Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciekawoski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciekawoski. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 lutego 2020

CIEKAWOSTKA - TERMOMETRY NAWET LATEM MOGĄ WSKAZAĆ UJEMNE WARTOŚCI

Przyjęło się, że temperatura poniżej 0°C może spaść jedynie jesienią, zimą i wiosną. Wiadomo że słupki rtęci ujemne wartości wskazują właśnie najczęściej nocą i o porankach. Statystycznie w Polsce całodobowy mróz panuje od 20 do 40 dni w ciągu roku. Ostatnie lata znacznie zaniżyły jednak te statystyki. Jeśli skupimy się na ujemnych wartościach na termometrach występujących jedynie nocą i porankach, to mogą wystąpić nawet w miesiącach letnich. W 1962 r. temperatura w Poroninie (obszary górskie) spadła do -1,1°C - lipiec. Jest to jedyny miesiąc, kiedy to na nizinach nie notowaliśmy ujemnej temperatury. Ponieważ czerwiec i sierpień już przynosiły spadki poniżej 0°C nie tylko na obszarach górskich. Pewnego czerwcowego poranka w Lęborku słupki rtęci wskazały nawet -3,4°C (1951r.), a w sierpniu temperatura potrafiła spaść do -2,8°C na Podlasiu (Biebrza, 1966). Są to jednak coraz rzadsze przypadki takich niskich wartości na termometrach. Najbliższe lata więc raczej mogą nie przynieść już przymrozków w miesiącach letnich, ale kto wie...

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

sobota, 31 sierpnia 2019

PIERWSZY DZIEŃ WRZEŚNIA BĘDZIE UPALNY, ALE DO REKORDU MIESIĄCA SPORO BRAKNIE.


Pierwszy dzień września przyniesie w Polsce prawdziwe lato. Słupki rtęci zbliżą się do 33/34°C. Upał zdominuje większą część kraju. Na tle historycznym jednak ten miesiąc bywał o wiele cieplejszy. W 2015 r. w Tarnowie odnotowaliśmy prawie 37°C, co ciekawe na początku miesiąca. Jeszcze bardziej niesamowite są rekordy sprzed ponad 30 lat, kiedy to nawet pod koniec II dekady września temperatura potrafiła przekroczyć 34°C. Tym razem zbliżymy się do lokalnych rekordów najwyższej temperatury we wrześniu, ale na pewno nie zostanie pobity ten ogólnopolski rekord najwyższej temperatury miesiąca. Od poniedziałku natomiast przyjdzie już ochłodzenie, ale czy wróci jeszcze upał? Na razie nie wiadomo.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

środa, 3 czerwca 2015

NADAL WZRASTA LICZBA TRZĘSIEŃ ZIEMI W OBRĘBIE SUPERWULKANU LONG VALLEY

Źródlo: www.summitpost.org
Yellowstone to nie jedyny superwulkan, który znajduje się na terytorium Stanów Zjednoczonych. Cały czas rośnie aktywność sejsmiczna w obrębie kaldery innego dużego wulkanu, kalifornijskiego Long Valley.
Superwulkan Long Valley to kolejne zagrożenie dla nękanej aktywnością sejsmiczną Kalifornii. Jego kaldera ma wymiary 32 na 18 kilometrów, a ostatni wybuch miał tam miejsce 760 tysięcy lat temu. Liczba trzęsień ziemi w rejonie Long Valley od kilku lat stale rośnie. Według US Geological Survey, tylko w maju tego roku, okolice kaldery tego wulkanu doświadczyły aż 587 trzęsień ziemi.
Warto przypomnieć, że w marcu 2015 roku kaldera Long Valley była wstrząsana 261 razy a w kwietniu zanotowano 248 zjawisk sejsmicznych. W większości przypadków wstrząsy nie przekraczają jednak 3 stopni w skali Richtera.
Zwiększa się nie tylko liczba wstrząsów, ale też ich wielkości. W maju tego roku wstrząsów o wielkości 2 lub więcej było 30, z czego 2 o magnitudzie powyżej 3 stopni w skali Richtera. Najsilniejsze zjawisko sejsmiczne miało miejsce 16 maja o 02:46 czasu lokalnego i miało siłę 3,3 stopni w skali Richtera.
Long Valley to największy aktywny sejsmicznie superwulkan na naszej planecie. Powierzchnia jego kaldery wynosi 600 kilometrów kwadratowych, a wybuch giganta jest w stanie spowodować katastrofę środowiska naturalnego na Ziemi.
Źródło: zmianynaziemi.pl

