsku-Białej i Krośnie 101 km/h.
Warto dodać, że w Krakowie, Nowym Sączu i Krośnie, to była już druga doba z rzędu z wiatrem przekraczającym w porywach 100 km/h (w przypadku Krakowa przekraczającym 110 km/h), co zdarza się naprawdę rzadko. Przypomnijmy - w nocy z soboty na niedzielę w Nowym Sączu wiało 101 km/h, w Krośnie 104 km/h, a w Krakowie 112 km/h.
Na 7 stacjach odnotowane zostały przekroczenia 100 km/h. Najmocniej powiało w Nowym Sączu - nieprawdopodobne 130 km/h. W Krakowie i Kłodzku 112 km/h, w Raciborzu 108 km/h, a w Jeleniej Górze, Bielsku-Białej i Krośnie 101 km/h.
Warto dodać, że w Krakowie, Nowym Sączu i Krośnie, to była już druga doba z rzędu z wiatrem przekraczającym w porywach 100 km/h (w przypadku Krakowa przekraczającym 110 km/h), co zdarza się naprawdę rzadko. Przypomnijmy - w nocy z soboty na niedzielę w Nowym Sączu wiało 101 km/h, w Krośnie 104 km/h, a w Krakowie 112 km/h.
poniedziałek, 12 marca 2018
SMOG - REALNE ZAGROŻENIE CZY PROPAGANDA MEDIÓW?
| Nie każda mgła jest smogiem |
piątek, 24 lutego 2017
SOBOTA Z NIŻSZĄ TEMPERATURĄ I PRZELOTNYMI OPADAMI
Za nami bardzo dynamiczne godziny. Wszystko przez niż, który przechodził nad naszym krajem i przyniósł szereg groźnych zjawisk pogodowych. Po pierwsze silne opady deszczu, przechodzące stopniowo w deszcz ze śniegiem i mokry śnieg. Miejscami spadło ponad 10-15 mm wody. Pogorszyło to niestety już fatalną sytuacją hydrologiczną na terenie naszego kraju. I po drugie wiatr, który pozbawił w ostatnich godzinach prądu wiele tysięcy osób, zerwał kilkaset dachów i powyrywał masę drzew. Zdecydowanie największa wichura przetoczyła się nad ranem nad Krakowem, gdzie przez pół godziny porywy wiatru osiągały przeszło 100 km/h, a średnia prędkość wiatru z 30 minut wynosiła 72 km/h. Poza tym porywy wiatru nie przekraczały na ogół 70-90 km/h.
Jutro na zachodzie powinno być pogodnie i bez opadów. Na pozostałym obszarze RP chmur cały czas nieco więcej, aczkolwiek słońce też regularnie będzie się pokazywać. Miejscami wystąpią przelotne, lokalne i niezbyt intensywne opady, ze względu na nisko położoną izotermę zero, śniegu albo śniegu z deszczem.
W najcieplejszej chwili dnia słupki rtęci pokażą od 1-2 stopni na południu Małopolski i Podkarpacia, 3 na Podlasiu, wschodzie Mazowsza i na Lubelszczyźnie, 4-5 w głębi kraju do 6 st. C. na północnym-zachodzie.
Wiatr wiać ma umiarkowanie i dość mocno, w porywach do 40-55 km/h.
W NOCY NADEJDZIE KOLEJNY FRONT
W nocy z północnego-zachodu nadciągnie kolejny front, który szybko wypchnie z całego kraju strefę z przejaśnieniami. Opady z nim związane najprawdopodobniej ominą regiony południowe. Poza tym nie zabraknie słabych i umiarkowanych, ciągłych opadów: na samym przodzie frontu padać ma głównie śnieg, ale wraz z jego przemieszczaniem się na wschód, przechodzić ma on w śnieg z deszczem, aż w końcu w sam deszcz, który gdzieniegdzie może mieć charakter marznący powodujący gołoledź. Przewidywana średnia suma opadów wynosi 3-7 mm.
