Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pożary. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pożary. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 stycznia 2020

PRZEGLĄD NAJWAŻNIEJSZYCH WYDARZEŃ ZE ŚWIATA

Podczas gdy już od dobrych kilku tygodni na kontynencie europejskim dominują układy wysokiego ciśnienia zapewniając w większej części Europy spokojną pogodę, to w innych miejscach na świecie już tak spokojnie nie jest. W tym wpisie postaramy się opisać najważniejsze naszym zdaniem wydarzenia, jakie w ostatnich dniach miały miejsce w różnych częściach globu, bowiem żywioły niosły zniszczenia i przyczyniły się do śmierci setek ludzi, a więc nie mogą one zostać przez nas pominięte. Świat pustoszyły pożary, powodzie, ale także potężne śnieżyce, lawiny i siarczyste mrozy oraz wybuchy wulkanów. Zatem działo się dosyć sporo. Zapraszamy na szczegóły.

poniedziałek, 11 listopada 2019

NAJWIĘKSZE KLĘSKI ŻYWIOŁOWE W HISTORII WOLNEJ POLSKI


Polska jest jednym z najbardziej bezpiecznych państw świata biorąc pod uwagę występowanie klęsk żywiołowych. Jednak nawet i u nas zdarzają się katastrofy naturalne, które powodują ofiary i zniszczenia oraz na stałe zapisują się w historii polskiej meteorologii. W przeszłości mieliśmy bowiem do czynienia zarówno z katastrofalnymi powodziami, jak i suszami czy pożarami lasów. Zdarzały się również potężne burze a nawet tornada. Musieliśmy również stawiać czoła potężnym orkanom i gigantycznym śnieżycom. Zagrożenie niosły również lawiny. W tym artykule postaramy się przedstawić największe i najtragiczniejsze klęski żywiołowe, które wystąpiły w Polsce od 1918 roku. Na przestrzeni ostatnich stu lat, w Polsce miało miejsce wiele zdarzeń politycznych czy gospodarczych, które na stałe zapiszą się w naszej historii. Również i pogoda postanowiła zająć miejsce w kronikach historycznych. Sprawdźmy zatem, które wydarzenia pogodowe okazały się tak tragiczne, że na zawsze zapiszą się w historii Polski.

środa, 6 listopada 2019

POGODOWA PRZESZŁOŚĆ; WIELKA SUSZA I POŻARY LASÓW Z 1992 ROKU


W dzisiejszym wydaniu artykułu o wydarzeniach z przeszłości pragniemy przypomnieć lato z 1992 roku, szczególnie, że zarówno w tym, jak i w zeszłym roku zmagaliśmy się z podobnym zjawiskiem, jakie miało wtedy miejsce. Tamto lato okazało się wyjątkowo gorące i suche. Do tamtego momentu, czyli do 1992 roku, nie było na Ziemiach Polskich bardziej ciepłego lata. No chyba, że weźmiemy pod uwagę to z 1811 roku, jednak wtedy nie dysponowano jeszcze zbyt dokładnymi pomiarami. Zakładając jednak, że lato z początku XIX w. było rzeczywiście najcieplejsze w historii, to w 1992 roku ta pora roku przyniosła najwyższe temperatury od prawie 200 lat. Tamtego lata, nie dość, że było rekordowo ciepło, to też i bardzo sucho. Niedobór opadów utrzymywał się już od wiosny, co w połączeniu z letnimi upałami doprowadziło do jednej z największych susz w historii Polski, która mocno dała się we znaki rolnikom, którzy potracili swoje plony, ale też i zwykłym obywatelom, którzy musieli płacić wysokie ceny za żywność. Notowano również rekordowo niskie poziomy wód w rzekach. W Warszawie poziom Wisły obniżył się do zaledwie 68 cm (rekord został pobity w 2015 roku). W wielu miejscach kraju bardzo niski poziom wód gruntowych spowodował wyschnięcie wielu studni, przez co całe wsie były pozbawione wody. Nie ma się co dziwić takiej sytuacji, bowiem były takie miejsca w kraju, gdzie przez dwa miesiące nie spadła nawet kropla deszczu. Całości dopełniły niezwykle wysokie temperatury, które najwyższe okazały się w czerwcu i sierpniu. Pierwszy miesiąc meteorologicznego lata przyniósł dodatnią anomalię wynoszącą +1.7ºC, jednak sierpień był znacznie cieplejszy, gdyż anomalia wyniosła +2.77ºC. Z jednostopniowym odchyleniem na plus zapisał się również lipiec. W ostatnim miesiącu wakacji notowano temperatury nierzadko przekraczające 30ºC, a nawet 35ºC. Bardzo upalna okazała się końcówka pierwszej dekady sierpnia, kiedy w Kołobrzegu zmierzono 38ºC. Następna porcja niezwykle gorącego powietrza dotarła na obszar Polski pod koniec miesiąca, kiedy również w wielu miejscach termometry wskazywały ponad 35ºC. Tego lata doszło również do jeszcze jednego wydarzenia, które śmiało można nazwać bezprecedensowym. Mowa tutaj o potężnych pożarach lasów, które dotykały raz za razem najróżniejsze regiony kraju. Do najtragiczniejszego z nich doszło na terenie nadleśnictwa Kiczowa (woj, śląskie). Ogień wybuchł 26 sierpnia w godzinach popołudniowych. Temperatura przekraczająca 35ºC, oraz brak opadów i wyschnięta na wiór ściółka leśna bardzo utrudniały prace strażakom. Pożar udało się opanować dopiero po czterech dniach, jednak w jego wyniku zginęły 3 osoby, w tym dwóch strażaków. Kilkadziesiąt osób zostało rannych. Łącznie na terenie ówczesnych województw katowickiego i opolskiego w wyniku tego pożaru spłonęło ponad 10 tys. hektarów lasu. Był to największy i najtragiczniejszy tego typu żywioł w powojennej historii Polski. Do większych lub mniejszych pożarów dochodzi w Polsce co roku, szczególnie podczas okresów posuchy, jednak do tej pory żaden nie może równać się temu z końcówki sierpnia 1992 roku. Tamto lato było jednym z najcieplejszych w historii i najcieplejszym w całym XX w. Wydawać by się mogło, że cieplej już być nie może, jednak  lato 1992 zostało przebite przez to z 2018 i 2019 roku, które okazały się tymi najcieplejszymi i również, podobnie jak wtedy, wyjątkowo suchymi.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

