Odwilż objęła już swoim zasięgiem całą Polskę. Wszędzie temperatura przekroczyła 0℃, jeżeli pada, to deszcz, a śnieg znika w oczach. Niestety, w czwartek nie mamy szans na żadne zmiany. Wręcz przeciwnie, zrobi się jeszcze cieplej i o zimie będziemy mogli właściwie zapomnieć.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wigilia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wigilia. Pokaż wszystkie posty
środa, 21 grudnia 2022
PROGNOZA POGODY NA CZWARTEK. DESZCZOWY I JESIENNY DZIEŃ, BEZ ŻADNYCH ELEMENTÓW ZIMY
wtorek, 22 grudnia 2020
ŚRODA CIEPŁA, Z OPADAMI GŁÓWNIE NA POŁUDNIU, A WIECZOREM TEŻ NA ZACHODZIE
We wtorek przez Polskę z zachodu na wschód przechodzi ciepły front atmosferyczny z opadami, okresami dość intensywnymi. Na ogół pada deszcz, ale na wschodzie również śnieg i śnieg z deszczem. Temperatura jest bardzo zróżnicowana. Na Podlasiu i Mazurach, pod śnieżnymi chmurami, mamy jeszcze 0℃, a na zachodzie kraju już aż 12-13℃. W rejonach podgórskich zaznacza się dodatkowo silniejszy wiatr, którego porywy do tej pory najsilniejsze okazały się w Bielsku-Białej - 68 km/h.
poniedziałek, 21 grudnia 2020
WTOREK Z DUŻYM OCIEPLENIEM I NARESZCIE Z DESZCZEM
Poniedziałek przynosi w Polsce sporo chmur i miejscami także drobne opady. Rozpogadza się głównie lokalnie na zachodzie i południu. Mamy zróżnicowaną temperaturę - przy zachodniej granicy słupki rtęci pokazują już 6℃, a na krańcach południowo-wschodnich, gdzie utrzymują się jeszcze mgły, dzielnie trzyma lekki mróz.
piątek, 21 grudnia 2018
PROGNOZA POGODY NA ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIA
Wielkimi krokami zbliżamy się do świąt Bożego Narodzenia. W ostatnich latach były one zwykle nietypowo ciepłe, wietrzne i deszczowe. Dziś możemy powiedzieć, że po wielu perypetiach z różnymi wyliczeniami modeli, prognozy wreszcie się ustabilizowały i wszystko wskazuje na to, że w tym roku pogoda okaże się nieco normalniejsza. Będzie bowiem chłodniej, a i pojawią się opady śniegu i śniegu z deszczem. Jednak mimo wszystko o prawdziwej zimie nie będzie mowy, chyba że w górach. Zapraszamy na szczegóły.poniedziałek, 25 grudnia 2017
METEO PODSUMOWANIE WIGILII - NIEDZIELA 24.12.2017
Wczoraj 24.12.2017 nad Polską przemieszczał się ciepły front atmosferyczny związany z niżem znad wschodniej Rosji. Wcześniej, bo już przedwczoraj (tj. 23.12.2017 - sobota) sprowadził do Polski ciepłe powietrze znad południowo-zachodniej Europy oraz sporo opadów deszczu.
Co ciekawe, wysokie temperatury utrzymywały się także w nocy z niedzieli/poniedziałek. Słupki rtęci nie wskazały nigdzie mniej niż 5°C. Przeważnie było 6/9°C. Jedynie w Lesku odnotowano 4°C.
W niedzielę spadło dużo deszczu. Najwięcej w północnych województwach. W Elblągu było to nawet 20 mm. Poza tym na Warmii, Podlasiu, Pomorzu, w wielu miejscach opady przekraczały 10 l/m2. W pozostałych regionach padało trochę mniej --> 0,5 mm - 5 mm. A we Wrocławiu i Opolu nie spadła żadna kropla deszczu. Najprawdopodobniej takich miejsc na południu kraju było więcej.
Bardzo niebezpiecznym zjawiskiem był silny wiatr spowodowany dużą różnicą ciśnienia między ośrodkami niskiego ciśnienia znajdującymi się na północy Europy, a ośrodkami wysokiego ciśnienia rozciągającymi się od południowej Francji, przez Włochy, Bałkany aż po Turcję. Nad Polską różnica ciśnienia wynosiła nawet około 20 hPa.
