Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zamglenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zamglenia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 października 2019

W NASTĘPNYM TYGODNIU ZACZNĄ POJAWIAĆ SIĘ GĘSTE MGŁY, ZNACZNIE OGRANICZAJĄCE WIDZIALNOŚĆ

Jesień jest to taka pora roku, w której najczęściej pojawiają się mgły i zamglenia zwłaszcza w październiku. Notujemy wtedy najczęściej od 4 do 12 dni z mgłą. Za kilka dni będziemy mogli się o tym przekonać. Już w poniedziałek rano na Pomorzu a zwłaszcza na wybrzeżu zmieni się kierunek wiatru. Oznacza to chwilowy napływ trochę chłodniejszego i wilgotnego powietrza znad północnej Europy. Gdy dotrze ono nad cieplejszy ogrzany grunt, zaczną tworzyć się zamglenia a potem mgły. Początkowo ogarną swym zasięgiem w drugiej części nocy i nad ranem 21 października zwłaszcza Pomorze, ale już kolejnej nocy z poniedziałku na wtorek i we wtorek rano pojawią się prawie w całej północnej i częściowo w centralnej Polsce. Miejscami mogą ograniczać widzialność do 100-200 m i utrzymywać się do godzin południowych. Następne noce i poranki też będą mgliste, przede wszystkim miejscami w centrum i na południu kraju.Z biegiem dni, noce i ranki z mgłą nie powinny dziwić, bo będą zdarzać się dość często jak to jesienią i zimą.


ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej

wtorek, 14 października 2014

MOKRO I MGLISTO



Dzisiaj dobiegła końca piękna pogoda.  
Niebo zachmurzyło się, zaczęło padać, zrobiło się ogólnie nieprzyjemnie i chłodniej. Ponad 20 stopni mieliśmy tylko na południowym-wschodzie, gdzie do wczesnych godzin popołudniowych świeciło jeszcze Słońce. Poza tym musieliśmy zadowolić się 14-18 kreskami. 
Sprawdźmy teraz, czy jutro czeka nas kontynuacja jesiennej pogody.

SYTUACJA BARYCZNA
Po wyżach, jakie jeszcze parę dni temu królowały nad Europą nie ma już śladu. Jakieś słabe antycyklony utrzymują się wyłącznie nad skrawkami wschodnimi i północnymi naszego kontynentu i przynoszą tam więcej Słońca i brak opadów deszczu.
Pozostała część Europy skąpana jest w niżach i frontach atmosferycznych, w obrębie których leje, grzmi, a temperatura nie zachwyca. 
Szczególnie niebezpieczny niż znajduje się na Atlantyku. W jego centrum ciśnienie spada poniżej 960 hektopaskali, co oznacza występowanie niszczących porywów wiatru. Na szczęście w najbliższych godzinach nie zagrozi państwom położonym u wybrzeży Oceanu, choć na Wyspach Brytyjskich mimo wszystko powieje nieco mocniej. 

NIEPRZYJEMNA ŚRODA
Jutrzejszy dzień nie będzie należał do najprzyjemniejszych. 
Już przed południem w całej Polsce zapowiadamy duże i całkowite zachmurzenie, które na zachodzie i częściowo północy RP przyniesie opady deszczu, na Nizinie Szczecińskiej dość intensywne.
W drugiej części dnia w dalszym ciągu na niebie dominować mają chmury, choć od czasu do czasu pojawią się przejaśnienia bądź drobne rozpogodzenia. 
Jeśli chodzi o deszcz, to ten spadnie przede wszystkim w pasie od Pomorza i Żuław po Dolny Śląsk, ale coś pokropić może również na południu. Dodatkowo, na skutek wzrostu chwiejności atmosfery do 300 J/kg nie wykluczamy, iż pojawi się punktowo parę burz, które nieść mają ulewne opady do 10 mm i nieco mocniejsze podmuchy wiatru.
Wieczorem strefa z opadami dojdzie do dzielnic centralnych naszego kraju, jednocześnie odpuszczając na krańcach zachodnich.
CIEPŁO, ALE BEZ REWELACJI
W środę w najcieplejszej chwili dnia na termometrach zobaczymy od 12-14 stopni na północy, 15-16 na Kujawach, Ziemi Lubuskiej, północy Mazowsza i w Wielkopolsce, 17-18 w centrum do 19 st. C. na całym południu.
Wiatr słaby i umiarkowany. Sprawi, że mgły, jakie utworzą się w nocy i nad ranem w wielu województwach będą mogły spokojnie utrzymywać się nieco dłużej, gdzieniegdzie nawet przez większą część dnia.

