Gdańsk dzisiejszej nocy
To, co działo się wczoraj w zachodniej i północnej Polsce, a w nocy także na południowym-wschodzie, można określić jednym słowem - armagedon. Nad tymi regionami przeszły bowiem niezwykle silne opady deszczu, miejscami połączone z burzami, które doprowadziły do masowych zalań i podtopień.
POŁUDNIOWY-WSCHÓD Z MCS-EM
Wczorajszej nocy nad Podkarpacie, Małopolskę i Lubelszczyznę, od strony Węgier i Słowacji nasunął się ogromny mezoskalowy układ konwekcyjny MCS, w obrębie którego przez kilka godzin występowały bardzo intensywne opady deszczu, wraz z burzami i silnym wiatrem. Najgroźniejszy z tego wszystkiego okazał się deszcz - w wielu miejscach w krótkim czasie spadło 40-50 mm (Rzeszów, Włodawa), w związku z czym nie brakowało podtopień. W obrębie układu, tak, jak napisaliśmy niżej, wiał także silny wiatr - pojedyncze porywy na Podkarpaciu, gdzie mieliśmy do czynienia z dobrze rozwinięta linią szkwałową mogły osiągać 70-90 km/h, o czym świadczy duża ilość powalonych drzew. Wysokie wartości CAPE faworyzowały również sporą ilość wyładowań atmosferycznych, które praktycznie bez przerwy rozświetlały niebo.
ZACHÓD I PÓŁNOC Z ULEWAMI WIELKOSKALOWYMI
Tymczasem na zachodzie i północy, a początkowo też w centrum występowały wczoraj wielogodzinne, ciągłe opady deszczu, a na Kujawach w nocy również burze. Natężenie opadów mieliśmy tam co prawda niższe, niż na południowym-wschodzie, ale deszcz padał bardzo długo, w związku z czym sumy opadów, jakie oficjalne stacje meteorologiczne tam zanotowały są bardzo imponujące. Najwięcej deszczu spadło na Toruń, Lębork i Hel - odpowiednio 128 mm, 112 mm i 106 mm. Niewiele mniej w rejonie Leszna i Chojnic - od 90 do 100 mm. Na pozostałym obszarze Pomorza, Wielkopolski, Kujaw, Ziemi Lubuskiej i Dolnego Śląska suma opadów była niższa i średnio wyniosła od 40 do 80 mm. Nieoficjalne dane ze stacji meteorologicznych z poszczególnych dzielnic Gdańska i Gdyni pokazują jednak, że deszczu mogło spaść znacznie więcej - nawet 160-230 mm!
Mimo, że deszcz w tamtych rejonach był bardzo potrzebny, gdyż od dwóch lat mamy do czynienia z potężną suszą, tak duże opady w tak krótkim czasie doprowadziły do wylania mniejszych potoków i szybkiego wzrostu stanu wody w rzekach - na wielu punktach pomiarowych został przekroczony stan ostrzegawczy i alarmowy, w szczególności na Dolnym Śląsku i w województwie pomorskim. Z ulewami nie poradziła sobie też kanalizacja - wybijały studzienki, a woda szybko zalewała domy, piwnice, parkingi i galerie, między innymi w Legnicy, Wschowie, Poznaniu, Pile i Lesznie. Zdecydowanie najgorsza sytuacja miała jednak miejsce w Gdańsku, które zostało totalnie zalane i sparaliżowane "Samochody są zalane po dach, woda miejscami sięga po szyję, każą nam zostać w domach" - relacjonują mieszkańcy. W mieście, w związku z zalaniem torów tramwajowych, kursują tylko pojedyncze linie tramwajowe - reszta jest zawieszona. Ponadto, w związku z zalaniem, zamkniętych jest wiele ulic w mieście. Chwile grozy przeżyło również gdańskie ZOO. W związku z wylaniem potoku, który znajduje się blisko ogrodu zoologicznego, pojawiło się zagrożenie, że woda może się tam dostać i zagrozić zwierzętom. ZOO, przynajmniej dzisiaj, będzie zamknięte. Jak informują służby, sytuacja w Gdańsku z biegiem dnia powinna się stabilizować - deszcz przestał padać i miasto stopniowo jest oczyszczane.
IDĄ KOLEJNE OPADY
Obecnie w Polsce na ogół nie pada. To jednak jest stan chwilowy, gdyż zarówno w sobotę, jak i niedzielę ponownie oczekujemy opadów deszczu. Tym razem mokro będzie na południowym-wschodzie (Lubelszczyzna, Kielecczyzna, Górny Śląsk, Małopolska i Podkarpacie), gdzie dotrze front atmosferyczny związany z niżem bałkańskim. Na terenach niżej położonych nie oczekujemy jakiś groźnych ulew - w dwa dni spadnie do 10-20 mm wody. Na południu Małopolski i Podkarpacia opady mogą być jednak znacznie mocniejsze, nawet do 40-50 mm, a w górach jeszcze kilka, kilkanaście mm więcej. Nie jest to jakaś imponująca suma, jak na dwie doby, ale biorąc pod uwagę to, że w tamtych rejonach w ostatnim tygodniu spadło tyle wody, ile powinno praktycznie przez cały lipiec, kolejna spora dawka deszczu z pewnością doprowadzi do podniesienia się stanów wód w rzekach i górskich potokach.
AKTUALIZACJA 16:00
W Gdańsku, w zalanej piwnicy jednego z bloków, znaleziono ciała dwóch mężczyzn. Prawdopodobnie, ratując swój dobytek, poraził ich prąd, a następnie utonęli.
AKTUALIZACJA 16:00
W Gdańsku, w zalanej piwnicy jednego z bloków, znaleziono ciała dwóch mężczyzn. Prawdopodobnie, ratując swój dobytek, poraził ich prąd, a następnie utonęli.
ZAKAZ KOPIOWANIA I ROZPOWSZECHNIANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY JEST ZABRONIONE.
Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej.