Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gradobicia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gradobicia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 lipca 2014

SILNE BURZE ZAATAKOWAŁY WĘGRY

Siedem osób trafiło do szpitala po gwałtownych burzach, które we wtorek wieczorem przetoczyły się przez Węgry. Towarzyszące im ulewne deszcze niemalże utworzyły strumienie na ulicach. Silny, porywisty wiatr powalił dziesiątki drzew, połamał gałęzie i wyrządził liczne szkody.
Węgry - Gwałtowne burze 1
Jak wyjaśniają meteorolodzy, burze rozwinęły się nagle po zderzeniu gorących i chłodniejszych mas powietrza. Zaowocowało ono dużą ilością silnych wyładowań i ulewnymi opadami, które przeszły przez większość kraju. Miejscami w krótkim czasie spadło tak dużo wody, że strumieniami płynęła po ulicach.

Piorun trafił w budynek
We znaki dawał się też silny wiatr. Straż pożarna dostała wiele zgłoszeń o powalonych drzewach, połamanych gałęziach i innych problemach spowodowanych przez wichurę.
Przez gwałtowną pogodę poszkodowanych zostało siedem osób. Trafiły one do szpitala po tym, jak piorun uderzył w budynek, w którym się znajdowały.
Burze spowodowały też gwałtowne pogorszenie warunków na Balatonie. Widząc kłębiące się chmury, żeglarze masowo zawijali do najbliższych portów, żeby uniknąć niebezpieczeństwa.


Węgry - Gwałtowne burze 2

wtorek, 10 czerwca 2014

SILNE GRADOBICIE W BELGII,GRAD BYŁ WIELKOŚCI MANDARYNEK

W wielu regionach Belgii doszło do poważnych zniszczeń wywołanych przez potężne opady gradu. Najbardziej ucierpiało miasto Wingene. Trzy osoby są ranne, zostały przewiezione do szpitala. Zniszczone są domy i samochody, wszystkie uprawy zostały zrujnowane.
 Gradobicie w Belgii 2
W niedzielę ósmego czerwca na ulicach Wingene padał grad wielkości mandarynek. Pozostawił po sobie krajobraz zimowy, na ulicach leżało około 20 cm gradu. Zniszczenia są ogromne: pozrywały się konary, zawaliły dachy, lodowe kule powgniatały karoserie i potłukły się szyby.
Gradobicie w Belgii 5
Nagłe załamanie pogody 
Strażacy odnotowali 150 zgłoszeń, głównie do samochodów przygniecionych przez konary. Wiele domów jest zniszczonych, powybijane zostały okna, wszędzie leży szkło. Rynny nie były w stanie odprowadzić dużej ilości gradu i pod zwiększonym ciężarem zapadły się dachy. Woda dostawała się do skrzynek elektrycznych, przez co doszło do zwarć, które pozbawiały mieszkańców prądu.
Trzy osoby są ranne i zostały przewiezione do szpitala. Połamane są wszystkie rośliny w strefie przejścia nawałnicy.
Gradobicie w Belgii 1

Gradobicie w Belgii 4

Gradobicie w Belgii 3

środa, 28 maja 2014

USA-GWAŁTOWNE BURZE Z GRADOBICIEM NAD TEKSASEM

Nad zachodnimi i centralnymi regionami stanu Teksas utrzymują się gwałtowne burze, sprowadzając grad wielkości piłek bejsbolowych i opady do 130 l/mkw. Obowiązuje stan zagrożenia powodziowego potęgowany przez słabe wnikanie wody w grunt z powodu 4-letniej suszy. „Może się nie podobać, ale jest dobre” – kwitują załamanie pogody meteorolodzy.
Ulewy w Texasie, USA
- Silny front burzowy nad położonymi w zachodnio-centralnym Teksasie hrabstwami utrzymuje się już od kilku dni – przyznaje meteorolog Jonathan Guseman z Narodowej Służby Meteorologicznej w Lubbock (stolicy hrabstwa o tej samej nazwie w stanie Teksas).
Synoptycy prognozują, że dopiero w czwartek strefa opadów ustąpi i przesunie się nad Oklahomę.
Nawet 130 litrów
Ze względu na obfitość i gwałtowność ulew na terenie hrabstw Midland-Odessa obowiązuje alert powodziowy. - W mieście Midland (centralny zachód stanu) spadło w sobotę łącznie 50 l/mkw. wody, lokalnie nawet 25 l/mkw.na godzinę  - poinformował meteorolog Rick Hluchan.
W innych regionach ulewy były jeszcze obfitsze. Stacje meteorologiczne odnotowały 106,68 l/mkw. deszczu w miejscowości San Angelo i aż 137,16 mm l/mkw. w miasteczku Ralls.
Ulewy i grad w Texasie, USA
Lodowe piłki bejsbolowe
Miejscami warunki atmosferyczne są  naprawdę trudne – kierowcy na autostradzie międzystanowej nr 10 zgłaszali lokalne podtopienia trasy i opady gradu.
- Kule lodu były naprawdę spore, osiągały rozmiary piłki bejsbolowej (około 20 cm obwodu) – potwierdził meteorolog Hluchan.
Silny front burzowy nad Teksasem
Silny front burzowy nad Teksasem
„Może się nie podobać, ale jest dobre”
- Załamanie pogody może się nie podobać, ale jest dobre - zauważa meteorolog Jonathan Guseman z Narodowej Służby Meteorologicznej w Lubbock. Przez ostatnie 4 lata mieszkańcy stanu zmagali się z suszą. Paradoksalnie oznacza to jednak, że woda zamiast wniknąć w glebę, utrzyma się na powierzchni.
- Bez wątpienia deszcz jest bardzo mile widziany – przyznaje farmer Vance McMorries zarządzający pracą na 4500 akrach pól. – Ale wiem, ze po długiej suszy to oznacza podtopienia – podkreśla.
Źródło: ENEX, Star Telegram, tvnmeteo
ŹRÓDŁO:LOSYZIEMI.PL

