Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciepło.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciepło.. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 stycznia 2020

JAKI BYŁ GRUDZIEŃ 2019 W POLSCE?

Rok 2019 zapisał się w skali kraju jako najcieplejszy w historii pomiarów. Swoją cegiełkę do tego wyniku dołożył również grudzień, gdyż i on zakończył się z dodatnią anomalią, sięgającą +3.7ºC. Taki wynik klasyfikuje go, jako najcieplejszy od 1951 roku i trzeci najcieplejszy w XXI w. Zasługą takiego a nie innego stanu rzeczy były bardzo ciepłe masy powietrza, jakie przez większość miesiąca zalegały nad Polską. Najwyższe temperatury odnotowano w drugiej dekadzie grudnia. Wtedy też zmierzono najwyższą temperaturę maksymalną dla grudnia 2019 roku, a było to w Bielsku-Białej, gdzie przy podmuchach halnego 18 dnia miesiąca odnotowano +17.4ºC. Najniższe wskazanie natomiast, miało miejsce w Zakopanem, gdzie 30 grudnia temperatura nad ranem obniżyła się do -12.5ºC (przy gruncie zmierzono -17.7ºC ). Wiemy już jak kształtował się grudzień pod kątem temperatury, sprawdźmy teraz jak było z opadami. W większości kraju grudzień był kolejnym miesiącem z niedoborem opadów. W przeważającej części Polski spadło zaledwie 40/60% normy opadów. Im jednak dalej na wschód i południe, tym było bardziej wilgotno. Na południu i południowym-wschodzie w wielu miejscach spadło 120/150% normy opadów. Warto nadmienić, że jest to w dużej mierze zasługa trzeciej dekady miesiąca, która w tych regionach okazała się najbardziej wilgotna. 23 dnia miesiąca na wielu stacjach odnotowano najwyższe w historii dobowe sumy opadów w grudniu. Tego dnia na Kasprowym Wierchu spadło 42,2 mm wody co stanowi najwyższą dobową wartość opadów w grudniu spośród całej Polski. Jeśli brać pod uwagę sumę opadów za cały miesiąc, to również i w tym zestawieniu przoduje Kasprowy Wierch, gdzie łącznie napadało 187 mm wody w postaci deszczu lub śniegu. Najmniej natomiast padało w Płocku, gdzie za cały miesiąc spadło zaledwie 6.5 mm wody.





ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

czwartek, 12 czerwca 2014

DESZCZOWO NA PÓŁNOCY, POGODNIE NA POŁUDNIU



Pogoda dzisiaj nieco się uspokoiła. Za frontem spłynęło chłodniejsze powietrze, dzięki któremu trochę odetchnęliśmy od upałów. Za gorąc w ostatnich dniach płaciliśmy dzisiaj jeszcze w Małopolsce i na Podkarpaciu, gdzie po południu przeszły burze z gradem. Białe kulki lecące z nieba mogli obserwować mieszkańcy wschodnich ulic Rzeszowa i Krakowa. 
Czas teraz sprawdzić, co wydarzy się w pogodzie jutro. 

Piątek przed południem przyniesie nam przewagę chmur z lokalnymi przebłyskami Słońca. Na północy i zachodzie zaczną już powstawać pierwsze, przelotne opady deszczu, a na Pomorzu i Mazurach również burze z wiatrem i ulewami.
Po południu sucho tylko na południu. W głębi kraju pojawiać będą się okresowo deszcze, których najwięcej odnotujemy na północy. Tam dodatkowo wzrośnie CAPE, osiągając 400-700 J/kg, w związku z czym nie wykluczamy dalszego rozwoju burz. Podczas wyładowań atmosferycznych liczmy się z silnym wiatrem do 70 km/h, deszczem do 10-20 mm i drobnym gradem.
Pod wieczór te silniejsze opady wraz z burzami dojdą prawdopodobnie do województw centralnych.  Prognoza burz
Temperatura maksymalna w dzień wyniesie od 16 stopni na Pojezierzu Pomorskim, 17-18 na północnym-zachodzie i Podhalu, 19-20 w głębi Polski do 21 st. C. na Dolnym Śląsku.
Wiatr umiarkowany. 

Wieczorem słabnące opady dojdą nad południe i tam ostatecznie zanikną najpóźniej około północy.
Jeśli chodzi o resztę kraju, to noc upłynie tam stosunkowo sucho i pogodnie, ale będzie wyjątek, a mianowicie Wybrzeże i krańce północne. Tam przez całą noc mamy szansę na występowanie pojedynczego, lokalnego niewielkiego deszczu i być może jakiejś marnej burzy. 
Noc zimna: w całym kraju słupki rtęci pokażą od 10 do 12 stopni Celsjusza, a w miejscowościach podgórskich jeszcze mniej, bo ledwie 9 kresek.
Wiatr wiać ma umiarkowanie. 

W sobotę pochmurno z przejaśnieniami i rozpogodzeniami. W całym kraju pojawią się jeszcze przed południem przelotne deszcze, do których po południu dołączą na dodatek burze, z ulewnym deszczem do 10-15 mm i wiatrem do 60-70 km/h. Tym razem najmniej komórek opadowych odnotujemy na Pomorzu, a zdecydowanie najwięcej na południu, południowym-wschodzie i częściowo w centrum. 
Chłodno: prognozujemy ledwie od 14-16 stopni na północnym-wschodzie i gdzieniegdzie w Małopolsce, 17-18 w głębi Polski do 19-20 kresek w pasie województw centralnych.
Wiatr powieje umiarkowanie, ale mimo wszystko będzie zwiększał odczucie chłodu przez nasze organizmy. 

W niedzielę od zachodu nad Polskę zacznie sięgać klin wyżowy. W związku z tym od Pomorza po Śląsk oczekujmy poprawy aury: stopniowego zaniku opadów i coraz większej dawki Słońca.
Z kolei od Mazur po Małopolskę i Podkarpacie wilgotne powietrze sprawi, że rozwijać mają się jeszcze opady deszczu i lokalne burze. Dla odmiany, najwięcej odnotujemy ich na Podlasiu i nad Wielkimi Jeziorami Mazurskimi. 
Najcieplej na Suwalszczyźnie i zachodzie - 19-21 stopni Celsjusza. W głębi kraju 17-18, w rejonie Zatoki Gdańskiej i na południowym-wschodzie 15-16 st. C., a najchłodniejsze klimaty zapanują na Podhalu, gdzie słupek rtęci nie przekroczy 14. kreski.
Wiatr na zachodzie osłabnie, natomiast na wschodzie w dalszym ciągu wiać będzie umiarkowanie. 












Komentarze