Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zimno. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zimno. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 sierpnia 2024

PROGNOZA DŁUGOTERMINOWA. POJAWIĄ SIĘ CHWILOWE UPAŁY, ALE PRZEWAŻAĆ BĘDĄ DNI CHŁODNIEJSZE

Sierpień rozpoczął się zupełnie inną pogodą niż poprzednie miesiące. Nie było gorąco, a za to dominowały niezbyt wysokie temperatury, którym często towarzyszyły burze i to niejednokrotnie gwałtowne. W świetle najnowszych prognoz dalsza część sierpnia nie powinna nam także przynosić szczególnych ekstremów w pogodzie i choć czasami pojawią się upały, to dominować będą jednak niższe temperatury.

Przez najbliższe pięć dni towarzyszyć ma nam ciepła, ale nie upalna pogoda, ze średnią temperaturą od 20-22℃ nad morzem do 24-28 na pozostałym obszarze kraju. Przede wszystkim jutro w wielu miejscach spadnie deszcz i przejdą burze, niektóre z ulewami i silnym wiatrem, ale lokalnie popada także w piątek i w nocy z piątku na sobotę. Od soboty dostaniemy się pod wpływ wyżu, który zagwarantuje nam dużo słońca i zero deszczu.

Tuż przed długim weekendem dojdzie do napływu powietrza z południa i w wielu miejscach zrobi się gorąco, a nawet upalnie. Temperatura w większości kraju sięgnie 28-33℃, a możliwe, że przejściowo na południu odnotujemy 35℃, ale nie jest to pewne.
Na dodatek cały czas będzie sporo słońca. Dopiero w okolicach 15 sierpnia, czyli w sam raz na początek długiego weekendu, wtargnie front, a wraz z nim ochłodzenie, deszcz oraz burze, które mogą być gwałtowne, połączone z silnym wiatrem, gradem i nawalnym deszczem.

Między 15 a 23 sierpnia pogoda się ustabilizuje. Jeśli w tym czasie pojawi się gorąc czy upał, to będą to jedynie pojedyncze dni. Z reguły odnotujemy natomiast od 18℃ do 26℃, przy czym możliwe są jeszcze nieco chłodniejsze dni, a nocami spadki do ok. 10℃.
Taka umiarkowana temperatura będzie jednak miała swoje plusy, ponieważ nie zagrożą nam nawałnice. Co prawda momentami popada czy zagrzmi, ale będą to zdecydowanie słabsze zjawiska, a i na brak chwil ze słońcem nie powinniśmy narzekać.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

niedziela, 28 kwietnia 2024

PROGNOZA DŁUGOTERMINOWA. PRZYMROZKI ODPUSZCZAJĄ, ALE DO UPAŁÓW JESZCZE BARDZO DALEKA DROGA

Choć niektórzy wieścili już, że po rekordowo ciepłym lutym i marcu, w kwietniu będą nas nękać upały, za nami długie i potężne ochłodzenie, z niszczącymi przymrozkami. Najgorsze jest już jednak za nami. Kolejne dni zapowiadają się zdecydowanie cieplej, choć bez upałów. W przewidywaniach widać też następne kilkudniowe ochłodzenie, ale na razie nic nie wskazuje na to, aby miało być ono tak dotkliwe, jak ostatnio.

Majówka rozpocznie się słonecznie i gorąco, a zakończy burzami i ochłodzeniem

Przełom kwietnia i maja, co najmniej do 3.05, zapowiada się bardzo ciepło, z temperaturą maksymalną od 21 do 25℃, ale nie można wykluczyć, że na zachodzie i południowym zachodzie słupki rtęci sięgną aż 26-28℃. Jedynie nad morzem, gdzie może zaznaczać się bryza morska, okresami zrobi się chłodniej. Ciepłej aurze towarzyszyć ma jednocześnie duża ilość słońca, a deszczu właściwie w ogóle nie zapowiadamy.

Zmiany nadejdą pod koniec majówki (ok. 4 maja) i zaraz po niej. Wówczas do Polski zaczną zbliżać się fronty atmosferyczne, dlatego przybędzie chmur, przelotnych opadów deszczu oraz burz. Po 5.05 wspomniane fronty prawdopodobne opuszczą nasz kraj i na kilka dni ściągną chłodniejsze powietrze. Możliwe są dni, w czasie których wszędzie będzie mniej niż 20℃, a nad morzem czy u podnóża gór niewiele powyżej 10℃, a nocami tylko ok. 5℃. Na dodatek, momentami nadal będzie padać, ale zazwyczaj słabo i wyłącznie przelotnie, a na słońce również możemy liczyć.

Upalna pogoda na razie nam nie grozi. Czeka nas typowa sinusoida

Kolejnego ocieplenia spodziewamy się po 10 maja. Wówczas znów niemal w całym kraju odnotujemy przeszło 20℃, a nawet powyżej 25℃, a wszystko w akompaniamencie słońca. Taki stan rzeczy nie potrwa jednak długo i z zachodu szybko wtargną fronty z deszczem, burzami i rześkim powietrzem.

Taka przeplatanka może nam towarzyszyć również w dalsze części. Oznacza to, że czasami poczujemy zbliżające się lato, ponieważ termometry przekroczą 25℃ i będzie słonecznie, ale ochłodzenia również będą się pojawiać, a poprzedzać mogą je gwałtowne ulewy i burze.   

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

sobota, 20 kwietnia 2024

PROGNOZA DŁUGOTERMINOWA. ZIMNO JESZCZE NAM TROCHĘ PODOKUCZA, ALE NA HORYZONCIE WIDAĆ JUŻ PRZEŁOM



Było jasne, że wielkie ciepło, jakie mieliśmy przez wiele ostatnich tygodni, w końcu się skończy i chłód da nam się jeszcze mocno we znaki. Obecnie tego doświadczamy. Najbliższe dni nie przyniosą w tej kwestii zmian i nadal towarzyszyć mają nam przymrozki, a nawet śnieg! Na diametralną zmianę poczekamy tydzień.

Przed nami jeszcze tydzień bardzo nieprzyjemnej pogody

Mało wiosenna aura potrwa do czwartku. Nocami spodziewamy się licznych przymrozków. Punktowo temperatura przy gruncie spadnie poniżej -5℃! Również w dzień solidnie zmarzniemy, ponieważ w nielicznych miejscach odnotujemy ponad 10℃. Zazwyczaj będzie 5-10℃, a gdzieniegdzie, zwłaszcza w obszarach podgórskich, nawet w pełni dnia tylko 1-3℃!

Co więcej, niska temperatura pójdzie w parze z nieprzyjemną aurą, z częstymi opadami, które mogą być intensywne. Niewykluczone są nawet burze. Przy takim chłodzie może pojawiać się nie tylko deszcz, ale również krupa śnieżna, deszcz ze śniegiem, a przejściowo sam śnieg. Wysoko w górach sypać ma tylko śnieg. Do czwartku średnio spadnie od 10 do 20 mm wody, lokalnie, zwłaszcza na południu, do ok. 30 mm.