poniedziałek, 1 czerwca 2015

ROŚNIE LICZBA OFIAR UPAŁÓW W INDIACH

Źródło: alternews.pl
W ciągu ostatnich 24 godzin w stanie Andhra Pradesz , na skutek upałów zmarło 146 osób, a w stanie Telangane 52 osoby. Setki osób codziennie nie wytrzymują największych od dekady upałów sięgających powyżej 47 stopni Celsjusza w cieniu.
Łączna liczba ofiar ciepła w obu wspomnianych stanach wyniosła odpowiednio 1636 i 541 osób. Incydentalne przypadki przegrzania prowadzącego do śmierci odnotowano też w innych miejscach Indii. Najwyższą temperaturę zanotowano w mieście Nagpur, w stanie Maharasztra. Tam słupek rtęci zatrzymał się na 47,1 stopni.
W niektórych regionach kraju nadeszły też przelotne deszcze, które jednak nie przynoszą znacznej ulgi, przyczyniając się tam raczej do wzrostu wilgotności, co powoduje upał jeszcze bardziej nieznośnym.
Władze dotkniętych wysokimi temperaturami stanów. twierdzą, że, według meteorologów, upały będą trwały jeszcze przez kolejne kilka dni. Potem spodziewane są poważniejsze deszcze, które mogą odmienić życie milionów mieszkańców Indii zmagających się obecnie z ciepłem powodującym topnienie asfaltu.
Źródło: zmianynaziemi.pl

czwartek, 12 marca 2015

ZA ROK NASA PLANUJE KOLEJNĄ MARSJAŃSKĄ MISJĘ

Źródło: www.kosmonauta.net
Za rok z kalifornijskiej Vandenberg Air Force Base wystartuje kolejna marsjańska misja NASA. Specjaliści szczegółowo analizują wybrane miejsce lądowania, trwają testy nowego łazika, a w rakiecie instalowany jest już sprzęt naukowy.
Zadaniem misji InSight (Interior Exploration using Seismic Investigations, Geodesy and Heat Transport) jest zbadanie wnętrza i ewolucji planet skalistych. „Okienko startowe” dla misji otworzy się 4 marca 2016 roku i pozostanie otwarte do 30 marca.
W 2014 roku eksperci wybrali cztery potencjalne miejsca lądowania łazika. Wszystkie znajdują się na Elysium Planitia położonym zaledwie 5 stopni na północ od równika planety. Obecnie szczegółowo analizowane jest jedno z nich i za kilka miesięcy zapadnie ostateczna decyzja w tej sprawie. Gdyby okazało się, że w analizowanym obecnie miejscu lądowanie jest zbyt ryzykowne, specjaliści przyjrzą się jednemu z trzech pozostałych miejsc.
Wyboru miejsc do lądowania dokonano dzięki satelitom krążącym wokół Czerwonej Planety. Wszystkie miejsca do elipsy o wymiarach 130 km na osi wschód-zachód i 27 km na osi północ-południe. Jeśli łazik zostanie skierowany w centrum elipsy, to istnieje 99% szans, że w niej wyląduje.NASA przewiduje, że InSight dotrze do Marsa 28 września 2016 roku. Jednym z instrumentów badawczych będzie specjalny próbnik umieszczony na głębokości 3-5 metrów, którego zadaniem będzie badanie przepływu ciepła we wnętrzu planety. Próbnik ten to kluczowy element Heat Flow and Physical Properties Package (HP3) dostarczonego przez Niemieckie Centrum Kosmiczne. Kolejny ważny instrument zostanie umieszczony na powierzchni. To Seismic Experiment for Interior Structure (SEIS) zbudowany przez Francuską Agencję Kosmiczną. Z kolei hiszpańskie Centrum Astrobiologii zbudowało urządzenia do monitorowania pogody i zaburzeń pola magnetycznego. InSight wykorzysta też instrument, który – analizując przepływ fal radiowych pomiędzy łazikiem a znajdującymi się na Ziemi antenami Deep Space Network – ma zbadać odchylenia w ruchu obrotowym Czerwonej Planety, co pozwoli na stwierdzenie, czy jądro Marsa jest płynne czy stałe.