piątek, 23 maja 2014

SPORO BURZ



Zgodnie z wcześniejszymi prognozami, piątek przyniósł ciąg dalszy upałów. Najgorętszy tym razem okazał się Powidz  w Wielkopolsce, gdzie ociepliło się do 31 stopni. 
Dominowała ładna i słoneczna pogoda, ale teraz na zachodzie zachmurzyło się i zaczęło bardzo mocno padać. Z nieba spadają litry wody, wieje porywisty wiatr, grad ma średnicę 3 centymetrów i nie brakuje licznych wyładowań atmosferycznych.
Zobaczmy teraz, z czym przyjdzie nam się zmierzyć jutro. 

Jutro od rana pochmurno, deszczowo i burzowo będzie na zachodzie, a na pozostałym obszarze Polski słonecznie i sucho.
W ciągu dnia w pasie od Pomorza po Dolny Śląsk i Opolszczyznę bardzo mocno wzrośnie CAPE, osiągając nawet 2000 J/kg, które pokryje się z niskim poziomem kondensacji. To sprawi, że zaczną powstawać na wyżej wymienionym obszarze rozbudowane chmury, które przyniosą burze, ulewne, nawalne opady deszczu do 30-50 mm, grad o średnicy 2-3 centymetrów, wiatr do 90 km/h i wysoką liczbę wyładowań atmosferycznych. Początkowo pojedyncze komórki, z czasem zaczną łączyć się w większe klastry i mulitkomórki. Prawdopodobne jest powstanie nawet superkomórki burzowej. 
Reszta Polski przeważnie bardzo słoneczna i sucha, aczkolwiek późnym po południem tak czy siak miejscami w centrum, Warmii, Górnym Śląsku, w Małopolsce i na Kielecczyźnie mogą powstać pojedyncze komórki burzowe, ale i tak dające sporo deszczu, grad i wiatr.
Największego natężenia zjawisk w dniu jutrzejszym oczekujmy w godzinach późno po południowych, po czym po zachodzie Słońca wszystko zacznie słabnąć. 
Temperatura maksymalna w dzień wyniesie od 17-18 stopni na krańcach zachodnich, 22-25 w Wielkopolsce do 26-30 st. C. na wschodzie, południu, w centrum, Mazurach i Pomorzu Gdańskim.
Wiatr słaby i umiarkowany. 

W nocy pięknie i bezchmurnie na wschodzie.
Tymczasem w pasie od Pomorza po Śląsk i Małopolskę pojawi się trochę frontowych chmur, które mogą przynieść nieco deszczu i burz, ale zjawiska nie będą na pewno tak groźne, jak w dzień. Przede wszystkim objawiać mają się niższą aktywnością i mniej zorganizowaną strukturą.
Termometry wskażą o świcie od 10-12 stopni na zachodzie, 13-14 na południowym-wschodzie, 15-16 w głębi Polski do 17-18 kresek na Opolszczyźnie i na wschodzie Wielkopolski.
Wiatr wiać ma słabo i umiarkowanie. 

W niedzielę już w pierwszej części dnia od Śląska i zachodniej Małopolski po Zatokę Gdańską powstawać zaczna chmury z deszczem. 
Tymczasem na wschód i zachód od powyższego pasa nie brakować będzie rozpogodzeń.
Po południu front się uaktywni i zacznie znowu porządnie grzmieć. Tym razem najsilniejsze zjawiska przejdą nad Górnym Śląskiem, Małopolską i Ziemią Łódzką (początkowo burze możliwe też w Trójmieście i na Kujawach), po 15 rozszerzając się również nad Podkarpacie, Kielecczyznę, Mazowsze i Mazury. Podczas wyładowań atmosferycznych spodziewamy się nawalnych opadów deszczu o sile powyżej 30 mm, wiatru, w porywach do 80-90 km/h i gradu, którego średnica osiągnie nawet 2-3 centymetry. Istnieje prawdopodobieństwo powstania większego klastra burzowego i superkomórki. 
Do końca dnia w miarę spokojna aura powinna utrzymać się w większej części Lubelszczyzny, Zamojszczyzny i lokalnie na wschodzie Mazowsza.
Jeśli chodzi o województwa zachodnie i Wybrzeże, to tam po froncie niebo zacznie się przecierać, a opady praktycznie zupełnie zanikną. 
Najcieplej na wschodzie - od 26 do 29 stopni. W głębi Polski 22-25 st. C., a najchłodniej będzie nad morzem, na Podhalu i na Górnym Śląsku, gdzie tak naprawdę od rana możliwe deszcze- 18-21 kresek. 
Wiatr słaby i umiarkowany. 