Koniec kwietnia z gwałtownym ociepleniem i większą ilością słońca

Zmiany czekają nas pod koniec przyszłego tygodnia, gdy cyrkulacja zupełnie się odwróci i napłynie do Polski dużo cieplejsze powietrze. Na przełomie kwietnia i maja o przymrozkach nie ma raczej mowy. Mało tego — w większości kraju popołudniami prognozujemy ponad 20℃, a na najcieplejszym zachodzie, południu oraz w centrum przejściowo aż 25-27℃. Do tego nie zabraknie słońca, choć popołudniami mogą tworzyć się rozproszone burze z ulewami, silnym wiatrem, a nawet gradem.

Początek maja przyniesie następne ochłodzenie, ale nie powinno być ono tak dotkliwe, jak obecnie. Temperatura maksymalna obniży się do 12-14℃ nad morzem i 17-22℃ w głębi kraju, ale nocami możliwe są spadki poniżej 10℃.
Pogoda będzie zmienna i możemy liczyć na rozpogodzenia, ale czasami przybędzie również chmur z przelotnym deszczem i burzami, których najwięcej będzie prawdopodobnie na południu.

**************************************

Jednocześnie chciałem bardzo przeprosić za ostatnią, nieplanowaną i nieoczekiwaną przerwę na blogu, ale była ona spowodowana nawarstwieniem codziennych obowiązków, a następnie pojawieniem się choroby.
Kolejna przerwa w funkcjonowaniu bloga, w związku z wyjazdem, planowana jest na pierwszą połowę maja i już teraz również za nią przepraszam.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

niedziela, 24 marca 2024

PROGNOZA DŁUGOTERMINOWA. MARCOWY REKORD CIEPŁA ZAGROŻONY

Pogoda w nadchodzących dniach nie przestanie nas zaskakiwać. Przed nami kolejne gigantyczne ocieplenie, które sprawi, że absolutny rekord ciepła dla marca będzie zagrożony. Mimo to nie unikniemy także większych oziębień, gdy pojawi się jeszcze nawet deszcz ze śniegiem!

Początek tygodnia zapowiada się jeszcze nieprzyjemnie. Poniedziałek przyniesie najpierw przymrozki, a po południu nie więcej niż 5-10℃ i momentami przelotne opady deszczu, deszczu ze śniegiem, a nawet mokrego śniegu oraz burze!

Od wtorku rozpocznie się stopniowe ocieplenie, które utrzyma się do końca miesiąca, a jego szczyt przypadnie tuż przed świętami i na samą Wielkanoc. Poza Wybrzeżem, gdzie za sprawą wiatru od strony zimnego Bałtyku będzie od 9 do 14℃, wszędzie w dzień zapowiadamy 17-20℃ i więcej. Niewykluczone, że w samą Wielkanoc na południu będziemy mieli 25℃ i zbliżymy się do historycznego rekordu ciepła dla marca.
Na dodatek, ekstremalnie wysokiej temperaturze towarzyszyć ma na ogół piękna, słoneczna pogoda i tylko gdzieniegdzie wystąpią przelotne opady deszczu i burze, ale nieliczne i niezbyt gwałtowne. We znaki da nam się jednak dość silny wiatr, który nieco obniży temperaturę odczuwalną.

Po świętach czekają nas większe zmiany w pogodzie. Przez Polskę przejdzie chłodny front z silnym wiatrem, mocniejszym deszczem i konkretniejszymi burzami, po przejściu których wróci normalniejsza pogoda. W dzień będzie średnio od 5-10℃ na północy do 12-16℃ na zachodzie i południu. Aura zapowiada się dynamicznie. Pojawi się niemało chwil pogodnych, ale niekiedy wzrośnie zachmurzenie i wystąpi przelotny deszcz, a w chłodniejszych regionach także krupa śnieżna i deszcz ze śniegiem. Nocami, zwłaszcza przy rozpogodzeniach, niewykluczone są przymrozki.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

niedziela, 17 marca 2024

PROGNOZA DŁUGOTERMINOWA. PRAWDZIWA SINUSOIDA POGODOWA. OD POWIEWÓW ZIMY PO PRAWDZIWĄ WIOSNĘ

Marzec przynosi nam zmienną pogodę, to ze słońcem i ciepłem, to z burzami, opadami i jednocześnie chłodem. Aktualnie wkroczyliśmy w ten zimniejszy okres, ale prognozy długoterminowe wskazują, że do końca miesiąca możemy również liczyć na okresy zdecydowanie bardziej wiosenne.

Pierwsza połowa nadchodzącego tygodnia będzie jeszcze zimna, z nocnymi przymrozkami i z temperaturą w dzień poniżej 10℃. Na północy i Pogórzu słupki rtęci nawet popołudniami mają mieć problemy z przekroczeniem 1-3℃.
W większości kraju będzie jednak pogodnie, a przelotne opady deszczu albo śniegu pojawią się głównie na wschód od linii Wisły.

Druga połowa tygodnia to ocieplenie. Poza północnym wschodem i Wybrzeżem, temperatura maksymalna wszędzie przekroczy 1
0℃, a na zachodzie i południu w okolicach czwartku nie wykluczamy nawet 16℃. Początkowo ociepleniu towarzyszyć ma niezła pogoda, z rozpogodzeniami, ale szybko z zachodu zbliżą się do nas fronty z chmurami, deszczem, a nawet punktowymi burzami, po przejściu których niedziela znów będzie chłodniejsza.

Wielki Tydzień rozpocznie się prawdopodobnie niezbyt przyjemną pogodą. Temperatura maksymalna wyniesie od zaledwie 4℃ do 11℃ (najchłodniej będzie na północnym wschodzie, najcieplej na zachodzie), a nocami wróci mróz. Do tego nie wykluczamy silniejszego wiatru, a na niebie czeka nas przeplatanka słońca z chmurami oraz przelotnymi opadami deszczu, a lokalnie nawet deszczu ze śniegiem oraz śniegu. 

Wiele wskazuje jednak na to, że tuż przed świętami dojdzie do większego ocieplenia. Jest szansa, że na Śląsku termometry wskażą 20℃ i nawet w najchłodniejszych regionach odnotujemy 10-12℃. Do tego będzie mniej padać. Jednak w trakcie świąt albo bezpośrednio po nich znów spodziewamy się ochłodzenia, które poprzedzą deszcze i burze. Gdzieniegdzie pojawią się nawet nocne przymrozki, a w dzień na wschodzie i północy będzie mniej niż 10℃.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

sobota, 9 marca 2024

PROGNOZA DŁUGOTERMINOWA. PRAWDZIWA ZIMA JUŻ NIE WRÓCI, ALE O PIĘKNĄ WIOSNĘ TEŻ BĘDZIE TRUDNO

Po rekordowo ciepłym lutym, marzec nie przynosi już takich ekstremów pogodowych. Ostatnie dni to powrót silnych przymrozków, a miejscami nawet opady śniegu. Nadchodzące dwa tygodnie to zmienna pogoda, na granicy wiosny i zimy. Możemy już liczyć na iście kwietniowe chwile, ale zimno nie do końca da o sobie zapomnieć.

