Ostatnie dni to niemalże ciągły chłód, niekiedy także silniejszy wiatr i opady nie tylko deszczu, ale również śniegu. Nic więc dziwnego, iż tegoroczny kwiecień jest na dobrej drodze, by zapisać się w Polsce jako najzimniejszy od 24 lat. Tym bardziej, że w nowym tygodniu nadal czeka nas więcej dni zimnych, okresami także mokrych. Co prawda jest pewna szansa na to, że w połowie tygodnia zrobi się cieplej, ale nie będzie to jakiś długi i spektakularny wzrost temperatury i najprawdopodobniej nie obejmie całego kraju. Zapraszamy na szczegóły.
Poniedziałek, 26 kwietnia
Tydzień rozpoczniemy zachmurzeniem umiarkowanym, okresami dużym, a rano i wieczorem lokalnie też małym. Na przeważającym obszarze kraju występować będą przelotne, ale niekiedy intensywne opady deszczu, deszczu ze śniegiem, krupy śnieżnej, a w górach i na północnym wschodzie też śniegu. Generalnie, najmniej padać ma na zachodzie, zaś im dalej na wschód, tym prawdopodobieństwo opadów będzie rosło. Na północnym wschodzie padać może już rano i możliwe, iż o poranku miejscami zrobi się tam na chwilę biało.
Bardzo zimno - po nocy z przymrozkami właściwie w całym kraju, oprócz Wybrzeża, w dzień odnotujemy od 4-6℃ nad morzem, północnym wschodzie i krańcach południowych, 7-9℃ w głębi kraju do 10℃ na zachodzie.
Tydzień rozpoczniemy zachmurzeniem umiarkowanym, okresami dużym, a rano i wieczorem lokalnie też małym. Na przeważającym obszarze kraju występować będą przelotne, ale niekiedy intensywne opady deszczu, deszczu ze śniegiem, krupy śnieżnej, a w górach i na północnym wschodzie też śniegu. Generalnie, najmniej padać ma na zachodzie, zaś im dalej na wschód, tym prawdopodobieństwo opadów będzie rosło. Na północnym wschodzie padać może już rano i możliwe, iż o poranku miejscami zrobi się tam na chwilę biało.
Bardzo zimno - po nocy z przymrozkami właściwie w całym kraju, oprócz Wybrzeża, w dzień odnotujemy od 4-6℃ nad morzem, północnym wschodzie i krańcach południowych, 7-9℃ w głębi kraju do 10℃ na zachodzie.
Wiatr wiać ma umiarkowanie, z zachodu oraz północnego zachodu.Wtorek, 27 kwietnia
We wtorek rano znów czekają nas liczne przymrozki, nawet do -5℃ na wysokości dwóch metrów. W dzień również nie będzie jakoś szczególnie ciepło: od 6-9℃ u podnóża gór, na północy, wschodzie i środkowym wschodzie, 10-11℃ w głębi kraju do 12-13℃ na zachodzie oraz południowym zachodzie.
We wtorek rano znów czekają nas liczne przymrozki, nawet do -5℃ na wysokości dwóch metrów. W dzień również nie będzie jakoś szczególnie ciepło: od 6-9℃ u podnóża gór, na północy, wschodzie i środkowym wschodzie, 10-11℃ w głębi kraju do 12-13℃ na zachodzie oraz południowym zachodzie.
Na Warmii, Mazurach, Podlasiu i północy Mazowsza przeważać mają chmury i od czasu do czasu popada tam słaby deszcz. Poza tym sucho i pogodnie, a na południu, zachodzie i Wybrzeżu niekiedy wręcz słonecznie.
Wiatr powieje ze zróżnicowanych kierunków (zachodnich, wschodnich i północnych), słabo i umiarkowanie.
Środa, 28 kwietnia
W środę zachmurzenie umiarkowane i duże. Miejscami, zwłaszcza na południu i północy, możliwe są słabe opady deszczu.
Temperatura maksymalna wzrośnie i wyniesie od 9-12℃ na północy, północnym wschodzie i krańcach południowych do 14-16℃ na pozostałym obszarze kraju.
Wiatr słaby i umiarkowany, przeważnie południowo-wschodni, tylko nad morzem częściej wschodni oraz północno-wschodni.
W środę zachmurzenie umiarkowane i duże. Miejscami, zwłaszcza na południu i północy, możliwe są słabe opady deszczu.
Temperatura maksymalna wzrośnie i wyniesie od 9-12℃ na północy, północnym wschodzie i krańcach południowych do 14-16℃ na pozostałym obszarze kraju.
Wiatr słaby i umiarkowany, przeważnie południowo-wschodni, tylko nad morzem częściej wschodni oraz północno-wschodni.