Temperatura minimalna w nocy (tym razem zostanie ona w większości Polski odnotowana wieczorem) wyniesie od -6/-4 stopni na Podhalu, Podlasiu i w Bieszczadach, -3/-2 w centrum, -1/0 w pasie od Pomorza Gdańskiego po Dolny Śląsk i Opolszczyznę do 1-2 st. C. w województwach zachodnich i północno-zachodnich.
Wiatr powieje umiarkowanie, rano nad morzem ponownie mocniej, do 50 km/h.
NIEDZIELA I PONIEDZIAŁEK
Niedziela w całym kraju upłynie z całkowitym zachmurzeniem. Dopiero pod koniec dnia na południowym-zachodzie może się zacząć trochę przejaśniać. W zasadzie w każdym regionie wystąpią też słabe i umiarkowane, wielkoskalowe opady, których najmniej przewidujemy w regionach południowych, a im dalej na północ, tym ma ich być więcej. Padać ma oczywiście deszcz, jedynie do wczesnego popołudnia w rejonach podgórskich, na wschodzie i północnym-wschodzie nie wykluczamy również deszczu ze śniegiem i mokrego śniegu.
Około godziny 13:00-14:00 termometry wskażą od 2-3 stopni na Podlasiu, Podhalu i w Bieszczadach, 4-6 w głębi kraju do 7-9 st. C. na Nizinie Szczecińskiej, Ziemi Lubuskiej, Dolnym Śląsku, Opolszczyźnie, w Wielkopolsce, w rejonie Krakowa i Tarnowa.
Wiatr umiarkowany, miejscami silniejszy. Jego porywy sięgną 30-50 km/h.
W poniedziałek na północy dużo chmur, słońca nie za wiele i lokalnie popada słaba mżawka. Z kolei im dalej na południe, tym więcej słońca, a od Śląska po Małopolskę przejściowo może zrobić się zupełnie bezchmurnie! W takiej sytuacji nie ma tam oczywiście mowy o jakichkolwiek opadach.
Jakby tego było mało, zrobi się znacznie cieplej: maksymalnie wieścimy od 6-8 stopni w Bieszczadach, na Pojezierzu Pomorskim i północnym-wschodzie, 9-11 w centrum do 12-14 st. C. na Ziemi Lubuskiej, Śląsku, w Małopolsce i w Wielkopolsce.
Wiatr słaby i umiarkowany.
Jutro na zachodzie powinno być pogodnie i bez opadów. Na pozostałym obszarze RP chmur cały czas nieco więcej, aczkolwiek słońce też regularnie będzie się pokazywać. Miejscami wystąpią przelotne, lokalne i niezbyt intensywne opady, ze względu na nisko położoną izotermę zero, śniegu albo śniegu z deszczem.
W najcieplejszej chwili dnia słupki rtęci pokażą od 1-2 stopni na południu Małopolski i Podkarpacia, 3 na Podlasiu, wschodzie Mazowsza i na Lubelszczyźnie, 4-5 w głębi kraju do 6 st. C. na północnym-zachodzie.
Wiatr wiać ma umiarkowanie i dość mocno, w porywach do 40-55 km/h.
W NOCY NADEJDZIE KOLEJNY FRONT
W nocy z północnego-zachodu nadciągnie kolejny front, który szybko wypchnie z całego kraju strefę z przejaśnieniami. Opady z nim związane najprawdopodobniej ominą regiony południowe. Poza tym nie zabraknie słabych i umiarkowanych, ciągłych opadów: na samym przodzie frontu padać ma głównie śnieg, ale wraz z jego przemieszczaniem się na wschód, przechodzić ma on w śnieg z deszczem, aż w końcu w sam deszcz, który gdzieniegdzie może mieć charakter marznący powodujący gołoledź. Przewidywana średnia suma opadów wynosi 3-7 mm.