sobota, 12 października 2019

SANTA ANA WZNIECA POŻARY W KALIFORNII

Santa Ana, czyli ciepły, suchy i silny wiatr typu fenowego, który od kilku dni szaleje w Kalifornii, utrudnia walkę z szalejącymi tam pożarami lasów. Niestety żywioł pochłonął 25 domów na południu stanu, a także zmusił władze do zamknięcia dwóch stanowych autostrad. W wyniku szalejącego ognia do tej pory zginęły dwie osoby a ponad 100 tysięcy trzeba było ewakuować. Najpoważniejsza sytuacja ma miejsce na przedmieściach Los Angeles. Do walki z ogniem zaangażowano ponad tysiąc strażaków, wykorzystano również helikoptery, jednak porywisty wiatr nie ustaje, co oznacza, że ugaszenie pożaru będzie mocno utrudnione. Z tego też powodu przedłużono tam czerwony ,najwyższy alert pożarowy, który ma obowiązywać do soboty wieczorem czasu lokalnego. Dodatkowym utrudnieniem dla mieszkańców jest szkodliwy dym, który szczególnie niebezpieczny okaże się w dolinach San Fernando, Topanga i Malibu. Jakby tego było mało, to ponad 312 tysięcy odbiorców zostało pozbawionych prądu z powodu wyłączenia zasilania przez lokalnych dostawców energii. Decyzję o przerwaniu dostaw prądu uzasadniają względami bezpieczeństwa. Wyjaśniają, że z powodu silnego wiatru, zerwane linie energetyczne mogłyby wzniecać kolejne pożary. Jest w tym niestety sporo prawdy, gdyż w Kalifornii stan infrastruktury energetycznej jest w bardzo złym stanie, czego dowodem może być chociażby sytuacja z listopada 2018 roku, kiedy z tego powodu wybuchł pożar w okolicach miasta Paradise, w którym zginęło 89 osób. Przyczyna obecnych pożarów nie jest jeszcze znana.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

sobota, 3 sierpnia 2019

POTĘŻNE POŻARY SZALEJĄ NA SYBERII

Bardzo wysokie temperatury, często przekraczające 30ºC, oraz brak opadów spowodował, że na Syberii doszło do  jednych z największych w historii pożarów lasów. Ogień objął powierzchnię prawie trzech milionów hektarów. Najpoważniejsza sytuacja ma miejsce na wschodzie Syberii, m.in. w Jakucji, ale żywioł dotknął łącznie sześć regionów Syberii. Informacje płynące z tamtego regionu mówią, że pożary na szczęście nie grożą obszarom zamieszkałym przez ludzi. Z tego też powodu władze nie podejmują znaczących działań idących w kierunku ugaszenia ognia. Decyzję swoją argumentują tym, że cała operacja walki z żywiołem, byłaby bardziej kosztowna od strat, jakie wyrządzi ogień, oraz tym, że tereny, które trawi ogień są bardzo trudno dostępne. Mimo to na najbardziej zagrożonych terenach zdecydowano się na wprowadzenie stanu wyjątkowego. Chociaż pożary na ten moment nie stwarzają bezpośredniego zagrożenia dla życia i zdrowia mieszkańców, to problem dla ludności jednak istnieje. Jest nim unoszący się na wielkim obszarze dym, który zawiera szereg toksycznych i trujących substancji, takich jak m.in: aldehydy, dwutlenek siarki czy benzen. Problem jest dosyć poważny, gdyż dym objął swoim zasięgiem ogromny obszar. Na samej Syberii dym osłonił ponad 800 miejscowości, ale dochodzi nawet do Kazachstanu, gdzie z powodu trujących toksyn wiele osób trafiło do szpitala a norma zanieczyszczeń została przekroczona w kilku miastach. Na zdjęciu satelitarnym z NASA widać, że dym, przekroczył również Cieśninę Beringa i poprzez Alaskę dotarł nawet do zachodniej Kanady. Przyczyną pożarów poza wysokimi temperaturami mogły być też uderzenia pioruna, ale władze nie wykluczają, że sporo ognisk pojawiło się z powodu celowego podpalenia. Wygląda jednak na to, że natura już niebawem przyjdzie z odsieczą, gdyż na terenach zajętych przez ogień zapowiadane są ulewne deszcze, które z pewnością pomogą ugasić płomienie. Deszczom towarzyszyć będą jednak burze, które mogą też spowodować nowe pożary. Deszczowy front już w ten weekend stopniowo zacznie zajmować coraz większy obszar pochłaniany przez ogień, aż w końcu w przyszłym tygodniu obejmie wschodnie regiony Syberii. Pożary w tamtej części świata są o tej porze roku dość powszechne, gdyż panuje tam klimat kontynentalny, który charakteryzuje się małymi ilościami opadów. W tym roku jednak zasięg i skala żywiołu jest znacznie większa niż miało to miejsce w latach poprzednich.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

