Godziny spokoju w pogodzie są niestety policzone. W przyszłym tygodniu znów będziemy musieli stawić czoła bardzo groźnej pogodzie. Najpierw czeka nas systematycznie wzrastająca temperatura i upały, a później chłodny front atmosferyczny z burzami. Ponownie zjawiska mogą okazać się gwałtowne, z wichurami, ulewami, gradobiciami, a nawet trąbami powietrznymi. Sporo wskazuje na to, że w mediach wiele usłyszymy o szkodach wyrządzonych przez nawałnice.
Sprawdźmy, gdzie upał będzie największy i gdzie zagrzmi najmocniej.
Poniedziałek, 5 lipca
W poniedziałek zachmurzenie małe i umiarkowane, okresami duże. Miejscami wystąpią przelotne opady deszczu, a na zachodzie, północy, wschodzie i częściowo w centrum również burze. Najsilniejszy przebieg mają mieć one w pasie od Roztocza po województwa północne. Mogą być z nimi związane intensywne opady deszczu do 15-30 mm, porywy wiatru do 60-75 km/h oraz grad o średnicy 1-2 cm.
Będzie ciepło, ale nie upalnie: od 20-23℃ na Pomorzu Gdańskim i Podhalu do 24-27℃ w głębi kraju i 28℃ lokalnie w centrum i na Opolszczyźnie.
Wiatr wiać ma słabo i umiarkowanie, na północnym wschodzie ze wschodu i południowego wschodu, poza tym z kierunków zachodnich.Wtorek, 6 lipca
Będzie ciepło, ale nie upalnie: od 20-23℃ na Pomorzu Gdańskim i Podhalu do 24-27℃ w głębi kraju i 28℃ lokalnie w centrum i na Opolszczyźnie.
Wiatr wiać ma słabo i umiarkowanie, na północnym wschodzie ze wschodu i południowego wschodu, poza tym z kierunków zachodnich.Wtorek, 6 lipca
We wtorek słonecznie, jedynie na krańcach wschodnich i w Tatrach gdzieniegdzie spodziewamy się jeszcze po południu przelotnych opadów deszczu i pojedynczych, słabych burz z silniejszym wiatrem i deszczem.
Goręcej - od 22-25℃ u podnóża gór i nad samym morzem, 26-28℃ w większości kraju do 29-30℃ na Ziemi Lubuskiej, Dolnym Śląsku, Opolszczyźnie i w Wielkopolsce.
Wiatr powieje słabo i umiarkowanie, z kierunków południowych, a na wschód od linii Wisły z kierunków zachodnich i północnych.
Goręcej - od 22-25℃ u podnóża gór i nad samym morzem, 26-28℃ w większości kraju do 29-30℃ na Ziemi Lubuskiej, Dolnym Śląsku, Opolszczyźnie i w Wielkopolsce.
Wiatr powieje słabo i umiarkowanie, z kierunków południowych, a na wschód od linii Wisły z kierunków zachodnich i północnych.
Środa, 7 lipca
W środę na zachodzie i północnym zachodzie zaznaczy się front atmosferyczny, dlatego przybędzie tam chmur i pojawią się opady deszczu o natężeniu słabym i umiarkowanym. W głębi kraju sporo słońca i bez opadów.
Temperatura maksymalna wyniesie od 19-22℃ nad morzem i na Nizinie Szczecińskiej, 23-26℃ w Sudetach i na Ziemi Lubuskiej, 27-28℃ na wschodzie, Podhalu i Mazurach, 29-31℃ w głębi kraju do 32-34℃ w pasie od Kujaw po Opolszczyznę.
Temperatura maksymalna wyniesie od 19-22℃ nad morzem i na Nizinie Szczecińskiej, 23-26℃ w Sudetach i na Ziemi Lubuskiej, 27-28℃ na wschodzie, Podhalu i Mazurach, 29-31℃ w głębi kraju do 32-34℃ w pasie od Kujaw po Opolszczyznę.
Wiatr umiarkowany, na krańcach zachodnich i północno-zachodnich północno-zachodni i zachodni, nad resztą kraju południowy i południowo-wschodni.
Czwartek, 8 lipca
W czwartek na Pomorzu, Ziemi Lubuskiej, w Wielkopolsce, na zachodzie Kujaw i Dolnym Śląsku w dalszym ciągu znajdować ma się chłodny front, dlatego prognozujemy tam więcej chmur i, szczególnie po południu i wieczorem, gwałtowne burze z nawalnymi opadami do 40 mm, wichurami do 90-100 km/h, jak i gradem o średnicy nawet 5 cm. Ponadto, zjawiska będą aktywne elektrycznie i formować mają się w większe struktury. Na pozostałym obszarze kraju niezmiennie słonecznie, aczkolwiek na krańcach wschodnich możliwe są pojedyncze, aczkolwiek gwałtowne burze termiczne.
Najchłodniej nad morzem - 20-24℃. U podnóża gór, na północnym wschodzie i wschodzie, jak i od Żuław po Przedgórze Sudeckie 25-29℃, a na pozostałym obszarze kraju upalnie. Największy żar z nieba będzie lał się z nieba w pasie od Śląska po centrum, środkowy zachód i wschód Kujaw, jak i w rejonie Tarnowa, gdzie zapowiadamy aż 33-35℃. Poza tym 30-32℃.