Czwartek, 29 kwietnia
W czwartek na zachód od Polski znajdzie się płytki niż. Jego bliskość odczujemy już w kraju, gdyż oczekujemy systematycznego wzrostu zachmurzenia. Pojawią się też słabe i umiarkowane opady deszczu, zarówno o charakterze przelotnym, jak i ciągłym, a na południu i południowym wschodzie również burze, aczkolwiek niezbyt gwałtowne.
Na południu zrobi się ciepło - temperatura wzrośnie tam do 17-19℃, a w rejonie Tarnowa nawet do 20℃. W centrum od 14℃ do 16℃, a nad morzem, Kujawach i Pojezierzu Pomorskim najwyżej 10-12℃.
W czwartek na zachód od Polski znajdzie się płytki niż. Jego bliskość odczujemy już w kraju, gdyż oczekujemy systematycznego wzrostu zachmurzenia. Pojawią się też słabe i umiarkowane opady deszczu, zarówno o charakterze przelotnym, jak i ciągłym, a na południu i południowym wschodzie również burze, aczkolwiek niezbyt gwałtowne.
Na południu zrobi się ciepło - temperatura wzrośnie tam do 17-19℃, a w rejonie Tarnowa nawet do 20℃. W centrum od 14℃ do 16℃, a nad morzem, Kujawach i Pojezierzu Pomorskim najwyżej 10-12℃.
Wiatr z kierunków wschodnich i południowych, umiarkowany, w rejonach podgórskich dość silny, w porywach do 50-60 km/h, w górach do 75 km/h (fen).
Piątek, 30 kwietnia
W piątek ciepłe masy powietrza ograniczą się już jedynie do wschodniej Polski, gdzie nadal zapowiadamy 16-20℃. Poza tym wyraźnie chłodniej, 11-15℃, lokalnie w opadach i nad morzem tylko ok. 8-10℃.
Najpogodniej będzie na zachodzie i północnym zachodzie, gdzie nie zabraknie rozpogodzeń i tylko co jakiś czas trochę popada. Nad resztą kraju przewaga chmur, często mają pojawiać się opady deszczu, a na ciepłym wschodzie także burze, niektóre z ulewami, porywistym wiatrem i drobnym gradem.
W piątek ciepłe masy powietrza ograniczą się już jedynie do wschodniej Polski, gdzie nadal zapowiadamy 16-20℃. Poza tym wyraźnie chłodniej, 11-15℃, lokalnie w opadach i nad morzem tylko ok. 8-10℃.
Najpogodniej będzie na zachodzie i północnym zachodzie, gdzie nie zabraknie rozpogodzeń i tylko co jakiś czas trochę popada. Nad resztą kraju przewaga chmur, często mają pojawiać się opady deszczu, a na ciepłym wschodzie także burze, niektóre z ulewami, porywistym wiatrem i drobnym gradem.
Wiatr z kierunków zachodnich, na krańcach wschodnich jeszcze z południowych, umiarkowany i dość silny, w porywach do 35-50 km/h, w Bieszczadach nadal fen do 65 km/h.
Weekend, 1-2 maja
Weekend przyniesie bardzo przeciętną pogodę. Sobota, zwłaszcza na zachodzie, północy i w centrum, upłynie pod znakiem głębokiej konwekcji, z przelotnymi opadami deszczu, a nawet krupy śnieżnej, jak i lokalnymi burzami. Im dalej na południe, tym padać ma rzadziej i słabiej. Tymczasem w niedzielę słońca będzie więcej, aczkolwiek rozproszonych opadów deszczu do końca wykluczyć nie można.
Weekend przyniesie bardzo przeciętną pogodę. Sobota, zwłaszcza na zachodzie, północy i w centrum, upłynie pod znakiem głębokiej konwekcji, z przelotnymi opadami deszczu, a nawet krupy śnieżnej, jak i lokalnymi burzami. Im dalej na południe, tym padać ma rzadziej i słabiej. Tymczasem w niedzielę słońca będzie więcej, aczkolwiek rozproszonych opadów deszczu do końca wykluczyć nie można.
W sobotę temperatura będzie zróżnicowana - od zaledwie 6-8℃ na Pomorzu i Żuławach, 11-13℃ w centrum do 14-17℃ na południowym wschodzie. W niedzielę wartości bardziej wyrównane - 11-15℃, jedynie nad morzem i w rejonach podgórskich 8-10℃.
Wiatr umiarkowany i dość silny, w sobotę w porywach miejscami do 45-60 km/h, w niedzielę do 50 km/h, na ogół zachodni i północno-zachodni.
ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej
FILMOWA PODRÓŻ PO NIESAMOWITYCH MIEJSCACH