W poniedziałek spokojnie tylko na Pomorzu.
Reszta Polski musi nastawić się w drugiej części dnia na wzrost chwiejności atmosfery nawet do 2200 J/kg, która zainicjuje bardzo głęboką konwekcję. Zaczną szybko powstawać groźne chmury, które głównie późnym po południem przyniosą liczne burze, z gradem do 3 cm, ulewami do 30-40 mm, wiatrem, w porywach do 90 km/h i sporą ilością wyładowań atmosferycznych. 
Bardzo ciepło: prognozujemy od 18-21 stopni na Wybrzeżu i w Kotlinie Kłodzkiej, 22-25 na Pomorzu, zachodzie i Kujawach do 26-30 st. C. na południu, wschodzie, w centrum i na Mazurach.
Wiatr wiać ma słabo i umiarkowanie. 



















niedziela, 18 maja 2014

PROGNOZA DŁUGOTERMINOWA: NADCHODZI LATO

Po tygodniu, który przyniósł nam, zgodnie z naszymi prognozami powódź, kolejne 16 dni nareszcie ześle wyraźną poprawę pogody. Z każdym dniem nadchodzącego tygodnia słupek rtęci ma rosnąć o 2-3 stopnie na dzień, aż w końcu w weekend miejscami zobaczymy pierwszą w tym roku trzydziestkę na termometrze, ale w towarzystwie licznych błysków i grzmotów. 

Kolejny tydzień (od 26.05) nic nowego do pogody nie wniesie. Systematycznie od zachodu zacznie podgryzać nas zimny front atmosferyczny, w związku z tym okres czasu od 26 do 28 maja może zapisać się jako bardzo burzowy. Zjawiska będą gwałtowne, z gradem, ulewami, silnym wiatrem i sporą ilością błyskawic. Przypuszczamy, że wszystko to często będzie się łączyć w większe struktury, nawet MCS-y.  
Za głównym frontem bardzo powoli wpływać zacznie od zachodu nad Europę Środkową chłodne powietrze, a jednocześnie przed nim wpompuje się jeszcze większy gorąc. To zaowocuje powstaniem silnej różnicy w temperaturze. Podczas, gdy na zachodzie i Wybrzeżu ochłodzi się do 16-20 stopni, czasami jeszcze mniej, to na Podkarpaciu, Lubelszczyźnie i w Małopolsce spodziewamy się 28-31 kresek w cieniu! Noce bardzo ciepłe.

Przełom maja i czerwca to najlepsza pogoda dla każdego Polaka. Nie oczekujmy ani upałów, ani zimna, ani nawałnic, ani nadmiernej ilości Słońca. Spodziewamy się, że słupki rtęci wskażą na ogół od 15-18 st. C. nad samym morzem, około 20 na północy, 22-23 w centrum do 24-26 stopni na Śląsku, w Małopolsce i na Podkarpaciu. 
Opady osłabną, a pojawi się za to więcej chwil z naszą dzienną gwiazdą, która okresami schowa się mimo wszystko za ozdobne cumulusy. Noce nieco chłodniejsze.

Pod koniec naszej prognozy wyraźnie rysuje się tendencja wzrostowa temperatury. 3. czerwca na chwilę obecną zapowiadamy od 17-20 stopni nad samym morzem do 25-26 kresek na południu. Wyższe wartości na termometrach sprawią, że wspomniane przez nas wyżej cumulusy zaczną przekształcać się coraz częściej w burzowe cumulonimbusy, a to oznacza dla nas nic innego, jak powrót licznych,  przelotnych opadów deszczu i wyładowań atmosferycznych. 


Nie mogłem się powstrzymać, aby poniżej nie dodać specjalnie dla Państwa pewnego mema z kwejka, który za kilka dni przez ostatnie opady i nadchodzące silne ocieplenie będzie tak bardzo na czasie... :)










sobota, 17 maja 2014

ZALANY ZAMOŚĆ,TRAGICZNA SYTUACJA W POWIATACH KRASNOSTAWSKIM I BIŁGORAJSKIM

Nieprzejezdne ulice, zalane domy, pożary od wyładowań atmosferycznych, gradobicie a nawet trąba powietrzna. Mieszkańcy oraz służby ratunkowe walczą ze skutkami nawałnicy.


