Tegoroczny sezon burzowy niewątpliwie jest najbardziej aktywny od paru lat. Nie ma tygodnia, abyśmy nie słyszeli o rozległych zniszczeniach, jakie poczyniły nawałnice. Tej doby, w nocy z bardzo niebezpiecznymi burzami zmagaliśmy się w pasie od Mazowsza po centrum, Górny Śląsk i zachodnią Małopolskę, gdzie przemieszczał się mezoskalowy układ konwekcyjny MCS, w obrębie którego bardzo mocno grzmiało i lało. Ucierpiała między innymi Warszawa i Katowice, ale przede wszystkim znowu Sulejów. Przez noc spadło tam ponad 100 mm wody! Mieszkańcy miasta są załamani - dzień wcześniej ich dobytek zniszczyła wichura o prędkości 130 km/h, a teraz wszystko znalazło się pod wodą po niespotykanej ulewie. W ciągu dnia silne burze przetoczyły się nad południową częścią Podkarpacia - zjawiskom towarzyszyły ulewy powyżej 20 mm, wichury i gradobicia.
Jutro na Dolnym Śląsku, w Wielkopolsce, na Suwalszczyźnie, Warmii, Pomorzu, Kujawach i Ziemi Lubuskiej od rana do wieczora niebo szczelnie zakryte przez chmury, z których będzie padał ciągły deszcz o natężeniu silnym. Najnowsze odsłony modeli niestety jeszcze zwiększyły prognozowaną sumę opadów w ciągu 12 godzin - obecnie wynosi ona 20-40 mm, ale lokalnie nie wykluczamy, że spadnie nawet 50 mm, w związku z możliwością wbudowania się w strefę opadów ciągłych komórek konwekcyjnych.
Na pozostałym obszarze RP przedpołudnie również będzie pochmurne z ulewnymi opadami deszczu o podobnym natężeniu, jak na zachodzie i północy, a na wschodzie i w Małopolsce też burzami z wiatrem. W ciągu dnia powinno się jednak przejaśnić, a nawet rozpogodzić, a opady osłabną. Na Podkarpaciu, Lubelszczyźnie, częściowo Mazowszu, południu Podlasia, w Małopolsce i na Kielecczyźnie, w związku z obecnością bardzo ciepłych mas powietrza mogą jednak w drugiej części dnia powstać burze. Jeśli ich rozwoju nie pokrzyżują chmury, a byłoby cudownie, gdyby przyblokowały konwekcję, to szczególnie przy granicy z Ukrainą nawałnice będą bardzo groźne, z gradem do 5 cm średnicy, wichurami do 90-120 km/h, ulewami do 40 mm i trąbami powietrznymi.
Najniższej temperatury spodziewamy się jutro w Kotlinie Jeleniogórskiej - tylko 14 stopni. Na zachodzie, Pomorzu i Kujawach 16-17, w pasie od Podlasia po centrum, Opolszczyznę, Górny Śląsk i zachodnią Małopolskę 18-21, a na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie nawet 27-29 st. C.!
Wiatr dość silny i silny, w porywach do 40-60 km/h, lokalnie, zwłaszcza w strefie ciągłego deszczu 60-80 km/h.
NOC Z USTĘPUJĄCYMI OPADAMI
W nocy na południowym-wschodzie pogodnie. Poza tym początkowo pochmurno i deszczowo, na zachodzie i północy opady wciąż bardzo silne, ale z biegiem nocy sytuacja ma się uspokajać - do rana deszczowe pozostanie tylko Wybrzeże i Warmia, gdzie przez całą noc może napadać kolejnych 10-25 mm deszczu. W głębi kraju od wieczora do rana nie spadnie więcej, niż 5-10 mm wody.
Temperatura minimalna w nocy wyniesie od 7 stopni na Podhalu, 10-11 na południu, południowym-zachodzie, w Wielkopolsce i w centrum, 12-13 w głębi kraju do 14 st. C. nad morzem.
Wiatr umiarkowany, tylko na północy i północnym-wschodzie wciąż silny, do 55-75 km/h, a na Wybrzeżu Wschodnim nawet 80-90 km/h.
PIĄTEK I SOBOTA
W piątek aura będzie sprawiedliwa. W całym kraju możemy liczyć na chwile ze słońcem, ale także z chmurami i z przelotnymi, na ogół słabymi opadami deszczu. Będzie jednak bardzo zimno - maksymalnie 21 stopni na Mazowszu, 18-20 w głębi kraju i 16-17 st. C. w rejonach podgórskich i na Wybrzeżu.
Wiatr wiać ma umiarkowanie.
W sobotę na zachodzie, Pomorzu i Kujawach pogodnie. W innych miejscach więcej chmur i zwłaszcza na południowym-wschodzie popada trochę deszcz, ale nie spodziewamy się już jakiś wielkich ulew.
Na termometrach w najcieplejszej chwili dnia zobaczymy od zaledwie 14-16 stopni na Pogórzu Karpackim, 17-20 w głębi kraju do 21-22 st. C. na krańcach zachodnich i na Zamojszczyźnie.
Wiatr powieje słabo i umiarkowanie.
