W połowie marca przez obszar Stanów Zjednoczonych przeszedł bardzo aktywny układ niżowy, tzw. "bomba cyklonowa". Zjawisko to przyczyniło się do gigantycznego załamania pogody, które najmocniej dało się we znaki na Wielkich Równinach, szczególnie w Nebrasce, Iowa i Missouri. Potężne ulewy oraz szybko topniejąca pokrywa śnieżna spowodowała gwałtowny wzrost poziomu rzek, które występując z koryt zalewają całe miejscowości. Wylewają nie tylko małe rzeki, ale również te wielkie, takie jak Missisipi czy Missouri. Żywioł do tej pory spowodował cztery ofiary śmiertelne i straty szacowane na prawie 1,5 miliarda dolarów, jednak z pewnością będą one wyższe, gdyż wody powodziowe nadal się utrzymują i prawdziwy rozmiar szkód będzie można ocenić po ich całkowitym opadnięciu. Wiele wskazuje na to, że nie nastąpi to szybko, gdyż według tamtejszych meteorologów w środkowej i górnej części Missisipi powódź może być kontynuowana aż do kwietnia. Bardzo zła sytuacja panuje też na Missouri, gdzie poziom wody w rzece w miejscowości Rulo w stanie Nebraska osiągnął rekordowo wysoki poziom 8,57 m., bijąc tym samym poprzedni rekordowo wysoki wynik z 27 czerwca 2011 roku wynoszący 8,30 m. Nie jest to jednak jedyne miejsce, gdzie rzeka osiąga nigdy wcześniej nienotowany poziom, gdyż kierując się dalej w dół rzeki w miejscowości Atchinson w stanie Kansas jej poziom wzrasta do 9,55 m. Na rzece Missisipi największe wzrosty prognozowane są natomiast na końcówkę marca, kiedy ma dojść do jeszcze szybszego topnienia bardzo wysokiej pokrywy śnieżnej. W wyniku powodzi na rzece Missouri zniszczonych lub uszkodzonych zostało do tej pory ponad 2 tysiące domów i ponad 300 firm. Do niektórych regionów w stanie Iowa potrzebne jest dowożenie do mieszkańców wody pitnej, gdyż uszkodzonych lub zniszczonych zostało wiele wodociągów. Bardzo wysoki stan wody zmusił też do ewakuacji ludzi z małej miejscowości Craig w stanie Missouri, gdyż miejsce to może zostać w każdej chwili zalane. W sumie powódź dotknęła 42 regiony w sześciu stanach. Według prognoz w najbliższym czasie nie przewiduje się ulewnych opadów deszczu na dużym obszarze, jedynie lokalnie mogą przejść burze z silniejszymi opadami. Meteorolodzy obawiają się jednak silnego systemu burzowego, który może przetoczyć się nad zalanymi obszarami w połowie przyszłego tygodnia, co z pewnością nie ułatwi walki z szalejącym żywiołem i spowoduje zalanie nowych obszarów, oraz znacznie pogorszy sytuację w regionach, gdzie już panuje powódź.
ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej.
