Po bardzo suchym marcu, który ostatecznie zapiszemy z temperaturami w normie, niebawem czeka nas drastyczna zmiana w pogodzie. Nie dość, że zrobi się dużo zimniej, to jeszcze zaczną pojawiać się opady, miejscami intensywne, aczkolwiek niestety nie w całej Polsce. Możliwe, iż gdzieniegdzie temperatura spadnie na tyle mocno, że deszcz przejdzie w śnieg i za oknami ujrzymy jeszcze prawdziwą zimę. Zapraszamy na szczegółową prognozę pogody.
Poniedziałek, 28 marca
W poniedziałek na północy zachmurzenie duże, okresami umiarkowane, ale padać nie powinno. Na pozostałym obszarze kraju przewaga słońca.
Najchłodniej nad morzem, gdzie odnotujemy tylko 6-8℃. Na północy 11-14℃, w centrum 15-16℃, zaś na południu oraz południowym zachodzie od 17℃ do nawet 19℃.
Wiatr wiać ma umiarkowanie, okresami mocniej, na wschodzie i północy w porywach do 50-60 km/h, na Suwalszczyźnie do 65 km/h, a na wschodzie Wybrzeża przejściowo nawet do ok. 70 km/h, z kierunków zachodnich.
We wtorek zachmurzenie duże z większymi przejaśnieniami i lokalnymi rozpogodzeniami. Gdzieniegdzie, zwłaszcza na południu i północy, niewykluczone są przelotne opady deszczu, a w pasie od Pomorza po Podlasie także drobnego gradu, krupy śnieżnej bądź deszczu ze śniegiem.
Temperatura maksymalna wyniesie od 5-8℃ na północy, 10-11℃ w centrum do ok. 13℃ na południu.
Wiatr zachodni oraz północno-zachodni, niekiedy odrobinę silniejszy, w porywach do 40-50 km/h.
Środa, 30 marca
W środę we wschodniej, południowej i środkowej Polsce zaznaczy się front niosący dużo chmur i opady deszczu, lokalnie przechodzące w deszcz ze śniegiem. Okresami padać może dość intensywnie, do 5-10 mm. Tymczasem na północy i krańcach zachodnich opady, jeśli się pojawią, będą symboliczne, a zza chmur powinno regularnie pokazywać się słońce.
Słupki rtęci w pełni dnia pokażą od 2-4℃ miejscami w głównej strefie opadów i nad morzem, 5-8℃ w głębi kraju do 10-12℃ na krańcach południowych.
Wiatr powieje umiarkowanie, w Bieszczadach z kierunków południowych, poza tym ze wschodu oraz północnego wschodu.
Czwartek, 31 marca
Marzec skończy się fatalną aurą na południu i południowym wschodzie. Dotrze tam następny front atmosferyczny z intensywnymi opadami deszczu przechodzącymi w deszcz ze śniegiem i śnieg. Gdzieniegdzie w ciągu doby suma opadów wyniesie nawet 15 mm. Do piątkowego poranka lokalnie może przybyć 3-8 cm śniegu, a punktowo nawet 10 cm. Im dalej na północ, tym prognozujemy więcej przejaśnień oraz rozpogodzeń i mniej opadów.
Informujemy jednak, że przedstawione prognozy opadów są jeszcze wstępne. W związku z tym, że opady związane będą z niżami z południa, mogą zachodzić nawet do połowy tygodnia korekty w tych prognozach, zarówno z przesunięciem opadów w głąb kraju, jak i na wschód, ku Ukrainie.
Zrobi się zimniej: od 1-3℃ od Górnego Śląska i Małopolski po Roztocze, 4-7℃ w większości kraju do 8℃ na Nizinie Szczecińskiej. Po południu w rejonie występowania opadów śniegu temperatura spadnie do 0℃.
Wiatr z kierunków wschodnich oraz północnych, umiarkowany.
Piątek, 1 kwietnia
W piątek na południowym wschodzie i krańcach południowych nadal powinno być dużo chmur z opadami śniegu i śniegu z deszczem, stopniowo słabnącymi i zanikającymi w ciągu dnia. Lokalnie napada następne 5-10 mm wody, co może przełożyć się na przyrost pokrywy śnieżnej o kilka centymetrów. Nad resztą kraju sporo rozpogodzeń, a padać raczej nie powinno.
Będzie jeszcze zimniej! Od 0-1℃ na południowym wschodzie, 5℃ w centrum do 8℃ wzdłuż zachodniej granicy.
Wiatr północno-wschodni, umiarkowany i dość silny, powodujący zawieje i zamiecie śnieżne, w porywach do 40-55 km/h.
Sobota, 2 kwietnia
W sobotę na południu może jeszcze prószyć śnieg, ale z każdą godziną coraz słabiej. Na pozostałym obszarze kraju przeważnie będzie pogodnie, ale wciąż zimno: od 3℃ do 6℃, a gdzieniegdzie na południu ok. 0℃.
Wiatr nadal północno-wschodni, zimny i nieprzyjemny, potęgujący odczucie zimna przez nasze organizmy, w porywach do 55 km/h.
Niedziela, 3 kwietnia
Niedziela już praktycznie w całej Polsce powinna przynieść sympatyczną, stabilną aurę, z reguły bez opadów i z licznymi rozpogodzeniami. Również wiatr w końcu nieco osłabnie i jednocześnie skręci na północny.
Po mroźnym poranku w całej Polsce, w kotlinach górskich ze spadkami temperatury poniżej -5℃, w dzień odnotujemy od 0-2℃ w rejonach podgórskich oraz w dzielnicach południowo-wschodnich, 4-5℃ w centrum do 7℃ na zachodzie.