środa, 6 lutego 2019

SUSZE, POŻARY I POWODZIE NĘKAJĄ AMERYKĘ POŁUDNIOWĄ

Nie tylko Australia musi się zmagać z anomaliami pogodowymi, jakie mają miejsce tego lata na południowej półkuli. Podobna sytuacja ma miejsce również w niektórych państwach Ameryki Południowej. Tutaj we znaki dają się rekordowe upały, susze, pożary oraz ulewne deszcze prowadzące do powodzi i lawin błotnych. Niestety są też ofiary. Zacznijmy od suszy, która panuje na zachodnim wybrzeżu kontynentu południowoamerykańskiego a konkretnie w Chile, gdzie rekordowe upały, dochodzące miejscami do 40ºC oraz brak opadów doprowadziły do wybuchu ponad 40 pożarów. W akcji gaśniczej bierze udział wojsko, samoloty gaśnicze oraz ponad 2500 strażaków, ale walkę z ogniem utrudnia bardzo silny wiatr i utrzymujące się wysokie temperatury. Poza roślinnością, ogień pochłania również domy mieszkalne oraz szkoły i inne budynki użyteczności publicznej. Do tej pory potwierdzono śmierć dwóch osób, ale liczba ofiar może być większa, gdyż kilkanaście osób znajduje się w szpitalach z ciężkimi poparzeniami. W najbardziej narażonych na ogień regionach władze wprowadziły najwyższy czerwony stopień zagrożenia. W walce z szalejącym żywiołem zapewne pomógłby deszcz, którego jednak tam brakuje, czego nie można powiedzieć o Boliwii, która z kolei zmaga się z nadmiarem opadów. Kraj ten przez ostatnie dni borykał się z potężnymi ulewami, które spowodowały zejście lawin błotnych. W wyniku tego żywiołu śmierć poniosło 14 osób a 50 zostało rannych. Zablokowane zostały również drogi, łączące stolicę kraju La Paz z bramą do Amazonii. Krajowa Służba Pogodowa wydała pomarańczowe alerty dla wielu departamentów ostrzegając jednocześnie, że tegoroczna pora deszczowa rozpoczęła się z wyjątkowo obfitymi opadami. Okres najbardziej wilgotnej pogody trwa w Boliwii od listopada do marca, z tym, że swoje apogeum osiąga w styczniu i lutym, które są uznawane za najbardziej deszczowe w ciągu całego roku. Zatem jak widzimy, lato na południowej półkuli trwa w najlepsze, ustanawiając w niektórych obszarach rekordy temperatur. Jednak jak wynika z rozkładu anomalii termicznej na świecie, tak naprawdę bardzo ciepłe obszary ograniczyły się jak na razie tylko do większości Australii. Cieplej niż zwykle jest również w Chile i Argentynie. W pozostałych miejscach leżących na południe od równika temperatury utrzymują się na poziomie normy wieloletniej a w niektórych miejscach nawet nieco poniżej.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej.