Temperatura minimalna w nocy (tym razem zostanie ona w większości Polski odnotowana wieczorem) wyniesie od -6/-4 stopni na Podhalu, Podlasiu i w Bieszczadach, -3/-2 w centrum, -1/0 w pasie od Pomorza Gdańskiego po Dolny Śląsk i Opolszczyznę do 1-2 st. C. w województwach zachodnich i północno-zachodnich.
Wiatr powieje umiarkowanie, rano nad morzem ponownie mocniej, do 50 km/h.
NIEDZIELA I PONIEDZIAŁEK
Niedziela w całym kraju upłynie z całkowitym zachmurzeniem. Dopiero pod koniec dnia na południowym-zachodzie może się zacząć trochę przejaśniać. W zasadzie w każdym regionie wystąpią też słabe i umiarkowane, wielkoskalowe opady, których najmniej przewidujemy w regionach południowych, a im dalej na północ, tym ma ich być więcej. Padać ma oczywiście deszcz, jedynie do wczesnego popołudnia w rejonach podgórskich, na wschodzie i północnym-wschodzie nie wykluczamy również deszczu ze śniegiem i mokrego śniegu.
Około godziny 13:00-14:00 termometry wskażą od 2-3 stopni na Podlasiu, Podhalu i w Bieszczadach, 4-6 w głębi kraju do 7-9 st. C. na Nizinie Szczecińskiej, Ziemi Lubuskiej, Dolnym Śląsku, Opolszczyźnie, w Wielkopolsce, w rejonie Krakowa i Tarnowa.
Wiatr umiarkowany, miejscami silniejszy. Jego porywy sięgną 30-50 km/h.
W poniedziałek na północy dużo chmur, słońca nie za wiele i lokalnie popada słaba mżawka. Z kolei im dalej na południe, tym więcej słońca, a od Śląska po Małopolskę przejściowo może zrobić się zupełnie bezchmurnie! W takiej sytuacji nie ma tam oczywiście mowy o jakichkolwiek opadach.
Jakby tego było mało, zrobi się znacznie cieplej: maksymalnie wieścimy od 6-8 stopni w Bieszczadach, na Pojezierzu Pomorskim i północnym-wschodzie, 9-11 w centrum do 12-14 st. C. na Ziemi Lubuskiej, Śląsku, w Małopolsce i w Wielkopolsce.
Wiatr słaby i umiarkowany.
ZAKAZ KOPIOWANIA I ROZPOWSZECHNIANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY JEST ZABRONIONE.
Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej.
niedziela, 31 lipca 2016
NAWAŁNICE PRZESZŁY NAD POLSKĄ; PRZED NAMI NIESPOKOJNA NOC
Zgodnie z naszymi prognozami, dzisiejszy dzień przyniósł nam mnóstwo burz, które przynosiły ulewne opady deszczu doprowadzające do podtopień, wichury i opady gradu. Szczególnie groźna sytuacja miała miejsce na Górnym Śląsku i w Małopolsce. W województwie śląskim najgorzej było w rejonie Zabrza i Gliwic, gdzie pojawił się duży grad i nawalny opad deszczu, który doprowadził do licznych zalań i podtopień ulic i piwnic. Nawałnice trwały na ogół kilka, kilkanaście minut, ale to wystarczyło, aby spadło nawet 15-25 mm deszczu. Tymczasem w Małopolsce niebezpieczne było zwłaszcza w Krakowie i okolicach, gdzie odbywały się Światowe Dni Młodzieży. Po południu, kiedy z Brzegów do stolicy Małopolski wędrowały 2 miliony pielgrzymów, nad miastem przeszły w sumie cztery burze z gradem, licznymi wyładowaniami atmosferycznymi, intensywnym deszczem i wiatrem, który łamał drzewa. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Gwałtowna nawałnica spowodowała także opóźnienie w wylocie papieża Franciszka do Rzymu. Na Kraków spadło dzisiaj w zależności od dzielnicy od 15 do 35 mm deszczu.