Przed nami dość mokre dni. Do połowy marca w wielu regionach będzie często i mocno padać deszcz, a w połowie przyszłego tygodnia lokalnie też deszcz ze śniegiem, a w górach śnieg. Miejscami, zwłaszcza na południu i w centrum, spadnie 20-30 mm wody, a punktowo jeszcze więcej. Słabiej popada na zachodzie, północy i wschodzie.
Temperatura będzie niestabilna. Do wtorku na zachodzie i południu będzie bardzo ciepło, nawet 14-16
℃, ale już na północnym wschodzie nie ma szans na więcej niż 5℃. Przejściowe ochłodzenie czeka nas przed 15 marca, gdy na Pogórzu i Podlasiu maksymalnie możemy mieć ledwie 3-4℃, a na zachodzie i południu 8-11℃. Nocami nie zabraknie przymrozków.

Koniec przyszłego tygodnia to krótki, ale treściwy powiew wiosny. Temperatura prawdopodobnie wszędzie mocno wzrośnie i na przeważającym obszarze kraju sięgnie maksymalnie ponad 10℃, a w centrum, na zachodzie oraz południu poszybuje do 16-18℃. Nawet nocami będzie zdecydowanie powyżej 0℃. Na dodatek, pokaże się więcej słońca i przez jeden, dwa dni możemy liczyć na spokojną, suchą aurę, niemal bez kropli deszczu.

Spokój w pogodzie nie potrwa długo i koniec drugiej dekady marca i pierwsze dni trzeciej dekady to powrót chłodniejszych mas powietrza. Nocami wrócą przymrozki i pojawią się pojedyncze dni, w czasie których nawet w dzień nigdzie nie będzie więcej niż 10℃, a na północnym wschodzie i Podhalu ledwie 3-4℃. Na dodatek, znów przybędzie chmur i nieco częściej zacznie padać deszcz, a w czasie chłodniejszych momentów również deszcz ze śniegiem oraz mokry śnieg, zwłaszcza na północy i południu.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

niedziela, 18 lutego 2024

PROGNOZA DŁUGOTERMINOWA. ZIMA W TOTALNYM ODWROCIE. POCZUJEMY PRAWDZIWĄ WIOSNĘ


Choć jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że luty przyniesie nam solidne ataki zimy, nic z tych prognoz niestety nie zostało. Temperatura przypomina bardziej kwiecień, ale często i mocno pada. W nadchodzących dniach za wiele się w tej kwestii nie zmieni i cały czas towarzyszyć ma nam ciepła aura, a jeżeli pojawią się elementy zimy, to jedynie na chwilę i nie wszędzie. Cóż...zima wróci pewnie wtedy, gdy już wszyscy będziemy wyczekiwać wiosny.

Przed nami dość wilgotny tydzień. Przez Polskę regularnie wędrować mają fronty atmosferyczne, dlatego nie zabraknie chmur i opadów deszczu, ale na słońce również możemy liczyć. Padać nie powinno mocno, ale często, dlatego będą miejsca, gdzie do niedzieli spadnie nawet 20-30 mm wody.
Wyłączając początek tygodnia, gdy na północnym wschodzie w dzień odnotujemy niewiele powyżej 0
℃, zapowiadamy wysokie temperatury do 5-10℃, na zachodzie w połowie tygodnia, a na wschodzie i południu od czwartku, jeszcze więcej, nawet do 14℃. O mróz będzie trudno nawet nocami.

Początek przyszłego tygodnia przyniesie kontynuację pogody w kratkę, to z chmurami niosącymi przelotny deszcz, to z rozpogodzeniami. Będzie cały czas ciepło, w większości kraju 7-14℃, tylko na krańcach północnych nieco chłodniej.
Chłodniej zrobi się na początku marca, gdy może być taki okres, gdy na przeważającym obszarze kraju temperatura maksymalna balansować ma w okolicach 0-5
℃, a do tego pojawi się deszcz ze śniegiem albo śnieg. Nic nie wskazuje jednak na to, aby miało to okazać się wstępem do dłuższego ataku zimy i ok. 5 marca znów zrobi się wyraźnie cieplej.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

niedziela, 11 lutego 2024

PROGNOZA POGODY NA TYDZIEŃ 12-18.02.2024

Trudno przypomnieć sobie paskudniejszy początek lutego od tegorocznego. Niemal bez przerwy pada, wieje i mimo tego, że jest nadzwyczaj ciepło, przez ponurą pogodę nie jesteśmy w stanie odczuć tych wysokich temperatur.
W nadchodzącym tygodniu, wbrew wcześniejszym prognozom, zima niestety nie zacznie się skradać do Polski. Przewidujemy utrzymanie się ciepła. Jednocześnie nie uwolnimy się od opadów. Miejscami po tym tygodniu lutowa norma opadów może już być przekroczona nawet dwukrotnie! Zapraszamy na szczegółową prognozę.

Poniedziałek, 12 lutego

Jutro zachmurzenie duże i całkowite, po południu na zachodzie i częściowo południu z większymi przejaśnieniami. Okresami wystąpią opady deszczu, zwłaszcza na północy, gdzie prognozowana suma opadów wynosi do ok. 4-7 mm.
Nadal będzie bardzo ciepło, przeważnie od 7
℃ do 11℃, tylko na krańcach północnych i Podhalu trochę chłodniej, 5-6℃.
Wiatr wiać ma umiarkowanie, porywiście, z kierunków zachodnich oraz południowych.

Wtorek, 13 lutego
We wtorek zachmurzenie umiarkowane, okresami duże. Czasami, głównie na północy, spodziewamy się niewielkich, przelotnych opadów deszczu i deszczu ze śniegiem.
Temperatura maksymalna wyniesie od 4
℃ na Pogórzu, Kaszubach i Suwalszczyźnie, 6℃ w centrum do 8℃ na zachodzie i południowym zachodzie.
Wiatr powieje umiarkowanie, porywiście, na wschodzie Wybrzeża w porywach do 60 km/h, z kierunków zachodnich.

Środa, 14 lutego

Środa przywita nas niskimi chmurami i licznymi mgłami, ale z biegiem dnia zapowiadamy coraz więcej rozpogodzeń i tylko punktowo popada symboliczny deszcz bądź deszcz ze śniegiem.
Na termometrach w pełni dnia zobaczymy od 2
℃ na Podhalu, 4-5℃ na wschodzie, 6-7℃ w centrum do 8-9℃ na zachodzie.
Wiatr umiarkowany, północno-zachodni i zachodni, od zachodu skręcający na kierunki południowe.

Czwartek, 15 lutego

W czwartek na wschodzie od rana będzie mglisto i zimno, z przymrozkami. W ciągu dnia powinno się tam jednak zrobić pogodnie. Tymczasem na zachodzie, a pod wieczór też w centrum, da się już we znaki następny front z chmurami i opadami deszczu, na czole frontu również deszczu ze śniegiem, o natężeniu słabym i umiarkowanym.
Temperatura utrzyma się na wysokim poziomie: prognozujemy od 3
℃ na północnym wschodzie, 7-8℃ w centrum do 10-11℃ na zachodzie oraz południowym zachodzie.
Wiatr umiarkowany, porywisty, z kierunków południowych.