Porywy wiatru na północy kraju przekraczały 90 km/h. Na Helu wiało najsilniej --> 94 km/h. W Łebie i Gdyni 87 km/h, w Koszalinie 82 km/h, w Elblągu 79 km/h. Na pozostałym obszarze porywy dochodziły do 60/70 km/h.
W sobotę wieczorem i w pierwszej części nocy w Gdańsku odnotowano porywy wiatru dochodzące do 100 km/h.
Jeśli chodzi o pokrywę śnieżną, na nizinach nigdzie jej nie odnotowaliśmy. Jedynie w górach śniegu jest pod dostatkiem, chociaż odwilż, która do nas dotarła niedawno spowoduje, że śniegu trochę ubędzie, nawet wysoko w górach.
ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej.
niedziela, 24 grudnia 2017
POGODA W WIGILIĘ BOŻEGO NARODZENIA W OSTATNICH PIĘCIU LATACH
Jak już wiadomo Wigilię Bożego Narodzenia w tym roku spędzimy przy pochmurnej i deszczowo-wietrznej ale za to ciepłej pogodzie. A jak prezentowała się pogoda w ubiegłych latach w czasie Wigilii (24.12)?
Przekonajmy się, zapraszam na szczegóły:
rok 2012 Wigilia w tym roku wypadła w poniedziałek. Jeszcze dzień przed, prawie w całym kraju temperatura wynosiła poniżej 0°C , a miejscami na wschodzie odnotowano nawet dwucyfrowy mróz. Lecz szybko przyszła odwilż, która przyniosła 5/9°C na zachodzie kraju. Jedynie na krańcach wschodnich panował nadal mróz do -1/-6°C. Było pochmurno, mglisto i deszczowo. Na wschodzie i miejscami w centrum/północy kraju leżał jeszcze śnieg. W Suwałkach rano odnotowano pokrywę śnieżną przekraczającą 50 cm. Na zachodzie i południu nie było już po śniegu śladu.
rok 2013
We wtorkową Wigilię nigdzie nie leżał śnieg. Temperatury były nietypowo wysokie jak na grudzień. W Krakowie słupki rtęci pokazały 13°C. Poza tym było około 8/12°C, jedynie na wschodzie 5/7°C. W górach i na Przedgórzu mieliśmy do czynienia z halnym osiągającym w porywach 80/130 km/h. Ale za to nie padało i zza chmur wyszło słońce.
rok 2014
3 lata temu w Wigilię Bożego Narodzenia, tak jak rok wcześniej, mocno wiało. Tym razem w całym kraju w porywach do 60/70 km/h. A nad morzem jeszcze silniej. W Łebie i Ustce odnotowano porywy sięgające 90 km/h. W całej Polsce odnotowaliśmy przeważnie 7/11°C a w Nowym Sączu było nawet 12°C przy opadach deszczu i zachmurzonym niebie. Największe opady zaobserwowano na północy kraju.
rok 2015
Wigilia, która wypadała w czwartek, była ciepła i pogodna. Rano w wielu miejscach mglista. Słupki rtęci pokazywały od 6/8°C na północy do 9/12°C na południu i zachodzie kraju. Ponownie nigdzie na nizinach nie leżał śnieg, nawet w obszarach podgórskich go zabrakło.
rok 2016
Rok temu Wigilijną Sobotę spędziliśmy przy zachmurzonym niebie, przejaśnień było jak na lekarstwo. Od czasu do czasu przelotnie padało - śnieg, śnieg z deszczem i sam deszcz. Najchłodniej było znowu na wschodzie Polski, gdzie słupki rtęci pokazały 0/2°C. Najcieplej z kolei na zachodzie kraju - 4/6°C. W górach mocno wiało, do 80/130 km/h.
Na prognozę tygodniową (25.12-31.12) zapraszamy w poniedziałek po godzinie 6 rano, z kolei we wtorek (26.12) przedstawimy nasze najnowsze prognozy pogody na zimę i wiosnę. Serdecznie zapraszamy więc do częstego odwiedzania naszego bloga.
ZAKAZ KOPIOWANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY.
Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej.
sobota, 24 grudnia 2016
piątek, 23 grudnia 2016
WIGILIA CIEPŁA I WILGOTNA
Chyba już każdy ma dość tej niezdecydowanej pogody w Europie, która cały czas nie może wybrać, czy chce iść bardziej w stronę ciepła, wiatru i deszczu, a może w kierunku mrozu i śniegu. Warto przypomnieć, że na granicy tych dwóch, skrajnie różnych typów pogody, od kilku tygodni znajduje się Polska. Podczas, gdy na zachodzie są jeszcze miejsca, gdzie nie widziano w tym sezonie śniegu, to na południowym-wschodzie są takie rejony, gdzie od końca listopada nieprzerwanie notujemy stałą pokrywę śnieżną, a temperatura rzadko przekracza zero.
Jutro do południa na zachód od linii Suwałki-Opole niebo będzie już zachmurzone i występować będą słabe albo umiarkowane, wielkoskalowe opady deszczu, a na Warmii też deszczu ze śniegiem. Opady związane będą z frontem atmosferycznym, który z zachodu na wschód przechodzić ma nad Polską. Na pozostałym obszarze RP pierwsza połowa dnia zapowiada się jeszcze sucho, z przejaśnieniami, a na Roztoczu nawet z rozpogodzeniami. Po południe już w całej Polsce pochmurne. Obecne będą nad nami dwie strefy opadów. Pierwsza, niosąca ciągły, aczkolwiek niezbyt obfity deszcz, deszcz ze śniegiem albo mokry śnieg (zwłaszcza na terenach wyżej położonych) rozciągać ma się od Górnego Śląska i Małopolski, a pod koniec dnia też Podkarpacia po północny-wschód. Tymczasem druga strefa, tym razem z przelotnym deszczem, nadciągnie pod wieczór nad regiony północno-zachodnie. Pomiędzy tymi obszarami z opadami powinno być spokojnie, ale na słońce nie liczmy.
Najchłodniej tradycyjnie na południu Podkarpacia (rejon Krosna, Leska, Ustrzyk Dolnych i Sanoka) - od -3 do 0 stopni. W głębi Podkarpacia i na Podhalu około 1 stopnia ciepła, na wschodzie 2, w głębi kraju 3-5 do 6-8 st. C. nad morzem i w województwach zachodnich.
Wiatr wiać ma słabo i umiarkowanie, na Wybrzeżu mocniej, w porywach do 50-60 km/h.
MOKRA NOC
W nocy wciąż czeka nas dominacja zachmurzenia, ale wszędzie, oprócz regionów wschodnich, chmury okresami powinny się rozrywać. W całej Polsce towarzyszyć nam będą przelotne, początkowo na Roztoczu jeszcze ciągłe, opady o natężeniu słabym i umiarkowanym (2-6 mm): od Pomorza i Żuław po Dolny Śląsk i Opolszczyznę popada deszcz, w głębi kraju częściej deszcz ze śniegiem, a na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej, Podhalu i Podkarpaciu dominować ma śnieg.
Temperatura minimalna w nocy wyniesie od -2/0 stopni na południowym-wschodzie (gdzieniegdzie w Bieszczadach chłodniej, do -4), 1 stopień w centrum do 2-4 st. C. na zachodzie, Pomorzu, Kujawach i w rejonie Warszawy.
Wiatr powieje umiarkowanie i dość mocno, w porywach do 35-45 km/h, a w strefie brzegowej 45-65 km/h.
BOŻE NARODZENIE I DRUGI DZIEŃ ŚWIĄT
W Boże Narodzenie przed południem na wschodzie i w Małopolsce jeszcze odchodzące, przelotne opady deszczu, deszczu ze śniegiem i śniegu. Na tym jednak się nie skończy, ponieważ kolejny front nasunie się bardzo szybko nad regiony zachodnie i południowo-zachodnie, ale nieść ma jedynie deszcz. Poza tym na chwilę odpoczniemy od opadów i zobaczymy może nawet trochę słońca.
Popołudnie od Roztocza po mazurskie jeziora upłynie bez opadów, ale przejaśnień mimo to będzie jak na lekarstwo. Reszta kraju z całkowitym zachmurzeniem i z ciągłymi, frontowymi, umiarkowanymi opadami (5-10 mm/6h): z racji tego, iż front ściągnie do nas znacznie cieplejszą masę powietrza, w zasadzie popada tylko i wyłącznie deszcz, początkowo na wschodzie, w Małopolsce i na Górnym Śląsku również deszcz ze śniegiem i mokry śnieg.