sobota, 1 grudnia 2018

SUSZA I POŻARY W AUSTRALII - NADCHODZI BARDZO GORĄCE LATO

Australia od kilkunastu miesięcy walczy z poważnym niedoborem opadów. Susza, która panuje w tym kraju spowodowała, że rolnicy zostali zmuszeni ubić swoje bydło, gdyż niedobór opadów doprowadził do wyschnięcia zbiorników wodnych oraz braku upraw. Znikoma ilość deszczu oraz bardzo wysokie temperatury sprawiły, że kraj ten już na początku lata zmaga się z pożarami lasów, które szczególnie groźne okazują się w stanie Queensland. Obecnie szaleje tam około 100 pożarów, które doprowadziły do ewakuacji tysięcy ludzi. Wszystko wskazuje na to, że to nie koniec panowania żywiołu, gdyż prognozy przedstawione przez Australijskie Biuro Meteorologiczne sugerują, że rozpoczynające się właśnie w Australii meteorologiczne lato ma być wyjątkowo suche i gorące. Prognozy sugerują, że istnieje 80% szans na to, iż nadchodzące trzy miesiące przyniosą temperatury przekraczające normę. Zatem warunki, jakie ostatnio panują w stanie Queensland mogą dać się we znaki również w pozostałych częściach kraju. Dodatkowo prognozowane są opady znacznie poniżej normy, jedynie punktowo mogą przechodzić burze z lokalnymi ulewami. Rok 2019 będzie przebiegał w towarzystwie anomalii El Nińo, co w tamtej części świata powoduje niedobór opadów. Na południowej półkuli trwa obecnie sezon na cyklony tropikalne, który zakończy się pod koniec marca. Na razie jednak nic nie wskazuje na to, aby taki cyklon miał pojawić się u wybrzeży Australii. Może się okazać, że przez El Nińo, sezon na te zjawiska w tamtej części świata okaże się bardzo słaby. Gdyby tak było, to przed mieszkańcami Australii bardzo trudne miesiące, bowiem formacje tropikalne w tamtej części świata są głównym dostarczycielem opadów. Na północnej półkuli tegoroczne lato okazało się rekordowo gorące, czy tak będzie również w przypadku półkuli południowej? Przekonamy się za trzy miesiące.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

poniedziałek, 19 listopada 2018

TRAGICZNY BILANS POŻARÓW W KALIFORNII. OFIARY NIEPOGODY RÓWNIEŻ NA WSCHODNIM WYBRZEŻU USA

Poza potężnymi pożarami, które szaleją na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych, a konkretnie w Kalifornii, kraj ten zmaga się również z innym żywiołem. Mowa o potężnych śnieżycach i deszczach lodowych, które w ostatnim czasie przetoczyły się przez wschodnie wybrzeże USA. Zarówno w jednym jak i w drugim przypadku są niestety ofiary śmiertelne. Zacznijmy od Kalifornii, która powoli wygrywa walkę z szalejącym żywiołem, jednak skutki przejścia kataklizmu są wręcz apokaliptyczne. Bilans ofiar śmiertelnych szalejącego ognia wzrósł do 76, ale na tym z pewnością się nie skończy, gdyż ponad 1000 osób uznaje się za zaginione. Ponad 45 tysięcy osób musi się liczyć z ewakuacją. Tysiące osób straciło dach nad głową, gdyż wiele miejscowości dosłownie poszło z dymem. Najgorsza sytuacja panuje w miasteczku Paradise, które w zasadzie w całości spłonęło. W całym regionie dotkniętym przez pożar spaleniu uległo 12 tysięcy budynków, oraz 57 tys. hektarów pól i lasów. Strażacy powoli przejmują kontrolę nad niektórymi ogniskami pożarów, gdyż ustał bardzo silny wiatr, który do tej pory przeszkadzał w walce z ogniem. Jego siła może jednak znów wzrosnąć, jednak nie będzie już tak silny jak ostatnio. W opanowaniu żywiołu z pewnością pomogą nadciągające nad Kalifornię silne deszcze. Jednak przewidywana siła opadów ma być tak duża, że na wcześniej dotkniętych przez pożar regionach pojawi się inny problem w postaci powodzi i lawin błotnych. Tak więc jak widać Matka Natura postanowiła nie oszczędzać mieszkańców tamtego regionu. Natomiast po drugiej stronie Stanów Zjednoczonych, na wschodnim wybrzeżu we znaki dają się śnieżyce i deszcze lodowe. W ich wyniku ponad 350 tys. osób zostało pozbawionych prądu, a w wypadkach drogowych spowodowanych śliską nawierzchnią śmierć poniosło 11 osób. Dodatkowo odwołano ponad  tysiąc lotów i zamknięto niektóre budynki użyteczności publicznej. Atak zimy objął regiony od Ohio do Środkowego Atlantyku, gdzie spadło od 15-30 cm śniegu, co oznacza, że w niektórych regionach były to najsilniejsze listopadowe opady śniegu od ponad 130 lat. Według prognoz silne opady śniegu nadal będą się przetaczać przez wschodnie wybrzeże USA.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

