Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pingwiny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pingwiny. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 lipca 2015

WZRASTA SZANSA NA PRZETRWANIE ZAGROŻONEGO GATUNKU PINGWINÓW PRZYLĄDKOWYCH


Źródło:mrowkojad.wordpress.com
Wystarczyło wprowadzenie pilotażowego programu zakazu połowów ryb wokół południowoafrykańskiej Wyspy Robbena, by wzrosły szanse na przetrwanie zagrożonych pingwinów przylądkowych. Okazuje się zatem, że nawet niewielkie strefy ochronne mogą poprawić warunki bytowania zagrożonych gatunków.
Populacja pingwinów przylądkowych dramatycznie spada od wielu lat. Wprowadzenie zakazu połowów w promieniu 20 kilometrów od wyspy spowodowało, że szanse młodych na przeżycie zwiększyły się aż o 18% w ciągu trzech lat. Długoterminowe szanse na ocalenie gatunku wciąż jednak nie są najlepsze. Jednym z głównych wyzwań w ochronie przemieszczających się gatunków jest fakt, że gdy tylko opuszczą one teren chroniony, zostają narażone na wiele niebezpieczeństw zewnętrznych, takich jak słaba dostępność źródeł pożywienia - mówi doktor Richard Sherley z University of Exter. Specjaliści oceniają, że połowy sardynek w pobliżu Kapsztadu przyczyniły się do 69% całkowitej redukcji pogłowia pingwinów w latach 2001-2013.
Eksperyment z zamknięciem dla połowów obszaru wokół Wyspy Robbena dowiódł, że można w ten sposób zwiększyć szanse pingwinów na przeżycie. Problem jednak w tym, że jeśli w innych regionach sardynki nadal będą odławiane, to populacja pingwinów nigdy się nie odrodzi. Zwierzęta nie będą bowiem w stanie wyżywić się poza niewielkim terenem chronionym.
Nie od dzisiaj wiadomo, że prowadzona przez człowieka rabunkowa gospodarka zasobów morskich jest zabójcza dla ptaków. W odpowiedzi na zmniejszające się zasoby pokarmowe ptaki morskie albo w ogóle nie składają jaj po utracie potomstwa, albo też dostarczają młodym mniej pokarmu, co prowadzi do spowolnionego wzrostu, gorszej kondycji oraz śmierci głodowej.

wtorek, 30 grudnia 2014

NA SKUTEK "TURYSTYKI ARKTYCZNEJ" CHOROBY ZAKAŹNE ZAGROŻĄ PINGWINOM

Coraz popularniejsza turystyka antarktyczna i ocieplenie klimatu zwiększają zagrożenie pingwinów chorobami zakaźnymi.
Naukowcy sądzą, że przez długie odizolowanie gatunki antarktyczne mają słabszy układ odpornościowy.
W sezonie 2013-14 Antarktykę odwiedziło aż 37 tys. osób, w porównaniu do ok. 8 tys. dwadzieścia lat temu. Poza tym w szczytowych miesiącach przebywa tam nawet 4400 naukowców. Rozwój przemysłu turystycznego i obecność badaczy nie pozostają bez wpływu. Pingwiny są bardzo podatne na choroby zakaźne - podkreśla Wray Grimaldi University of Otago.
Artykuł z Polar Biology bazuje na danych dotyczących chorób pingwinów żyjących w niewoli. Naukowcy cofnęli się aż do 1947 r. i trafili m.in. na doniesienia o zakażeniach Salmonellą, pałeczkami okrężnicy (E. coli), a także wirusami zachodniego Nilu i z rodzaju Avipoxvirus.
Akademicy znaleźli również dowody na masowe wymierania pingwinów od 1969 r. Odpowiadały za nie różne czynniki: w 2006 r. Avipoxvirus zabił np. ponad 400 pingwinów białobrewych, a w kolejnym wybuchu ptasiej ospy 2 lata później wskaźnik śmiertelności wynosił aż 60%.
Wg Grimaldi, czynniki zakaźne mogły przybyć do Antarktyki razem z migrującymi ptakami, np. wydrzykami. Niewykluczone, że niektóre patogeny zostały zawleczone przez ludzi.
W miarę ocieplania się klimatu Antarktykę będzie odwiedzać więcej ptaków, a zasięg chorób wywoływanych przez inne zwierzęta przesunie się dalej na południe.
Nowozelandka uważa, że globalne ocieplenie niesie za sobą ryzyko pojawienia nowych pingwinich chorób i podkreśla, że należy prowadzić monitoring rejonu antarktycznego. Inni uważają, że jego uzupełnieniem powinno być wdrożenie przez sygnatariuszy Traktatu antarktycznego różnych środków zaradczych.
Norman Ratcliffe z British Antarctic Survey nie do końca zgadza się z przestrogami Grimaldi. Badacz przypomina, że nie ma zbyt wielu dowodów na to, by populacje dzikich pingwinów były szczególnie dręczone chorobami. Wg niego, operatorzy wycieczek dbają też o bezpieczeństwo fauny: przed zejściem na ląd turyści obowiązkowo odkażają obuwie, nie wolno im też zabierać produktów zwierzęcych.

Komentarze