W nowy rok weszliśmy z bardzo dynamiczną pogodą. Od wczoraj na terenie Polski pogoda zaczęła się pogarszać, a dziś sytuacja stała się już bardzo groźna. Sprawcą całego zamieszania jest aktywny front związany z głębokim niżem, który z północy przewędrował nad Białoruś. Poza bardzo silnym wiatrem, o którym już informowaliśmy we wcześniejszym poście, ów ośrodek przyczynia się również do innych groźnych zjawisk atmosferycznych. O jakich zjawiskach mowa? O tym w dalszej części artykułu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lawina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lawina. Pokaż wszystkie posty
środa, 2 stycznia 2019
poniedziałek, 24 kwietnia 2017
SUROWA ZIMA W TATRACH; NA KASPROWYM 230 CENTYMETRÓW ŚNIEGU
Chyba nikt nie spodziewał się, że pod koniec kwietnia w górach, a przede wszystkim w Tatrach, dalej będzie panowała prawdziwa zima, a warunki na szlakach będą na tyle trudne, że ratownicy będą odradzali wycieczki nawet na jedne z prostszych tras. Niestety, tak się stało. Zima w Tatrach trzyma z pełną mocą, a w najbliższym czasie sytuacja jeszcze się pogorszy.
Od sobotniego wieczora w Tatrach obowiązuje trzeci w pięciostopniowej skali stopień zagrożenia lawinowego. Jednak parę dni wcześniej, pierwszy raz w tym sezonie, zdecydowano się ogłosić czwarty stopień zagrożenia lawinami. W takim wypadku, w związku ze słabo związaną pokrywą śnieżną, lawiny mogą schodzić nawet samoczynnie, co jest bardzo dużym zagrożeniem dla turystów. Ratownicy z Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego zalecili, aby, jeśli to możliwe, unikać wychodzenia w wyższe partie gór, nawet w przypadku, kiedy jesteśmy osobami doświadczonymi w wędrówkach. Na baczności powinny się mieć również osoby poruszające się po podstawowych szlakach w Tatrach, na przykład w rejonie Morskiego Oka.
Przyczyną tak nieciekawej sytuacji w Tatrach jest potężny atak zimy, do którego doszło kilka dni temu. Przez wiele godzin w górach występowały intensywne opady śniegu, które doprowadziły do bardzo dużego przyrostu pokrywy śnieżnej. Wczoraj rano na Kasprowym Wierchu leżało aż 230 centymetrów śniegu. Sporo białego puchu jest też w rejonie Doliny Pięciu Stawów - 180 cm i nad Morskim Okiem - 152 cm. Duża część z tej pokrywy to świeżo spadły śnieg, który zalega na szlakach. Sytuację komplikuje tam jeszcze silny wiatr powodujący zawieje i zamiecie śnieżne, który mocno ogranicza widzialność.
Prognozy na najbliższe dni nie przewidują znaczącej czy dłuższej poprawy sytuacji pogodowej w Tatrach, a więc, jeśli mamy zaplanowane jakieś wyjścia w góry, najlepiej je przełóżmy. Co prawda opady od dzisiaj będą powoli zanikać, ale koło wtorku/środy temperatura przejdzie na plus, co sprawi, że masy śniegu zaczną się roztapiać. Później do tego wszystkiego dołączą jeszcze intensywne opady deszczu, przechodzące, w związku ze spadkiem temperatury, w śnieg, który z przerwami padać będzie tam w zasadzie do końca tygodnia. Dopiero najwcześniej na początku maja w Tatrach na dłużej powinno pokazać się słońce, ale jednocześnie temperatura ponownie przejdzie na plus. Nie wykluczone, że odwilż będzie dość wyraźna, co w połączeniu z przeszło 1,5-2 metrową, rozwianą i słabo związaną z podłożem pokrywą śnieżną zapewne doprowadzi do wzrostu zagrożenia lawinowego.
Znacznie lepsza sytuacja pogodowa panuje w niższych górach naszego kraju, na przykład w Sudetach i Bieszczadach. Śniegu jest tam znacznie mniej (maksymalnie 60 cm na Śnieżce) i choć generalnie warunki na szlakach nie są wymarzone, gdyż jest zimno, wieje i występują od czasu do czasu przelotne opady deszczu albo śniegu, to jednak sytuacja nie jest zła. W Sudetach zmieni się to od środy, kiedy i tam wróci całodobowy mróz, wraz z intensywnymi opadami śniegu. Lokalnie spadnie do 20-30 cm świeżego puchu.
ZAKAZ KOPIOWANIA I ROZPOWSZECHNIANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY JEST ZABRONIONE.
Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej.
niedziela, 7 lutego 2016
LAWINA NA LODOWCU SIACHEN - ZGINĘŁO PRAWDOPODOBNIE 10 ŻOŁNIERZY

Dziesięciu hinduskich żołnierzy przepadło bez wieści po zejściu lawiny na lodowcu Siachen. Rzecznik armii poinformował, że nie ma szans na odnalezienie żywych ludzi, podaje TV India.
Do zdarzenia doszło na lodowcu Siachen w górach Karakorum. Lawina zeszła w północnej części lodowca w środę rano. Dzień później uznano hinduskich żołnierzy za zmarłych, lecz mimo tego ratownicy próbują dotrzeć do zaginionych osób.
Operacja ratunkowa jest znacznie utrudniona przez warunki pogodowe. Temperatura w tym regionie waha się od -25 do nawet -50 stopni Celsjusza. Minister Obrony Manohar Parrikar złożył kondolencje rodzinom zaginionych żołnierzy.
