sobota, 31 grudnia 2016

AKTUALIZACJA PROGNOZY 16-DNIOWEJ: CZY DOCZEKAMY SIĘ MROZÓW I ŚNIEGÓW?

Po ciepłym grudniu zapewne obawiamy się o dalszą część zimy myśląc, że będzie ona już do końca taka nijaka, bez przewagi zarówno zimowej, jak i bardziej jesiennej aury. Czy nasze obawy są uzasadnione i nadchodzące dwa tygodnie rzeczywiście będą kontynuacją dość monotonnej pogody z grudnia? Zobaczmy.

PIERWSZE TRZY DNI NOWEGO ROKU BEZ NIESPODZIANEK
Początek 2017 roku nie upłynie nam pod znakiem jakiejś rewolucji pogodowej. Pogoda dalej będzie na granicy jesieni i zimy. 
Jutro cały czas pięknie będzie na południu, gdzie na niebie królować ma słońce. Poza tym więcej chmur, zwłaszcza w regionach północnych i gdzieniegdzie słabe opady mżawki. Nieco więcej dynamiki w pogodzie czeka nas w poniedziałek, kiedy z północnego-zachodu na południowy-wschód przechodzić ma front atmosferyczny ze słabymi albo umiarkowanymi opadami deszczu ze śniegiem i śniegu. Krajobrazy, głównie na południu, wschodzie, w centrum i na północnym-wschodzie, zabielą się, ale białego puchu nie będzie dużo, maksymalnie 2-4 centymetry. We wtorek znów powróci nudna aura, z umiarkowanym i dużym zachmurzeniem i gdzieniegdzie słabo prószącym śniegiem. Dopiero wieczorem, kiedy z północnego-zachodu nadciągnie kolejny front, zacznie padać mocniej. Zerwie się również wiatr.
Jeśli chodzi o temperaturę w najbliższych dniach, to nie ulegnie ona większym zmianom: jutro zmierzymy od -4/-1 stopnia w Bieszczadach, 1-3 w głębi kraju do 4-5 st. C. na Śląsku, w Małopolsce i nad morzem. We wtorek wciąż mróz jedynie w Bieszczadach. Poza tym przeważnie 0-2 stopnie, tylko gdzieniegdzie na zachodzie, Pomorzu, Kujawach i we wschodniej Małopolsce do 3 st. C. Z kolei we wtorek dodatnia temperatury ograniczy się do rejonów nadmorskich, Polski zachodniej, Dolnego Śląska, Opolszczyzny i rejonu Tarnowa. Poza tym będzie około zera, a u podnóża gór przez cały dzień utrzyma się niewielki mróz.

ŚRODA DNIEM PRZEŁOMOWYM
Środa zasługuje na odrębny akapit, gdyż będzie to najprawdopodobniej dzień, w którym pogoda stanie się wyjątkowo dynamiczna, a przede wszystkim zacznie się całkowicie zmieniać. 
Tego dnia bardzo blisko Polski znajdzie się centrum niżu. Do całego kraju sprowadzi on silniejsze podmuchy wiatru, nad morzem nawet do 90 km/h, ale przede wszystkim intensywne opady, zarówno przelotne, jak i ciągłe. Początkowo sypać ma śnieg, ale wraz z przemieszczaniem się frontu opady zaczną przechodzić w deszcz ze śniegiem, a miejscami też w deszcz. Sam śnieg cały czas sypać ma wyłącznie wzdłuż granicy wschodniej, na Roztoczu, Podkarpaciu, Ziemi Świętokrzyskiej, Górnym Śląsku i w Małopolsce, gdzie może przybyć nawet 10 cm świeżego śniegu w ciągu kilkunastu godzin, a w górach 15 cm. Za niżem napłynie do Polski z zachodu na moment łagodniejsze powietrze, dlatego na przeważającym obszarze RP pojawi się odwilż do 2-5 stopni. Jedynie na południowym-wschodzie słupki rtęci zatrzymają się w okolicach zera, a na południu Małopolski i Podkarpacia dzielnie trzymać będzie mróz do -3 st. C. Coraz więcej wskazuje na to, że późnym wieczorem, od północnego-wschodu, prosto nad nasz kraj, zacznie wlewać się fala mroźnego powietrza.

CZWARTEK I PIĄTEK Z MROZEM
Kolejne dwa dni zapowiadają się bardzo mroźno. Najniższe temperatury oczywiście zanotujemy w Polsce wschodniej, gdzie będzie od -9 do -7 stopni. W centrum -6/-3, a na zachodzie i Wybrzeżu -2/0. Prognozy temperatury są jednak bardzo dynamiczne i mogą się jeszcze zmieniać. Noce jeszcze chłodniejsze, przy rozpogodzeniach nawet z dwudziestostopniowym mrozem.
Mimo mrozu, pogoda wcale nie stanie się taka piękna. W dalszym ciągu niebo może przykrywać większa ilość chmur, z których padać będzie przelotny śnieg. Na słońce jednak też możemy liczyć.    

KOLEJNY FRONT NA KONIEC TYGODNIA
Za tydzień do Europy Środkowej powinien od północnego-zachodu przedrzeć się nowy front atmosferyczny z porcją silniejszych opadów. Początkowo wszędzie sypnie porządnie śniegiem, ale z biegiem czasu opady, szczególnie na zachodzie, północy i w centrum, powinny przechodzić w deszcz  ze śniegiem i deszcz, ponieważ front być może ściągnie łagodniejsze powietrze, dzięki któremu słupki rtęci przekroczą zero, nad morzem osiągając nawet 4-5 stopni. Mróz cały czas utrzyma się na wschodzie, w Małopolsce i na Górnym Śląsku, ale nie będzie już taki spory - do -5/-1 stopnia.

KOLEJNE DNI Z UMIARKOWANĄ ZIMĄ
Dalsze dni, które wprowadzą nas już w drugą dekadę stycznia, początkowo powinny jeszcze przynieść stałą zimę w całej Polsce. Nie brakowałoby opadów śniegu, dzięki czemu wszędzie cieszylibyśmy się z pokrywy śnieżnej, a temperatura, która dodatnia byłaby tylko nad morzem i wzdłuż granicy zachodniej, sprzyjałaby utrzymywaniu się śniegu. Jednak nic co dobre nie trwa wiecznie i nasze najnowsze prognozy pokazują, iż temperatura z każdym dniem miałaby rosnąć, aż w końcu w połowie stycznia całodobowy, lekki mróz i opady śniegu utrzymać miałyby się się jedynie na Podlasia po Górny Śląsk, Małopolskę i Podkarpacie, a do reszty kraju coraz śmielej zaczynałaby zaglądać odwilż.

Czy to się sprawdzi? Oczywiście nie wiemy. Czas to zweryfikuje. W prognozie, i to już w jej pierwszej części, jest wiele niewiadomych. Jutro, w prognozie siedmiodniowej, zaktualizujemy nasze dzisiejsze prognozy, więc zapraszamy do częstszego, niż zwykle, odwiedzania bloga.

I na koniec życzymy wszystkim naszym Czytelnikom wszelkiej pomyślności w Nowym, 2017 roku, który już za nieco ponad godzinę rozpoczniemy. Niech przyniesie on Wam dużo wspaniałych chwil, mnóstwo zdrowia, radości i wymarzoną pogodę.
 
ZAKAZ KOPIOWANIA I ROZPOWSZECHNIANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY JEST ZABRONIONE.
 Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej.

Komentarze