NOC MGLISTA
W nocy na ogół będzie pogodnie i bez opadów, ale z dużym zachmurzeniem. Tylko początkowo na południu nie zabraknie większych rozpogodzeń.
Na wschodzie i północy, a do północy także w centrum spodziewamy się jeszcze przelotnych i stopniowo zanikających opadów deszczu.
Nad ranem nasz kraj znowu spowiją niezwykle gęste mgły, niektóre ograniczające widzialność do 50 metrów!
Temperatura minimalna wyniesie od 6 stopni na Nizinie Szczecińskiej do 7-10 kresek na pozostałym obszarze kraju.
Wiatr słaby i umiarkowany. 

JAKA POGODA W CZWARTEK I PIĄTEK?
Czwartek będzie kolejnym iście jesiennym dniem. 
Słońce przez cały dzień pokaże się tylko lokalnie i to na krótko. 
Dominować mają natomiast niezmiennie chmury, które głównie po południu przyniosą przelotne opady deszczu. Najczęściej i najmocniej popada na zachodzie i Śląsku, a pod wieczór też w centrum.
Słupki rtęci pokażą od 13-14 stopni na północy, 15-16 w centrum do 17 st. C. na południu.
Wiatr powieje słabo i umiarkowanie, a to oznacza, że miejscami ponownie większa część dnia minie dodatkowo z mgłami i zamgleniami. 

W piątek najgorzej pod względem pogody będzie na południu, gdzie cały dzień upłynie pochmurno z opadami deszczu, przejściowo całkiem mocnymi. Lokalnie na domiar złego zagrzmi, a podczas burz popada ulewnie, nawet do 10 mm.
Im dalej na północ, tym deszcz padać ma słabiej, ale całkiem nie odpuści, a Słońce częściej będzie przebijać się przez szare i ołowiane chmury.
Termometry wskażą maksymalnie od 11 kresek na Mazurach, 12-13 na północy, 14-15 w głębi Polski do 16-17 stopni na południu. 
Wiatr wiać ma słabo i umiarkowanie.

poniedziałek, 13 października 2014

FRONT ATMOSFERYCZNY Z PRZELOTNYM DESZCZEM


Dzisiaj, po ustąpieniu porannych mgieł było całkiem przyjemnie, choć nie aż tak pięknie, jak w ostatnich dniach. Na niebie pojawiały się bowiem chmury, które lokalnie na zachodzie i Wybrzeżu przynosiły i przynoszą cały czas przelotny deszcz.
Temperatura utrzymała się na przyjemnym poziomie 17-23 kresek.
Pora teraz sprawdzić, z jaką aurą przyjdzie nam się zmagać we wtorek, w piątą rocznicę pamiętnego ataku zimy na południu Polski i jednocześnie niszczącego sztormu na Bałtyku. 

SYTUACJA BARYCZNA
Na Oceanie Atlantyckim w dniu jutrzejszym znajdzie się potężny układ niskiego ciśnienia, w centrum którego ciśnienie obniży się poniżej 960 hektopaskali! Niesie on wichury, ulewy i burze, ale na szczęście nie na lądzie.
W samej Europie ładną pogodą zapewnia już tylko wyż rosyjski na wschodzie kontynentu. 
Reszta Europy skąpana jest w chmurach licznych niżów i frontów, z których przelotnie pada, okresami grzmi. Na tym się jednak kończy, gdyż mimo deszczu jest w miarę ciepło, wiatr nie wieje zbyt mocno i pojawiają się przejaśnienia, a nawet rozpogodzenia.  

