środa, 25 czerwca 2014

ODCHODZĄCE ULEWY NA POŁUDNIOWYM-WSCHODZIE



Jak już wiemy z czatu i bieżących prognoz, przed mieszkańcami południa i południowego-wschodu Polski, a nie Mazowsza, jak bredzą w telewizji,  bardzo mokre godziny. Średnio w nocy spadnie tam od 15 do 30 mm wody, a miejscami 40 mm. Gdzieniegdzie dodatkowo zagrzmi, co może zwiększyć sumę opadów o kolejne 10-20 mm. 
Zobaczmy, czy ulewy potowarzyszą nam nieco dłużej i przedłużą się także na jutrzejszy dzień, czy zanikną i uniemożliwią powstanie większych podtopień. 

Jutro w pierwszej części dnia pochmurno z intensywnymi opadami deszczu będzie w pasie od Lubelszczyzny po Małopolskę i Podkarpacie, a początkowo także Górny Śląsk. Lokalnie w ciągu 3 godzin spadnie ponad 5 mm wody. 
W głębi kraju zapowiadamy więcej rozpogodzeń, ale i tak na Śląsku, w centrum, Mazurach i Wybrzeżu zaczną powstawać powoli pierwsze komórki konwekcyjne z przelotnym deszczem i wyładowaniami atmosferycznymi. 
Po południu największe opady ograniczą się już jedynie do Podkarpacia i Lubelszczyzny, a do wieczora całkiem wyniosą się za naszą wschodnią granicę. To jednak wcale nie oznacza końca deszczu. Nad morzem, północnym-wschodzie, w centrum i na Śląsku spodziewamy się dalszego rozwoju chmur burzowych, niosących krótkotrwałe, aczkolwiek dość intensywne opady deszczu i pojedyncze burze. 
Pod wieczór jeśli gdzieś pokropi, to tylko na wschodzie.
Stosunkowo najlepszą aurą przez cały dzień będziemy mogli cieszyć się jutro na zachodzie, gdzie nie powinno padać i pojawi się sporo przebłysków Słońca.
Temperatura maksymalna w dzień wyniesie od 11-13 stopni w pasie od Przemyśla po Chełm,  14-16 na wschodzie i Żuławach do 17-20 st. C. w centrum, na zachodzie, Pomorzu i Śląsku.
Wiatr słaby i umiarkowany, jedynie początkowo na południowym-wschodzie silniejszy, potęgujący odczucie zimna przez nasze organizmy. 

W nocy nad naszym krajem znajdzie się centrum słabego układu wysokiego ciśnienia. Ten zapewni nam liczne i rozległe rozpogodzenia i całkowity zanik opadów. Dużego zachmurzenia i odchodzących opadów deszczu możemy oczekiwać jedynie do północy na krańcach wschodnich.
Brak chmur i obecność chłodnego powietrza sprawią, że rano zrobi się bardzo zimno. Prognozujemy od 6-7 stopni na Pojezierzu Pomorskim, Mazurach, na wschodzie, w Małopolsce i w miejscowościach podgórskich do 8-10 kresek nad morzem, na zachodzie, w centrum i na południowym-zachodzie.
Wiatr wiać ma słabo i umiarkowanie. 

W piątek wyż już zaczną wypychać fronty z zachodu. 
Mimo to dzień kończący rok szkolny zapowiada się na ogół z całkiem przyjemną aurą, z wieloma przejaśnieniami (choć od zachodu chmur zacznie systematycznie przybywać) i bez opadów. Jakaś słaba konwekcja, niosąca przelotny deszcz prawdopodobna jest tylko na Żuławach i Mazurach. 
Nieco cieplej: słupki rtęci wskażą od 18 stopni na północnym-wschodzie, 19-20 na południowym-wschodzie i w centrum do 21-23 kresek w pasie od Niziny Szczecińskiej i Kujaw po Śląsk, rejon Krakowa i Tarnowa.
Wiatr powieje słabo i umiarkowanie. 

W sobotę nad Polską przemieszczać zacznie się chłodny front atmosferyczny z opadami deszczu i burzami. 
Przed południem znajdzie się on na zachodzie, a w ciągu dnia, wędrując na wschód ma obejmować kolejne województwa. Do wieczora osiągnie mniej więcej linię Suwałki-Warszawa-Bielsko Biała. 
Podczas burz musimy nastawić się na ulewy rzędu 15-30 mm, wiatr osiągający w porywach 80 km/h i grad o średnicy 2 centymetrów. Nie wykluczamy, że pojedyncze komórki konwekcyjne będą w stanie złączyć się w w multikomórki.
Cały dzień pogodnie minie na wschodzie i południowym-wschodzie.
Przejściowo zrobi się przyjemnie ciepło, a punktowo wręcz gorąco: termometry wskażą od 20 st. C. na Żuławach i Wybrzeżu, 21-22 na północnym-wschodzie, 23-25 w głębi kraju do 26-27 st. C. na Śląsku.
Wiatr umiarkowany. 

Największe widowisko czeka nas dopiero w niedzielę. Obecne wyliczenia modeli wskazują, że tego dnia nad nami przejdzie następny zimny front z silniejszymi zjawiskami. Musimy spodziewać się na terenie całej Polski przede wszystkim następnych, intensywnych opadów do 20-40 mm, wiatru w porywach do 80-100 km/h i gradu o średnicy 3-5 centymetrów. Wysoce prawdopodobne jest powstanie mezoskalowych układów konwekcyjnych MCS, głównie w godzinach wieczornych. 















Komentarze