poniedziałek, 18 kwietnia 2016

PROGNOZA 16-DNIOWA: ŻEGNAMY SIĘ Z PIĘKNĄ WIOSNĄ; BĘDZIE MOKRO I CHŁODNO

Już zimą w prognozach pisaliśmy, że trwałej wiosny w tym roku raczej nie będzie i że Polska doświadczy albo napływu gorących mas powietrza z południa, dzięki którym poczujemy lato albo chłodnych z północy i północnego-zachodu, które sprawią, że znów będziemy musieli założyć czapki i ciepłe kurtki. 
Wszystko wskazuje na to, iż nasze zapowiedzi się sprawdzą. Po bardzo ciepłej pierwszej połowie kwietnia, druga połowa tego miesiąca zapowiada się dużo gorzej: nie zabraknie bowiem chmur i deszczu, a dodatkowo temperatura nie zachwyci.

Tak naprawdę dzisiejszą prognozę można opisać w dwóch zdaniach. Co najmniej do 4. maja nie widać żadnego, większego napływu ciepła z południa. Temperatura na ogół oscylować ma w okolicach 7-10 stopni nad samym morzem, 11-13 na północy do 14-17 st. C., w głębi kraju, choć mogą zdarzać się pojedyncze doby cieplejsze, na przykład piątek albo okolice 28.04, kiedy słupki rtęci, głównie w województwach południowych, mogą dobić do 18-20 st. C. 
Nie tylko dni zapowiadają się chłodno. Nocami najczęściej zanotujemy od 0 do 5 stopni Celsjusza, ale z pewnością nieraz słupek rtęci na standardowej wysokości dwóch metrów spadnie do -1/-3 st. C., a przy gruncie jeszcze niżej!
Jakieś wyraźniejsze ocieplenie pojawia się w prognozach dopiero na początku maja, więc nie jest ono jeszcze pewne. Temperatura miałaby wtedy wzrosnąć do 12-13 stopni na Wybrzeżu i Suwalszczyźnie, 14-17 w głębi kraju i 18-21 st. C. w dzielnicach zachodnich i południowych. Najprawdopodobniej zniknęłyby również nocne przymrozki.

Jeśli chodzi o to, co będzie działo się na niebie, to także nie ma się co rozpisywać. Dób, które w całej Polsce przyniosą pogodne niebo prognozujemy jak na lekarstwo. Na ogół będziemy mieć do czynienia z umiarkowanym i dużym zachmurzeniem z przebłyskami słońca i z przelotnymi, ale miejscami dość intensywnymi opadami deszczu, gradu i krupy śnieżnej. Nie zabraknie też wyładowań atmosferycznych. Najczęściej padać ma w województwach południowych. Niektóre modele nie wykluczają, że nad te regiony nasunie się nawet jakiś niż z południa z silniejszym deszczem, ale są to tylko spekulacje. Mimo to należy przyznać, iż po wielkiej suszy, jaka nawiedziła nasz kraj w zeszłym roku, mniej więcej od lutego pada coraz więcej, zwłaszcza na południu i wschodzie i jeśli sytuacja nie ulegnie zmianie, a nic na to nie wskazuje, to wysoce prawdopodobne, że pod koniec wiosny i w lecie ponarzekamy na nadmiar deszczu.

ZAKAZ KOPIOWANIA I ROZPOWSZECHNIANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY JEST ZABRONIONE.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej.

Komentarze