wtorek, 13 listopada 2018

ROŚNIE BILANS OFIAR TRAGICZNYCH POŻARÓW W KALIFORNII, JEDNAK JEST NADZIEJA NA DESZCZ

Do 44 wzrósł bilans ofiar śmiertelnych gigantycznych pożarów, jakie od kilku dni szaleją w amerykańskim stanie Kalifornia. Jednak ofiar z pewnością będzie więcej, gdyż ponad 220 osób uznaje się za zaginione. W wyniku szalejącego żywiołu spaleniu uległo ponad 7000 budynków, a ponad drugie tyle jest zagrożonych przez ogień. Ok 250 tys osób musiało opuścić swoje domy. Ponadto ogień pochłonął 45 tysięcy hektarów lasu, jednak powierzchnia ta z pewnością się powiększy, gdyż strażacy nadal walczą z szalejącym żywiołem. W opanowaniu ognia nadal przeszkadza bardzo silny i suchy, pustynny wiatr Santa Ana, który nie dość, że rozprzestrzenia płomienie, to jeszcze powoduje gwałtowny spadek wilgotności. Według prognoz wiatr ma się uciszyć we wtorek wieczorem lub w środę rano lokalnego czasu. Bardziej optymistyczne prognozy rysują się na przyszły tydzień, kiedy przewidywane jest wejście niżu znad Oceanu Spokojnego, co spowoduje tak bardzo potrzebne opady. Jest jeszcze jednak za wcześnie, by ocenić, która część stanu otrzyma najwięcej wilgoci. Według niektórych amerykańskich mediów obecne pożary mogą stać się jedną z najbardziej kosztownych klęsk żywiołowych w historii Stanów Zjednoczonych. Szacuje się, że do tej pory straty spowodowane działalnością żywiołu osiągnęły już 80 miliardów dolarów, ale jest bardzo prawdopodobne, że ostatecznie przekroczą 150 miliardów dolarów. To już kolejny tego typu żywioł, który w tym roku dotyka Kalifornię. Według szacunków, jeśli pożary utrzymają się do grudnia, to straty przez nie spowodowane przewyższą te, które wyrządziły ostatnie poważne huragany takie jak m. in: Katrina, Sandy czy Harvey.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

sobota, 10 listopada 2018

OGIEŃ I WODA- DWA RÓŻNE ŻYWIOŁY PRZYCZYNĄ OFIAR I ZNISZCZEŃ W DWÓCH RÓŻNYCH MIEJSCACH NA ŚWIECIE

Polska od dłuższego czasu cieszy się spokojną pogodą, czego nie można powiedzieć o innych miejscach na świecie, gdzie pogoda znowu powoduje ofiary śmiertelne oraz dokonuje zniszczeń. W tym wpisie przyjrzymy się dwóm miejscom na naszej planecie, gdzie szaleją dwa przeciwne do siebie żywioły: woda i ogień. Zaczniemy od wody, która znowu daje o sobie znać w Jordanii. Kraj ten całkiem niedawno bo raptem kilka tygodni temu doświadczył powodzi, w wyniku której śmierć poniosło 21 osób. Jak się okazuje, żywioł ten powrócił do tego arabskiego kraju i znowu spowodował ofiary. Jak donoszą zagraniczne agencje (AP, Al Jazeera) w wyniku intensywnych opadów deszczu, które spowodowały zalania w kilku regionach kraju śmierć poniosło 11 osób. Najgorsza sytuacja ma miejsce w regionie Madaba oraz w starożytnym mieście Petra, skąd trzeba było ewakuować ponad 3700 turystów. Miejsce to będzie zamknięte dla odwiedzających do niedzieli. Zamknięto również autostradę przebiegającą na południe od jordańskiej stolicy: Ammanu. W Akabie, mieście położonym na wybrzeżu Morza Czerwonego ogłoszono stan wyjątkowy. System burzowy, który był odpowiedzialny za te wydarzenia odsuwa się już od Jordanii, co doprowadzi do przejściowej poprawy pogody, bowiem w połowie nowego tygodnia spodziewane są kolejne ulewy. Podczas gdy Jordania zmaga się z powodziami, to po drugiej stronie świata, w Kalifornii szaleje inny żywioł, ogień. W wyniku pożarów, które wymknęły się strażakom spod kontroli śmierć poniosło 9 osób a kilkadziesiąt uznaje się za zaginione. Mieszkańców najbardziej zagrożonych terenów wezwano, aby w każdej chwili byli gotowi do ewakuacji. Walkę z żywiołem utrudnia silny, ciepły i suchy wiatr, w tamtych rejonach zwany Santa Ana, który dodatkowo rozprzestrzenia płomienie. Prędkość wiatru w porywach osiąga nawet 80-90 km/h. Są to już kolejne w tym roku pożary, które dotykają ten amerykański stan. Kalifornia zmaga się w tym sezonie z wyjątkową suszą. Według prognoz wiatr będzie nadal przeszkadzał strażakom w opanowaniu żywiołu, gdyż uspokoi się dopiero we wtorek. Jednak opadów, które złagodziłyby panującą suszę nadal nie widać.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