ZACZNIE PADAĆ
Jutro przed południem pogodnie będzie  na południowym-wschodzie.
W głębi kraju przewaga chmur, z których na zachodzie, północy i w centrum popada deszcz, okresami dość intensywnie. 
Z biegiem dnia front zacznie się uaktywniać i jednocześnie przesuwać na wschód, do wieczora osiągając granicę z Białorusią i Ukrainą. W jego obrębie niezmienne spodziewamy się przejściowych opadów deszczu, a lokalnie nawet pojedynczych burz, którym towarzyszyć będą krótkotrwałe, ale porządne ulewy do 10 mm i nieco silniejszy wiatr. 
Jednocześnie od zachodu i południowego-zachodu za frontem po godzinie 13 opady zaczną zanikać, a w ich miejsce wejdą rozpogodzenia. 
Prognozy wskazują, że Słońce zdążą jutro zobaczyć jeszcze mieszkańcy Śląska, Wielkopolski i Ziemi Lubuskiej.
NIECO CHŁODNIEJ
Wtorek przyniesie lekkie ochłodzenie. 
Temperatura maksymalna w dzień wyniesie od 15-16 stopni na zachodzie (punktowo na Wybrzeżu 14), w centrum 17-18, w zachodniej Małopolsce i zachodniej Kielecczyźnie 19-20 do 21-22 kresek na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie i 23 st. C. na Zamojszczyźnie.
Wiatr słaby i umiarkowany. 

W NOCY SPORO ROZPOGODZEŃ NA ŚLĄSKU; NA WSCHODZIE MOKRO
W nocy najlepszej aury spodziewamy się w pasie od wschodniej części Dolnego Śląska po zachodnią Małopolskę, gdzie nie spadnie ani jedna kropla wody, a na niebie królować  będzie Księżyc.
Na pozostałym obszarze RP wciąż sporo chmur, z okresowymi przejaśnieniami. Na wschodzie, a w szczególności na Mazurach spodziewamy się odchodzących, niewielkich opadów deszczu.
Nad ranem w wielu miejscach naszego kraju utworzą się bardzo gęste mgły. Niektóre ograniczą widzialność do 50 metrów, paraliżując pracę lotnisk. 
Na drogach warunki do jazdy będą niezwykle trudne i niebezpieczne. Uważajmy!
O świcie słupki rtęci wskażą od 6-8 stopni na Śląsku, w Małopolsce i na Ziemi Lubuskiej, 9-10 na północy i w centrum do 11-13 kresek w dzielnicach wschodnich i na całym Mazowszu.
Wiatr wiać ma słabo i umiarkowanie. 

PROGNOZA POGODY NA ŚRODĘ I CZWARTEK
W środę rano na Podlasiu spadnie jeszcze trochę deszczu. Poza tym będzie pochmurno, ale sucho.
Po południu utrzyma się nad naszym krajem aura z dużym zachmurzeniem, lecz przeważnie bez deszczu.
Jedynie  w pasie od Pomorza po Śląsk, Małopolskę i Podkarpacie na niebie pojawi się trochę Słońca, ale jednocześnie rozwinie się konwekcja, co doprowadzi do powstania komórek opadowych z przelotnym deszczem i pojedynczymi wyładowaniami atmosferycznymi.
Termometry w najcieplejszej porze dnia wskażą od 13-15 st. C. na północy, 16-17 w centrum do 18-19 kresek na południu RP.
Wiatr powieje słabo i umiarkowanie. 

W czwartek znowu o poranku mglisto. Niestety, ale gdzieniegdzie te zjawiska utrzymają się przez większą część dnia, generując na dodatek niskie chmury stratus.
Tam, gdzie jednak mgły odpuszczą o wiele lepiej nie będzie, gdyż i tak dominować ma spore zachmurzenie, z przejaśnieniami tylko dla wybranych. 
Na domiar złego, w całej Polsce mamy szansę na opady deszczu, których na południu będziemy mieć całkiem sporo. 
Punktowo zagrzmi.
Umiarkowanie ciepło: zapowiadamy od 12-14 kresek na północy, Podhalu i skrawkach zachodnich, 15-16 w centrum, na Śląsku i w zachodniej Małopolsce do 17-19 stopni na Podkarpaciu, Zamojszczyźnie, wschodzie Małopolski i Ziemi Świętokrzyskiej.
Wiatr słaby i umiarkowany. 

wtorek, 11 marca 2014

SŁOŃCE, SŁOŃCE I JESZCZE RAZ SŁOŃCE



Dzisiaj wiatr zmienił kierunek na północny, w związku z tym nie notowaliśmy tak wysokich temperatur, jak wczoraj (19 kresek w Lęborku). Na ogół było około 10-14 stopni, ale nad morzem, głównie w rejonie Łeby tylko 7 st. C. Na szczęście wszędzie mogliśmy się cieszyć piękną pogodą, z małym zachmurzeniem i bez opadów. Sprawdźmy, czy ta sielanka przedłuży nam się także na środę, czy już nie. 