Wiatr umiarkowany, w Karkonoszach czasami silniejszy, południowy i południowo-wschodni, na Pomorzu i wzdłuż zachodniej granicy północny i północno-wschodni.
Najchłodniej nad morzem - 20-24℃. U podnóża gór, na północnym wschodzie i wschodzie, jak i od Żuław po Przedgórze Sudeckie 25-29℃, a na pozostałym obszarze kraju upalnie. Największy żar z nieba będzie lał się z nieba w pasie od Śląska po centrum, środkowy zachód i wschód Kujaw, jak i w rejonie Tarnowa, gdzie zapowiadamy aż 33-35℃. Poza tym 30-32℃.
Wiatr umiarkowany, w Karkonoszach czasami silniejszy, południowy i południowo-wschodni, na Pomorzu i wzdłuż zachodniej granicy północny i północno-wschodni.
Piątek, 9 lipca
W piątek na krańcach wschodnich pogodnie. Również na krańcach zachodnich i północno-zachodnich oczekujemy coraz liczniejszych rozpogodzeń i co najwyżej przelotnych opadów. Na pozostałym obszarze kraju kontynuacja wyjątkowo groźnej pogody związanej z przemieszczającym się przez Polskę chłodnym frontem. Prognozujemy zatem liczne burze, niektóre o niszczącym przebiegu, z wichurami powyżej 100 km/h, wieloma wyładowaniami atmosferycznymi, ulewami powyżej 30-40 mm i dużym gradem. Najpierw powstaną pojedyncze komórki i superkomórki burzowe, z którymi mogą być związane lokalne trąby powietrzne, a następnie prawdopodobnie większe układy konwekcyjne, przemieszczające się z południowego zachodu na północny wschód.
Największy upał przesunie się nieco na wschód, nad Górny Śląsk, Małopolskę, Mazowsze, Kielecczyznę i Ziemię Łódzką, gdzie słupki rtęci pokażą 33-35℃. W głębi kraju 29-32℃, chłodniej, po przejściu frontu, na zachodzie - 23-27℃.
Największy upał przesunie się nieco na wschód, nad Górny Śląsk, Małopolskę, Mazowsze, Kielecczyznę i Ziemię Łódzką, gdzie słupki rtęci pokażą 33-35℃. W głębi kraju 29-32℃, chłodniej, po przejściu frontu, na zachodzie - 23-27℃.
Wiatr umiarkowany, południowo-wschodni i południowy, skręcający na południowo-zachodni, a po przejściu frontu na zachodni oraz północno-zachodni.
Sobota, 10 lipca
W sobotę front atmosferyczny znajdzie się już na wschodzie kraju, dlatego to tam będzie mocno grzmiało i padało, aczkolwiek jest szansa, że nie będą to już tak niebezpieczne zjawiska, jak poprzednio. Mimo to, nadal prognozujemy w czasie ich trwania grad, wiatr do 80-90 km/h i ulewy do ok. 20-30 mm. Na pozostałym obszarze kraju przeważnie pogodnie i tylko punktowo nie wykluczamy niewielkich, przelotnych opadów deszczu.
Na krańcach wschodnich cały czas gorąco i upalnie, do 28-30℃. Nad resztą kraju zrobi się przyjemnie ciepło, w granicach 23-27℃, a nad morzem i na Podhalu 22℃.
W sobotę front atmosferyczny znajdzie się już na wschodzie kraju, dlatego to tam będzie mocno grzmiało i padało, aczkolwiek jest szansa, że nie będą to już tak niebezpieczne zjawiska, jak poprzednio. Mimo to, nadal prognozujemy w czasie ich trwania grad, wiatr do 80-90 km/h i ulewy do ok. 20-30 mm. Na pozostałym obszarze kraju przeważnie pogodnie i tylko punktowo nie wykluczamy niewielkich, przelotnych opadów deszczu.
Na krańcach wschodnich cały czas gorąco i upalnie, do 28-30℃. Nad resztą kraju zrobi się przyjemnie ciepło, w granicach 23-27℃, a nad morzem i na Podhalu 22℃.
Wiatr umiarkowany, zachodni i północno-zachodni, jeszcze wzdłuż wschodniej granicy z kierunków południowych.
Niedziela, 11 lipca
Tydzień powinniśmy zakończyć idealną pogodą, z małym i umiarkowanym zachmurzeniem, bez opadów i z optymalną temperatura od 22-24℃ nad morzem i w miejscowościach podgórskich do 25-28℃ na pozostałym obszarze kraju.
Tydzień powinniśmy zakończyć idealną pogodą, z małym i umiarkowanym zachmurzeniem, bez opadów i z optymalną temperatura od 22-24℃ nad morzem i w miejscowościach podgórskich do 25-28℃ na pozostałym obszarze kraju.
Wiatr słaby i umiarkowany, zmienny.
ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej
FILMOWA PODRÓŻ PO NIESAMOWITYCH MIEJSCACH