W związku z ostatnimi bardzo gwałtownymi burzami, w poniedziałek nie ukazała się wyjątkowo prognoza 16-dniowa. Doszedłem bowiem do wniosku, że ważniejsze jest informowanie na bieżąco o przewidywanych groźnych zjawiskach w najbliższej przyszłości, niż zajmowanie się tym, co czeka nas w ciągu kolejnych dwóch tygodni. Po jutrzejszych ulewach czeka nas jednak trochę spokoju i myślę, że prognozę długoterminową wydam jutro.
Jutro na Dolnym Śląsku, w Wielkopolsce, na Suwalszczyźnie, Warmii, Pomorzu, Kujawach i Ziemi Lubuskiej od rana do wieczora niebo szczelnie zakryte przez chmury, z których będzie padał ciągły deszcz o natężeniu silnym. Najnowsze odsłony modeli niestety jeszcze zwiększyły prognozowaną sumę opadów w ciągu 12 godzin - obecnie wynosi ona 20-40 mm, ale lokalnie nie wykluczamy, że spadnie nawet 50 mm, w związku z możliwością wbudowania się w strefę opadów ciągłych komórek konwekcyjnych.
Na pozostałym obszarze RP przedpołudnie również będzie pochmurne z ulewnymi opadami deszczu o podobnym natężeniu, jak na zachodzie i północy, a na wschodzie i w Małopolsce też burzami z wiatrem. W ciągu dnia powinno się jednak przejaśnić, a nawet rozpogodzić, a opady osłabną. Na Podkarpaciu, Lubelszczyźnie, częściowo Mazowszu, południu Podlasia, w Małopolsce i na Kielecczyźnie, w związku z obecnością bardzo ciepłych mas powietrza mogą jednak w drugiej części dnia powstać burze. Jeśli ich rozwoju nie pokrzyżują chmury, a byłoby cudownie, gdyby przyblokowały konwekcję, to szczególnie przy granicy z Ukrainą nawałnice będą bardzo groźne, z gradem do 5 cm średnicy, wichurami do 90-120 km/h, ulewami do 40 mm i trąbami powietrznymi.
Najniższej temperatury spodziewamy się jutro w Kotlinie Jeleniogórskiej - tylko 14 stopni. Na zachodzie, Pomorzu i Kujawach 16-17, w pasie od Podlasia po centrum, Opolszczyznę, Górny Śląsk i zachodnią Małopolskę 18-21, a na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie nawet 27-29 st. C.!
Wiatr dość silny i silny, w porywach do 40-60 km/h, lokalnie, zwłaszcza w strefie ciągłego deszczu 60-80 km/h.
NOC Z USTĘPUJĄCYMI OPADAMI
W nocy na południowym-wschodzie pogodnie. Poza tym początkowo pochmurno i deszczowo, na zachodzie i północy opady wciąż bardzo silne, ale z biegiem nocy sytuacja ma się uspokajać - do rana deszczowe pozostanie tylko Wybrzeże i Warmia, gdzie przez całą noc może napadać kolejnych 10-25 mm deszczu. W głębi kraju od wieczora do rana nie spadnie więcej, niż 5-10 mm wody.
Temperatura minimalna w nocy wyniesie od 7 stopni na Podhalu, 10-11 na południu, południowym-zachodzie, w Wielkopolsce i w centrum, 12-13 w głębi kraju do 14 st. C. nad morzem.
Wiatr umiarkowany, tylko na północy i północnym-wschodzie wciąż silny, do 55-75 km/h, a na Wybrzeżu Wschodnim nawet 80-90 km/h.
PIĄTEK I SOBOTA
W piątek aura będzie sprawiedliwa. W całym kraju możemy liczyć na chwile ze słońcem, ale także z chmurami i z przelotnymi, na ogół słabymi opadami deszczu. Będzie jednak bardzo zimno - maksymalnie 21 stopni na Mazowszu, 18-20 w głębi kraju i 16-17 st. C. w rejonach podgórskich i na Wybrzeżu.
Wiatr wiać ma umiarkowanie.
W sobotę na zachodzie, Pomorzu i Kujawach pogodnie. W innych miejscach więcej chmur i zwłaszcza na południowym-wschodzie popada trochę deszcz, ale nie spodziewamy się już jakiś wielkich ulew.
Na termometrach w najcieplejszej chwili dnia zobaczymy od zaledwie 14-16 stopni na Pogórzu Karpackim, 17-20 w głębi kraju do 21-22 st. C. na krańcach zachodnich i na Zamojszczyźnie.
Wiatr powieje słabo i umiarkowanie.
W związku z ostatnimi bardzo gwałtownymi burzami, w poniedziałek nie ukazała się wyjątkowo prognoza 16-dniowa. Doszedłem bowiem do wniosku, że ważniejsze jest informowanie na bieżąco o przewidywanych groźnych zjawiskach w najbliższej przyszłości, niż zajmowanie się tym, co czeka nas w ciągu kolejnych dwóch tygodni. Po jutrzejszych ulewach czeka nas jednak trochę spokoju i myślę, że prognozę długoterminową wydam jutro.
ZAKAZ KOPIOWANIA I ROZPOWSZECHNIANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY JEST ZABRONIONE.
Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej.