Piątek, 16 lutego

W piątek utrzyma się podział w pogodzie. Na wschodzie i południowym wschodzie jest szansa na więcej chwil ze słońcem, a im dalej na zachód, tym ma się zbierać więcej chmur z deszczem, ale niezbyt intensywnym.
Bardzo ciepło: od 5-6
℃ na Podlasiu, 10℃ w centrum do aż 13℃ lokalnie na zachodzie i południu.
Wiatr w rejonie Krakowa słaby, zmienny, poza tym umiarkowany, w dalszym ciągu porywisty, z kierunków południowych.

Weekend, 17-18 lutego

Weekend nie przyniesie idealnej pogody. Przez Polskę niezmiennie mają wędrować fronty, stąd wszędzie od czasu do czasu wzrośnie zachmurzenie i spadnie deszcz bądź deszcz ze śniegiem, ale jest też szansa, że momentami przez te ołowiane chmury przebije się słońce, którego w czasie tegorocznej zimy mamy wyjątkowo mało.
Temperatura maksymalna wyniesie: w sobotę od 4-7
℃ na północy, wschodzie i Pogórzu do 8-12℃ w głębi kraju, natomiast w niedzielę od 2℃ do 7℃.
Wiatr umiarkowany, w sobotę głównie z kierunków południowych, ale w niedzielę najprawdopodobniej skręci na północne.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

 

sobota, 3 lutego 2024

PROGNOZA POGODY NA TYDZIEŃ 5-11.02.2024 r.

Zima, jak odpuściła kilkanaście dni temu, tak jej nie ma i w najbliższym tygodniu, z małymi wyjątkami, nie będzie. Wręcz przeciwnie — przed nami wiele ciepłych, momentami wręcz bardzo ciepłych dni, z temperaturą przekraczającą 10℃! Za takie wartości przypłacimy jednak wiejącym porywiście wiatrem oraz licznymi opadami. Czasami będzie padać intensywnie.
Zapraszamy na najnowszą prognozę.

Poniedziałek, 5 lutego

W poniedziałek na zachodzie, południu i w centrum pochmurno z opadami deszczu, na północnym zachodzie przechodzącymi w deszcz ze śniegiem. Okresami padać może mocniej, a prognozowana suma opadów wynosi do 10 mm, lokalnie 15 mm. Na pozostałym obszarze kraju zachmurzenie umiarkowane i duże i miejscami pojawi się słabszy i przelotny deszcz, deszcz ze śniegiem, na północnym wschodzie też śnieg.
Słupki rtęci w najcieplejszej chwili dnia pokażą od 2
℃ na Suwalszczyźnie, 6℃, 7℃ w centrum do 10℃ na południowym zachodzie.
Wiatr wiać ma z zachodu oraz północnego zachodu, dość mocno i mocno, w porywach do 75 km/h, na północnym wschodzie do 85 km/h.

Wtorek, 6 lutego

We wtorek na południu i południowym zachodzie zachmurzenie umiarkowane i duże i czasami pojawią się przelotne, słabe opady deszczu. Na pozostałym obszarze kraju pochmurno z opadami deszczu, na północy i północnym wschodzie dość intensywnymi i tam ich suma wyniesie 10 mm, punktowo 15 mm. Przed południem w pasie od Podlasia i wschodniego Mazowsza po Pomorze Gdańskie możliwe opady deszczu ze śniegiem i śniegu powodujące miejscami przejściowy przyrost pokrywy śnieżnej o 2-4 cm. Niewykluczone są również opady marznące powodujące gołoledź.
Nadal będzie ciepło, na ogół od 6
℃ do 10℃, jedynie na krańcach północno-wschodnich zdecydowanie chłodniej, ok. 0℃.
Wiatr na północnym wschodzie umiarkowany, południowy, poza tym zachodni i południowo-zachodni, wyraźnie silniejszy, w porywach do 60-75 km/h.

Środa, 7 lutego

W środę zachmurzenie duże i całkowite, z większymi przejaśnieniami najpierw na południu i południowym wschodzie, a w drugiej części dnia na północy. Wszędzie pojawią się opady, okresami o natężeniu umiarkowanym, do 5-10 mm: deszczu, na północy przechodzące w deszcz ze śniegiem i mokry śnieg.
Temperatura maksymalna wyniesie od 2-5
℃ na północy do 6-11℃ w głębi kraju. Najcieplej będzie w Małopolsce.
Wiatr zachodni i południowo-zachodni, na północy umiarkowany, w innych regionach silniejszy, w porywach do 60-75 km/h.

Czwartek, 8 lutego

W czwartek zachmurzenie umiarkowane i duże. Miejscami wystąpią słabe, przelotne opady deszczu ze śniegiem i śniegu. Pod wieczór na zachodzie zachmurzenie ponownie wzrośnie do całkowitego i zacznie padać intensywny śnieg, ale przechodzący szybko w deszcz. Suma opadów w obrębie tego frontu wyniesie do 10 mm.
Czeka na przejściowe ochłodzenie i termometry zatrzymają się na -2
℃ na Suwalszczyźnie, 2℃ w centrum i 4-5℃ na południu.
Wiatr umiarkowany, porywisty, zachodni i północno-zachodni, od zachodu po południu skręcający na południowy oraz południowo-wschodni.

Piątek, 9 lutego

W piątek zachmurzenie duże i całkowite, tylko na południu zapowiadamy dłuższe przejaśnienia. Okresami będą występować opady deszczu, najmocniejsze na północy, gdzie suma opadów wyniesie do 10-15 mm. Na Pomorzu Gdańskim, Kujawach, Warmii, Mazurach, Podlasiu i północy Mazowsza początkowo będą też występować intensywne opady śniegu, następnie przechodzące w marznący deszcz powodujący gołoledź, a następnie w sam deszcz. Pod koniec dnia padać powinno coraz słabiej.
Temperatura ponownie pójdzie w górę i sięgnie w większości kraju 6-10
℃, a na południu i południowym zachodzie nawet 11℃. Tylko na północnym wschodzie nadal będzie zimniej, od 0℃ do 3℃.
Wiatr powieje umiarkowanie i dość mocno, z kierunków południowych, w porywach nad morzem i w obszarach podgórskich do 55-70 km/h.

Sobota-niedziela, 10-11 lutego

W weekend niże atlantyckie nieco zmniejszą siłę natarcia na Polskę, dlatego, choć okresami przybędzie chmur i pojawi się trochę deszczu, to te opady nie powinny być już tak intensywne, a zza chmur regularnie będzie przebijało się słońce.
Temperatura totalnie poszybuje! W sobotę maksymalnie prognozujemy od 5-8
℃ na Podlasiu i Wybrzeżu do 11-15℃ nad resztą kraju, natomiast w niedzielę od 8-10℃ na północy i w kotlinach do nawet 14-16℃ w centrum oraz na południu!
Wiatr umiarkowany, na południu, głównie w obszarach górskich i w górach, gdzie pojawi się halny, silniejszy, porywisty, wszędzie z kierunków południowych.

Na początku kolejnego tygodnia zacznie się ochładzać, a zapowiadane ocieplenie na pewno nie będzie namiastką wiosny. Do niej jeszcze bardzo daleka droga...