Wczesnym popołudniem słupki rtęci pokażą od 0 stopni od Zakopanego po Krosno i Sanok, 1-3 w głębi kraju do 5-7 st. C. w województwach zachodnich i nad morzem. Nie będzie to jednak maksymalna temperatura tego dnia. Taką odnotujemy dopiero wieczorem, kiedy zmierzymy od 0 stopni na południu Małopolski i Podkarpacia, 1-3 na wschodzie i w Małopolsce, 4-5 w Polsce centralnej, 6-7 na Kujawach, Dolnym Śląsku i w rejonie Zatoki Gdańskiej do nawet 8-9 st. C. na północnym-zachodzie i krańcach zachodnich!
Wiatr umiarkowany, na Wybrzeżu wciąż silny, osiągający w porywach 40-60 km/h.
Drugi dzień świąt rozpoczniemy pochmurno, z prawdopodobieństwem słabej mżawki w całej Polsce. To będzie jednak przedsmak do bardzo dynamicznej aury, jaka czeka nas po południu i wieczorem, kiedy z północnego-zachodu na południowy-wschód schodzić zacznie następny front atmosferyczny, a z nim silne porywy wiatru i przelotne, ale ulewne opady deszczu. Z łatwością do końca dnia powinien on objąć cały nasz kraj.
Poniedziałek zapowiada się ekstremalnie ciepło, jak na końcówkę grudnia: wieścimy od 4-5 stopni u podnóża Tatr i Bieszczadów, 6-7 w regionach wschodnich, w Małopolsce i na Górnym Śląsku, 8-10 w centrum do 11 st. C. na południowym-zachodzie.
Wiatr w ciągu dnia umiarkowany, nad morzem mocny, do 70-80 km/h, ale pod koniec dnia jego prędkość zacznie systematycznie wzrastać. Już teraz ostrzegamy Państwa przed niebezpieczną wichurą, jaka może przetoczyć się nad Polską w nocy z poniedziałku na wtorek i we wtorek. Wstępne prognozy wskazują, iż nad samym morzem porywy wiatru mogą osiągać aż 100-120 km/h! Na północy 75-90 km/h, a w głębi kraju 60-75 km/h.
Jutro do południa na zachód od linii Suwałki-Opole niebo będzie już zachmurzone i występować będą słabe albo umiarkowane, wielkoskalowe opady deszczu, a na Warmii też deszczu ze śniegiem. Opady związane będą z frontem atmosferycznym, który z zachodu na wschód przechodzić ma nad Polską. Na pozostałym obszarze RP pierwsza połowa dnia zapowiada się jeszcze sucho, z przejaśnieniami, a na Roztoczu nawet z rozpogodzeniami. Po południe już w całej Polsce pochmurne. Obecne będą nad nami dwie strefy opadów. Pierwsza, niosąca ciągły, aczkolwiek niezbyt obfity deszcz, deszcz ze śniegiem albo mokry śnieg (zwłaszcza na terenach wyżej położonych) rozciągać ma się od Górnego Śląska i Małopolski, a pod koniec dnia też Podkarpacia po północny-wschód. Tymczasem druga strefa, tym razem z przelotnym deszczem, nadciągnie pod wieczór nad regiony północno-zachodnie. Pomiędzy tymi obszarami z opadami powinno być spokojnie, ale na słońce nie liczmy.
Najchłodniej tradycyjnie na południu Podkarpacia (rejon Krosna, Leska, Ustrzyk Dolnych i Sanoka) - od -3 do 0 stopni. W głębi Podkarpacia i na Podhalu około 1 stopnia ciepła, na wschodzie 2, w głębi kraju 3-5 do 6-8 st. C. nad morzem i w województwach zachodnich.
Wiatr wiać ma słabo i umiarkowanie, na Wybrzeżu mocniej, w porywach do 50-60 km/h.