piątek, 7 września 2018

KALIFORNIA NADAL WALCZY Z POŻARAMI

Tegoroczne pożary w Kalifornii spowodowały ofiary śmiertelne, ale także duże straty materialne, szacowane na 2,6 mld dolarów.W całym stanie wybuchło do tej pory ponad 6000 pożarów,  w których spłonęło ponad 580 tysięcy hektarów pól i lasów. Pożar w Mendocino Complex  szalejący przez 35 dni stał się największym w historii stanu. Jednak straty spowodowane przez żywioł z pewnością się powiększą, bowiem stan zmaga się obecnie z dwoma pożarami szalejącymi na północy. Pożary wybuchły w środę po południu i do czwartkowego wieczoru objęły ponad 8900 hektarów powierzchni. W wyniku szalejącego żywiołu spłonęło pięć budynków. Władze podjęły decyzję o ewakuacji. W obu kierunkach zamknięto także 80 km międzystanowej autostrady,  ponieważ na wschód od niej szaleje kolejny pożar, który objął już obszar o powierzchni ponad 18 tys. hektarów. Poza Kalifornią w następnych dniach zagrożone pożarami będzie południowo- wschodnie Idaho oraz północna część Nevady,  gdzie spodziewany jest porywisty wiatr, oraz napływ suchej masy powietrza.

Źródło: Al Jazerra

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

niedziela, 22 lipca 2018

SUSZA I POŻARY LASÓW W SKANDYNAWII

W ostatnich tygodniach bardzo nietypowa sytuacja panuje w północnej części naszego kontynentu; obszar ten bowiem zmaga się z nietypowymi dla tamtych miejsc falami upałów. Bardzo wysokie temperatury doprowadziły do suszy i pożarów lasów. Najgorsza sytuacja panuje w Szwecji, gdzie w ciągu ostatnich dni wybuchło aż 40 pożarów. Kraj nie radzi sobie w walce z ogniem, dlatego władze zdecydowały się wezwać na pomoc Unię Europejską. W walce z żywiołem nie pomaga pogoda, gdyż w całej Skandynawii panują bardzo wysokie temperatury, nie notowane tam nigdy wcześniej w historii pomiarów. Na dalekiej północy Szwecji za kołem podbiegunowym temperatura w ostatnich dniach osiągnęła niewiarygodne 32,5ºC. Rekord padł również na dalekiej północy Finlandii, gdzie w Laponii zmierzono 33,7ºC. Ponad 30-stopniowe upały panują także na północy Norwegii. Region już od maja zmaga się z bardzo wysokimi temperaturami, za które odpowiada stacjonujący tam wyż, który obejmuje swoim zasięgiem północną część naszego kontynentu. Po chwilowym ochłodzeniu, które nadeszło w ten weekend, w kolejnych dniach do Skandynawii powrócą niespotykane w tej części świata upały, które jeszcze bardziej pogorszą sytuację pożarową i pogłębią panującą suszę.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej.

piątek, 8 stycznia 2016

SAMOCHÓD W SERCU GIGANTYCZNEGO POŻARU - FILM



Pożar lasu w okręgu Ventura zaskoczył holenderską rodzinę, która podróżowała jedną z tamtejszych autostrad.

Mike Max powiedział dziennikarzom telewizji CNN, że nikt nie zamknął drogi i ludzie czuli się bezpiecznie. Nagle rozległ się widok i dźwięk palonej roślinności, a w pewnym momencie w auto uderzyły iskry.

Zdesperowani i bardzo przestraszeni Holendrzy przejechali przez płomienie. Jednocześnie Mike uświadamia sobie, że mieli dużo szczęścia, bo uciekli z niebezpiecznego miejsca bez szwanku.

Źródło: tekst: zmianynaziemi.pl/film: youtube.com

środa, 4 listopada 2015

POŻARY W INDONEZJI OKAŻĄ SIĘ NAJWIĘKSZĄ EKOLOGICZNĄ KATASTROFĄ XXI WIEKU?


Indonezja jest obecnie pod wpływem potężnych pożarów lasów. Wiele osób zmarło z uduszenia na skutek braku tlenu. NASA stwierdziła, że to największa katastrofa ekologiczna do tej pory spowodowana przez człowieka.
W ogniu niszczone są lasy pełne endemicznych gatunków zwierząt. Pożary rozprzestrzeniają się w zastraszającym tempie i rozciągają się już na długości 5000 kilometrów, sięgając Malezji, Singapuru, Tajlandii, Wietnamu, Kambodży i Filipin. Eksperci z NASA stwierdzili, że jest to największa katastrofa ekologiczna, jakiej ludzkość doświadczyła w XXI wieku. Skala tego piekła jest trudna do opisania. Widoczność w niektórych miejscach spadła do 30 metrów. Wszędzie pełno jest żółtego dymu, który nie tylko ogranicza widoczność, ale też utrudnia oddychanie.
Specjaliści w zakresie klimatologii podkreślają, że w wyniku pożarów do atmosfery dostało się już więcej dwutlenku węgla, niż produkuje rocznie cały przemysł w Stanach Zjednoczonych. Przez zaledwie trzy tygodnie do Indonezji dostało się więcej gazów cieplarnianych niż z gospodarki niemieckiej przez cały rok, a przecież pożary trwają już od sierpnia..
Poza zanieczyszczeniem powietrza na wielką skalę, zniszczona zostanie unikalna flora i fauna. Zagrożenie wyginięciem na Sumatrze pojawiło się jako realna opcja dla orangutanów, lampartów, niedźwiedzi, nosorożców, gibonów czy tygrysów. Ogień strawił już część prowincji Papua Zachodnia. Region ten był znany jako bardzo bogaty we florę i faunę, ale ogień zniszczył tam niemal wszystko.
Dla ludzi niebagatelnym problemem jest też zanieczyszczenie powietrza , które wpływa niekorzystnie na zdrowie. Miejscowi są zmuszeni do noszenia masek ochronnych. W niektórych regionach ludzie przygotowują się do ewakuacji. Płoną nie tylko drzewa, ale także grunt. W Indonezji, znajduje się wiele torfowisk, na których pożar jest bardzo trudny do zatrzymania. Gdy płomień dociera do ziemi, ta płonie kilka tygodni, a czasem kilka miesięcy.
Według wszelkich dostępnych informacji, za pożary w Indonezji, które stały się regionalną katastrofą, odpowiadają ludzie. Chodzi o wylesianie, które jest dokonywane, aby zrobić miejsce dla upraw palmy olejowej. Wielu z takich pożarów nie udało się kontrolować, co jest wskazywane za pierwotną przyczynę tej sytuacji. Nie widać też na razie szans na jej poprawę.
Źródło: zmianynaziemi.pl