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

czwartek, 1 lutego 2024

PROGNOZA DŁUGOTERMINOWA. NA ZIMĘ JESZCZE POCZEKAMY. NA RAZIE WIATR, OPADY I PONAD 10 STOPNI

Zima totalnie odpuściła, a pogoda za oknem przypomina bardziej listopad. Mimo wysokiej temperatury niebo zdominowały chmury, z których często mocno pada i porywiście wieje. W najbliższych dniach wiele się w tej kwestii nie zmieni, niemniej jednak prognozy długoterminowe powoli dają szansę na powrót zimowej pogody.

Do końca tego tygodnia przewidujemy dominację pochmurnej, wietrznej i deszczowej pogody. Jedynie na północy, wschodzie i Pogórzu przejściowo może padać deszcz ze śniegiem oraz śnieg. Temperatura będzie zaskakująco wysoka i w weekend na zachodzie, południu i częściowo w centrum sięgnie aż 10-12℃. Mrozu w dzień nigdzie nie zapowiadamy. Jednak wiejący wiatr, w porywach do 60-70 km/h, a na północy nawet do 75-90 km/h, zwiększy odczucie zimna.

Przyszły tydzień w większości przyniesie kontynuację iście jesiennej pogody, z chmurami, deszczem i porywistym wiatrem. Temperatura nadal będzie zdumiewająco wysoka i w pierwszych dniach tygodnia oraz w kolejny weekend może przekraczać 10℃, a minimum 5℃ będzie w całej Polsce. Odwilż dotrze nawet w góry.
Małe ochłodzenie prognozujemy w okolicach środy i czwartku, gdy słupki rtęci na północnym wschodzie nie przekroczą 0
℃, a na zachodzie i południu 4-8℃, a nocami wrócą przymrozki. Wówczas pojawi się również deszcz ze śniegiem i śnieg i lokalnie zrobi się biało, choć na duże przyrosty pokrywy śnieżnej nie mamy szans.

Taka typowo atlantycka pogoda potrwa do początku drugiej dekady lutego. Dopiero później rozpocznie się prawdopodobnie blokada wyżowa na Atlantyku. I z nią możemy wiązać nadzieję na stopniowy powrót zimy. W okolicach połowy miesiąca temperatura maksymalna coraz częściej zacznie spadać do 0℃, a na wschodzie nawet poniżej. Jednocześnie, wraz z ochłodzeniem, wiatr powinien słabnąć, a deszcz coraz częściej zacznie przechodzić w śnieg.
Wiele wskazuje na to, że to ochłodzenie będzie wstępem do znacznie chłodniejszej drugiej połowy lutego i oby tak się właśnie stało. 

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

czwartek, 25 stycznia 2024

PROGNOZA DŁUGOTERMINOWA. ATLANTYK "USTAWI" NAM POGODĘ, ALE WIDAĆ NIEŚMIAŁY POWRÓT ZIMY

 

Zima całkowicie odpuściła Polsce i na razie do nas nie wróci. Zamiast śniegu i mrozu w większości kraju będziemy mieli iście listopadową aurę. Zmiany czekają nas nie wcześniej niż po 6 lutego i wówczas jest szansa na początek dłuższego ataku zimy. Oto szczegóły.

Koniec tygodnia nie będzie należał do przyjemnych. Szczególnie w piątek i sobotę w wielu regionach ma często i dość intensywnie padać deszcz, a na wschodzie oraz u podnóża gór też śnieg. Na dodatek powieje silny wiatr, w porywach do 60-80 km/h, a nad morzem jeszcze więcej. Dopiero w niedzielę pogoda powinna się trochę uspokoić.
Będzie ciepło, w dzień zazwyczaj od 0
℃ na Podhalu, 2-3℃ na wschodzie do 6-9℃ na zachodzie i południowym zachodzie. Nocami przymrozki występować mają tylko lokalnie.

Na początku przyszłego tygodnia prognozujemy więcej słońca i mniej opadów, ale większe dobowe amplitudy temperatury. Podczas gdy w dzień nadal będzie sporo na plusie, na zachodzie nawet 10-11℃, to nocami na przeważającym obszarze kraju czekają nas przymrozki.

Taka aura nie potrwa jednak długo i już na przełomie stycznia i lutego na Polskę natrze kolejna fala atlantyckich niżów oraz frontów, stąd sporo chmur, liczne opady deszczu i deszczu ze śniegiem, porywisty wiatr i kontynuacja ciepła. Temperatura maksymalna średnio wyniesie od 2-5℃ na wschodzie i południowym wschodzie do 7-10℃ na zachodzie i Pomorzu, ale możliwe, że bezpośrednio po przejściu frontów będzie się na krótko robiło nieco chłodniej, a tuż przed ich nadejściem dmuchnie na moment jeszcze cieplejszym powietrzem.

Nie wcześniej niż po 6 lutego szykują się zmiany. Cyrkulacja strefowa zacznie zanikać, na Atlantyku pojawią się wyże, dlatego temperatura spadnie i pod koniec pierwszej dekady miesiąca w wielu regionach nawet w dzień t
rzymać będzie mróz, a do tego deszcz zacznie przechodzić w śnieg i zrobi się biało. Druga i trzecia dekada lutego również powinny być wyraźnie chłodniejsze, jednak są to na tyle odległe prognozy, że tu jeszcze wiele się może zdarzyć.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

niedziela, 21 stycznia 2024

PROGNOZA POGODY NA TYDZIEŃ 22-28.01.2024 r.

Jesteśmy na końcu długiego ataku śnieżnej i mroźnej zimy, który miejscami trwa już od ponad dwóch tygodni. W nadchodzących dniach czeka nas totalny przewrót pogody. Budzący się Atlantyk sprowadzi chmury, częste opady deszczu oraz silny wiatr. Zrobi się również nieco cieplej i lokalnie słupki rtęci przekroczą 10℃! Zimowa pogoda może jednak tak łatwo nie dać za wygraną. Zapraszamy na szczegółową prognozę pogody tygodniową.

Poniedziałek, 22 stycznia

Jutro zachmurzenie umiarkowane, w ciągu dnia od zachodu wzrastające do dużego i całkowitego, aż do wystąpienia opadów deszczu o natężeniu słabym albo umiarkowanym i zarówno o charakterze przelotnym, jak i ciągłym. W rejonach podgórskich i na północnym wschodzie oraz wschodzie możliwy jest też deszcz ze śniegiem. Najpóźniej, bo dopiero późnym wieczorem, rozpada się na Roztoczu.
Odwilż. Słupki rtęci maksymalnie pokażą od 0
℃ w Bieszczadach, 1-3℃ na wschodzie, 4℃ w centrum do 6-9℃ na zachodzie, północnym zachodzie i miejscami na wyżej położonych obszarach Małopolski.
Wiatr wiać ma umiarkowanie i dość mocno, w porywach do 45-65 km/h, nad morzem i w obszarach podgórskich do 70-80 km/h, z południowego zachodu.

Wtorek, 23 stycznia

We wtorek zachmurzenie umiarkowane, okresami duże. Gdzieniegdzie wystąpią słabe, przelotne opady deszczu, lokalnie deszczu ze śniegiem, w rejonach podgórskich, a rano też na południowym wschodzie śniegu.
Ciepło: od 1
℃ na południu Podkarpacia, 2-3℃ na wschodzie, 4-6℃ w większości kraju do 7℃ na zachodzie.
Wiatr powieje umiarkowanie i dość mocno, w porywach do 40-60 km/h, nad morzem do 70 km/h, z zachodu i południowego zachodu.

