czwartek, 22 grudnia 2016

CZY ZIMA W KOŃCU BĘDZIE MROŹNA I ŚNIEŻNA? AKTUALIZACJA PROGNOZY SEZONOWEJ

Znalezione obrazy dla zapytania zimaRozpoczęliśmy zimę. Oczekujemy od niej ujemnych temperatur i częstych opadów śniegu. Czy w tym sezonie rzeczywiście tak będzie? A może znowu będziemy musieli obejść się smakiem? Jakie są wstępne prognozy odnośnie wiosny 2017? Po odpowiedź na te wszystkie pytania zapraszamy do naszej najnowszej prognozy sezonowej, którą dzisiaj, w pierwszy dzień kalendarzowej zimy, tradycyjnie zaktualizowaliśmy.

ZIMA ZACHWYCAĆ NIE BĘDZIE
Prognozy odnośnie zimy nie zmieniają się już od dłuższego czasu. Wszystkie znaki na niebie i na ziemi wskazują, że będzie ona ciepła (odchylenie od normy przeważnie wyniesie 1-2,5 stopnia), aczkolwiek mimo wszystko nie powinniśmy się nudzić.
Końcówka 2016 roku i pierwszy tydzień stycznia, a według niektórych prognoz nawet cała jego pierwsza połowa, nie przyniosą zbyt wiele zimowych akcentów. Taki stan rzeczy zapewni nam aktywna cyrkulacja strefowa, przez którą dość często będziemy musieli stawiać czoła frontom atmosferycznym z chmurami, silnym wiatrem i opadami deszczu i deszczu ze śniegiem. Temperatura w dzień średnio wynosić ma od 0 do 10 stopni (najchłodniej na wschodzie, najcieplej na Śląsku, zachodzie i Pomorzu), choć nie wykluczamy, iż pojawią się okresy, kiedy dosłownie na kilkanaście, kilkadziesiąt godzin napłynie z północy zimne powietrze, zrobi się chłodniej i lokalnie pojawi się śnieg.
Nieco więcej zimowych akcentów przewidujemy na drugą połowę stycznia i luty. Niże atlantyckie nie będą już aż tak mocno napierać na wschód, co powinno dać szansę zimie na dłuższe wejście do naszego kraju. Mimo to nie liczylibyśmy na więcej, niż kilkudniowe ataki zimy z opadami śniegu i mrozem, zwłaszcza w Polsce północnej, środkowej, wschodniej i południowej. Mogą pojawić się nawet pojedyncze doby, które nawet w dzień przyniosą ponad 5 stopni mrozu, a nocami będzie około -15 st. C. Najcieplejszy cały czas będzie zachód Polski i Wybrzeże, gdzie dni z całodobowym mrozem będziemy mogli policzyć na palach obu rąk. Incydenty zimowe będą przerywane przez fronty atmosferyczne z zachodu i północnego-zachodu, wraz z którymi przypłyną chmury, wiatr, opady i znacznie łagodniejsze masy powietrza - kto wie, czy słupki rtęci gdzieś w województwach zachodnich nie pokażą wtedy +10 stopni...

WIOSNA NIEKONIECZNIE CIEPŁA
Po chłodniejszej drugiej połowie zimy, wiosna trzeci rok z rzędu nie będzie raczej zachwycać. Temperatury najczęściej oscylować będą w okolicach lub nieznacznie powyżej normy wieloletniej. W samym marcu czeka nas jeszcze typowa przeplatanka pogodowa. Ostatnie tchnienia zimy, kiedy temperatura spadnie w okolice zera i będzie padać, mieszać będą się z pierwszymi atakami wiosny. Jeśli dobrze pójdzie, to pod koniec miesiąca na termometrach zobaczymy ponad 15 stopni i to przy świecącym słońcu. Kwiecień, maj i czerwiec zapowiadają się z tą samą, zmienną pogodą, bez wyraźnej przewagi żadnego typu aury. Przejdziemy zarówno przez dość nieprzyjemne ataki chłodu, z intensywnymi opadami deszczu i niskimi temperaturami (niekiedy w dzień możemy mieć mniej, niż 10 stopni), ale szczęśliwie nie powinniśmy też narzekać na brak dni z wysokimi temperaturami. Pierwsze upały pojawią się w maju, a w czerwcu możemy już mieć nawet po 31-33 stopnie. Jak to zwykle bywa, bardzo wysokim temperaturom rzadko będzie towarzyszyć spokojna, słoneczna pogoda. Wiele wskazuje na to, że przede wszystkim w czerwcu, atakować nas będą bardzo gwałtowne burze z wichurami, gradobiciami i ulewami, które szczególnie upodobają sobie Polskę południową, wschodnią i środkową.

PODSUMOWANIE
Podsumowując, nadchodzące sześc miesięcy przyniesie nam bardzo dynamiczną pogodę. Najpierw czeka nas dynamiczna zima, to ze śniegiem i mrozem, to z silnym wiatrem i bardzo wysoką temperaturą, a później nastanie równie niestabilna, aczkolwiek nieszczególnie przyjemna wiosna, w której też jednego dnia będziemy musieli zmagać się z ulewami i chłodem, a następnego z poprawą pogody. Ale cóż... W ostatnich latach chyba przyzwyczailiśmy się już do tego, że po ciepłej zimie przychodzi wyjątkowo kapryśna wiosna. Może w przyszłym roku doczekamy się w końcu normalnej, mroźnej i śnieżnej zimy (co jest prawdopodobne), która potem doprowadzi nas do przepięknej, ciepłej i słonecznej wiosny.

Przypominamy, że prognoza sezonowa jest obarczona jest dużym ryzykiem błędu; traktowana powinna być z dużym dystansem, jedynie jako bardzo ogólny zarys aury, jaka może panować w kolejnych miesiącach. 

ZAKAZ KOPIOWANIA I ROZPOWSZECHNIANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY JEST ZABRONIONE
Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez pisemnej zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej Dz. U. 94 Nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 Nr 43 poz. 170 

Komentarze