Tak bogatego w różne niebezpieczne zjawiska atmosferyczne lata nie mieliśmy dawno. Nie dość, że szaleją potężne nawałnice, to jeszcze nie brakuje wielkich, rzadko spotykanych w naszym kraju ulew; te dają się we znaki w ostatnich godzinach zwłaszcza na zachodzie i północnym-zachodzie, gdzie spadło w ciągu ostatnich 24 godzin od 40 do 90 mm wody, a lokalnie na Kujawach, gdzie wczoraj wieczorem mieliśmy do czynienia ze stacjonarną burzą aż 110 mm!
Czy nadchodzące dwa tygodnie również upłyną nam pod znakiem groźnej aury? Sprawdźmy.
DO KOŃCA TYGODNIA DESZCZ NA ZMIANĘ ZE SŁOŃCEM
Trzy najbliższe dni zapowiadają się w większości Polski z pogodą w kratkę, to znaczy nie zabraknie przebłysków słońca, ale od czasu do czasu też się zachmurzy i popada deszcz, zwłaszcza jutro i w niedzielę. Piątek na północnym-zachodzie może też przynieść burze o natężeniu słabym. Nie wszędzie aura będzie jednak do końca tygodnia taka sama, gdyż zarówno w sobotę, jak i w niedzielę na Górnym Śląsku, w Małopolsce, na Podkarpaciu, Lubelszczyźnie i Ziemi Świętokrzyskiej zaznaczy się front atmosferyczny związany z niżem bałkańskim - będzie więc raczej pochmurno i szczególnie w trzech pierwszych regionach popada deszcz, zarówno ciągły, jak i przelotny. W górach popada mocno - w dwa dni spadnie tam nawet 30-50 mm wody, dlatego radzimy odpuścić sobie wędrówki w góry. Na terenach niżej położonych deszczu będzie mniej - od 5 do 20 mm, chyba, że prognozy się jeszcze zmienią, co jest możliwe.
Jeśli chodzi o temperaturę, to najzimniej będzie oczywiście w strugach deszczu na południu Górnego Śląska i Małopolski w weekend - tylko 13-16 stopni (w wyższych partiach Tatr tylko 4-6 st. C.). Na południowym-wschodzie i Pomorzu 17-20 do 21-25 st. C. w głębi kraju.
POCZĄTEK TYGODNIA DALEJ NIEZBYT CIEPŁY
Początek tygodnia nie przyniesie żadnej rewolucji w pogodzie. Do środy temperatura w dzień nigdzie nie przekroczy 22-25 stopni, a na Wybrzeżu i w rejonach podgórskich będzie jeszcze zimniej - ledwie 17-20 st. C. Na domiar złego pogoda ma nie zachwycać, gdyż mimo pojawiających się rozpogodzeń codziennie, w każdym zakątku naszego kraju może przelotnie popadać deszcz.
TRZECIA DEKADA LIPCA ROZPOCZNIE SIĘ OCIEPLENIEM
Zmiana w pogodzie czeka nas w drugiej połowie tygodnia. Z każdym dniem będzie robiło się coraz cieplej - początkowo słupki rtęci pokażą maksymalnie od 19-21 stopni w strefie brzegowej i u podnóża gór, 22-23 na wschodzie i północy do 24-26 st. C. na zachodzie i Śląsku, ale około 23-25.07 może zrobić się jeszcze o 2-3 stopnie cieplej i wszystko wskazuje na to, iż na Ziemi Lubuskiej, Śląsku i w Małopolsce termometry zbliżą się w cieniu do 30 st. C.
Aura w czwartek i piątek zapowiada się lepiej - deszczu nie spodziewamy się zbyt dużo, a w zamian za to oczekujemy sporej dawki słońca. Tymczasem w weekend i na początku kolejnego tygodnia, kiedy zrobi się prawie upalnie i jednocześnie blisko Polski znajdzie się chłodny front atmosferyczny, znów wzrośnie zachmurzenie, zacznie padać i grzmieć - burze niestety mogą przynosić wichury, grad i ulewy.