Środa, 24 stycznia

W środę sporo chmur i niewiele słońca. Z zachodu na wschód będzie przemieszczał się aktywny front atmosferyczny z intensywnymi opadami deszczu, a rano na wschodzie deszczu ze śniegiem albo śniegu. Początkowo opady mają mieć głównie charakter ciągły, a następnie przelotny i wówczas możliwe będą nawet burze.
Temperatura poszybuje i sięgnie 2
℃ w Bieszczadach, 4-6℃ na wschodzie, ok. 8-9℃ w centrum i nawet 12-13℃ na Opolszczyźnie i Dolnym Śląsku.
Wiatr zachodni oraz południowo-zachodni, dość silny i silny, w porywach do 60-80 km/h, miejscami, zwłaszcza w czasie burz, do 90 km/h.

Czwartek, 25 stycznia

W czwartek zachmurzenie duże z większymi przejaśnieniami i z przelotnymi opadami deszczu i deszczu ze śniegiem, gdzieniegdzie, głównie w górach i w obszarach podgórskich, śniegu.
Temperatura maksymalna wyniesie od 2-3
℃ na północnym wschodzie i Pogórzu, 5℃ w centrum do 7℃ w dzielnicach zachodnich.
Wiatr umiarkowany i dość silny, w porywach do 50-70 km/h, północno-zachodni.

Piątek, 26 stycznia

Piątek w większości kraju rozpoczniemy ładną, spokojną pogodą, ale po południu i wieczorem nad Pomorze i województwa zachodnie wtargnie nowy front z porcją chmur i ciągłych opadów śniegu przechodzących w deszcz.
Duża różnica w temperaturze. Na zachodzie będzie 6-8
℃, w centrum 3-4℃, a na wschodzie i Podhalu ok. 0℃.
Wiatr umiarkowany, porywisty, z kierunków zachodnich, skręcający od zachodu na południowy.

Weekend, 27-28 stycznia

Koniec tygodnia przyniesie zróżnicowaną pogodę. Możemy liczyć na przebłyski słońca, ale okresami zapowiadamy też trochę więcej chmur i wówczas słabo popada deszcz, deszcz ze śniegiem albo śnieg, w sobotę głównie na wschodzie, zaś w niedzielę w województwach północnych.
Temperatura maksymalna wyniesie: w sobotę od 1-2
℃ na wschodzie i Podhalu, 4-5℃ w centrum do 6-7℃ na zachodzie, natomiast w niedzielę od 0-2℃ na wschodzie do 6-7℃ na zachodzie oraz Śląsku.
Wiatr zachodni i południowy, umiarkowany, czasami, zwłaszcza w sobotę, silniejszy.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

środa, 17 stycznia 2024

PROGNOZA DŁUGOTERMINOWA. ZIMA W ODWROCIE. NADCHODZI WIELKA ODWILŻ. BĘDZIE PONAD 10 STOPNI


Atak zimy, który trwa niemal w całej Polsce od ok. dwóch tygodni, definitywnie dobiega końca. Na horyzoncie widać przebudzenie Atlantyku, który niebawem przyniesie nam dużo cieplejszą, ale zarazem wilgotną i ponurą jesień. Powrotu silniejszej zimy szybko się nie spodziewamy.
 
Do końca tygodnia oczekujemy jeszcze łagodnej zimy. Na przeważającym obszarze kraju zapowiadamy całodobowy mróz, nocami przy rozpogodzeniach do -10℃, a na północnym wschodzie i w kotlinach górskich jeszcze większy, do ok. -15℃. Cieplej będzie w czwartek na południu i południowym wschodzie (na Pogórzu nawet 8℃), a od piątku do niedzieli na krańcach zachodnich i południowych, do 2-3℃. 
Umiarkowanej temperaturze towarzyszyć ma niezła pogoda. Wyłączając czwartek, który przyniesie sporo chmur i opadów — od deszczu po śnieg, prognozujemy coraz więcej rozpogodzeń, a jeśli gdzieś spadnie śnieg, to raczej przelotny i niezbyt silny, głównie w sobotę.
 
W pierwszej połowie przyszłego tygodnia dojdzie do przewrotu w pogodzie. W Polskę z zachodu zaczną uderzać atlantyckie niże, dlatego zapowiadamy coraz więcej chmur i opady, coraz częściej deszczu, które momentami będą intensywne. Co więcej, zerwie się silniejszy wiatr, który w porywach osiągnie 60-70 km/h, a niewykluczone, że w połowie tygodnia przejściowo jeszcze więcej. 
Temperatura szybko ma się piąć w górę. Popołudniami wszędzie odnotujemy ponad 0℃, a o mróz będzie trudno nawet nocami. W okolicach środy, gdy napływ ciepła szczególnie się nasili, na zachodzie, południu oraz częściowo w centrum słupki rtęci mogą poszybować aż do 10-13℃! 
 
Od 25 stycznia prognozujemy ochłodzenie, ale nie będzie ono duże, ponieważ w dzień zazwyczaj przewidujemy od 0-2℃ na wschodzie do 5-7℃, a przymrozki występować mają głównie nocami. Na dodatek, nie odpuszczą nam niże i fronty, a to oznacza w dalszym ciągu częste opady, zarówno deszczu, jak i deszczu ze śniegiem oraz śniegu. Okresami we znaki da się także silniejszy wiatr potęgujący odczucie zimna. 
 
Taka pogoda, niezbyt przypominająca zimę, w świetle aktualnych prognoz utrzyma się do początku lutego. Oznacza to, że ujemne temperatury pojawią się przede wszystkim nocami, a w dzień tylko punktowo będzie ok. 0℃, a możliwe są dni, gdy gdzieniegdzie zobaczymy niemal 10℃. Cały czas ma też padać i wiać, ale w przerwie między przechodzeniem kolejnych frontów atmosferycznych jest szansa na przejaśnienia i rozpogodzenia. 

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

niedziela, 14 stycznia 2024

PROGNOZA POGODY NA TYDZIEŃ 15-21.01.2024 r.

W ostatnich dniach Polskę nawiedziła fala siarczystych mrozów, które miejscami osiągały ponad -20℃! Na dodatek, bardzo niskim temperaturom w większości kraju towarzyszyła zalegająca pokrywa śnieżna.
W nadchodzącym tygodniu tak silne mrozy nam już nie zagrożą, ale to nie oznacza, że zima odpuści. W dalszym ciągu w wielu regionach możemy bowiem liczyć zarówno na ujemną temperaturę, jak  i na świeżą dostawę śniegu. Jeżeli pojawią się większe ocieplenia, to jedynie na chwilę. Zapraszamy na szczegółową prognozę.

