Czeka nas trudny czas w pogodzie. Przez najbliższe kilka dni spodziewamy się w kraju upałów, które czasami mogą przekraczać 35℃! Nie zabraknie również słońca, aczkolwiek od czasu do czasu przejdą też burze. Spadek temperatury prognozujemy nie wcześniej niż w kolejny weekend. Zapraszamy na szczegóły.
Poniedziałek, 27 czerwca
W poniedziałek na przeważającym obszarze kraju przez cały dzień będzie pogodnie. Dopiero po południu i wieczorem gdzieniegdzie na zachodzie oraz południowym wschodzie przybędzie chmur, aż do wystąpienia lokalnie przelotnych opadów deszczu i burz. Związany może być z nimi drobny grad, porywy wiatru do 70 km/h, jak i silny deszcz do 10-20 mm.
Najchłodniej będzie nad morzem, w rejonach podgórskich, na wschodzie i północnym wschodzie — od 26℃ do 30℃. W centrum ok. 31℃, a na zachodzie oraz południowym zachodzie 32-34℃, miejscami nawet 35℃.
Wiatr wiać ma słabo i umiarkowanie, ze wschodu oraz południowego wschodu, w Małopolsce ze zmiennych kierunków.
We wtorek do Polski wkroczy front, który przyniesie więcej chmur, a w wielu regionach też przelotne opady i burze. Najwięcej będzie ich w pasie od Śląska i Małopolski po Żuławy i woj. pomorskie oraz na północnym wschodzie. W czasie burz uważajmy na porywy wiatru do 80 km/h, grad i obfity deszcz, gdzieniegdzie nawet do 30 mm.
Polska podzieli się pod względem temperatury. Na wschód od linii Gdańsk-Kalisz-Opole, przy południowym wietrze, słupki rtęci sięgną 30-32℃, a w rejonie Tarnowa 33℃. W innych regionach wiatr skręci na północny i północno-zachodni i ochłodzi się do 23-28℃, a nad samym morzem do zaledwie 20℃.
Środa, 29 czerwca
Środa może rozpocząć się lokalnie mglisto, ale w ciągu dnia szybko zacznie przybywać słońca. Burze z opadami deszczu tym razem wystąpią na wschodzie, południowym wschodzie oraz zachodzie, ale tych zjawisk będzie znacznie mniej niż dzień wcześniej. Powinny również cechować się słabszym przebiegiem.
Po chłodniejszym wtorku, temperatura znów pójdzie w górę i wyniesie od 20-24℃ nad morzem, 28-30℃ na zachodzie, Podhalu, Suwalszczyźnie i Pojezierzu Pomorskim, 31-34℃ w głębi kraju do 35℃ w okolicach Warszawy i Tarnowa.
Wiatr słaby i umiarkowany, z kierunków wschodnich oraz południowych.
Czwartek, 30 czerwca
W czwartek zachmurzenie małe i umiarkowane, w ciągu dnia wzrastające gdzieniegdzie do dużego, aż do pojawienia się w najróżniejszych miejscach opadów deszczu i burz. Choć nie będzie ich dużo, mogą przynieść nawalne opady, grad i bardzo silny, porywisty wiatr.
Temperatura maksymalna wyniesie od 22-24℃ w zachodniej części Wybrzeża, 28-31℃ na zachodzie, w rejonach podgórskich i na Suwalszczyźnie, 32-35℃ w głębi kraju do 36-37℃ lokalnie w centrum, na Mazowszu i wschodzie Małopolski.
Wiatr słaby i umiarkowany, z reguły z kierunków wschodnich, jak i południowych.
Piątek, 1 lipca
Piątek również rozpocznie się pogodnie, ale z biegiem dnia zaczną formować się burzowe chmury i czekają nas przelotne opady deszczu i burze. Wieczorem, gdy do zachodniej Polski zacznie wkraczać chłodny front atmosferyczny, mogą być one szczególnie niebezpieczne, z gradem, wichurami i nawalnym deszczem. Jest też szansa, że obejmą większy obszar niż jedynie kilka miejscowości.
Żar będzie dosłownie lał się z nieba. W najgorętszej chwili dnia odnotujemy przeważnie od 32℃ do 35℃, na Mazowszu i wschodzie Małopolski 36℃. Chłodniej będzie na zachodzie, Wybrzeżu i Podhalu — od 28℃ do 31℃, a na zachodzie Wybrzeża nie więcej niż 22-25℃.
Wiatr słaby i umiarkowany, z kierunków zróżnicowanych, ale z dominacją wschodniego oraz południowego, a nad morzem północnego.
Sobota, 2 lipca
W sobotę front powinien ruszyć na wschód i już niemal wszędzie spodziewamy się większego zachmurzenia, opadów i burz, które mogą być gwałtowne i dobrze zorganizowany, zarówno z intensywnym deszczem, jak i gradem, wichurami oraz licznymi wyładowaniami atmosferycznymi.
Jeżeli front się nie opóźni, ale nie przyśpieszy (a to cały czas jest możliwe i należy się z tym liczyć), to w sobotę upalna masa powietrza ograniczy się do wschodniej Polski, gdzie będzie nadal od 30℃ do 34℃. Poza tym odnotujemy maksymalnie 24-28℃, przejściowo w czasie opadów 21-23℃.
Wiatr umiarkowany, okresami dość silny, zachodni i północno-zachodni, na wschodzie jeszcze z kierunków południowych.
Niedziela, 3 lipca
W niedzielę na krańcach wschodnich temperatura nadal może osiągać ok. 30℃. W pozostałych miejscach powinno być jednak znacznie przyjemniej, czyli poniżej 30℃, ale zarazem powyżej 20℃. Na zachodzie i Pomorzu będzie najpogodniej. Im dalej na wschód i południe, tym spodziewamy się jeszcze częstszych opadów i burz, szczególnie w sytuacji, jeżeli wzdłuż wschodniej granicy rzeczywiście utrzymają się gorąco.
Wiatr na wschodzie słaby, zmienny, w innych regionach umiarkowany, z kierunków zachodnich oraz północnych.
