U nas kwiecień rozpoczął się pogodą suchą i słoneczną, jedynym mankamentem jest silniejszy wiatr i mała ilość opadów, ale mimo to nie powinniśmy narzekać, gdyż w wielu regionach Europy pogoda mocno daje się we znaki. Wczoraj przez zachodnią część kontynentu przeszedł aktywny system burzowy, który w tej chwili uaktywnił się nad Niemcami, gdzie w centralnej części tego kraju obserwujemy aktywny elektrycznie klaster burzowy. Wyładowania tworzą się na froncie, który rozciąga się od Krajów Beneluksu i Niemiec, przez Kraje Alpejskie, po północne Włochy i zakręca na zachód w stronę południowej Francji. Front związany jest z układem niżowym z rejonu Morza Północnego, jednak to co najgorsze dopiero nastąpi, gdyż według prognoz na rozległym froncie dojdzie do zaburzenia, co przyczyni się do powstania niżów w jego obrębie. Jeden z takich układów już jutro powstanie nad Bawarią, a najgwałtowniejsze zjawiska z nim związane przetoczą się na południe i południowy-zachód od niego, czyli w Krajach Alpejskich. Pogoda zacznie się psuć również w północnej części Włoch, co będzie miało związek z kolejnym zaburzeniem na froncie. Tym razem układ niżowy utworzy się w okolicach włoskiej Genui (dojdzie więc do powstania typowego niżu genueńskiego). W związku z tym na obszarze m.in Szwajcarii, Włoch, Słowenii, spodziewane są gigantyczne ulewy, gwałtowne burze oraz bardzo silny wiatr. Niektóre prognozy zakładają, że miejscami przez dwie doby spaść może 200-250 mm deszczu. W Alpach z kolei przejdą potężne śnieżyce. Jak przewidują modele na wysokości powyżej 1400-1700 m.n.p.m spaść może miejscami nawet 150 cm śniegu!. Opady białego puchu prognozowane są też na niższych wysokościach, gdyż mogą zejść nawet poniżej 1000 m.n.p.m. Tu jednak popada słabiej, ale i tak może przybyć do pół metra białej pokrywy. Tereny niżej położone muszą się spodziewać poza ulewami również gwałtownych burz oraz porywistego wiatru a nawet trąb powietrznych. Załamanie pogody na opisywanych obszarach pozostanie do czwartkowego wieczoru, po czym niż przemieści się dalej na wschód psując pogodę na wschodnim wybrzeżu Adriatyku. O ile w tamtym rejonie aktywne niże przyczynią się do bardzo niebezpiecznych warunków pogodowych, to dla nas okazują się bardzo łaskawe, gdyż wspólnie z wyżem znad Rosji zaciągają ciepłe i suche powietrze z południowego-wschodu. Między tymi układami tworzy się jednak pewien gradient baryczny, co skutkuje silniejszym wiatrem. W czwartek poza opisywanymi obszarami bardzo mocno powieje również w Czechach, gdzie wiatr rozpędzi się w porywach do 80-90 km/h. Porywy dotrą też do południowo-zachodniej części Polski, szczególnie na obszary leżące u stóp Sudetów. W tych miejscach jutro wiatr również może przekroczyć 80 km/h. Wysoko w górach oczywiście powieje o wiele mocniej. A co z opadami? Strefa deszczowej pogody z rozpadającego się już niżu najprawdopodobniej wejdzie od strony Czech i Słowacji do południowej, wschodniej i centralnej Polski w sobotę.
ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej.