Nie tylko na Górnym Śląsku i w Małopolsce szalały dzisiaj burze. Grzmiało tak naprawdę na przeważającym obszarze RP. Burzom towarzyszyły oczywiście silne podmuchy wiatru, ulewne opady deszczu (w Lublinie stacja zanotowała opad w wysokości 35 mm, rozłożył się on jednak na dłuższy okres czasowy) i lokalny grad, ale generalnie nie odnotowano większych szkód.
Niestety, to nie koniec ulew i burz w ciągu najbliższych godzin. Na radarach doskonale widać mezoskalowy układ konwekcyjny MCS, który znajduje się na granicy Czech i Słowacji. Sądzimy, że w najbliższych godzinach da on się we znaki najpierw w województwie opolskim, śląskim i małopolskim, a następnie również na południu łódzkiego, w świętokrzyskim, mazowieckim, lubelskim i częściowo podlaskim. Jego głównym zagrożeniem będą intensywne opady deszczu. W ciągu 12 godzin spaść może od 20 do 40 mm deszczu, a to może spowodować kolejne zalania. Strukturze towarzyszyć mają też burze, przez które suma opadów może być jeszcze trochę wyższa.
Jeśli chodzi o pozostały obszar naszego kraju, to w nocy tam też nie zabraknie deszczu i burz, ale generalnie rzecz biorąc, nie będzie padać tak mocno, jak w na południu i środkowym-wschodzie.
ZAKAZ KOPIOWANIA I ROZPOWSZECHNIANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY JEST ZABRONIONE.
Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej.
środa, 27 lipca 2016
ŚWIATOWE DNI MŁODZIEŻY W KRAKOWIE - UWAGA NA BURZE!
Światowe Dni Młodzieży w Krakowie rozkręciły się na dobre. W ciągu nadchodzących minut na lotnisko w Balicach przybędzie papież Franciszek. Po wczorajszej gigantycznej burzy, jaka przetoczyła się nad zachodnimi dzielnicami Krakowa i lotniskiem, wszyscy z niepokojem patrzą w niebo na piętrzące się w bardzo szybkim tempie chmury burzowe. Czy w stolicy Małopolski będzie groźnie?
Niestety, najnowsze prognozy wskazują, że zarówno dzisiaj, jutro, jak i w piątek w Krakowie mamy bardzo dużą szansę na opady deszczu i burze. Prawdopodobieństwo burzy szacujemy w tych dniach na 65-80%, a szansę na deszcz na 75-85%. Zjawiska w rejonie Krakowa mogą znów być gwałtowne. Generować mają przede wszystkim intensywne opady deszczu do 40-50 mm, w związku z wolnym przemieszczaniem się komórek burzowych. Nie wykluczamy również mocniejszych podmuchów wiatru do 70-80 km/h i gradu do 2 cm średnicy. Przypominamy jednak, iż burze będą lokalne.
Dzisiaj w Krakowie będzie jeszcze gorąco - do 29 stopni. Z kolei jutro i w piątek ochłodzi się do przyjemnych wartości - rano notować będziemy 16-17 stopni, a w ciągu dnia ok. 25 st. C.
Sobota, przedostatni dzień ŚDM, przyniesie nieco spokojniejszą aurę. Nie zabraknie przejaśnień i rozpogodzeń, burz raczej nie odnotujemy, a jeśli już, to będą słabe. Mogą jednak wystąpić przelotne opady deszczu o natężeniu słabym i umiarkowanym. Znowu zrobi się gorąco; w najcieplejszej chwili dnia do 27 stopni, z kolei o świcie 15 st. C.
W niedzielę w Krakowie słupki rtęci zbliżą się do 30 stopni, więc pielgrzymi, udając się na Mszę św. w Brzegach koniecznie muszą mieć z sobą zapas wody. Konieczne będzie też nakrycie głowy, ponieważ nie zabraknie słońca. Im bliżej wieczora i nocy, tym będzie jednak zbierało się więcej chmur, z których może popadać i zagrzmieć. Burzom towarzyszyć będą ulewy, wiatr i grad.