Intensywne burze spowodowały że Zamość został zalany. Po ulicach płyną rwące potoki, większość ulic jest nieprzejezdnych. W mieście podtopionych jest kilkadziesiąt budynków, jednak wciąż napływają zgłoszenia o kolejnych. Najwięcej pracy mają służby ratunkowe, jak nas poinformowano -Telefon dzwoni non stop, ciężko jest to wszystko opanować, w chwili obecnej wszystkie zastępy straży pożarnej działają w terenie, dodatkowo do pomocy w usuwaniu skutków nawałnicy ściągane są jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej z okolicznych miejscowości.
Większość ulic jest całkowicie zalanych, przejazd nimi to ogromne ryzyko, gdyż przykrywy studzienek kanalizacyjnych zostały wypchnięte przez wezbraną wodę. Z kolei na Starówce auta zostały zalane wodą, wiele ulic zostało również zamknięte przez służby ratunkowe. Wszystko po to, by odważni kierowcy nie próbowali ich pokonywać, gdyż woda ma kilkadziesiąt centymetrów głębokości. Nie lepiej jest w mniejszych miejscowościach pod Zamościem. O ile tam nie ma tak poważnej sytuacji z zalanymi posesjami, to połamanych zostało wiele drzew.
Z kolei w Krasnymstawie przeszła mała trąba powietrzna. Potem nastąpiły intensywne opady gradu. W pobliskiej gminie Kraśniczyn silne porywy wiatru pozrywały dachy na kilkunastu budynkach. Mieszkańcy pozbawieni są prądu, gdyż linie energetyczne zostały uszkodzone przez połamane drzewa. Tragiczna sytuacja występuje także w gminach Gorzków i Żółkiewka gdzie wiele posesji zostało kompletnie zalanych a mieszkańcy nie mają gdzie przetrwać nocy. W stan gotowości postawione są wszystkie służby ratunkowe, straż pożarna pracuje w terenie cały czas od godzin wieczornych. Zanotowano już kilkaset zgłoszeń dotyczących szkód wyrządzonych przez nawałnicę.
Nasi czytelnicy informują również o poważnej sytuacji w powiecie lubelskim. O godzinie 22:18 doszło do pożaru zabudowań w miejscowości Tuszów. Z ogniem walczą cztery zastępy straży pożarnej, ogień wybuchł od wyładowań atmosferycznych. Jak nas poinformowano, stodoła momentalnie zajęła się otwartym ogniem, łunę pożaru widać było nawet z wyższych pięter lubelskich wieżowców. W Krzczonowie czy Bychawce wody jest około 40-50 cm, mieszkańcy ratują swoje domy przed zalaniem tworząc wały z piasku, jednak niewiele to daje. Wiele lokalnych dróg jest nieprzejezdnych.
Wkrótce kolejne informacje z regionu…

WJAZD DO SZPITALA W ZAMOŚCIU fot. Kamil



PO OPADACH GRADU POD ZAMOŚCIEM (fot. nadesłane)

TRĄBA POWIETRZNA W OKOLICACH KRASNEGOSTAWU fot. Jarek

źródło:lublin112.pl/

sobota, 26 kwietnia 2014

CIEPLEJ, ALE NIE ZABRKANIE LICZNYCH BURZ



Dzisiaj, zgodnie z zapowiedziami bardzo mocno lało w centrum, a początkowo też na południu. Gdzieniegdzie spadło nawet 10-20 mm wody. Na dodatek w strefie wielkoskalowych opadów zrobiło się bardzo zimno: słupek rtęci nie przekroczył 10-13 stopni Celsjusza. Zobaczmy, co nam przyniesie aura w dniu jutrzejszym. 

Pierwsza część niedzieli przyniesie słoneczną pogodę nad morzem. Poza tym dominować mają chmury, z okresowymi rozpogodzeniami. Zaczną tworzyć się już pierwsze, przelotne opady deszczu. Jedynie na krańcach wschodnich i Mazurach padać ma ciągle. 
Po południu wszędzie, z wyjątkiem Wybrzeża, gdzie spodziewamy się wielu słonecznych momentów,  przy umiarkowanym i dużym zachmurzeniu powstaną komórki opadowe z deszczem. Na wschodzie, południu i w centrum możliwe również burze, które najgwałtowniejszy przebieg mają mieć w pasie od Górnego Śląska i Małopolski po wschodnie Mazowsze. Może tam dojść do powstania klastra burzowego, któremu towarzyszyć będą ulewne opady deszczu do 25 mm, wiatr w porywach do 60-80 km/h i drobny grad o średnicy 2 cm. Jego powstanie, a przede wszystkim położenie nie jest jednak w stu procentach pewne. Prognoza burz
Na południowym-wschodzie i po przekątnej Polski (Wrocław-Suwałki) ewentualne zjawiska przybiorą raczej pojedynczą postać. 
Pod wieczór deszcze i burze zostaną już tylko nad województwami wschodnimi, Małopolską, Górnym Śląskiem i miejscowościami podgórskimi. 
W głębi kraju zrobi się sucho i przybywać ma przejaśnień.
 Nad morzem niebo ma szansę wyczyścić się nawet całkowicie. 
Temperatura maksymalna w dzień wyniesie od 12-14 stopni na Mazurach, 15-16 na północy, 17-18 w centrum i na zachodzie do 20-22 kresek na całym południu.
Wiatr powieje słabo i umiarkowanie, na północy i północnym-wschodzie na ogół umiarkowanie. 

W nocy pięknej i bezchmurnej aury spodziewamy się na północy. 
Im dalej na południe, tym więcej chmur. Miejscami na Śląsku, w Małopolsce, wschodzie i punktowo w centrum ma szansę utrzymać się konwekcja ze słabymi i przelotnymi opadami deszczu, w połączeniu z niezbyt aktywnymi, pojedycznymi wyładowaniami atmosferycznymi. Największą szansę na takie zjawiska mamy w województwie małopolskim i częściowo śląskim. 
Rano słupki rtęci wskażą od 3-7 stopni na północy i Podkarpaciu, 8-10 w  głębi Polski do 11-12 w zachodniej Małopolsce i w rejonie Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego. Wiatr umiarkowany. 