MOKRA NOC
W nocy wciąż czeka nas dominacja zachmurzenia, ale wszędzie, oprócz regionów wschodnich, chmury okresami powinny się rozrywać. W całej Polsce towarzyszyć nam będą przelotne, początkowo na Roztoczu jeszcze ciągłe, opady o natężeniu słabym i umiarkowanym (2-6 mm): od Pomorza i Żuław po Dolny Śląsk i Opolszczyznę popada deszcz, w głębi kraju częściej deszcz ze śniegiem, a na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej, Podhalu i Podkarpaciu dominować ma śnieg.
Temperatura minimalna w nocy wyniesie od -2/0 stopni na południowym-wschodzie (gdzieniegdzie w Bieszczadach chłodniej, do -4), 1 stopień w centrum do 2-4 st. C. na zachodzie, Pomorzu, Kujawach i w rejonie Warszawy.
Wiatr powieje umiarkowanie i dość mocno, w porywach do 35-45 km/h, a w strefie brzegowej 45-65 km/h.
BOŻE NARODZENIE I DRUGI DZIEŃ ŚWIĄT
W Boże Narodzenie przed południem na wschodzie i w Małopolsce jeszcze odchodzące, przelotne opady deszczu, deszczu ze śniegiem i śniegu. Na tym jednak się nie skończy, ponieważ kolejny front nasunie się bardzo szybko nad regiony zachodnie i południowo-zachodnie, ale nieść ma jedynie deszcz. Poza tym na chwilę odpoczniemy od opadów i zobaczymy może nawet trochę słońca.
Popołudnie od Roztocza po mazurskie jeziora upłynie bez opadów, ale przejaśnień mimo to będzie jak na lekarstwo. Reszta kraju z całkowitym zachmurzeniem i z ciągłymi, frontowymi, umiarkowanymi opadami (5-10 mm/6h): z racji tego, iż front ściągnie do nas znacznie cieplejszą masę powietrza, w zasadzie popada tylko i wyłącznie deszcz, początkowo na wschodzie, w Małopolsce i na Górnym Śląsku również deszcz ze śniegiem i mokry śnieg.
Wczesnym popołudniem słupki rtęci pokażą od 0 stopni od Zakopanego po Krosno i Sanok, 1-3 w głębi kraju do 5-7 st. C. w województwach zachodnich i nad morzem. Nie będzie to jednak maksymalna temperatura tego dnia. Taką odnotujemy dopiero wieczorem, kiedy zmierzymy od 0 stopni na południu Małopolski i Podkarpacia, 1-3 na wschodzie i w Małopolsce, 4-5 w Polsce centralnej, 6-7 na Kujawach, Dolnym Śląsku i w rejonie Zatoki Gdańskiej do nawet 8-9 st. C. na północnym-zachodzie i krańcach zachodnich!
Wiatr umiarkowany, na Wybrzeżu wciąż silny, osiągający w porywach 40-60 km/h.
Drugi dzień świąt rozpoczniemy pochmurno, z prawdopodobieństwem słabej mżawki w całej Polsce. To będzie jednak przedsmak do bardzo dynamicznej aury, jaka czeka nas po południu i wieczorem, kiedy z północnego-zachodu na południowy-wschód schodzić zacznie następny front atmosferyczny, a z nim silne porywy wiatru i przelotne, ale ulewne opady deszczu. Z łatwością do końca dnia powinien on objąć cały nasz kraj.
Poniedziałek zapowiada się ekstremalnie ciepło, jak na końcówkę grudnia: wieścimy od 4-5 stopni u podnóża Tatr i Bieszczadów, 6-7 w regionach wschodnich, w Małopolsce i na Górnym Śląsku, 8-10 w centrum do 11 st. C. na południowym-zachodzie.
Wiatr w ciągu dnia umiarkowany, nad morzem mocny, do 70-80 km/h, ale pod koniec dnia jego prędkość zacznie systematycznie wzrastać. Już teraz ostrzegamy Państwa przed niebezpieczną wichurą, jaka może przetoczyć się nad Polską w nocy z poniedziałku na wtorek i we wtorek. Wstępne prognozy wskazują, iż nad samym morzem porywy wiatru mogą osiągać aż 100-120 km/h! Na północy 75-90 km/h, a w głębi kraju 60-75 km/h.
ZAKAZ KOPIOWANIA I ROZPOWSZECHNIANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY JEST ZABRONIONE.
Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej.
