Najbliższe kilkadziesiąt godzin przyniesie w Polsce porcję sporych opadów. Wszystko dzięki gigantycznej, ponad 20-stopniowej różnicy w temperaturze, jaka czeka nas w poniedziałek. To właśnie tego dnia, jak i w nocy z poniedziałku na wtorek, przez nasz kraj wędrować ma pofalowany front atmosferyczny, w obrębie którego powstaną dodatkowo płytkie niże.
Najnowsze prognozy pokazują, że największe opady przejdą w pasie od Suwalszczyzny, Warmii, Mazur i Żuław po Dolny Śląsk, gdzie do wtorkowego południa spadnie od 15 mm do nawet 35 mm wody! Co ważne, będą to opady wielkoobszarowe, zatem najlepsze na panującą suszę. Natomiast najsłabsze opady zapowiadamy na południowym-wschodzie, gdzie miejscami w ogóle nie popada. Za to pojawi się wiatr halny.Bardzo ważne jest też to, iż w nocy z poniedziałku na wtorek, w związku ze spadkiem temperatury do 0-2 stopni, deszcz może zacząć przechodzić w deszcz ze śniegiem i śnieg! Zatem istnieje spora szansa, że we wtorek rano lokalnie będzie biało, również na nizinach. O tej porze roku śnieg na nizinach jest wyjątkowo rzadko spotykany. Nie brakuje stacji, na których nie występował on w tym miesiącu jeszcze nigdy!
Prognoza może ulec jeszcze aktualizacjom.