Poniedziałek, 15 stycznia
W poniedziałek zachmurzenie umiarkowane, okresami duże. W całej Polsce będą występować przelotne i rozproszone, ale niekiedy dość intensywne opady śniegu, im dalej na północ, tym częstsze. Przyrost pokrywy śnieżnej punktowo wyniesie ok. 5 cm.
Słupki rtęci w najcieplejszej chwili dnia pokażą od -1
℃ do 2℃, jedynie na Pogórzu -2℃.
Wiatr umiarkowany i dość silny, w porywach do 50-60 km/h, lokalnie, głównie na Wybrzeżu, do 70 km/h, z reguły z kierunków zachodnich, powodujący zawieje oraz zamiecie śnieżne.

Wtorek, 16 stycznia
We wtorek pogoda będzie bardzo podobna, czyli regularnie powinno pokazywać się słońce, ale czasami przybędzie także chmur i pojawi się przelotny śnieg, ale opadów zapowiadamy nieco mniej niż w poniedziałek.
Temperatura trochę spadnie i nie przekroczy -5
℃ na północnym wschodzie, -3/-2℃ w centrum oraz 0℃ na zachodzie. Tymczasem o poranku mróz chwyci ponownie w całym kraju, a tam, gdzie się wypogodzi, zbliży się do -10℃.
Wiatr umiarkowany, porywisty, z kierunków zachodnich.
Środa, 17 stycznia
W środę odwilż przeniesie się nad południe Małopolski i Śląska, gdzie temperatura wzrośnie do 2-3
℃. Poza tym będzie ok. 0℃ i nieco poniżej, tylko na północnym wschodzie ściśnie nieco większy mróz, do -6/-4℃.
W ciągu dnia nie powinno zabraknąć słońca, a niewielkie, przelotne opady śniegu wystąpią na północy, a pod wieczór też gdzieniegdzie na zachodzie oraz południu.
Wiatr umiarkowany i dość silny, na krańcach północnych i południowych w porywach do 50-60 km/h, wieczorem w rejonach podgórskich lokalnie do 80 km/h, z kierunków południowych. W górach zacznie wiać halny.

Czwartek, 18 stycznia
W czwartek czeka nas dynamiczna pogoda, dlatego prognozy na ten dzień są jeszcze niepewne i w kolejnych aktualizacjach mogą ulegać zmianom.
Na razie wygląda na to, że na zachodzie i północy będzie od -2
℃ do 0℃ i w wielu miejscach sypnie śniegiem i to konkretnie, gdzieniegdzie do 5-10 cm. Im dalej na południe, tym cieplej, w rejonach podgórskich przejściowo od 7℃ do 10℃. Co więcej, nie zabraknie słońca i tylko lokalnie popada deszcz. Mocniej zacznie tam padać pod wieczór i wówczas gwałtownie się ochłodzi (poniżej 0℃), deszcz szybko przejdzie w śnieg i pojawią się groźne oblodzenia.
Wiatr umiarkowany, porywisty, w miejscowościach podgórskich początkowo silny halny do 80 km/h, zachodni i północny, w obszarze zalegania cieplejszego powietrza z kierunków południowych.

Piątek, 19 stycznia
W piątek zachmurzenie umiarkowane, czasami duże. Okresami niewykluczone są słabe, przelotne opady śniegu.
Zrobi się chłodniej. Na najcieplejszym zachodzie będzie 1
℃, poza tym od -3℃ do 0℃.
Wiatr wiać ma umiarkowanie, porywiście, przeważnie z kierunków zachodnich.

Sobota-niedziela, 20-21 stycznia
Pod koniec tygodnia Polska dostanie się pod wpływ wyżu, dlatego w wielu regionach możemy liczyć na sporo rozpogodzeń i tylko miejscami, głównie na wschód od linii Wisły, poprószy śnieg.
Temperatura maksymalna wyniesie: w sobotę od -4/-3
℃ na Pogórzu, -2/-1℃ na wschodzie, w Małopolsce i na Górnym Śląsku, 0℃ w centrum do 2-3℃ nad morzem, a w niedzielę od -4℃ do 0℃, jedynie na zachodzie i krańcach południowych na plusie, do 1-3℃.
Noce, w związku z pogodnym niebem, mogą przynosić większe spadki temperatury, gdzieniegdzie nawet poniżej -10
℃.
Wiatr powieje słabo i umiarkowanie, z kierunków zachodnich, w niedzielę z tendencją do skręcania na południowy, co będzie zapowiedzią konkretnej odwilży w dalszej części trzeciej dekady stycznia.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

środa, 10 stycznia 2024

PROGNOZA DŁUGOTERMINOWA. ZIMA NIECO ZŁAGODNIEJE, ALE CAŁKIEM NIE ODPUŚCI

Fala mrozów, jaka w ostatnich dniach nawiedziła Polskę, powoli zbliża się do końca, ale to nie oznacza, że zima całkiem odpuści. Nadal regularnie będzie się bowiem pojawiała ujemna temperatura w akompaniamencie śniegu.
W prognozach widać jednak też większą odwilż, która sprawi, że biały puch stopnieje, a krajobrazy znów staną się iście jesienne.

Do końca tygodnia czeka nas łagodniejsza wersja zimy. Całodobowy mróz utrzyma się głównie na wschodzie, południu i w centrum, gdzie w dzień będzie średnio od -6 do -1℃, a nocami niekiedy nawet poniżej -10℃. Tymczasem im dalej na zachód i północny zachód, tym większe ryzyko odwilży do 2-4℃ w dzień. Nad samym morzem mrozu możemy nie mieć nawet nocami.
Po pięknej aurze nie pozostanie już ani ślad. Do Polski przedostaną się fronty atmosferyczne, zatem zachmurzy się i czasami trochę popada, choć niezbyt mocno. W chłodniejszych regionach dosypie śniegu, ale tam, gdzie słupek rtęci przekroczy 0
℃, pojawi się też deszcz i deszcz ze śniegiem. Co więcej, w weekend powieje silniejszy wiatr.

W przyszłym tygodniu Polska znajdzie się na celowniku licznych niżów i frontów atmosferycznych, stąd sporo chmur, okresami porywisty wiatr i opady. Może nie będzie padać szczególnie mocno, ale regularnie, zarówno śnieg, jak i deszcz. Wszystko przez ścieranie się w pobliżu naszego kraju mroźnego powietrza z ciepłym. Miejscami, zwłaszcza na północy i wschodzie, najprawdopodobniej dzielnie trzymać ma zima z całodobowym mrozem, w dzień do -5/-3℃, ale już regiony zachodnie i południowe czasami może "muskać" ciepłe powietrze z odwilżą, choć nie powinny to być trwałe ocieplenia.

Większa odwilż do całej Polski powinna nadejść dopiero w trzeciej dekadzie stycznia. Uśrednione wiązki prognoz już od dawna wskazują, że dojdzie wówczas do kilkudniowego ocieplenia. Od morza po góry temperatura przekroczyłaby zero, a miejscami na zachodzie i południu zbliżyłaby się do 10℃. Wysokiej temperaturze towarzyszyłaby jednak kiepska pogoda, z chmurami, wiatrem i opadami deszczu albo deszczu ze śniegiem. 