W poniedziałek cały dzień Słońce królować ma na niebie Polski północnej.
 Poza tym zachmurzy się i na południu, wschodzie i gdzieniegdzie w centrum pojawi się trochę deszczu. Lokalnie możliwe są również burze, które najsilniej zaznaczą się w województwach: śląskim, małopolskim, świętokrzyskim, lubelskim i na południu opolskiego.
Charakteryzować się mają wysoką aktywnością elektryczną (CAPE 800-1500 J/kg), ulewami do 20-30 mm, wiatrem w porywach do 80 km/h i gradem o średnicy 2 centymetrów. 
Wyładowania atmosferyczne utrzymają się dobrze do około 18, po czym zaczną szybko zanikać, najdłużej zostając w Małopolsce. 
Najcieplej tradycyjnie na południu - od 19 do 22 stopni. W głębi kraju prognozujemy 16-18 st. C., a  gdzieniegdzie nad samym morzem marne 11-14 kresek. 
Wiatr wiać ma umiarkowanie.  

We wtorek podobnie. Na zachodzie i północy dominować ma sucha aura, z przejaśnieniami i rozpogodzeniami.
Na pozostałym obszarze Polski w ciągu dnia rozwinie się konwekcja (CAPE  w rejonie Krakowa 2000 J/kg),  która przyniesie przelotne opady deszczu i burze, miejscami gwałtowne, z silnym wiatrem w porywach do 80-90 km/h, deszczem do 20-30 mm, gradem o średnicy 2 centymetrów i dużą ilością wyładowań atmosferycznych.
Tym razem "ostro" będzie szczególnie w pasie od Górnego Śląska i zachodniej Małopolski po Mazowsze. 
Na ogół zapowiadamy temperaturę rzędu 18-21 stopni. Chłodniej może być tylko miejscami nad morzem i na krańcach południowych (opady, chmury i burze) - od 13 do 17 kresek.
Wiatr słaby i umiarkowany. 












USA-GRADOBICIE W OKLAHOMIE

Lodowe kulki osiągające rozmiary golfowych piłek zasypały hrabstwo Harmon na południu Oklahomy. Intensywne gradobicie towarzyszyło frontowi burzowemu. Synoptycy ostrzegają, że to dopiero zapowiedź gwałtownej pogody prognozowanej w weekend dla Wielkich Równin.
Gradobicie - USA
Wyjątkowo aktywna komórka burzowa, która zaowocowała gwałtownymi zjawiskami w południowej Oklahomie, rozwinęła się na rozległym froncie burzowym, przemieszczającym się z południowo-wschodniego Teksasu.
Gradobicie - USA 2
To dopiero początek?
Nad Oklahomą bardziej gwałtowne niż opady deszczu i porywisty wiatr okazało się gradobicie. W hrabstwie Harmon padając, mocno ograniczał widzialność i obficie zasypał grunt. Warstwa lodowych kulek, które dochodziły nawet do rozmiarów golfowych piłek, miała miejscami nawet kilkanaście centymetrów – zwłaszcza tam, gdzie nawiał je silny wiatr.
Według prognoz to dopiero początek gwałtownej pogody na obszarze Wielkich Równin Amerykańskich. Największe ich nasilenie takich zjawisk spodziewane jest w weekend.

ŹRÓDŁO:LOSYZIEMI.PL
Źródło: ENEX, tm

niedziela, 20 kwietnia 2014

PROGNOZA 16-DNIOWA: NIE ZABRAKNIE GWAŁTOWNYCH BURZ

Jak już dobrze wiemy, przed nami bardzo burzowy tydzień. Grzmieć będzie praktycznie każdego dnia, zwłaszcza w regionach południowych. Zjawiska okresami okażą się dość gwałtowne, z gradem, ulewami i silnymi podmuchami wiatru, więc musimy uważać. 
Niestety, dla antyfanów burz nie mamy dobrych wiadomości. Według naszej najnowszej analizy, wyładowań atmosferycznych nie pozbędziemy się co najmniej do długiego weekendu majowego. 
Po krótkim ochłodzeniu, do jakiego dojdzie w weekend, na początku następnego tygodnia słupek rtęci na nowo zacznie swoją wędrówkę w górę. Każdego dnia na przeważającym obszarze Polski odnotujemy od 20 do 24, miejscami +27 stopni, głównie na Podkarpaciu! Wszystko to dzięki płynącemu prosto na nas ciepłemu powietrzu znad Morza Czarnego. Wciąż wyraźnie odstawać temperaturowo od większości kraju będzie Wybrzeże Wschodnie. Tam w dalszym ciągu dawać ma o sobie znać chłodniejszy wiatr z północy, przez co termometry wskażą od 11 do 14 st. C., choć nie można w pełni wykluczyć, że i tam pojawi się jakiś cieplejszy epizod.
Każdego dnia po pogodnym przed południu, w drugiej części dnia rozbudowywać zaczną się chmury burzowe, niosące bardzo intensywne opady deszczu o natężeniu nawet 30 mm, wiatr, w porywach do 80-90 km/h, grad o średnicy 3 centymetrów i dużo błyskawic. Największej ilości takich zjawisk spodziewamy się na wschodzie i południu, ale to wcale nie oznacza, że w innych województwach będziemy się cieszyć piękną i słoneczną aurą przez cały dzień. 
Całkiem możliwe, że usłyszymy w mediach pierwszy raz w tym sezonie o stratach, jakie wyrządziła natura. 
Apogeum ocieplenia nastąpi prawdopodobnie na początku maja. Potem zacznie sie systematycznie ochładzać, a to przez fronty atmosferyczne, które wolno wchodzić mają od zachodu nad Polskę. One jeszcze bardziej podzielą nasz kraj. Aktualne rozdania modeli wskazują, że od 4 do 6.05 na zachodzie i północy ochłodzi się do zaledwie 7-12 stopni w dzień. Całości dopełnią chmury i opady deszczu. Z kolei wschód i południe pozostaną w bardzo ciepłym powietrzu, stopniowo odsuwającym się jednak nad Ukrainę, które bez przerwy uruchamiać będzie w tych rejonach głęboką konwekcję. Oczekujmy w związku z tym non stop gwałtownych burz, ulew, wichur i gradu. W górach mamy dużą szansę na śnieg.