Jutro czeka nas kolejny sympatyczny dzień. Wyż z centrum na granicy Niemiec i Polski bez przerwy bronić ma suchej aury nad Europą Środkową. W środę na przeważającym obszarze naszego kraju spodziewamy się bezchmurnego nieba i oczywiście braku opadów. Jakieś niegroźne chmury utworzyć mogą się, zwłaszcza przed południem na krańcach południowych i na północy. Zrobi się trochę chłodniej. Temperatura maksymalna w dzień wyniesie od 6-8 stopni na północnym-wschodzie, Podhalu, w Bieszczadach i nad morzem, 9-10 w głębi Polski do 11 st. C. na zachodzie, w okolicy Lęborka i Tarnowa. Wiatr słaby i umiarkowany. 

W nocy standardowo szykujmy się na czyste niebo. Wyjątek stanowić ma Suwalszczyzna, gdzie prawdopodobnie pojawi się małe zachmurzenie. Nie zapowiadamy opadów, ale w prognozach widzimy realną możliwość powstania mgieł i zamgleń. Rano zimno, punktowo wręcz mroźno! Słupki rtęci wskażą od -3/-1 stopnia na zachodzie, południu i w centrum, 0-1 na wschodzie i północy do 2-4 st. C. nad samym morzem. Wiatr powieje słabo i umiarkowanie. 

W czwartek jeszcze lepiej! Pomijając to, że cały czas skazani będziemy na ciągłe Słońce, brak opadów i niemalże bezchmurne niebo, to na dodatek dzięki wędrówce wyżu na wschód, z południowego-zachodu zacznie napływać prosto nad Polskę kolejna dawka ciepłego powietrza. Ono sprawi, że już w czwartek termometry wskażą kilka stopni więcej w porównaniu ze środą,  bo od 10 stopni w Bieszczadach (nad morzem lokalnie jeszcze 7-8 st. C.), 11-12 w centrum do 13-14 kresek na zachodzie, na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie. Wszystko to ma się dziać przy słabo i umiarkowanie wiejącym wietrze. 

W piątek aura już zacznie się zmieniać. Co do południa jeszcze wszędzie powinno być bardzo słonecznie, to już w drugiej części dnia na północy zachmurzy się, zerwie się silniejszy wiatr, a wieczorem nad morzem zacznie padać deszcz. Mimo wszystko utrzymają się cały czas niezwykle wysokie temperatury, które osiągną w najcieplejszym momencie dnia od 8-10 stopni na skrawkach północnych, 11-12 na Kujawach i Podlasiu, 13-14 w centrum do 15-16 st. C. na południu. 

Wszyscy ci, którzy dali się nabrać pogodynkom w telewizji, które obiecywały piękny weekend, zawiodą się. W sobotę przejdzie nad nami front atmosferyczny z silnym wiatrem, intensywnymi opadami deszczu, które po południu od Pomorza zaczną przechodzić w deszcz ze śniegiem i w śnieg. Jakby tego było mało, gdzieniegdzie zagrzmi, a burzom towarzyszyć mogą opady gradu, krupy śnieżnej (standardowo deszczu i śniegu) i niszczące porywy wiatru do 80-90 km/h. Prawdopodobne jest powstanie jakiejś formacji liniowej, na kształt szkwału. Po tym całym zamieszaniu, w niedzielę rano wiele województw może obudzić się pod niewielką pokrywą śnieżną! Za to w niedzielę w ciągu dnia zima nie odpuści, gdyż znajdzie się nad Polska następny front, a wraz z nim przyjdą kolejne wiatry, silne opady deszczu ze śniegiem i śniegu, punktowe burze i niskie wartości na termometrach. W sobotę prognozujemy jeszcze od 5 stopni nad morzem, 7-9 w głębi kraju do 15 na Podkarpaciu, ale w niedzielę już wszędzie co najwyżej 4-7 stopni, a w strefie opadów zapowiadany jest spadek temperatury w okolice 1-2 st. C. 

Na początku tygodnia ponownie się ociepli, ale nie na długo. 

poniedziałek, 10 marca 2014

PRZEPIĘKNY WTOREK



Wkroczyliśmy w okres ślicznych pięciu dni. Za nami pierwszy, słoneczny poniedziałek. Wszędzie cieszyliśmy się Słońcem. Po poranku z mrozem,  w dzień wszędzie się mocno ociepliło. Najbardziej w Lęborku, gdzie słupki rtęci wzrosły w cieniu uwaga do 19 stopni Celsjusza! Wszystko to dzięki ciepłym podmuchom wiatru z południa. 