To jednak na pewno nie będzie jeszcze koniec zimy. Ta niebawem znów wyjątkowo mocno zaatakuje na północy Europy, więc jeśli tylko pojawi się cyrkulacja podobna do obecnej, ponownie zagrozi nam srogi mróz i śnieg. A szansa, że tak się stanie, wcale nie jest taka mała.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

niedziela, 7 stycznia 2024

PROGNOZA POGODY NA TYDZIEŃ 8-14.01.2024 r. POCHÓD ZIMY PRZEZ POLSKĘ


Do całej Polski zawitała mroźna, a w wielu miejscach także śnieżna zima. W najbliższych dniach będzie ona nadal dominować w naszym kraju, choć czasami pojawią się też odwilże, ale nie wszędzie. Zdecydowanie najniższe temperatury prognozujemy na początku tygodnia. Zapraszamy na szczegóły.

Poniedziałek, 8 stycznia

Jutro w centrum i na północy pogoda ulegnie zdecydowanej poprawie. Nie będzie padać i nie zabraknie słońca. Na południu, a zwłaszcza na Górnym Śląsku, w Małopolsce oraz na Podkarpaciu, przewidujemy jeszcze więcej chmur i momentami drobne opady śniegu.
Mroźno: od -13/-10
℃ w Małopolsce, na wschodzie i północnym wschodzie, -7℃ w centrum do -1℃ w zachodniej części Wybrzeża.
Wiatr wiać ma słabo bądź umiarkowanie, w górach porywiście, z północnego wschodu.

Wtorek, 9 stycznia

We wtorek nieco więcej chmur pojawi się dla odmiany na północy i północnym wschodzie, a na Mazurach może nawet symbolicznie poprószyć. Nad resztą kraju od rana do wieczora będzie słonecznie, momentami wręcz bezchmurnie.
Po bardzo mroźnym poranku, na południu, południowym wschodzie oraz północnym wschodzie ze spadkami do -20/-15
℃, a nawet poniżej, w dzień nad morzem pojawi się odwilż do 1-2℃. Na północy będzie -2/0℃, w centrum -4/-3℃, a na południu od -8℃ do -5℃, lokalnie -10℃.
Wiatr powieje słabo i umiarkowanie, z reguły z kierunków zachodnich.

Środa, 10 stycznia

W środę na południu i południowym zachodzie wciąż słonecznie. Poza tym coraz więcej chmur i punktowo na wschodzie i północy zapowiadamy niewielkie opady śniegu, punktowo mżawki i deszczu, które mogą być marznące i powodować gołoledź.
Rano dwucyfrowy mróz, nawet poniżej -15℃, znów pojawi się na południu i południowym wschodzie. Tymczasem w pełni dnia termometry wzrosną do -7/-4℃ na południu, -2℃ w centrum, 0-1℃ w dzielnicach północnych i do 2-3℃ na Wybrzeżu.
Wiatr słaby i umiarkowany, z kierunków zachodnich oraz północnych.

Czwartek, 11 stycznia

W czwartek zachmurzenie duże z przejaśnieniami, początkowo na południu jeszcze z rozpogodzeniami. Okresami wystąpią przelotne opady, im dalej na wschód i południowy wschód, tym częstsze: na wschodzie i południu z reguły śniegu, poza tym również deszczu ze śniegiem i deszczu, w tym marznącego powodującego gołoledź.
Temperatura maksymalna wyniesie od -2/0
℃ na południu, 1-2℃ w centrum do 4-5℃ nad morzem.
Wiatr umiarkowany, porywisty, na wschodzie i północy w porywach do 45-60 km/h, zachodni oraz północny.

Piątek, 12 stycznia

W piątek zachmurzenie umiarkowane, czasami duże i lokalnie możliwe są słabe, przelotne opady śniegu.
Temperatura znów spadnie i nie przekroczy -7/-4
℃ na wschodzie i południowym wschodzie, -3/-2℃ w centrum i 1℃ na północnym zachodzie.
Wiatr słaby bądź umiarkowany, z kierunków północnych, jak i zachodnich.

Weekend, 13-14 stycznia

W weekend pogoda w Polsce będzie dynamiczna. Dostaniemy się pod wpływ frontów, które przyniosą nam wzrost zachmurzenia i opady, zarówno przelotne, jak i ciągłe. W sobotę śnieg popada na wschodzie i południu, a poza tym możliwy jest też deszcz i deszcz ze śniegiem. Tymczasem w niedzielę sypać powinno już wszędzie. Na dodatek zacznie wiać dość silny, nieprzyjemny wiatr z kierunków zachodnich, który spowoduje zawieje i zamiecie śnieżne.
Temperatura maksymalna wyniesie: w sobotę od -3/-1
℃ na południowym wschodzie, 0℃ w centrum do 4℃ nad morzem, natomiast w niedzielę od -2℃ do 2℃.

Na początku kolejnego tygodnia mroźna zima wróci prawdopodobnie do całej Polski.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

niedziela, 31 grudnia 2023

PROGNOZA DŁUGOTERMINOWA. MROŹNA I ŚNIEŻNA ZIMA NADCHODZI DO POLSKI


Zima w najbliższych dniach zacznie pokazywać na nowo swoje pazurki. Po bardzo ciepłych ostatnich trzech tygodniach, niebawem znów będziemy musieli stawić czoła zarówno niskim temperaturom, jak i opadom śniegu. Miejscami nie wykluczamy nawet dwucyfrowego mrozu i to nie tylko nocą!

Przez większość tego tygodnia czeka nas podział pogodowy. Na południu i zachodzie do soboty będzie sporo powyżej zera, nawet do 9-11℃, a do tego nie zabraknie deszczu. Gdzieniegdzie suma opadów wyniesie nawet 20-40 mm, czyli tyle, ile powinno spaść przez niemal cały styczeń. Im dalej na północny wschód, tym chłodniej. Na Podlasiu w okolicach czwartku nawet w dzień zapowiadamy mróz do -10℃, a do tego mróz, częste opady śniegu i rosnącą pokrywę śnieżną. Nocami, zwłaszcza w przypadku pojawienia się rozpogodzeń, spodziewamy się spadków nawet poniżej -15℃.

Zmiany czekają nas od niedzieli, gdy chłodne powietrze obejmie już cały kraj. Do końca pierwszej dekady stycznia zapowiadamy niemal w całej Polsce całodobowy mróz, największy na wschodzie i Pogórzu, od -8℃ do -6℃. Cieplej będzie nad morzem, ok. 0℃. Opadów powinniśmy mieć mniej, ale raczej całkiem nam nie odpuszczą i jeżeli już się pojawią, przybiorą postać śniegu, dlatego krajobrazy zaczną się coraz mocniej zabielać. Najczęściej padać będzie na południu i południowym wschodzie.

Do połowy stycznia zima powinna spokojnie utrzymać się na wschodzie, południu i północnym wschodzie Polski, gdzie trzymać ma mróz, choć słabszy, do -6/-3℃, wraz z towarzyszącymi mu opadami śniegu. Na zachodzie i Pomorzu możliwa jest odwilż, zwłaszcza tuż przed 15 stycznia, gdy słupek rtęci sięgnie 3-4℃, a śnieg zamieni się w deszcz.

Generalnie rzecz biorąc, taka bardziej zimowa pogoda pozostanie w Polsce do końca drugiej dekady stycznia. Później może nadejść nieco dłuższe ocieplenie, ale na pewno nie będzie to jeszcze koniec mrozu i śniegu. 

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga — kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

Komentarze