sobota, 5 kwietnia 2014

USA-GWAŁTOWNE BURZE PRZETOCZYŁY SIĘ PRZEZ TEKSAS

Gwałtowne burze przechodziły w czwartek wieczorem przez północny Teksas. Oprócz ulewy i silnego wiatru przez niektóre rejony przetoczyło się tornado. Gwałtowne zjawiska pozostawiły po sobie uszkodzone budynki, powalone drzewa i płoty, a także pozrywane linie energetyczne.
USA - Gradobicie w teksasie2
Rozpoczęcie sezonu wiosennych burz szczególnie odczuli mieszkańcy hrabstwa Collin. To właśnie tam, w okolicy miejscowości Farmersville, zaobserwowano niszczycielski wir. Wiele budynków zostało uszkodzonych, a niektóre atak żywiołu zniszczył. Z jednego z takich domów służby musiały wyratować całą rodzinę.
Bryły lodu jak grejpfruty
W wielu miejscach hrabstwa Collin, a także Hunt towarzysząca burzom wichura powalała drzewa i płoty, łamała gałęzie, zrywała linie energetyczne i porywała mniejsze obiekty. W okolicach Denton spadł grad wielkości piłek tenisowych i grejpfrutów, rozbijając szyby i powodując inne szkody.
USA - Gradobicie w teksasie10
USA - Gradobicie w teksasie9

Źródło: ENEX, dfw.cbslocal.com, tm
ŹRÓDŁO:LOSYZIEMI.PL

piątek, 21 marca 2014

POTĘŻNE GRADOBICIE W TAJLANDII ZNISZCZYŁO PONAD 500 DOMÓW

Źródło: Twitter
Kolejny kraj stanowiący częsty kierunek wakacyjny doświadczył ekstremalnej pogody z gradobiciem włącznie. Po egipskiej Hurghadzie przyszedł czas na Tajlandię i dystrykt Loei Phu Rua. Grad dużej wielkości zniszczył tam ponad 500 domów.
Oprócz tego zniszczone są samochody i inna własność. Gradobicia nie są często spotykane w Tajlandii. Poprzednie miało tam miejsce 30 lat temu, ale nie było ono aż tak niszczące. Zjawisko, które wystąpiło 16 marca to największe gradobicie w tej okolicy od wielu dekad. Taki opad wywołuje zwykle badzo poważne zniszczenia. Nie inaczej było tym razem. W sumie grad zniszczył 500 domów w 8 wioskach.
File 34959
Źródło: Twitter
Całe zjawisko trwało około 30 minut. Najpierw padał silny ulewny deszcz, a potem zmienił się on w gradobicie. Niektóre gradziny były większe niż cytryna. Miały rozmiar od 5 cm do 10 cm. Po opadzie pozostała głęboka lodowa powłoka, zupełnie nietypowa dla tej części świata.

Źródło: http://zmianynaziemi.pl

sobota, 15 marca 2014

SILNE BURZE ZACZYNAJĄ TWORZYĆ SIĘ W CENTRUM. PO POŁUDNIE NIEZWYKLE GROŹNE NA POŁUDNIU POLSKI



Stało się. Nad Polskę nadciągnął front atmosferyczny związany z układem niskiego ciśnienia. Front zaznacza się swoją obecnością jeszcze na południu, gdzie występują ciągłe opady deszczu. Za frontem aura się poprawia, ale nie na długo. W związku ze wzrostem chwiejności atmosfery, szybko budują się chmury burzowe cumulonimbus, których teraz bardzo dużo mamy w pasie  od Mazowsza po Ziemię Lubuską. Niosą one przede wszystkim intensywne opady deszczu, silny wiatr i wyładowania atmosferyczne. Niedawno grzmiało w Łodzi, Kole i Chojnicach. Burzy towarzyszył niewielki grad, silny deszcz i huraganowy wiatr, który osiągał w porywach w tym ostatnim mieście 110 km/h. Nic więc dziwnego, że na drogach leży mnóstwo połamanych drzew i zerwanych dachów, a kilka tysięcy mieszkańców nie ma prądu. Niektóre komórki burzowe organizują się w większe klastry, na wzór formacji liniowych i to one są stosunkowo najgroźniejsze.
Najbliższe godziny nie przyniosą poprawy pogody. Niebezpiecznie zrobi się zwłaszcza na południu, i południowym-wschodzie, gdzie dotrą burze z centralnej Polski. Oceniamy, że niektóre z nich staną się jeszcze większe i jeszcze silniejsze. Spodziewajmy się więc standardowo obfitego deszczu, gradu i potężnego wiatru, dochodzącego do 100 kilometrów na godzinę, a nawet więcej. 
A teraz zademonstruję Państwu bardzo ciekawą rzecz, jaką znalazłem dzisiaj na portalu TVN 24. Otóż tamtejsi dziennikarze twierdzą, że "Podhale" piszemy przez CH. Analfabetyzm  w tym kraju większy, niż w Burkinie Faso...