poniedziałek, 9 lutego 2015

PODWODNE WULKANY MAJĄ ZNACZĄCY WPŁYW NA ZMIANY KLIMATU

W mediach wmawia się nam, że zmiany klimatu obserwowane obecnie na Ziemi to wina ludzkości, która emituje zbyt dużo dwutlenku węgla. Zwolennicy tej niesprawdzonej teorii naukowej zdołali już nawet rozkręcić całkiem sprawny biznes klimatyczny. Okazuje się jednak, że kolejni naukowcy poddają w wątpliwość antropogeniczny charakter zmian klimatu. Tym razem uczeni wskazują na podwodne wulkany, których udział w bilansie produkcji CO2 dotychczas pomijano.
Szacuje się, że 80 % całej aktywności wulkanicznej na Ziemi zachodzi pod wodą. Większość aktywności sprowadza się do wypływu lawy o którym ludzie nawet nie wiedzą. Poza tym ciśnienie wody w sposób naturalny powstrzymuje dużą część tego typu sił przyrody.
Klimatolodzy coraz częściej zwracają się ku koncepcji, że nie można w bilansie klimatycznym pomijać roli wulkanów. Niektórzy eksperci twierdzą, że chwilowe globalne ocieplenie skończyło się 15 lat temu właśnie przez aktywność wulkaniczną, która emitując związki siarki w naturalny sposób reguluje ilość promieniowania słonecznego, które dociera do powierzchni. Innymi słowy ludzie wierzący w globalne ocieplenie powodowane przez człowieka, jego brak w ostatnich latach tłumaczą sobie aktywnością wulkaniczną i nazywają to "pauzą", która bardzo dla nich wygodnie może potrwać nie wiadomo jak długo.
Teraz jeszcze okazuje się, że najnowsze badania przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Columbia, wskazują, że to podmorskie wulkany rozciągające się wzdłuż grzbietów oceanicznych, mogą być głównym czynnikiem zmian klimatu.
To oznacza, że dotychczas pomijano te zjawiska jako rzekomo nieistotne. Teraz szacuje się, że podmorskie wulkany emitują rocznie do ośmiu razy więcej lawy niż ich lądowe odpowiedniki. Dodatkowo badacze wyliczyli, że rocznie pod wodą oceanów wulkany emitują minimum 88 milionów ton dwutlenku węgla. Z pewnością ma to duży wpływ na zakwaszenie oceanów.
Badania wskazują, że gdy tylko ziemia się ochładzała poziom mórz spadał, co powodowało zmniejszenie objętości oceanów i tym samym zmniejszenie nacisku wody na dno oceaniczne. Było jej mniej więc erupcje były gwałtowniejsze. Potem gdy klimat się ogrzał wody przybyło, a erupcje podmorskie stały się bardziej spokojne z obfitymi wypływami lawy tworzącymi niekiedy wulkany tarczowe.
Oprócz tego ustalono, że wpływ na aktywność wulkanów podmorskich ma też orbita Ziemi. Gdy staje się bardziej eliptyczna Ziemia jest ściskana i rozciągana przez grawitację Słońca. Sugeruje się, że to wpływa na przepływy magmy we wnętrzu Ziemi i w ostateczności na aktywność wszystkich ziemskich wulkanów, nie tylko tych podmorskich.
Konkluzje z badania opublikowano w czasopiśmie Geophysical Research Letters. Padają sugestie, że model klimatyczny wedle którego to człowiek jest głównym czynnikiem zmian klimatu, musi być przemyślany od nowa, ponieważ dane zebrane przez specjalistów z Uniwersytetu Columbia wskazują na to, że obecne modele muszą zostać uaktualnione. Czy to koniec hucpiarzy od globalnego ocieplenia? To raczej wątpliwe, prawdopodobnie zostanie wybrana strategia przemilczenia i nie przyjmowania do wiadomości faktów naukowych.

Komentarze