W ostatnich dniach nareszcie w wielu regionach pojawiły się silniejsze burze i opady deszczu. Miejscami padało na tyle mocno, że doszło do podtopień. W nadchodzącym tygodniu burze również się pojawią i też mogą być groźne, głównie na początku tygodnia. Termometry pokazywać mają na ogół przyjemne wartości. Dopiero na sam koniec możliwy jest wyraźny wzrost temperatury nawet do 30℃ i więcej, ale jego dokładny zasięg i skala nie są jeszcze do końca znane. Zapraszamy na szczegóły.
Poniedziałek, 13 czerwca
Jutro zachmurzenie umiarkowane i duże. Z zachodu na wschód przez Polskę szybko będzie przemieszczał się dynamiczny front atmosferyczny z opadami deszczu i burzami. Na zachodzie i północnym zachodzie będą to na ogół zjawiska słabe, ale już od Mazur i Podlasia po Karpaty oraz Beskidy znacznie gwałtowniejsze. Największym zagrożeniem okaże się prawdopodobnie bardzo silny wiatr, osiągający w porywach 80-90 km/h, lokalnie aż 100 km/h, ale nie można również wykluczyć gradu o średnicy 2-3 cm, jak i intensywnych opadów deszczu do 15-30 mm.
Najchłodniej na Pomorzu, gdzie słupek rtęci zatrzyma się zaledwie na 16-17℃. W głębi kraju prognozujemy 19-23℃, jedynie na południowym wschodzie, gdzie front dotrze najpóźniej, jeszcze do 24-27℃.
Wiatr wiać ma umiarkowanie, z zachodu i północnego zachodu, na wschodzie też z południowego zachodu.
We wtorek zachmurzenie umiarkowane, miejscami na północy, wschodzie i w Karpatach wzrastające do dużego i tam niewykluczone są słabe, przelotne opady deszczu.
Temperatura maksymalna wyniesie od 16-17℃ na północy i Podhalu, 18-20℃ w głębi kraju do 22℃ w regionach południowo-zachodnich.
Wiatr umiarkowany, na północy dość silny, w porywach do 40-55 km/h, nad morzem do 65 km/h, zachodni oraz północno-zachodni.
Środa, 15 czerwca
W środę w pasie od Podlasia, Mazur, Warmii i Zatoki Gdańskiej po Mazowsze i Roztocze w ciągu dnia zbierze się trochę chmur i lokalnie może słabo pokropić. Na Podlasiu gdzieniegdzie deszcz będzie silniejszy, ponieważ możliwe są tam burze. Nad resztą kraju pogodnie.
W najcieplejszej chwili dnia termometry pokażą od 18-19℃ na północy, 20-22℃ w centrum do 24-26℃ na południowym zachodzie.
Wiatr powieje umiarkowanie, z zachodu, jak i północnego zachodu.
Czwartek, 16 czerwca
Dzień Bożego Ciała, który w przeszłości bardzo często przynosił niszczące burze, w tym roku w większości kraju zapowiada się pogodnie. Przelotne opady i wyładowania atmosferyczne wystąpią jedynie miejscami na północnym wschodzie, wschodzie i południu, ale nie będą to zjawiska gwałtowne.
Na południowym zachodzie nadal najgoręcej, do 26-28℃. W głębi kraju odnotujemy 23-25℃, na północy oraz Podhalu 20-22℃, a nad samym morzem ok. 18-19℃.
Wiatr umiarkowany, zachodni i północno-zachodni.
Piątek, 17 czerwca
W piątek bez zmian. Od Mazur i Podlasia po Mazowsze, Roztocze, Podkarpacie, Małopolskę i Podbeskidzie nie wykluczamy przelotnych opadów deszczu i niezbyt gwałtownych burz, ale zjawisk utworzy się raczej niewiele. W tym samym czasie w innych regionach spodziewamy się wielu chwil ze słońcem, a padać na pewno nie będzie.
Temperatura bez większych zmian: od 20-22℃ na Wybrzeżu, Pogórzu i północnym wschodzie, 23-25℃ w głębi kraju do 26-27℃ na zachodzie oraz południowym zachodzie.
Wiatr umiarkowany, zachodni, jak i północno-zachodni.
Sobota, 18 czerwca
W sobotę jakieś zanikające opady deszczu i burze uformują się jeszcze w dzielnicach południowo-wschodnich, ale już nad resztą kraju od rana do wieczora będzie mnóstwo słońca.
Wiatr zacznie skręcać na południowo-zachodni, co oznacza stopniowy wzrost temperatury. Na zachodzie słupki rtęci mogą już sięgnąć 27-30℃. Poza tym nie będzie jeszcze więcej niż 23-26℃.
Niedziela, 19 czerwca
W niedzielę również przeważać będzie słoneczna aura, aczkolwiek niewykluczone, iż pod koniec dnia przy granicy z Niemcami zacznie dawać się we znaki front, niosąc coraz więcej chmur i burze.
Temperatura pójdzie jeszcze w górę i już wszędzie przekroczy 25℃, a im dalej na zachód i południowy zachód, tym będzie większa szansa na upały sięgające 31-33℃. Chcemy jednak na końcu podkreślić, że dokładny zasięg wtargnięcia tej upalnej masy powietrza jest jeszcze nieznany. Pojawiają się wiązki, które sugerują jeszcze większy upał na zachodzie, jak i takie, które już w niedzielę wypychają strumień gorąca na południe od naszego kraju i właściwie nie zakładają, aby upał rozgościł się w Polsce.
