Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ocean spokojny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ocean spokojny. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 lutego 2019

WYJĄTKOWY TAJFUN SZALEJE NA OCEANIE SPOKOJNYM

Na Oceanie Spokojnym w okolicy wyspy Guam kilka dni temu narodziła się depresja tropikalna, która przybierając na sile stała się cyklonem a następnie tajfunem. Wczoraj rano formacja osiągnęła drugą kategorie w skali Saffira-Simpsona, a obecnie zaliczana jest do kategorii czwartej. Stała prędkość wiatru w pobliżu oka tajfunu o nazwie Wutip osiąga w tym momencie ok 215 km/h. Burza znajduje się daleko od obszarów zamieszkałych, jednak stanowi zagrożenie przede wszystkim dla wyspy Guam oraz Mikronezji. W całej tej sytuacji nie byłoby nic dziwnego, gdyby nie fakt, że tajfuny w tej części świata o tej porze roku pojawiają się bardzo rzadko, tym bardziej o tak dużej sile. Półkula północna notuje cyklony tropikalne najczęściej między majem a listopadem, tak więc obecny cyklon pojawił się o ok 2 miesiące przed czasem, tym samym rozpoczynając sezon na te zjawiska w zachodniej części Pacyfiku. Jednak to co obecnie się tam dzieje, choć rzadkie, miało miejsce niejednokrotnie w przeszłości, jednak w miesiącu lutym ostatnie tego typu zjawisko w tamtej części największego oceanu świata pojawiło się w 2015 roku. Wróćmy jednak do tego, co przyniesie tajfun na wyspie Guam. Poza bardzo silnym wiatrem i wysokimi falami dochodzącymi do nawet 10 m, wyspa musi się również liczyć z ulewami rzędu 100-200 mm. Efektem przejścia burzy mogą być zatem powalone drzewa, przerwy w dostawach prądu, oraz liczne powodzie i lawiny błotne. Prognozy zakładają, że formacja będzie oddziaływać na Guam przez ok 36-48 godzin. Istnieje jednak obawa, że tajfun powędruje na północny-wschód, co przyczyni się do ulew i silnego sztormu również przez pierwsze dni nowego tygodnia. Inny scenariusz zakłada z kolei, że żywioł skieruje się na zachód w stronę Morza Filipińskiego, co odróżniałoby go od tajfunu Higos z 2015 roku, który pozostał na wschód od Guam. Niezależnie jednak od tego, który scenariusz się sprawdzi, wszystkie prognozy zakładają, że tajfun na początku tygodnia znacznie straci na sile.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej.

wtorek, 19 lutego 2019

DWA CYKLONY SZALEJĄ NA OCEANIE SPOKOJNYM; JEDEN Z NICH MOŻE ZAGROZIĆ AUSTRALII

Obecnie znajdujemy się w okresie, w którym cyklony tropikalne tworzą się na południowej półkuli naszej planety, gdyż trwa tam sezon na te zjawiska. Jeden z takich cyklonów już od dłuższego czasu przemierza wody Pacyfiku na wschód  od Australii. Po przejściu w zeszłym tygodniu nad Vanuatu formacja bardzo powoli przemieszcza się na południowy-zachód w kierunku Nowej Kaledonii. Do głównego uderzenia w wyspę ma dojść jutro, jednak już odczuwalne są pierwsze efekty działalności burzy, w postaci ulewnego deszczu, który najbardziej dał się do tej pory we znaki na zachodzie wyspy. W niektórych miejscach spadło już miejscami od 70-150 mm deszczu a lokalnie nawet 250 mm. Słabiej pada w centralnej i wschodniej części tego francuskiego terytorium zamorskiego, gdzie spadło ok 25-75 mm wody. Stała prędkość wiatru w obrębie oka cyklonu osiąga ok 130-140 km/h. Według tamtejszej klasyfikacji, oznacza to, że burza posiada trzecią kategorię, co jest równe huraganowi pierwszej kategorii na Oceanie Atlantyckim. W środę na całej wyspie oczekiwane są kolejne ulewy i bardzo silny wiatr, co doprowadzi do powodzi, lawin błotnych i bardzo wysokich fal. Z racji wolnego przemieszczania się formacji, jej działanie będzie odczuwalne na wyspie również w czwartek. Po opuszczeniu Nowej Kaledonii, żywioł może skierować się w stronę Australii, co stanowiłoby zagrożenie dla stanów Queensland i Nowa Południowa Walia. Inne prognozy zakładają z kolei, iż formacja ominie Australię i tracąc swoje tropikalne właściwości powędruje na południe dając się następnie we znaki na Nowej Zelandii. Jednak cyklon Oma, o którym mowa nie jest o tej porze roku zjawiskiem w tamtym regionie wyjątkowym, czego nie można powiedzieć o innej formacji, jaka obecnie panuje na Oceanie Spokojnym. Mowa o depresji tropikalnej, jaka narodziła się w okolicy wyspy Guam. Jest to o tyle wyjątkowe, że zdarzenie ma miejsce na półkuli północnej, gdzie tego typu formacje pojawiają się mniej więcej w okresie od maja do listopada. Jednak w tamtym regionie mogą się trafiać przez cały rok, ale poza wspomnianym wyżej przedziałem czasowym zdarza się to bardzo rzadko. Ostatnia taka sytuacja miała miejsce na Zachodnim Pacyfiku, gdzie w styczniu powstał tajfun Pabuk, który później uderzył w Tajlandię. Przewiduje się, że w kolejnych dniach wspomniana depresja tropikalna przybierze na sile stając się cyklonem. Gdyby do tego doszło, byłoby to pierwsze w tym regionie takie zjawisko w miesiącu lutym od 2015 roku, kiedy przez Guam przeszedł tajfun Higos.

ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej.

środa, 10 października 2018

HURAGAN MICHAEL NADCIĄGA NAD USA, ALE INNE KRAJE TEŻ ZAGROŻONE PRZEZ CYKLONY.

Kilka dni temu informowaliśmy o możliwości uderzenia silnego huraganu w Stany Zjednoczone i tak też się stanie. Za kilka godzin w wybrzeże tego kraju uderzy potężny huragan czwartej kategorii. Jednak USA to nie jedyny region na świecie, gdzie w kolejnych dniach zagrożenie stanowić będą tropikalne cyklony, bowiem z tymi formacjami mamy obecnie do czynienia na wszystkich światowych oceanach. Zapraszamy na przegląd informacji związanych z panowaniem cyklonów tropikalnych.

czwartek, 3 września 2015

TRZY HURAGANY SZALEJĄ NA OCEANIE SPOKOJNYM


Obecnie na Pacyfiku można obserwować rzadkie zjawisko naturalne. Uformowały się trzy potężne tajfuny, odpowiadające huraganom czwartej kategorii: Kilo, Ignacio i Jimena.
Meteorolodzy przyznają, że to rzeczywiście rzadkie zjawisko aby aż trzy huragany o tej sile rozpoczęły jednocześnie przejście przez Pacyfik. Tajfun Kilo wieje z prędkością 220 km/h i jeszcze w sobotę znajdował się dokładnie po południowo-zachodniej części Hawajów.
Z kolei znajdujący się nieco dalej Ignacio wiał ze średnią prędkością 230 km/h. 
Zdecydowanie najsilniejsze podmuchy wiatru wytworzył znajdujący się na wschód od Hawajów huragan Jimena. W jego obrębie momentami wiało z prędkością dochodzącą do 250 km/h. 
Tajfun Kilo był ostatnim z trzech, które osiągnęły status kategorii 4. Stało się to w sobotę.
Burze tropikalne o maksymalnej prędkości wiatru w granicach 250 kilometrów na godzinę, klasyfikowane są jako huragany czwartej kategorii. Jest to druga co do wielkości kategoria tego typu zjawisk pogodowych w specjalnej skali Saffira-Simpsona, określającej siłę oddziaływania huraganu.
Eksperci twierdzą, że jest to pierwszy udokumentowany przypadek pojawienia się w tym samym czasie w centralnej i wschodniej części Pacyfiku trzech odpowiedników huraganów czwartej kategorii. Ponadto, jest to również pierwsza obserwacja trzech dużych tajfunów w obrębie basenu Oceanu Spokojnego w tym samym czasie.

Specjaliści sugerują, że ta niewątpliwa nieprawidłowość ma jakiś związek z anomalią El Nino, która cały czas rośnie w siłę właśnie na Pacyfiku. Wydaje się to całkiem prawdopodobne, że ta okresowa anomalia cieplna na Pacyfiku może w jakiś sposób indukować potężne tajfuny.

Źródło:zmianynaziemi.pl

Komentarze