środa, 21 grudnia 2016
PROGNOZA POGODY NA CZWARTEK: OD ZACHODU WEJDZIE FRONT; TEMPERATURA WSZĘDZIE NA PLUSIE
Pogoda w dniu dzisiejszym na przeważającym obszarze RP była bardzo sympatyczna. Nie brakowało słońca i nie padało. Wyjątek stanowiły regiony północno-wschodnie, rejon Krakowa, a po południu też dzielnice zachodnie i północno-zachodnie, gdzie chmurzyło się, pojawiały się mgły, ale nie notowano żadnych opadów.
Jutro na zachodzie, południu i w centrum od rana do wieczora pogodnie i bez opadów. Gdzieniegdzie na Górnym Śląsku, Podkarpaciu, Lubelszczyźnie, Kielecczyźnie i w Małopolsce niebo będzie zupełnie bezchmurne. Tymczasem na zachodzie, Pomorzu i Kujawach od rana sporo chmur. Dodatkowo około południa od północnego-zachodu zaczną postępować niewielkie opady mżawki, deszczu albo deszczu ze śniegiem (1-3 mm).
Najcieplej na Dolnym Śląsku, Wybrzeżu i Podhalu - 5-6 stopni. W głębi kraju 2-4, a w dzielnicach wschodnich około 1 stopnia, choć na południu Podkarpacia będzie chłodniej - ok. -1/0 st. C.
Wiatr wiać ma słabo i umiarkowanie.
W NOCY SŁABO POPADA
W nocy pogodny pozostanie tylko południowy-wschód. Na pozostałym obszarze RP zachmurzenie duże i niewielkie opady deszczu, deszczu ze śniegiem albo mżawki postępujące z północnego-zachodu na południowy-wschód.
Temperatura minimalna w nocy wyniesie od -7/-5 stopni na Górnym Śląsku, w Małopolsce, na Podkarpaciu, Zamojszczyźnie i w Górach Świętokrzyskich, -4/-2 w centrum do 1-3 st. C. na Pomorzu, w Wielkopolsce i w północnej i środkowej części Ziemi Lubuskiej.
Wiatr powieje słabo, nad morzem mocniej, w porywach do 40-60 km/h.
KOLEJNE DNI
W kolejnych dniach nie mamy niestety szans na jakiś spektakularny powiew zimy. Wręcz przeciwnie - z każdym dniem będzie robiło się coraz cieplej! W piątek słupki rtęci pokażą od 1-3 stopni na wschodzie, południu i w centrum do 5-7 st. C. na Wybrzeżu i krańcach zachodnich, w Wigilię już od 1-3 stopni od Podlasia po Podkarpacie i Podhale (w Bieszczadach -1), 4-5 w centrum do 6-8 st. C. w województwach zachodnich, ale prawdziwe ciepło uderzy dopiero w święta, zwłaszcza w drugi dzień świąt. Na zachodzie, Pomorzu i Kujawach odnotujemy wtedy aż 10-12 stopni na plusie! Nawet na wschodzie będzie minimum 4-5 stopni, jedynie w Bieszczadach maksymalnie 2 st. C.
Jeśli chodzi o pogodę, to tu też nie mamy dobrych wiadomości - im bliżej świąt, tym gorsza. W piątek popada słabo i tylko lokalnie, w Wigilię od zachodu wejdzie już front z większą porcją opadów (przeważnie deszczu), a 25 i 26. grudnia już wszędzie dużo chmur, słońca niewiele, częste opady deszczu, a do tego wszystkiego dojdzie najprawdopodobniej silny wiatr, o którym więcej napiszemy w kolejnych artykułach, kiedy prognozy staną się już bardziej pewniejsze.
ZAKAZ KOPIOWANIA I ROZPOWSZECHNIANIA BEZ ZGODY ADMINISTRATORÓW STRONY JEST ZABRONIONE.
Wszelkie prawa do wykresów i opisów są własnością właścicieli bloga - kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części bez zgody administratorów to naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej.
Słowa kluczowe:
boże narodzenie,
chłodno,
chmury,
ciepło,
deszcz,
front,
grudzień,
mróz,
niż,
ochłodzenie,
ocieplenie,
pogoda,
słońce,
śnieg,
wigilia,
wyż,
zima,
zimno
Subskrybuj:
Posty (Atom)