piątek, 14 marca 2014

WICHURY I ULEWY


Kto nie nacieszył się w ostatnich dniach piękną wiosną (dzisiaj w Małopolsce odnotowano nawet 16 stopni, ale w Darłówku już marne 6), lub uwierzył telewizji, która zapowiadała śliczną pogodę co najmniej do 16.  marca,  szybko nie będzie miał okazji tego powtórzyć. Zgodnie z naszymi prognozami sprzed tygodnia, przed nami potężne załamanie pogody. Od jutra czekają nas w całej Polsce ulewy, wichury, burze, śnieżyce, opady gradu, krupy śnieżnej i do tego wszystkiego gigantyczne ochłodzenie nawet o 15 stopni. Zobaczmy więc, jak przedstawiają się dokładnie szczegóły. 

Jutro przed południem w całej Polsce przewaga chmur, choć lokalnie mogą pojawiać się przejaśnienia. Z wyjątkiem skrawków południowo-wschodnich nie zabraknie przelotnych opadów deszczu. Okresami padać ma jednak intensywnie. W drugiej części dnia bardzo podobnie. Zachmurzenie zmienne i wszędzie występować będą liczne, silne, przelotne opady deszczu, na północy przechodzące w deszcz ze śniegiem. Gdzieniegdzie, zwłaszcza na południu  i w centrum, na skutek wzrostu chwiejność atmosfery CAPE do 500 J/kg, możliwe burze, podczas których powieje nawet do 100-120 km/h, popada ulewny deszcz, a nawet grad i krupa śnieżna. Istnieje prawdopodobieństwo powstania jakiejś formacji liniowej. 
Wieczorem sytuacja uspokoi się. Na zachodzie i północy opady zaczną zanikać. W głębi kraju  niezmiennie mają jednak one występować. Coraz częściej zamiast deszczu padać ma śnieg z deszczem, krupa śnieżna i śnieg. Punktowo nie wykluczamy jeszcze zanikających wyładowań atmosferycznych. Temperatura o 13 wyniesie od 4 stopni na Żuławach i na Podhalu do 5-9 stopni w głębi kraju, choć przed południem na Podkarpaciu i w Małopolsce przed opadami może ocieplić się jeszcze do 12 st. C. Wiatr powieje jutro mocno i porywiście. Porywy osiągać mają około 70-80 km/h, a na północy czasami nawet  100 km/h. Wichur oczekujmy też podczas burz, o czym napisaliśmy już wyżej. Na Bałtyku sztorm. 

W pierwszej części nocy nie brakować ma rozpogodzeń, choć regularnie, od morza po Tatry pojawiać mają się przelotne opady deszczu ze śniegiem i śniegu. Po północy znowu w całej Polsce  zachmurzenie całkowite, niezmiennie z często występującym deszczem ze śniegiem i śniegiem. Czasami padać ma dość intensywnie,  w związku z tym możliwe, że rano lokalnie leżeć będzie do 1-3 centymetrów śniegu, a na Podhalu nawet około 6 cm. Prognozy dają 10-20% szansy na utworzenie się jakiejś burzy śnieżnej. O świcie słupki rtęci wskażą od -1 stopnia w Suwałkach i Zakopanem, 0-2 w centrum do 3-5 st. C. na zachodzie, Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie. Wiatr cały czas silny i porywisty, w porywach do 70-90 km/h, powodujący zawieje i zamiecie śnieżne. Na Morzu Bałtyckim sztorm. 

W niedzielę na zachodzie i południu cały dzień zapisze się pochmurno, bez szans na przebłyski Słońca. Poza tym zachmurzenie umiarkowane i duże z większymi rozpogodzeniami. Do wczesnego po południa w całej Polsce, ale pod wieczór już jedynie w pasie od Pomorza Zachodniego, przez centrum po Śląsk, Małopolskę i Podkarpacie, zapowiadamy liczne opady różnego rodzaju. Przeważnie popada deszcz, grad, bądź krupa śnieżna, ale pod górami, na południowym-wschodzie i punktowo w centrum nie zabraknie też deszczu ze śniegiem i śniegu. Chwilami popadać może intensywnie, choć na jakiś nowy przyrost pokrywy śnieżnej do 2-5 cm możemy liczyć tylko na południu Małopolski i Podkarpacia  (dopiero wieczorem punktowo zabieli się również w północnych powiatach tych regionów). Najchłodniej w pełni dnia będzie na Mazurach, w Małopolsce i na Podkarpaciu - zaledwie od 1 do 4 stopni. W centrum kraju 5-7 st. C. do 8-9 kresek na południowym-zachodzie. Wiatr silny i porywisty, w porywach do 60-80 km/h. Na Bałtyku sztorm. 