KONIEC MIESIĄCA BURZOWY
Ostatnie dni lipca upłyną nam pod znakiem częstych zmian temperatury - jednego dnia możemy mieć na nizinach ponad 30 stopni, a w rejonach podgórskich i nad morzem 23-26, a następnego przeszło 5 stopni mniej. Jak zapewne łatwo się domyślić, częstym wymianom mas powietrza potowarzyszą częste burze, niektóre gwałtowne, więc na nudę w pogodzie narzekać z pewnością nie będziemy.
DO KOŃCA TYGODNIA DESZCZ NA ZMIANĘ ZE SŁOŃCEM
Trzy najbliższe dni zapowiadają się w większości Polski z pogodą w kratkę, to znaczy nie zabraknie przebłysków słońca, ale od czasu do czasu też się zachmurzy i popada deszcz, zwłaszcza jutro i w niedzielę. Piątek na północnym-zachodzie może też przynieść burze o natężeniu słabym. Nie wszędzie aura będzie jednak do końca tygodnia taka sama, gdyż zarówno w sobotę, jak i w niedzielę na Górnym Śląsku, w Małopolsce, na Podkarpaciu, Lubelszczyźnie i Ziemi Świętokrzyskiej zaznaczy się front atmosferyczny związany z niżem bałkańskim - będzie więc raczej pochmurno i szczególnie w trzech pierwszych regionach popada deszcz, zarówno ciągły, jak i przelotny. W górach popada mocno - w dwa dni spadnie tam nawet 30-50 mm wody, dlatego radzimy odpuścić sobie wędrówki w góry. Na terenach niżej położonych deszczu będzie mniej - od 5 do 20 mm, chyba, że prognozy się jeszcze zmienią, co jest możliwe.
Jeśli chodzi o temperaturę, to najzimniej będzie oczywiście w strugach deszczu na południu Górnego Śląska i Małopolski w weekend - tylko 13-16 stopni (w wyższych partiach Tatr tylko 4-6 st. C.). Na południowym-wschodzie i Pomorzu 17-20 do 21-25 st. C. w głębi kraju.
POCZĄTEK TYGODNIA DALEJ NIEZBYT CIEPŁY
Początek tygodnia nie przyniesie żadnej rewolucji w pogodzie. Do środy temperatura w dzień nigdzie nie przekroczy 22-25 stopni, a na Wybrzeżu i w rejonach podgórskich będzie jeszcze zimniej - ledwie 17-20 st. C. Na domiar złego pogoda ma nie zachwycać, gdyż mimo pojawiających się rozpogodzeń codziennie, w każdym zakątku naszego kraju może przelotnie popadać deszcz.
TRZECIA DEKADA LIPCA ROZPOCZNIE SIĘ OCIEPLENIEM
Zmiana w pogodzie czeka nas w drugiej połowie tygodnia. Z każdym dniem będzie robiło się coraz cieplej - początkowo słupki rtęci pokażą maksymalnie od 19-21 stopni w strefie brzegowej i u podnóża gór, 22-23 na wschodzie i północy do 24-26 st. C. na zachodzie i Śląsku, ale około 23-25.07 może zrobić się jeszcze o 2-3 stopnie cieplej i wszystko wskazuje na to, iż na Ziemi Lubuskiej, Śląsku i w Małopolsce termometry zbliżą się w cieniu do 30 st. C.
Aura w czwartek i piątek zapowiada się lepiej - deszczu nie spodziewamy się zbyt dużo, a w zamian za to oczekujemy sporej dawki słońca. Tymczasem w weekend i na początku kolejnego tygodnia, kiedy zrobi się prawie upalnie i jednocześnie blisko Polski znajdzie się chłodny front atmosferyczny, znów wzrośnie zachmurzenie, zacznie padać i grzmieć - burze niestety mogą przynosić wichury, grad i ulewy.
KONIEC MIESIĄCA BURZOWY
Ostatnie dni lipca upłyną nam pod znakiem częstych zmian temperatury - jednego dnia możemy mieć na nizinach ponad 30 stopni, a w rejonach podgórskich i nad morzem 23-26, a następnego przeszło 5 stopni mniej. Jak zapewne łatwo się domyślić, częstym wymianom mas powietrza potowarzyszą częste burze, niektóre gwałtowne, więc na nudę w pogodzie narzekać z pewnością nie będziemy.
ZAKAZ KOPIOWANIA I ROZPOWSZECHNIANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY JEST ZABRONIONE.
Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej.