W poniedziałek, kiedy pielgrzymi masowo zaczną opuszczać Kraków, nie zabraknie deszczu, burz, a temperatura obniży się do 25 st. C.
ZAKAZ KOPIOWANIA I ROZPOWSZECHNIANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY JEST ZABRONIONE.
Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej.
wtorek, 26 lipca 2016
PROGNOZA POGODY NA ŚRODĘ: KOLEJNA FALA BURZ; MIEJSCAMI SPADNIE PONAD 50 MM WODY
Polskę znowu zaczęły nawiedzać bardzo silne burze. Ich największym zagrożeniem są potężne opady deszczu. Wszystko przez wolne przemieszczanie się komórek burzowych. Jedna z silniejszych nawałnic przetoczyła się dzisiaj nad krakowskim lotniskiem w Balicach, gdzie spadło prawie 60 mm wody. Okolice portu lotniczego znalazły się pod wodą. Pogodnie przez cały wtorek było jedynie nad morzem.
Jesteśmy pod wpływem bardzo ciepłych mas powietrza, dlatego temperatury, poza miejscowościami nadmorskimi i podgórskimi, przekraczają 25-30 stopni.
Jutro przed południem w całym kraju powinno być pogodnie. Jednak już około godziny 12, w środowisku wysokich wartości chwiejności termodynamicznej (CAPE 1000-2000 J/kg), ale słabej kinematyki, zaczną powstawać pojedyncze, wolno przemieszczające się albo wręcz stacjonarne komórki burzowe, które mogą zorganizować się z czasem w jakieś multikomórki. Najwcześniej grzmieć zacznie na południu, a później też w głębi kraju, szczególnie na zachodzie i w centrum. Jutrzejsze burze charakteryzować mają się znowu występowaniem bardzo silnych opadów deszczu powodujących podtopienia. Nie wykluczamy, iż punktowo napada nawet powyżej 40-50 mm wody. Niektóre komórki burzowe przynosić mają również silne podmuchy wiatru do 70-80 km/h i grad o średnicy 2 centymetrów.
Przed nami kolejny gorący dzień: tylko nad morzem i na Podhalu będzie przyjemnie, w okolicach 23-24 stopni. Poza tym gorąco, miejscami wręcz upalnie - od 27 stopni na Suwalszczyźnie do 31 st. C. na Podkarpaciu, Zamojszczyźnie i we wschodniej Małopolsce.
Wiatr wiać ma słabo i umiarkowanie.
BURZOWA NOC
W nocy jedynie na południowym-wschodzie będzie spokojnie. W innych regionach oczekujemy większej ilości chmur, przelotnych opadów deszczu i burz. Początkowo grzmieć ma zwłaszcza na zachodzie i północnym-zachodzie naszego kraju, a później obszar z największym zagrożeniem deszczem i wyładowaniami atmosferycznymi przemieści się do centrum. Nocnym burzom towarzyszyć ma silny deszcz do 20-30 mm i wiatr do 70 km/h.
Poranek zapowiada się bardzo ciepło: przewidujemy na ogół od 17 do 19 stopni. Chłodniej na krańcach zachodnich - 15-16 stopni i u podnóża gór - 13 st. C.
Wiatr powieje słabo i umiarkowanie.
CZWARTEK I PIĄTEK
W czwartek gwałtowne burze z gradem do 2 cm średnicy, ulewami do 25-40 mm i silnym wiatrem do 80 km/h przejdą w pasie od Warmii i Podlasia po Górny Śląsk, Małopolskę i Podkarpacie. Powstaną tam zarówno pojedyncze komórki, jak i większe klastry, w związku z odrobinę lepszymi warunkami kinematycznymi. Na pozostałym obszarze RP aura spokojniejsza - spodziewamy się większej ilości słońca i nie będzie burz. Co najwyżej przelotnie popada.
Temperatura maksymalna w dzień wyniesie 21-22 stopnie nad morzem i na Podhalu, 23-27 w głębi kraju i jeszcze 29-31 st. C. na Roztoczu.