W poniedziałek pogoda wciąż brzydka, ale mimo wszystko nieco lepsza. Przeważać ma niezmiennie pochmurna aura, z  od czasu do czasu występującymi słabymi i przelotnymi opadami deszczu, a na Mazurach początkowo jeszcze deszczu ze śniegiem. Napłynie nad nasz kraj znowu ciepłe powietrze, co zaowocuje wzrostem temperatury. W pełni dnia prognozujemy od 3 stopni w Bieszczadach, 5 kresek na Suwalszczyźnie,  8-9 w centrum do 11 st. C. na Śląsku i Ziemi Lubuskiej. Wiatr silny i porywisty, w porywach do 55-70 km/h, a na północy do 80 km/h. Na Morzu Bałtyckim sztorm. 

Wtorek zimny i mokry na północy, cieplejszy i suchy na południu. Nadal ma jednak mocno wiać, w porywach do 40-60 km/h. 







czwartek, 13 marca 2014

SŁONECZNY PIĄTEK CISZĄ PRZED WEEKENDOWĄ BURZĄ



Centrum potężnego wyżu znalazło się dzisiaj centralnie nad Polską, w związku z czym z południowego-zachodu zaczęło napływać do nas na nowo bardzo ciepłe powietrze. Przed nami dzięki temu wiosenny piątek, ale niestety - będzie to ostatni ładny dzień przed potężnym załamaniem pogody, które dokładnie opiszemy w dalszych akapitach. Najpierw zobaczmy, jak szczegółowo zapowiada się ostatni dzień roboczy. 

Jutro pozostaniemy pod wpływem gigantycznego antycyklonu. Zapewni on Polakom słoneczną pogodę, bez opadów. Chmury frontu atmosferycznego przykryją dopiero po południu wszystkie województwa na północy, ale nie obawiajmy się jeszcze deszczu czy burz. Temperatura maksymalna w dzień wyniesie od 6-8 stopni nad morzem i 9-11 na północy, 12-14 w centrum do 15-16st. C. na całym południu. Wiatr słaby i umiarkowany.

W nocy całkowite zachmurzenie obejmować ma stopniowo kolejne regiony Polski. Do rana pogodne pozostanie jedynie Podkarpacie, Zamojszczyzna i Małopolska.  Przejaśnić powinno się też nad morzem. 
Krótko po północy znad Bałtyku nadejdą frontowe opady. Początkowo popada jedynie na Pomorzu, ale do świtu rozpada się również na całym zachodzie i północy. Jeśli chodzi o rodzaj opadów, to ma to być deszcz. O 7 rano słupki rtęci wskażą od 2 stopni na Pojezierzu Pomorskim i Podhalu, 3-6 w głębi kraju do 7 st. C. w Małopolsce i na Dolnym Śląsku. Wiatr silny i porywisty, w porywach do 60-80 km/h. 

Weekend zapowiada się z fatalną aurą. W sobotę prognozujemy zachmurzenie umiarkowane i duże, z licznymi, przelotnymi, intensywnymi opadami deszczu, które stopniowo od północy w ciągu dnia zaczną przechodzić w deszcz ze śniegiem i w śnieg. Lokalnie możliwe są nawet burze, z gradem, krupą śnieżną i bardzo mocnym wiatrem. Niepokojące współczynniki kinematyczne wskazują, ze pojedyncze porywy wiatru w zjawiskach burzowych mogą dochodzić do 100 km/h. Część modeli sugeruje dodatkowo, że powstanie jakiś większy klaster z formacją liniową, ale oby do takiego czegoś nie doszło. W pełni dnia termometry wskażą od 4 stopni nad Zatoką Gdańską, 5-8 w głębi kraju do 9-12 na Podkarpaciu. Wiatr silny i porywisty, w porywach do 60-80 km/h, a na północy do 90 km/h.

W nocy z soboty na niedzielę też ma wiać i często padać, ale tym razem coraz częściej  śnieg. Najmocniej i najczęściej z opadami zmagać się będą musieli mieszkańcy zachodu, południa i częściowo centrum, ale zabieli się tylko lokalnie. 


W niedzielę też wietrznie, pochmurno i z licznymi opadami. Na południu, głównie w regionach podgórskich sypać ma ostro śnieg; spadnie go do 10 centymetrów. Poza tym częściej z nieba lecieć ma deszcz ze śniegiem i deszcz, zwłaszcza na zachodzie, południu i w regionach centralnych. Stosunkowo najspokojniejszej pogody spodziewamy się na północy i północnym-wschodzie. Temperatura maksymalna wyniesie od 1 stopnia na Podhalu,  2-4 stopnie na Mazurach, w Małopolsce i na Podkarpaciu do 5-8 st. C. na pozostałym obszarze Polski. Wiatr umiarkowany, okresami silniejszy, w porywach do 45-70 km/h. 

Poniedziałek deszczowy i deszczowo-śnieżny, aczkolwiek nieco cieplejszy. 



Komentarze