Źródło: zmianynaziemi.pl
czwartek, 21 stycznia 2016
LAWINY WE FRANCJI
W górach w francuskim departamencie Savoie w przeciągu zaledwie tygodnia miały miejsce dwie tragedie.
14. stycznia br. pod lawiną zginęło dwóch francuskich studentów i obywatel Ukrainy, a 18. stycznia co najmniej pięciu żołnierzy. Wszystkie ofiary były inżynierami z II Pułku Legii Cudzoziemskiej. Grupa 51 wojskowych brała udział w ćwiczeniach w obszarach górskich, podaje z RFI.
Ratownikom udało się wydobyć ze śniegu jedenaście osób, w tym trzy w stanie ciężkim. Ranni trafili do szpitala w Grenoble. Dwie osoby były w stanie silnej hipotermii, a dwie kolejne odniosły drobne urazy. Wiele osób nadal znajduje się pod śniegiem. Akcja ratunkowa trwa.
Źródło: zmianynaziemi.pl
sobota, 16 stycznia 2016
LAWINY W ALPACH
11. stycznia br. lawina wdarła się do
miejscowości Bessan w departamencie Sabaudia. Nie ma na szczęście informacji o
ofiarach, podaje Le Dauphiné Libéré.
Z kolei w północno-zachodniej części
Włoch, w Breuil-Cervinia, 12. stycznia br. miało miejsce podobne zdarzenie.
Ośrodek narciarski zniknął na kilka minut w pyle śniegu. I w tym
przypadku nikt nie został ranny, donosi Repubblica.it.
Źródło: zmianynaziemi.pl
wtorek, 22 grudnia 2015
LAWINA NA SPITSBERGENIE
Na norweskiej wyspie Spitsbergen, gdzie przez ostatnie dni szalała gwałtowna burza śnieżna doszło do tragicznego zdarzenia. Zeszła tam potężna lawina, która uderzyła w miasto Longyearbyen.
Zwały śniegu zaatakowały miasto Longyearbyen, znajdujące się na wysokości 371 metrów nad poziomem morza. Wiadomo już, że co najmniej jedna osoba poniosła śmierć w wyniku zdarzenia. Jest też wielu rannych, w tym dwoje dzieci.
Ostateczny bilans strat nie jest jeszcze znany, ponieważ ekipy ratunkowe nadal przekopują śnieg. Jak podaje portal Aftenposten, do tej pory ustalono, że zniszczonych zostało przynajmniej 10 domów.
Źródło: zmianynaziemi.pl
poniedziałek, 26 października 2015
GIGANTYCZNA LAWINA SKALNA W SZWAJCARII
Kilka dni temu w Alpach doszło do wyjątkowego zdarzenia. Zeszła potężna skalna lawina. Wielki fragment skalny odłączył się od góry Mel de la Niva znajdującej się w okolicy regiony Evolene w Szwajcarii.
Do zdarzenia doszło w godzinach porannych 19 października 2015 roku. Zupełnym przypadkiem w okolicy znajdowali się akurat naukowcy prowadzący badania geologiczne i udało im się nagrać moment upadku niezwykle dużego fragmentu skalnego.
Szacowana objętość skał, które oderwały się od góry to aż 2000 metrów sześciennych. Wywołana przez upadek lawina skalna przemieściła się kilkaset metrów w dół zbocza.
Eksperci twierdzą, ze niezwykła aktywność geologiczna zaczęła się w tym regionie już dwa lata temu i od tego czasu okolica była monitorowana.
Na szczęście nikt nie ucierpiał w wyniku zjawiska.
piątek, 2 października 2015
LAWINA W SZWAJCARII - FILM
11 września br. Hans Buehler zarejestrował aparatem zdarzenie, które miało miejsce na górze Wetterhorn na Wyżynie Berneńskiej w Szwajcarii.
Mężczyzna i jego żona znajdowali się zaledwie 400 metrów od miejsca, w którym zeszła lawina, pisze Jungfrau Zeitung. Na filmie widać, jak masa lodu z impetem leci w dół. We wrześniu tego typu zjawiska nie należą jednak do rzadkich.
Jesienią w nocy w górach temperatura spada poniżej zera. Czasem odnotowywane są też opady białego puchu, a po południu ciepłe powietrze powoduje topnienie śniegu i lodu.
Źródło: zmianynaziemi.pl
poniedziałek, 27 kwietnia 2015
CO NAJMNIEJ 65 OSÓB ZGINĘŁO NA MOUNT EVEREST W WYNIKU LAWINY WYWOŁANEJ TRZĘSIENIEM ZIEMI
Jak wynika z doniesień medialnych, jest już przynajmniej 65 ofiar lawiny, która zeszła po trzęsieniu ziemi w Nepalu, na największej górze świata, Mount Everest. Nawet tysiąc wspinaczy czeka na ewakuację.
Większość ofiar to cudzoziemcy. Zginęli wszyscy, którzy przebywali na terenie jednej z baz na Mount Everest. Nepalscy ratownicy usiłują dotrzeć na miejsce, ale zwały śniegu skutecznie to na razie uniemożliwiają.
Z tego powodu nawet tysiąc wspinaczy czeka na ewakuację. Bardzo silne wstrząsy wtórne powodują, że zagrożenie lawinowe tylko się spotęgowało. Prawdopodobnie ewakuacje będą musiały odbyć się za pomocą drogi lotniczej. Pierwszy helikopter, który powinien ewakuować wspinaczy już wylądował na Mount Everest, ale akcja ratunkowa jest utrudniona ze względu na niekorzystne warunki pogodowe.
Źródło: zmianynaziemi.pl
Subskrybuj:
Posty (Atom)