Wiatr słaby i umiarkowany.
Piątek już w całej Polsce zapowiada się chłodniej - wieścimy od 20-21 stopni na Wybrzeżu i w rejonach podgórskich, 22-25 w głębi kraju do 26-27 st. C. w województwach wschodnich.
Mimo niższej temperatury, przez cały nasz kraj przejdzie kolejna fala burz. Niektóre niestety znowu mogą być groźne, z gradobiciami, ulewami i wichurami.
Wiatr umiarkowany.
Jutro przed południem w całym kraju powinno być pogodnie. Jednak już około godziny 12, w środowisku wysokich wartości chwiejności termodynamicznej (CAPE 1000-2000 J/kg), ale słabej kinematyki, zaczną powstawać pojedyncze, wolno przemieszczające się albo wręcz stacjonarne komórki burzowe, które mogą zorganizować się z czasem w jakieś multikomórki. Najwcześniej grzmieć zacznie na południu, a później też w głębi kraju, szczególnie na zachodzie i w centrum. Jutrzejsze burze charakteryzować mają się znowu występowaniem bardzo silnych opadów deszczu powodujących podtopienia. Nie wykluczamy, iż punktowo napada nawet powyżej 40-50 mm wody. Niektóre komórki burzowe przynosić mają również silne podmuchy wiatru do 70-80 km/h i grad o średnicy 2 centymetrów.
Przed nami kolejny gorący dzień: tylko nad morzem i na Podhalu będzie przyjemnie, w okolicach 23-24 stopni. Poza tym gorąco, miejscami wręcz upalnie - od 27 stopni na Suwalszczyźnie do 31 st. C. na Podkarpaciu, Zamojszczyźnie i we wschodniej Małopolsce.
Wiatr wiać ma słabo i umiarkowanie.
BURZOWA NOC
W nocy jedynie na południowym-wschodzie będzie spokojnie. W innych regionach oczekujemy większej ilości chmur, przelotnych opadów deszczu i burz. Początkowo grzmieć ma zwłaszcza na zachodzie i północnym-zachodzie naszego kraju, a później obszar z największym zagrożeniem deszczem i wyładowaniami atmosferycznymi przemieści się do centrum. Nocnym burzom towarzyszyć ma silny deszcz do 20-30 mm i wiatr do 70 km/h.
Poranek zapowiada się bardzo ciepło: przewidujemy na ogół od 17 do 19 stopni. Chłodniej na krańcach zachodnich - 15-16 stopni i u podnóża gór - 13 st. C.
Wiatr powieje słabo i umiarkowanie.
CZWARTEK I PIĄTEK
W czwartek gwałtowne burze z gradem do 2 cm średnicy, ulewami do 25-40 mm i silnym wiatrem do 80 km/h przejdą w pasie od Warmii i Podlasia po Górny Śląsk, Małopolskę i Podkarpacie. Powstaną tam zarówno pojedyncze komórki, jak i większe klastry, w związku z odrobinę lepszymi warunkami kinematycznymi. Na pozostałym obszarze RP aura spokojniejsza - spodziewamy się większej ilości słońca i nie będzie burz. Co najwyżej przelotnie popada.
Temperatura maksymalna w dzień wyniesie 21-22 stopnie nad morzem i na Podhalu, 23-27 w głębi kraju i jeszcze 29-31 st. C. na Roztoczu.
Wiatr słaby i umiarkowany.
Piątek już w całej Polsce zapowiada się chłodniej - wieścimy od 20-21 stopni na Wybrzeżu i w rejonach podgórskich, 22-25 w głębi kraju do 26-27 st. C. w województwach wschodnich.
Mimo niższej temperatury, przez cały nasz kraj przejdzie kolejna fala burz. Niektóre niestety znowu mogą być groźne, z gradobiciami, ulewami i wichurami.
Wiatr umiarkowany.
ZAKAZ KOPIOWANIA I ROZPOWSZECHNIANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY JEST ZABRONIONE.
Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