wtorek, 21 lipca 2015

Z POWODU ZMIAN KLIMATYCZNYCH WZRASTA ILOŚĆ POŻARÓW

Źródło: www.ebaumsworld.com
Niedawne badania wykazały, że zmiany klimatu prowadzące do okresów intensywnych upałów, sprzyjają zagrożeniu pożarowemu. Pogoda zmienia się i staje się bardziej gorąca i sucha, co jest wynikiem zmian klimatycznych. Prowadzi to do pogorszenia sytuacji z pożarami na całym świecie.
Według badań opublikowanych w czasopiśmie Nature Communications w okresie od 1979 do 2013 roku ogień strawił już prawie jedną czwartą powierzchni całej roślinności na Ziemi. Najczęściej płoną lasy, co z kolei niszczy drzewa, które pochłaniają dwutlenek węgla z atmosfery i w ten sposób w jakimś stopniu przyspieszało to globalne ocieplenie.
Rosnąca ilość pożarów obserwowana jest obecnie na wszystkich kontynentach. Jeden z najbardziej dramatycznych i znaczących wzrostów pożarów lasów i ich intensywności jest obserwowany w Ameryce Południowej. Z pożarami zmaga się też Ameryka Północna, zwłaszcza Kalifornia, oraz Australia, gdzie pożary buszu stają się coraz gwałtowniejsze.
Źródło: zmianynaziemi.pl

wtorek, 9 grudnia 2014

KALIFORNIA - NAJWIĘKSZA SUSZA OD 1200 LAT

Jak wiadomo słoneczny stan Kalifornia doświadcza od jakiegoś czasu bezprecedensowej suszy. Według klimatologów z University of Minnesota i Zakładu Oceanografii Woods Hole, obecna susza w Kalifornii jest najsilniejszą w ciągu ostatnich 1200 lat.
Jako dowód na poparcie swojej teorii naukowcy wskazali pierścienie wielkoowocowych dębów w południowej i środkowej Kalifornii. Ten gatunek drzewa znany jest jako naturalny wskaźnik opadów. Duże owoce dębów są bardzo wrażliwe na zmiany wilgotności, a ich słoje wskazują precyzyjnie wszelkie wahania opadów. Analizy przekroju takich drzew mogą zatem pozwolić na odtworzenie tego, co działo się z klimatem nawet w dłuższym okresie czasu.
Gdy agencja NOAA opublikowała dane na temat klimatu w lecie 2014 roku, amerykańscy klimatolodzy porównali te dane z historycznymi uzyskanymi dla opadów z ostatniego tysiąclecia. Dzięki badaniom dębów ustalono, liczbę rocznych opadów do XIII wieku. Naukowcy obliczyli również skalę intensywności ostatnich susz, biorąc pod uwagę parametr zwany zmiennością wilgotności gleby.
Wyniki porównania suszy w latach 2012-2014 dla Kalifornii z poprzednimi okresami suszy w tym regionie wykazały, że cykl o podobnym połączeniu wysokich temperaturach i braku opadów nie został wcześniej odnotowany. Nawet najbardziej dotkliwe susze były delikatnie niwelowane przez deszczowe miesiące. Obecna susza w Kalifornii jest bezprecedensowa i według ekspertów, zawdzięcza swoją intensywność działalności człowieka, a zwłaszcza wypompowywaniu wód podziemnych.