Jutro nasz kraj niezmiennie pozostanie pod wpływem układu wyżowego, który zapewni w całej Polsce piękną i słoneczną pogodę, z bezchmurnym niebem. Trochę chmur co jakiś czas może pojawić się tylko na Pomorzu, Kujawach i Ziemi Lubuskiej, ale oczywiście nie przyniosą one ani kropli deszczu. Ciepło. Temperatura maksymalna w dzień wyniesie od 10 stopni na Suwalszczyźnie i Podhalu (na Wybrzeżu, zwłaszcza Wschodnim na skutek północnego wiatru prawdopodobnie będzie jeszcze o kilka stopni chłodniej), 11-12 w głębi kraju do 13-14 st. C. na południowym-zachodzie. Wiatr powieje słabo i umiarkowanie. 

W nocy bez większych modyfikacji w aurze. Przeważać ma czyste niebo, aczkolwiek w drugiej części nocy na północy trochę się zachmurzy.  Gdzieniegdzie również w innych województwach  mogą utworzyć się na chwilę stratusy, a to za sprawą powstających gęstych mgieł i zamgleń. Nie spodziewamy się opadów. Słupki rtęci o wschodzie Słońca pokażą od 0-1 stopnia nad morzem i na wschodzie do -1/-3 na pozostałym obszarze Polski. Wiatr ma wiać słabo i umiarkowanie. 

W  środę ciąg dalszy nudnej pogody. Na południu Polski prognozujemy zachmurzenie małe, a poza tym powinno być wręcz bezchmurnie. Oczywiście  dzień upłynie nam bez opadów, ale nieco chłodniej. Termometry w najcieplejszym momencie dnia wskażą od 6-8 stopni na północnym-wschodzie i na Helu, 9-10 w głębi kraju do 11 st. C. na zachodzie. Wiatr słaby i umiarkowany. 

W czwartek dla odmiany jakieś niegroźne obłoki na niebie pojawią się na północnym-wschodzie. Pozostałe województwa cały czas skąpane będą w Słońcu. Nie liczmy w związku z tym na jakiekolwiek opady. Wyż znajdzie się nad naszym krajem, co sprawi, że  wiatr zmieni swój kierunek na południowo-zachodni i termometry znowu zaczną piąć się w górę. Wczesnym po południem, przy słabym wietrze odnotujemy od 11-12 stopni na wschodzie (punktowo nad morzem jeszcze nieco chłodniej, około 7-10 st. C.) do 13-14 na zachodzie, południu i w centrum. 

Wygląda na to, że ostatnim ślicznym, ciepłym i słonecznym dniem w całej Polsce okaże się być piątek. Słupki rtęci wskażą według obenych wyliczeń modeli maksymalnie od 7-8 kresek na Helu, 12 na północy, 13-14 w centrum do 15-17 st. C. na południu. Wiosna w pełni!

Potężnego załamania pogody oczekujmy na weekend. Znajdzie się nad nami front z wichurami, ulewami, burzami (także śnieżnymi), gradobiciami, śnieżycami i wyraźnym ochłodzeniem. Co jeszcze w sobotę na Podkarpaciu możemy liczyć na 15 stopni, to drugi dzień weekendu przyniesie co najwyżej 5-7 stopni, a gdzieniegdzie tylko około +2 st. C. 
Pogorszenie pogody będzie zapowiedzią zimowego następnego tygodnia. Co poniedziałek i wtorek jeszcze przynosić mają okresami przeszło 5 stopni i opady mieszane, to w okolicach 20. marca już wszędzie notować mamy od 0 do 6 stopni i jeśli coś popada, to częściej śnieg. Krajobrazy miejscami się zabielą i to niekoniecznie na chwilę. 
Więc fotoreporterzy, szykujcie sprzęt ;). 

P.S. Tak się zdenerwowałem wczoraj na TVN, że chyba do nich zadzwonię w niedzielę i spytam się, gdzie jest ten ich szumnie zapowiadany piękny weekend z czystym niebem i 20 stopniami. 
Pewnie teraz się dziwią, że ich ukochany model pokazuje od soboty wieczorem w całej Polsce zimę z burzami, ale co tam...jutro powiedzą, a może w środę...

Komentarze