środa, 16 kwietnia 2014

CHILE-LICZBA OFIAR POŻARU W VALPARAISO WZROSŁA DO 15,2.5 TYSIĄCA DOMÓW ZOSTAŁO ZNISZCZONYCH

Do 15 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych wielkiego pożaru, który od kilku dni szaleje w chilijskim Valparaiso; 500 osób odniosło obrażenia. Większość ciał znaleziono w zgliszczach domów na południowych obrzeżach tego 250-tysięcznego miasta nad Pacyfikiem.
Chile - Pożar w Valparaiso
Do tej pory żywioł zniszczył ponad 2,5 tysiąca budynków. Około 11 tysięcy ludzi musiało uciekać ze swych domów.
Władze wezwały mieszkańców trzech kolejnych dzielnic, by przygotowali się do ewakuacji, gdyż ogień zbliża się w kierunku ich domów.
Pożar wybuchł w sobotę po południu na podmiejskich wzgórzach i z powodu silnego wiatru szybko rozprzestrzenił się. Prezydent kraju Michelle Bachelet ogłosiła  miasto „obszarem klęski”, co pozwoliło na wprowadzenie wojska do pomocy mieszkańcom i objęcia kontroli nad ewakuacją.
Nie wiadomo, co było przyczyną pożaru. Policja nie wyklucza żadnej ewentualności, w tym także celowego podpalenia. Pojawiła się także hipoteza, że pożar mogły spowodować siedzące na liniach wysokiego napięcia sępy, doprowadzając do zwarcia i powstania iskier.
W ostatnich latach Valparaiso ze względu na swą architekturę, uznaną przez UNESCO za dziedzictwo kultury światowej, malownicze położenie i słynne winnice stało się mekką turystów z całej Ameryki Łacińskiej, a także z USA i Europy.
Chile - Pożar w Valparaiso 1
Chile - Pożar w Valparaiso 2
Chile - Pożar w Valparaiso 3
Źródło: PAP, rmf24
ŹRÓDŁO:LOSYZIEMI.PL

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

CHILE-OGROMNY POŻAR W VALPARAISO,Z ŻYWIOŁEM WALCZY1200 STRAŻAKÓW I KILKANAŚCIE SAMOLOTÓW

1200 strażaków i kilkanaście samolotów gaśniczych nadal walczy z wielkim pożarem, który ogarnął pięć dzielnic Valparaiso, 250-tysięcznego chilijskiego miasta nad Pacyfikiem. Wicher przeniósł w sobotę wieczorem ogień na gęsto zabudowane wzgórza z płonącego lasu. Bilans ofiar ciągle rośnie.
Pożar w Valparaiso w Chile 1
Liczba osób, które straciły życie w pożarze, w niedzielę wieczorem wzrosła do 11. Chilijskie ministerstwo zdrowia podało, że udzielono pomocy pięciuset osobom poparzonym i rannym. Liczba ewakuowanych przekroczyła w niedzielę rano miejscowego czasu 5 tys.
500 budynków spłonęło mimo szybkiej interwencji straży pożarnej, gdy ogień przeniesiony przez sztormowy wiatr niszczył domy na pięciu spośród czterdziestu wzgórz, na których położone jest portowe miasto. Pożar, który spustoszył obszar około 300 ha, częściowo opanowano, ale wciąż utrzymuje się wiele ognisk pożaru.
„Obszar klęski”
Strażacy walczą z żywiołem zarówno z lądu, jak i z powietrza. Akcję gaśniczą utrudniają strome, wąskie i kręte uliczki dzielnic o przewadze starych, często zabytkowych domów i pałacyków pamiętających czasy kolonialne. Problemem jest też silny wiatr. - To jeden z najgorszych pożarów w historii – powiedział strażak z 30-letnim doświadczeniem.
Władze wprowadziły czerwony alarm dla samego Valparaiso i najbliższej okolicy. Prezydent kraju Michelle Bachelet ogłosiła położone nad Pacyfikiem miasteczko „obszarem klęski”, co pozwoliło na wprowadzenie tam wojska, które pomaga mieszkańcom i obejmuje kontrolę nad ewakuacją.
„Baliśmy się płomieni”
Burmistrz Valparaiso Jorge Castro powiedział w chilijskiej telewizji, że kolumna ognia tworzy „dantejską panoramę”. Sytuację pogarszał fakt, że miasto na długie godziny pozostawało bez prądu.
- Ogień jest wszędzie. Baliśmy się płomieni, dlatego musieliśmy wydostać się z zagrożonego terenu – relacjonował jeden z mieszkańców.
- Najpierw trzęsienie ziemi, teraz pożar… – żaliła się mieszkanka Valparaiso. – To straszne, tak wielu naszych sąsiadów, tak wielu ludzi tam zostało – dodała.
Architektura z listy UNESCO
W Valparaiso mieści się siedziba chilijskiego Kongresu Narodowego i dowództwo Marynarki Wojennej.
W ostatnich latach Valparaiso ze względu na swą architekturę, uznaną przez UNESCO za dziedzictwo kultury światowej, malownicze położenie i słynne winnice stało się mekką turystów z całej Ameryki Łacińskiej, a także z USA i Europy.

ŹRÓDŁO:LOSYZIEMI.PL
Źródło: Reuters TV, PAP, CNN,


Komentarze